Dodaj do ulubionych

Korupcja zaczyna się w szkole

17.09.07, 10:30
Zauważyłam że w państwach gdzie w szkołach ostro traktuje się
uczniów którzy oszukują na klasówkach czy maturze bardzo ostro
(wydala się ze szkoły) korupcja w tych krajach jest ale w bardzo
małym stopniu. Natomiast u nas w kraju gdzie nauczyciele tolerują
ściąganie na klasówkach i egzaminach kprupcja jest w znaczącym
stopniu. To właśnie szkoła uczy nas kombinowania i oszukiwania co
później przenosi się na dorosłe życie. Dlatego też uważma że
zastrasznie społeczeństwa tak jak to robią Kaczyńscy i zamykania
wszytkich co słowem podpadli i szukenie na nich haków nic dorego
nieprzyniesie, wręcz spowoduje że bedzie to kraj w którym ludzie
będą zastraszeni. Korupcje można zwalczyć tylko poprzez solidną
reforme edukacji gdzie młodzież nie będzie przeładowana
niepotrzebnymi informacjami a za ściąganie uczeń powinien ponieść
solidną nauczke.
Obserwuj wątek
    • piwi77 Re: Korupcja zaczyna się w szkole 17.09.07, 10:36
      Ciekawe spostrzeżenie, choć może zamieniłeś skutki z przyczynami.
      Możliwe, że dzieciaki i młodzież kombinują w szkole, bo z domu
      wynoszą, że w dorosłym życiu wiedza nie przynosi należytych profitów.
      A zatem ściąganie i kupowanie egzaminów jest skutkiem ogólnego
      niedowartościowania zdobytej wiedzy i solidności.
    • Gość: Matylda Re: Korupcja zaczyna się w szkole IP: *.radom.pilicka.pl 17.09.07, 11:24
      Zwyczaj ściągania jest tak stary jak sama szkoła. W szkole toczy sie
      odwieczna walka między nauczycielami i uczniami, kto kogo
      przechytrzy. Jeżeli dzieciak sam osobiście sporządzi sobię ściągawkę
      i potem wspomoże się nią na klasówce to nie ma w tym nic złego.
      Przecież żeby napisać ściągę trzeba coś umieć. Inaczej przedstawia
      się sprawa kupowania egzaminów, promocji i lepszych ocen. To już
      jest nie tylko nieetyczne ale kryminogenne. To należy zlikwidować. I
      nie jest prawdą, że kto ściąga w podstawówce na klasówce z geografii
      w przyszłości kupi sobie maturę czy dyplom magisterski. Nie ten
      kaliber.
    • hypatia69 Re: Korupcja zaczyna się w szkole 17.09.07, 11:36
      A to co znowu? Całe zycie ściągałam, a do łba by mi nie przyszło,
      zeby dać łapówkę lekarzowi na ten przykład.
      Nie wiem, jak teraz wyglądają ściągi, ale ja robiłam takie
      maluteńkie tasiemce, które sie mieściły za paskiem od zegarka, albo
      szeroka obrączka i reba sie było nieźle nakombinować, żeby z tego
      skorzystać. Tylko idea nie polegała na skorzystaniu. Łatwiej było
      zapamietać skrtowe informacje ze ściagi niż 60 miliardów bzdurnych
      regułek z ksiażek i zeszytów.
      No i dwadzieściaparę lat temu łatwiej było zdać za koniaczek...
      Nawet biologicę jedna z podstawwki pamietam, jak na pierwszej lekcji
      wywoływała wszystkich potencjalnie przydatnych uczniów, którzy mieli
      rodziców w sklepach czy innych fajnych miejscach. Mnie jakoś nie
      wywołała, ciekawe czemu...;)))
    • Gość: Lena Re: Korupcja zaczyna się w szkole IP: *.jachpol.net 17.09.07, 11:52
      Dzieci przynoszą "zwyczaje" wyniesione z domu???? ... ktoś pisze.
      Nie, szkoła a dokładniej nauczycielki przekazują własne ...
      wymuszane korepetycje to jest HIT ostatnich 15 lat i utrzymuje się
      zdrowo, niestety ....
      • Gość: Matylda Re: Korupcja zaczyna się w szkole IP: *.radom.pilicka.pl 17.09.07, 14:09
        >wymuszane korepetycje to jest HIT ostatnich 15 lat i utrzymuje się
        zdrowo, niestety ....<

