Rozłączone rodziny emigrantów

16.10.07, 08:49
Pytanie do emigrantów: co z Waszymi dziećmi? Zabraliście je ze sobą? Czy
podjęliście trudną decyzję i zostały w Polsce pod opieką dziadków,
rodziny?Jakie macie relacje?Pogorszyły się ze względu na rozłąkę? Chcecie
wrócić do Polski czy ich sprowadzić do siebie?
Czy w ogóle istnieje zjawisko rozłączonych rodzin?
Pytanie do tych co zostali w kraju: znacie takie przypadki, że ktoś znajomy, z
rodziny opiekuje się dziećmi, których rodzice wyjechali za chlebem? Jak sobie
radzą?
    • moniczkka21 Re: Rozłączone rodziny emigrantów 16.10.07, 19:19
      Moja przyjaciolka musiala sie opiekowac dziadkami przez okolo 10
      lat, po wyjezdzie jej mamy do USA. W tym czasie skonczyla studia,
      ale opieka nad dziadkami przeszkadzala jej w zyciu prywatnym, oboje
      maja okolo 85lat. Od kilku miesiecy mieszka z mama, w koncu udalo
      jej sie dostac wize na 6 miesiecy.Bardzo za soba tesknily. Prawie
      codziennie wisialy na skypie i wysylaly sobie
      paczki.Najprawdopodoniej zostanie tam na zawsze i jak na razie na
      czarno.Co do dziadkow, w koncu zajely sie nimi corki, ktore
      mieszkaly w tym samym miescie.
      • gazella83 Re: Rozłączone rodziny emigrantów 17.10.07, 11:24
        Dzięki za odpowiedz ale miałam na msyli nastoletnie dzieci, które zostały w
        kraju bo ich rodzice po rozszerzeniu UE wyjechali za chlebem
    • matylda1001 Re: Rozłączone rodziny emigrantów 17.10.07, 11:36
      Zięć sąsiadki od kilku lat jest we Francji a córka pojechała tam
      prawie rok temu. Sąsiadka opiekuje się ich synami w wieku 11 i 14
      lat. Właśnie wczoraj z płaczem pytała mnie co powinna zrobić bo
      wnusie palą papierosy a pan z pobliskiego kiosku sprzedaje im
      papierosy na sztuki. Z obserwacji wynika, że dzieci są trudne i
      babcia zupełnie sobie z nimi nie radzi. Sąsiadka prosi córkę żeby
      wracała albo zabrała chłopców do Francji ale ona nie wróci bo tam
      dobrze zarabia a dzieci nie weżmie bo tu chodzą do szkoły.
      • gazella83 Re: Rozłączone rodziny emigrantów 18.10.07, 10:51
        i to jest dramat.
        Trudno ocenic czyja wina i kogo bardziej zal: babci czy dzieci
    • han-nah Re: Rozłączone rodziny emigrantów 18.10.07, 15:29
      Ja bylam takim dzieckiem. Mama wyjechala za chlebem i zostawila nas pod opieka
      kolezanki. Dopiero teraz z perspektywy osoby doroslej zaczynam rozumiec jak to
      sie na mnie odbilo. Narkotyki, alkohol, imprezy, wagarowanie, fajki. Nie latwo
      sie z tego bylo otrzasnac. Nie polecam takiego rozwiazania, chyba ze nie ma
      innego wyjscia.
    • gazella83 Re: Rozłączone rodziny emigrantów 19.10.07, 17:10
      jak wyżej
Pełna wersja