stanislaw.jordan
08.10.07, 07:54
Ochote do gry przejawiaja ci ktorzy nie potrafia obslugiwac kompów, a brak
ochoty ci ktorzy nie znaja sie na biznesie. W sumie to jak w tenisie - kazdy
placi za polowe kortu, a chodzi zeby sobie pograc a nie latac za pilkami ktore
leza na aucie (czy grajac w pilke macie juz kogos do latania za pilkami - kto
u was biega za pilka gdy nie przeleci przez siatke (zwykle bramkarz chyba) a
kto gdy przeleci przez plot (tu juz pewnie ten kto wybije). Dlaczego polscy
informatycy nie maja luzu - albo nie umia programowac albo nie umieja
rozrabiac, a najgorsi sa ci co ani rozrabiac ani programowac ale zwykle maja
kogos (w rodzinie) co mial kompa wczesniej niz on i kogos w pracy kto jest
'programista' - potrzebuja kogos znajomego i widownie zeby zachowywac sie
infantylnie - bez osoby znajomemj albo widowni 'milczkiem wyprozniaja kondel'
- czy jeszcze polscy informatycy sami skladaja swoje kompy (skladac samochod
dla siebie to prawdziwa zadkosc ale sie zdarza) i ile godzin (wzorem
koniecznych z formalnego punktu do przystapienia do egzanminu na prawo jazdy)
sami sie decydujemy na nauke obslugi kompa. Czy macie juz tak ze jak komp wam
siadzie to szef serwisu zaalokuje (przypomocy softu) osobe ktora sprawdzi
prady na intrfejsach i dane na interfejsach a wy dostaniecie kompa
zastepczego? I dla kogo sa kafejki - statystycznie - dla tych co nie chca miec
neta w domu (bo firewall, anywir, spyaware, adaware) czy dla tych co nie moga
miec w domu - sadzac po odmalowujacej sie arogancji gdy uruchomiaja firefoxa
to nie wiadomo (a nie sprawdzaja czy ustawienia sa zgodne z zalecanymi przez
ich bank) - mi sie osobiscie chce smiac gdy czyjs program - oskomplikowaniu
mniejszym niz firefox - zajmuje wiecej pamieci po uruchomieniu niz firefox.