        Żeby to był hit ostatnich 15 lat! To też wynalazek stary jak szkoła.
        Już moja mama doświadczała tego na sobie a i ja pamiętam moje
        korepetycje w ósmej klasie, przed egzaminami do liceum. Pani od
        polskiego wybrala samych najlepszych uczniów, bo tak naprawdę nie
        musiala ich niczego douczać i zasugerowała, że materiał przed
        egzaminem koniecznie należy powtórzyć i trzeba wziąć ze trzydzieści
        godzin prywatnych lekcji. Chodziłam na te lekcje ja i koleżanki a
        żadna nie miała z polskiego poniżej 4. Po prostu, kończyła się
        podstawówka i pani swój haracz musiała ściągnąć.

        • Gość: Lena Re: Korupcja zaczyna się w szkole IP: *.jachpol.net 17.09.07, 15:27
          Wydawało mi się,że wcześniej tak nie było bo przez całe lata mojej
          edukacji z czymś takim się nie spotkałam. Nigdy nie korzystałam z
          korepetycji i nikt nigdy ich na mnie nie wymuszał. Spotkałm się z
          tym w szkole mojej córki i to w szkole podstawowej (państwowej) i
          śedniej (społecznej). O ile w społecznej załatwiliśmy to my, rodzice
          szybko o tyle w państwowej jest to nie do ukrócenia.
    • dyarnez Re: Korupcja zaczyna się w szkole 17.09.07, 11:53
      A dla mnie jest ciekawy Twój tok myślenia. Którzy to nauczyciele tolerują
      ściąganie na klasówkach ? Jak widzę to szkoła nauczyła Cię pisać i czytać,może i
      nawet liczyć-w to nie wnikam. A kombinowanie i oszukiwanie, to już chyba były
      zajęcia pozalekcyjne. I niech mi nikt nie mówi,że wszyscy co teraz siedzą w
      pudle za oszustwa to przez szkołę i Kaczyńskiego.
      • scubabe Re: Korupcja zaczyna się w szkole 17.09.07, 12:24
        Ależ ja nie twierdze że wszyscy co w szkole ściągali później kupują
        mature, ja tylko uważam ża szkoła jest zbyt mało konsekwętna jeśli
        chodzi o sciąganie, w krajach gdzie kapitalizmy jest zawansowany nie
        ma żadnego przyzwolenia na ściąganie, na studiach za ściąganie bez
        słowa wylatuje się i papiery już zapaskudzone, w naszym kraju co
        najwyżej zabiera się ściąge lub karze się pisać poprawke.
        Druga sprawa co innego pisać ściągi a co innego korzystać z nich
        później na egzaminie czy klasówce.
        • piwi77 Re: Korupcja zaczyna się w szkole 17.09.07, 12:32
          Pewnie chodzi Ci również o to, że w krajach wyżej rozwiniętych,
          również wśród uczniów nie ma przyzwolenia na ściąganie. Uczeń lepszy
          nie podpowie uczniowi słabszemu.
        • hypatia69 Re: Korupcja zaczyna się w szkole 17.09.07, 14:29
          Czyli teraz wychodzi, że korupcje mamy przez nauczycieli, tak? Jakis
          nowy "układ" czy coś? Moze faktycznie wartoby ich zlustrować... Tym
          razem na świadków biorąc uczniów, którzy bezkarnie ściągali... No,
          nie powiem, ciekawy pomysł...
          Szczególnie sugeruję dopilnować polonistów.
          • dyarnez Re: Korupcja zaczyna się w szkole 17.09.07, 14:35
            A co ? Z polonistami coś nie tego ?
            • hypatia69 Re: Korupcja zaczyna się w szkole 17.09.07, 19:39
              Nie dopilnowują! Półanalfabetów wypuszczają. Nawte ja zdałam maturę
              bez problemów, chociaż robię byki czasami okrutne! Jak myślisz,
              czemu?! A jedną to miałam taką, co mówiła "nie włańczaj światła" To
              to jest *tego*? Ją też ktoś poddawał egzaminom...
        • Gość: zdziwiony Re: Korupcja zaczyna się w szkole IP: *.hsd1.ma.comcast.net 17.09.07, 15:02
          Scubabe dobrze myslisz i nie musisz
          ulegac "prowokacja"(spychoterapi), przedstawicieli panstwowego
          szkolnictwa, ktorzy zawsze gdzies indziej widza wine. Najwygodniej
          im jest ja widziec u rodzicow, bo ci po calodziennej pracy nawet
          niemoga sie bronic. Niemaja na to czasu jak i na wychowywanie swoich
          dzieci. Oni je wogle widza moze 1 godzine dziennie. A w szkole
          spedzaja polowe dnia. Wiec tak naprwde to szkola je wychowuje.
          Dodajac do tego panstwowy program nauczania, uzyskujemy "panstwowe
          dziecko" a nie nasze.


          PS. W Chinach skazuje sie na kare smierci ok. 600 000 ludzi rocznie
          pracujacych na panstwowych posadach za lapownictwo. A ilu skazano w
          kraju twojego pobytu?
          • Gość: Lena Re: Korupcja zaczyna się w szkole IP: *.jachpol.net 17.09.07, 15:31
            Piszesz bzdury. Nie znam rodziców pracujących obydwoje na cały etat
            którzy widzą dziecko w domu może godzinę. To takie dywagacje
            niektóych "pedagogów". Pewnie,że część rodziców nie zajmuje się
            dziećmi tak jak powinna (nawet jeśli matka nie pracuje) ale
            o "wychowaniu szkolnym" nie pisz bredni. Podejrzewam,że nie masz
            dzieci w wieku szkolnym a temat znasz pobieżnie z prsy.
            • Gość: zdziwiony Re: Korupcja zaczyna się w szkole IP: *.hsd1.ma.comcast.net 17.09.07, 16:01
              W ostatnim swoim zdaniu nie watpliwie pytasz ile mam
              lat:"Podejrzewam,że nie masz
              > dzieci w wieku szkolnym a temat znasz pobieżnie z prsy."
              W kraju mojego pobytu, Polacy twierdza, ze jak przybyli wczesniej,
              to wiecej wiedz. Inny zapewnial mnie, ze ma wiecej ekspirjansu itd.
              Czy moze o to tobie chodzilo?


              To prawda, ze nie pracujace mamy sie nie zajmuja wychowaniem swoich
              dzieci, bo one sa w wiekrzosci w szkole lub na podobnych zajeciach.

              Prosze policz dzienny rozklad zajec dziecka na tym forum.
              Dziecko wychodzi do szkoly:.............
              Wraca:........
              Ile czasy zajmuje dziecku spedzanie czasu z rowiesnikami
              uczeszczajacymi do tej samej szkoly, czyli o podobnym
              wychowaniu:...........
              O ktorej chodza spac po opuszczenia internetu:......
              Ile czasu spia:.......

              • Gość: Lena Re: Korupcja zaczyna się w szkole IP: 80.48.96.* 17.09.07, 16:42
                Nie, nie pytam o twój wiek. Mając dziecko w wieku szkolnym możesz
                mieć równie dobrze +30 jak i +50. Posiadanie dzieci wiąże się z
                pewnmi obsewacjami "z życia" a nie wyłącznie z prasy.

                > To prawda, ze nie pracujace mamy sie nie zajmuja wychowaniem
                swoich
                > dzieci, bo one sa w wiekrzosci w szkole lub na podobnych zajeciach.

                To już piszesz jeszcze większe bzdury. Przynajmniej w Polsce matki
                dzieci w wieku szkolnym uczące się to zupełny wyjątek.

                Prosze policz dzienny rozklad zajec dziecka na tym forum.
                > Dziecko wychodzi do szkoly:.............
                > Wraca:........
                > Ile czasy zajmuje dziecku spedzanie czasu z rowiesnikami
                > uczeszczajacymi do tej samej szkoly, czyli o podobnym
                > wychowaniu:...........
                > O ktorej chodza spac po opuszczenia internetu:......
                > Ile czasu spia:.......

                Potrafiłam określić doskonale ile moje dziecko spędza czasu z
                rozdzicami (a ma dwoje rodziców) z każdym z osobna i z obojgiem na
                raz gdy dziecko chodziło do szkoły. W szkole podstawowej duzo więcej
                a w szkole średnie już mniej ale NIGDY nie była to godzina
                dziennie.A pracowaliśmy obydwoje z mężem.
                Patrząc na moich znajomych , rodzinę mogę powiedzieć to samo -
                rodzic zawsze ma więcej czasu dla dzicka ale nie zawsze chce mu się
                ten czas poświęcić.
                • Gość: zdziwiony Re: Korupcja zaczyna się w szkole IP: *.hsd1.ma.comcast.net 17.09.07, 17:03
                  Piszesz:
                  Nie, nie pytam o twój wiek. Mając dziecko w wieku szkolnym możesz
                  > mieć równie dobrze +30 jak i +50. Posiadanie dzieci wiąże się z
                  > pewnmi obsewacjami "z życia" a nie wyłącznie z prasy.
                  Jeszcze jedna obcja jest tutaj mozliwa. Moge wogle nie miec dzieci,
                  ale dobrze umiec matematyke i wiedziec, ze doba ma tylko 24 godziny.
                  Niechcesz zauwazyc (nie mozesz przyjac mozliwosci), ze jestes tylko
                  rodzicem swoich dzieci, ale tylko jak chodzi o wydatki z tym
                  zwiazane i niemasz prawie wogel wplywu na ich psychike. Oczywiscie,
                  masz prawo, zyc w zaprzeczaniu rzeczywistowci. Powodzenia.
                  • hypatia69 Re: Korupcja zaczyna się w szkole 17.09.07, 19:48
                    ???<wyjątkowo wielkie gały ze zdumenia>
                    "jestes tylko rodzicem swoich dzieci, ale tylko jak chodzi o wydatki
                    z tym zwiazane i niemasz prawie wogel wplywu na ich psychike." Że
                    jak?! Czyli jak dziecko spędza pół dnia w szkole, a resztę częściowo
                    na podwórku, a częściowo w domu z rodzicami, to wychowuje je głównie
                    szkoła, a częściowo kumple z podwórka? Nie wiem, w jakim buszu sie
                    chowałeś, czy sekcie raczej, ale bredzisz, jak potłuczony. Szkoła
                    jest od przekazywania wiedzy. Wychowuja rodzice. Najwiekszy wpływ
                    wychowawczy wywiera się na dzieci do trzeciego roku życia, a wtedy
                    zazwyczaj są z matką w domu. Chyba faktycznie nie masz dzieci. I
                    pojęcia o czym piszesz. Nihil novi. Matematyka sie w życiu nie
                    sprawdza.
                  • Gość: Lena Re: Korupcja zaczyna się w szkole IP: *.jachpol.net 17.09.07, 22:13
                    Przypuszczam,że ta ostatnia opcja - nie posiadasz dzieci - jest
                    jedyną mozliwą. W przeciwnym razie nie pisałbyś takich głupot.
                    Chyba,ze masz specyficzny model wychowania wyniesiony z domu -
                    dziecko do żłobka (potem do przedszkola, następnie do szkół), starzy
                    do roboty, po robocie ojciec z kumplami na piwo, matka na shopping,
                    wieczorem wpadają, odgrzewają puszki by dziecko zjadło
                    coś "domowego", potem przed TV i spać. A dziecko -najpierw jakaś
                    opieunka po przyjściu z przedszkola czy szkoły, potem dla starszego
                    już luz bez starych, potem koledzy na podwórku, po przyjściu starych
                    do domu trzeba zasiąść przed komputer niech widzą,że się uczy i spać
                    Wtedy dobra ma 24 godziny rzeczywiście zbyt krótkie na kontakt z
                    dzieckiem. I nic tu po matematyce jak się starym nie chce.
                    Współczuję.
                    • Gość: zdziwiony Re: Korupcja zaczyna się w szkole IP: *.hsd1.ma.comcast.net 18.09.07, 09:35
                      No wlasnie, dzieje sie jak piszesz. Ale myslalem,ze mnie opieprzysz,
                      ze ja niemam doswiadczenia z dziecmi, a tu o wychowaniu dzieci
                      zajmuje glos. Hahahaha. No ale sie nie zlapalas, Gratutuje. Prawde
                      piszac, chcialem tobie wytknac tych nie doswiadczonych mlodych
                      nauczycieli bez swoich dzieci, ktorzy wychowuja/ucza w szkolach i
                      wciskaja im swoje lub panstwowe poglady. Ale pewnie to juz nastepnym
                      razem. Pozdrawiam.
                      • Gość: Lena Re: Korupcja zaczyna się w szkole IP: 80.48.96.* 18.09.07, 10:57
                        A dalczego nauczyciel musiałby mieć dzieci by uczyć lub wychowywać
                        inne? Czy lekarz musi chorować na chorobę któą leczy? Psycholog musi
                        mieć problemy o których rozmawia z pacjentami? Ludzie którzy
                        wykonują pewną pracę zawodowo muszą mieć zawodowe do niej
                        przygotowanie a nie osobiste doświadczenia.
          • leftt Re: Korupcja zaczyna się w szkole 17.09.07, 22:22

            Gość portalu: zdziwiony napisał(a):

            PS. W Chinach skazuje sie na kare smierci ok. 600 000 ludzi rocznie
            > pracujacych na panstwowych posadach za lapownictwo. A ilu skazano
            w
            > kraju twojego pobytu?

            Co ty pierdzielisz?!
    • truten.zenobi wszystko zaczyna się w szkole i dlatego należy... 18.09.07, 09:57
      dbać o edukację młodzieży.

      po stanie naszyych szkól najlepiej widać jak wszystkim (a przede
      wszystkim politykom) zależy na tym kraju...
    • chwila.pl Poziom merytoryczny nauczycieli 18.09.07, 10:29
      Wszystkie poruszane tu problemy są niestety rzeczywistością w naszym
      szkolnictwie. Dorzucam jeszcze jeden problem. Niski, a czasami bardzo niski
      poziom merytoryczny nauczycieli. Przykładów mogłabym podać tu bardzo wiele, ale
      nie chcąc nikogo zanudzać, podam jeden. Nauczycielka matematyki mego syna, w V
      klasie szkoły podstawowej nie radziła sobie z materiałem. Miała tzw gotowce,
      czyli rozwiązania wszystkich zadań ze Zbioru Zadań dla kl. V i jakiekolwiek inne
      rozwiązanie zadania, prowadzące do prawidłowego wyniku, traktowała jako błędne.
      Jeszcze we wrześniu, syn przyniósł klasówkę z matematyki do podpisu przez
      rodziców. Dostał 3=. Obejrzałam sobie ją dokładnie. Za pisanie, jak kura
      pazurem, sama dałabym mu pałę, ale nie to jest w matmie najważniejsze. Otóż,
      jedno zadanie zrypał, natomiast trzy pozostałe rozwiązał dobrze. Zdaniem
      nauczycielki było odwrotnie. Korzystając z okazji, podczas wywiadówki, udałam
      się do tej pani, i z uśmiechem numer siedem na ustach, próbowałam wyjaśnić
      sprawę. W miłej atmosferze, ustaliłyśmy, że rzeczywiście, przy takich bazgrołach
      można popełnić błąd w ocenie. Jakiż był efekt tego spotkania? Pani nie oddawała
      już więcej klasówek do podpisu rodzicom, z każdej klasówki syn dostawał 5 (!), a
      ja uczyłam syna matematyki w domu.
      • piwi77 Re: Poziom merytoryczny nauczycieli 18.09.07, 11:34
        Pełno jest takich pseudo-nauczycieli i żeby gnoja nie urazić (chodzi
        o dziecko, będzie się mścił) trzeba lukrować każde zdanie w rozmowie
        z nim, obrzydliwość.
    • matylda1001 Re: Korupcja zaczyna się w szkole 18.09.07, 14:35
      Chyba najgorzej uczonym przedmiotem w szkołach jest chemia.
      Dzieci/młodzież chemii nie znoszą wręcz obsesyjnie, nienawidzą
      nauczycieli tego przedmiotu (proszę nie dzgać mnie w oczy wyjątkami
      bo istniuniu takowych nie przeczę). Zastanawialam się wiele razy
      dlaczego tak się dzieje i częściową odpowiedz sobie dałam. Przykład?
      Kilka lat temu w maturalnej klasie mojej corki młodzież miała
      wielkie plany. Wybierali się a to na medycynę, a to na prawo, a to
      na cybernetykę albo archeologię. Składając dokumenty na te uczelnie,
      wiedząc, że szanse mają marne (jako słabi uczniowie) składali
      dokumenty również na miejscowy, nauczycielski wydział chemii gdzie
      nie dostałby się tylko ten, kto by dokumentów nie złożył. Takie
      wyjście awaryjne. Życie szybko zweryfikowało plany i młodzież ta
      wylądowała na...chemii, której przez całe życie szczerze
      nienawidzili, nie umieli i nie chcieliby nigdy dalej zgłębiać tej
      dziedziny nauki. Zakładając, że 1/3 tych nieszczęśników odpadnie,
      zakładając, że 1/3 chemię polubi to jeszcze zostanie 1/3, która ani
      nie polubi ani się nie nauczy ale za to będzie tej chemii w
      przyszłości uczyć innych. Zasili szeregi znienawidzonych
      nauczycieli, sfrustrowanych, przymuszanych przez życie do robienia
      tego, czego nie chcieliby robić. Chyba nie ma innego przedmiotu
      gdzie nauczyciele trafialiby do zawodu w podobny sposób.
      • Gość: Lena Re: Korupcja zaczyna się w szkole IP: 80.48.96.* 18.09.07, 15:25
        Nieprawda, że najgorzej uczonym przedmiotem jest chemia :)Chemie by
        uczyć trzeba skończ6ć bez względu na to czy się ją lubiło czy nie.
        Najgorzej uczonym przedmiotem jest fizyka. Często matematyczce jako
        dodatkowy przedmiot wciska się fiykę bo niby mają być "pokrewne" :
        ( .
    • zdobyslaw Re: Korupcja zaczyna się w szkole 18.09.07, 17:22
      Zauważyłam że w państwach gdzie w szkołach ostro traktuje się
      > uczniów którzy oszukują na klasówkach czy maturze bardzo ostro
      > (wydala się ze szkoły) korupcja w tych krajach jest ale w bardzo
      > małym stopniu.

      Jakie kraje miałaś na myśli? Bo jeżeli USA to musisz wiedzieć, że u
      nich nie wymaga się od ucznia wkucia na pamięć całej encyklopedii,
      materiał jest okrojony. Stąd mogą sobie pozwolić na nie ściąganie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka