Dodaj do ulubionych

Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku

14.11.07, 22:41
W wielu nierozwiniętych krajach legalizuje sie związki lub małżeństwa
homoseksualne, a w Szwecji małżeństwa miedzy osobami tej samej płci zawiera
sie w kościele. Ktoś napisał tu na forum, ze nie świadczy to o rozwoju tylko o
upadku. Zgadzam sie! Swiadczy to o upadku chamstwa, niesprawiedliwości i
dyskryminacji. Tak samo było jak zniesiono niewolnictwo, i potem kiedy
przyznano kobietom prawa wyborcze - tez był to upadek wielowiekowego chamstwa,
niesprawiedliwości i dyskryminacji. Dziś możemy sie tylko dziwić, ze kiedyś
istniała taka niesprawiedliwość, tak jak za parę lat będą sie wszyscy dziwić,
ze można było wcześniej dyskryminować Bogu ducha winnych homoseksualistów.
Obserwuj wątek
    • idioty Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 14.11.07, 23:24
      Jak już skończysz spamować na tym forum będzie to oznaczało, że właśnie padł
      ostatni bastion kretynizmu w najgorszym wydaniu: homo-kretynizmu.
    • daria45-net Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 15.11.07, 04:43
      autenty napisał:

      > W wielu nierozwiniętych krajach legalizuje sie związki lub
      małżeństwa
      > homoseksualne, a w Szwecji małżeństwa miedzy osobami tej samej
      płci zawiera
      > sie w kościele. Ktoś napisał tu na forum, ze nie świadczy to o
      rozwoju tylko o
      > upadku. Zgadzam sie! Swiadczy to o upadku chamstwa,
      niesprawiedliwości i
      > dyskryminacji. Tak samo było jak zniesiono niewolnictwo, i potem
      kiedy
      > przyznano kobietom prawa wyborcze - tez był to upadek
      wielowiekowego chamstwa,
      > niesprawiedliwości i dyskryminacji. Dziś możemy sie tylko dziwić,
      ze kiedyś
      > istniała taka niesprawiedliwość, tak jak za parę lat będą sie
      wszyscy dziwić,
      > ze można było wcześniej dyskryminować Bogu ducha winnych
      homoseksualistów.



      Ty Boga zostaw w spokoju. poczytaj Biblie co Bog mowi o pedalach.
      Nigdy nie wejda do Krolestwa Niebieskiego.
      • fitpink ci co nie kochaja blizniego takze nie wejda... 15.11.07, 14:42
        ... pomijam fakt ze twoja religia nie jest jedyna a juz napewno nie
        najwazniejsza na swiecie... :) Ciesz sie zyciem i nie truj innym a bedziesz
        szczesliwsza...
      • Gość: P.S.J. Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku IP: *.sferia.net 15.11.07, 15:55
        Ale mogą wejść w bliźniego swego. Ludowa mądrość mówi: "Lepszy ptaszek w garści,
        niż kanarek na dachu", a ludowe przysłowie zawsze prawdę powie.
      • hypatia69 Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 15.11.07, 19:35
        "poczytaj Biblie co Bog mowi o pedalach." A w Biblii jest coś o
        pedałach? Poproszę o stosowny cytat.
        [Nawiasem mówiąc ciekawa forma słowna jak na chrześcijankę...]
        • daria45-net Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 16.11.07, 02:01
          hypatia69 napisała:

          > "poczytaj Biblie co Bog mowi o pedalach." A w Biblii jest coś o
          > pedałach? Poproszę o stosowny cytat.
          > [Nawiasem mówiąc ciekawa forma słowna jak na chrześcijankę...]


          A poszukaj ty sobie sam. Nie zaszkodzi ci przeczytac Pismo Swiete.
          Moze sie czegos dowiesz i nauczysz.
          • hypatia69 Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 16.11.07, 07:28
            "A poszukaj ty sobie sam" Nie mogę, choćbym nie wiem, jak chciał.
            "Nie zaszkodzi ci przeczytac Pismo Swiete" Biblię czytałem sobie,
            może wyrywkowo, ale nigdzie tam nie natknąłem sie na słowo "pedał".
            Mozesz je zdefiniować?
            "Moze sie czegos dowiesz i nauczysz." Ale mam nadzieję, ze ne nauczę
            sie fanatyzmu i chamstwa? Bo zdaje sie, ze Jahwe zesłał Syna nie po
            to, żeby krzewić homofobię, tylko miłość...
            Nie sądzisz, ty chodzący katechizmie?
            • mg2005 Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 16.11.07, 16:52
              hypatia69 napisała:

              > Bo zdaje sie, ze Jahwe zesłał Syna nie po
              > to, żeby krzewić homofobię, tylko miłość...


              Miłość i Prawdę (że pederastia to dewiacja i grzech:))
              • hypatia69 Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 16.11.07, 23:09
                "pederastia to dewiacja i grzech:)" Po raz kolejny poproszę o
                stosowny cytat. Tym razem Ciebie, drogi Mg, albowiem koleżanka,
                widać, odporna na prośby...
      • nessie-jp Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 15.11.07, 19:42
        > Ty Boga zostaw w spokoju. poczytaj Biblie co Bog mowi o pedalach.

        Czy mówi coś gorszego, niż o obżartuchach, fałszywych pobożnisiach, ludziach
        skorych do gniewu, leniuchach i chciwcach? Oj, chyba jednak najpierw należałoby
        odmówić prawa do małżeństwa wszystkim wyżej wymienionym, a w ogóle najlepiej
        tym, którzy trwają w jednym z grzechów głównych (dla ułatwienia: seks do nich
        nie należy, chyba że z cudzą żoną).


        > Nigdy nie wejda do Krolestwa Niebieskiego.

        Nie pomyliło ci się z bogaczami, zawistnikami, itepe? Nie przypominam sobie
        żadnej przypowieści o treści "prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne,
        niżli gej wejdzie do królestwa niebieskiego".
    • fitpink zgadzam sie.. :) 15.11.07, 14:44
      Nie ma nic zlego w milosci dwoja doroslych ludzi.. A milosc jest pelna wtedy gdy
      nie musi sie ukrywac... Pary gejowskie wpolsce powinny coraz czesciej wychodzic
      na ulice i cieszyc sie zyciem... NIKT WAM NIE MOZE TEGO ZABRONIC!!!
      • beretelwi Re: zgadzam sie.. :) 15.11.07, 14:47
        > Nie ma nic zlego w milosci dwoja doroslych ludzi..

        owszem, w końcu muszą jakoś związać KONIEC z KOŃCEM....
        ;)))
      • qqazz Re: zgadzam sie.. :) 15.11.07, 20:13
        fitpink napisał:
        Pary gejowskie wpolsce powinny coraz czesciej wychodzic
        > na ulice i cieszyc sie zyciem... NIKT WAM NIE MOZE TEGO ZABRONIC!!!

        A ktos im zabrania wychodzic na ulice?



        pozdrawiam
        • Gość: kati Re: zgadzam sie.. :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 21:50
          Serio nie rozumiesz czy tylko rżniesz głupa? To chyba oczywiste, ze
          w Polsce widok całujących sie publicznie osób tej samej płci wzbudza
          takie reakcje otoczenia, ze mało która homo-para decyduje sie
          ujawniac. Co z tego, ze formalnego zakazu nie ma skoro praktycznie
          on funcjonuje? No a skoro para hetero może się publicznie migdalic i
          nikt im złego słowa nie powie, to jest to faktyczna (choć
          pozaprawna) dyskryminacja ludzi homo. Wiem, ze bardzo nie chcesz
          przyjąć tego do wiadomości, ale prawdy tym zaprzeczaniem nie
          zmienisz. To są sprawy oczywiste, poza dyskusją.
          • qqazz Re: zgadzam sie.. :) 15.11.07, 22:21
            Takie są w tym kraju obyczaje i skoro tutaj mieszkasz to powiniene(a)ś je
            szanować nie my je wymśliliśmy i ustaliliśmy tylko one sie kształtowały przez
            wieki i nikt nie ma prawa na siłę ich zmieniać z dnia na dzień, migdaląca sie
            para hetero też bywa gorsząca, nikt nikomu pod pościel tutaj nie zagląda ale są
            pewne granice tego co można robić publicznie, to też są sprawy oczywiste poza
            dyskusją.

            Tak na marginesie dodam ze mam grupke znajomych którzy podobnie jak ty
            podchodzili do tych spraw do czasu gdy bedac z małymi dziećmi nad wodą chcąc
            niechcąc napotkali tam parkę homo która, wedle tego co mówili, migdaliła się
            publicznie lepiej niz na niejednym erotyku i od tego czasu wyznają zasadę homo
            tak byle dalej ode mnie i takie jest podejscie wiekszości społeczeństwa które
            zasadniczo nic do homoseksualistów nie ma, ale nie życzy sobie ich publicznego
            migdalenia w swoim towarzystwie, podoba ci sie to czy nie ale powiniene(a)ś to
            uszanować.




            pozdrawiam
          • daria45-net Re: zgadzam sie.. :) 16.11.07, 02:05
            Gość portalu: kati napisał(a):

            > Serio nie rozumiesz czy tylko rżniesz głupa? To chyba oczywiste,
            ze
            > w Polsce widok całujących sie publicznie osób tej samej płci
            wzbudza
            > takie reakcje otoczenia, ze mało która homo-para decyduje sie
            > ujawniac. Co z tego, ze formalnego zakazu nie ma skoro praktycznie
            > on funcjonuje? No a skoro para hetero może się publicznie migdalic
            i
            > nikt im złego słowa nie powie, to jest to faktyczna (choć
            > pozaprawna) dyskryminacja ludzi homo. Wiem, ze bardzo nie chcesz
            > przyjąć tego do wiadomości, ale prawdy tym zaprzeczaniem nie
            > zmienisz. To są sprawy oczywiste, poza dyskusją.



            To juz pedaly bez publicznego lizania nie moga sie obejsc?
            pewnie, ze wstretnie to wyglada jak wasaty pedal wciska drugiemu
            wachalowi swoje wachy do jamy ustnej.
            • hypatia69 Re: zgadzam sie.. :) 16.11.07, 07:32
              "To juz pedaly bez publicznego lizania nie moga sie obejsc? pewnie,
              ze wstretnie to wyglada jak wasaty pedal wciska drugiemu wachalowi
              swoje wachy do jamy ustnej."
              Klasa!!! Zdecydowanie piękniej wygląda, jak sie part heteroseksualne
              ocerają publicznie o siebie genitaliami... Czy młodzi
              heteroseksualni [a nierzadko głęboko religini] nie mogą sie obejść
              bez obściskiwania sie na przystankach? Mnie to na ten przykład
              mierzi, chociaż preferencje mam zdeecydowanie zbliżone...
              • mg2005 Re: zgadzam sie.. :) 16.11.07, 16:49
                hypatia69 napisała:

                > jak sie part heteroseksualne
                > ocerają publicznie o siebie genitaliami...

                To też powinno być karane - jako zachowanie nieobyczajne.

                • hypatia69 Re: zgadzam sie.. :) 16.11.07, 23:40
                  Nie chodzi o karalność. Tylko o publiczne przyzwolenie. Takie
                  twardogłowe mamuty jak koleżanka Daria z chęcią przyzwolą, żeby
                  młodzież heteroseksualna się giemziła po krzakach, ale już
                  homoseksualiści, choćby trzymający sie za ręce, budzą jej żywiołowy
                  sprzeciw...
            • kicior99 Re: zgadzam sie.. :) 16.11.07, 12:33
              fajna ta twoja miłość bliźniego oparta na biblii. Kiedy napiszesz coś, co cię
              nie skompromituje?
            • Gość: ksiądz Re: zgadzam sie.. :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 03:43
              Zamknij ten parchaty ryj nawiedzona bigotko. Jak cie ten twój bóg strzeli między
              oczy za nierozumienie jego bajek, to nakryjesz się swymi krzywimi nogami.
              • daria45-net Re: zgadzam sie.. :) 17.11.07, 05:07
                Gość portalu: ksiądz napisał(a):

                > Zamknij ten parchaty ryj nawiedzona bigotko. Jak cie ten twój bóg
                strzeli międz
                > y
                > oczy za nierozumienie jego bajek, to nakryjesz się swymi krzywimi
                nogami.



                No widzisz obmierzly, znienawidzony pedale nie przyjmujesz faktow
                do wiadomosci. Nie doczekanie wasze pedalskie byscie mieli spoleczna
                akceptacje.
                • Gość: ksiądz dobrodziej Re: zgadzam sie.. :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 09:48
                  Widzisz parchata dewotko, cały problem także w tym, że nie jestem - jak to
                  subtelnie ujmujesz - pedałem. Więc twoje uwagi do mnie jak kulą w płot.

                  Idź się pomódl, może ten bucek od bajek o tworzeniu świata w 6 dni ci wybaczy,
                  bo nie szanujesz innych ludzi a używasz wiary jako oręża w walce z nimi.

                  Głupia c*po.
                  • alicjasz0 Re: 17.11.07, 13:40
                    Księże dobrodzieju co prawda nie mnie nazwałeś głupią c*, ale jestem
                    pewna, że nazwał byś tak każdego kto się z tobą nie zgadza a jest
                    płci żeńskiej, bo osły twojego pokroju nie umiejąc argumentować więc
                    plują się w chamski sposób. Wypowiedzi na temat szacunku do ludzi w
                    twoich ustach brzmią jak gadanie ślepego o kolorach. A jeżeli idzie
                    o twój stosunek do Boga, to faktycznie możesz być zdegustowany i
                    zachowywać się agresywnie, bo jakoś nie udałeś się Stwórcy. Oj,
                    biedny ty biedny, ale za to jaki głupi, aż podziw bierze dla takiej
                    głupoty i tego się trzymaj.
                    • Gość: ksiądz dobrodziej Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 01:40
                      Skoro cię nie nazwałem "głupią c**ą", to po co jęczysz? O szacunku do ludzi
                      moglibyśmy zaś mówić wtedy, gdyby twoja koleżanka z kółka różańcowego
                      powstrzymała się od używania pejoratywnych określeń wobec osób orientacji
                      homoseksualnej i nie nazywała ich pedałami, ale po prostu - homoseksualistami
                      albo gejami.

                      Te wycieczki ad pesonam ku mej skromnej osobie wsadź sobie w buty.
                      • daria45-net Re: 18.11.07, 05:54
                        Gość portalu: ksiądz dobrodziej napisał(a):

                        > Skoro cię nie nazwałem "głupią c**ą", to po co jęczysz? O szacunku
                        do ludzi
                        > moglibyśmy zaś mówić wtedy, gdyby twoja koleżanka z kółka
                        różańcowego
                        > powstrzymała się od używania pejoratywnych określeń wobec osób
                        orientacji
                        > homoseksualnej i nie nazywała ich pedałami, ale po prostu -
                        homoseksualistami
                        > albo gejami.
                        >
                        > Te wycieczki ad pesonam ku mej skromnej osobie wsadź sobie w buty.


                        Jestem 100% pewna, ze jestes jednak pedalem.
                        Nazwa pedal jest bardzo stara i nie ma powodu by ja zmieniac. Jak
                        zwal tak zwal to zboczenie jest ohydne i nie do zaakceptowania dla
                        normalnego czlowieka.
                        • alicjasz0 Re: 19.11.07, 14:59
                          daria45-net

                          > Jestem 100% pewna, ze jestes jednak pedalem.
                          > Nazwa pedal jest bardzo stara i nie ma powodu by ja zmieniac. Jak
                          > zwal tak zwal to zboczenie jest ohydne i nie do zaakceptowania dla
                          > normalnego czlowieka.

                          Nie mam specjalnej ochoty bronić księdza dobrodzieja, ale ty nie też
                          jesteś w porządku. Nie nazywaj homoseksualizmu zboczeniem i nie mów,
                          że dla normalnego człowieka jest to nie do zaakceptowania. Ja uważam
                          się za normalną i spokojnie mogę szanować każdego geja, który nie
                          epatuje mnie swoją seksualnością i nie zachowuje się obscenicznie.
                          Kościół też nie potępia homoseksualistów a jedynie odrzuca ich
                          praktyki seksualne uważając je za grzeszne. Tak samo zresztą
                          traktuje stosunki przed ślubem, czy cudzołóstwo, ale tym jakoś
                          wojujący o czystość katolicy się nie przejmują. To tyle w
                          odniesieniu do twojego postu z przytoczonym wersetem z Bibli.

    • Gość: ferment Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku IP: *.chello.pl 15.11.07, 15:50
      > tak jak za parę lat będą sie wszyscy dziwić,
      > ze można było wcześniej dyskryminować Bogu ducha winnych homoseksualistów.<

      To można dyskryminować Teraz? Czy, że już kiedyś można było?
      Co to jest ta dyskryminacja, czy też, czym była?
      Ja już się dziwię. To, co poszesz powoduje moje zdziwienie.
      Taki jestem zadziwiony. Wyznaję.
    • mg2005 Nudny jesteś... 15.11.07, 22:31
      Chyba bardzo cierpisz z powodu swojej dewiacji...
      Gdy brak ci argumentów w jednym wątku - tworzysz następny... :)
      • nelsonek Re: Nudny jesteś... 15.11.07, 22:36
        Typowy troll z tego Autentego.
        • alicjasz0 Re: 15.11.07, 23:24
          Czy się komu to podoba, czy nie śluby są związane z religią a
          religia nie popiera tego co niezgodne z naturą. Nic nie mam do
          wszelkiej maści homo i zupełnie nie intersuje mnie, co kto robi pod
          kołdrą, ale nie zgadzam się z dążeniami aktywistów gejowskich aby
          społeczeństwo działało wbrew sobie i gloryfikowało ich styl życia.
          Uważam, że od strony cywilno-prawnej powinno się unormować te
          sprawy, ale nie można nazywać tego ślubem. Nie zgodziłabym się
          jednak na adopcję dzieci, ponieważ nie można na dzieciach robić
          eksperymentów socjalno-psychologicznych. Wojujący homoseksualiści są
          tak samo wkurzający jak agresywne feministki z przerostem ambicji i
          nawiedzone babcie od ojca Rydzyka. Boga i religii nie mieszałabym w
          te sprawy, bo religia opiera się na dogmatach i wszelki relatywizm
          nie ma tu zastosowania.
          • hypatia69 Re: 15.11.07, 23:45
            "śluby są związane z religią" Zwłaszcza śluby ateistów w USC...
            "gloryfikowało ich styl życia" Gdzie tu jest o gloryfikacji?
            "Boga i religii nie mieszałabym w te sprawy" To co z tymi ślubami,
            mówiłaś?
            • alicjasz0 Re: 16.11.07, 19:35
              hypatia69 ja będę się jednak upierała, że ślub to związek dwóch
              osób przeciwnej płci. To, że są śluby cywilne nie zaburza ideii jaka
              leży u podstaw związku między kobietą i mężczyzną. Nie mam też nic
              przeciwko temu żeby prawnie usankcjonować związek dwóch
              homoseksualnych osób, ale nie podoba mi się zawłaszczanie do tego
              nazwy "ślub". Homoseksualiści to inteligentni ludzie niech sobie coś
              wymyślą. To, że w Szwecji są śluby homoseksualistów w kościołach nie
              jest dla mnie żadnym argumentem, że powinny być też w Polsce. Na
              świecie robi się wiele różnych dziwnych a czasami głupich rzeczy,
              ale nie ma powodu abyśmy je ślepo odwzorowywali.
              • hypatia69 Re: 16.11.07, 23:49
                Guzik mnie obchodzi, co jest w Szwecji. Nie planuję nawet wycieczki
                w tamtym kierunku. Ślub cywilny to ślub cywilny: przysięga,
                ślubowanie. I tyle. A kto co i komu ślubuje, to sprawa drugorzędna.
                Aczkolwiek za nazewnitwo umierać nie zamierzam.
                "Homoseksualiści to inteligentni ludzie". To samo możnaby powiedzieć
                o heteroseksualistach. Argument nieco nieudany...
                • alicjasz0 Re: 17.11.07, 13:31
                  > "Homoseksualiści to inteligentni ludzie". To samo możnaby
                  powiedzieć
                  > o heteroseksualistach. Argument nieco nieudany...

                  Hypatia, chodziło mi tylko o to, że w nazewnictwie ślub był
                  przypisany do zaślubin mężczyzny i kobiety, więc homoseksualiści nie
                  powinni zawłaszczać tego terminu, tylko wymyślić swój. I to by było
                  na tyle.
                  • kot_behemot8 Re: 17.11.07, 14:15
                    Może i masz rację ale na pewno nie w odniesieniu do słowa "ślub" -
                    ślub to po prostu slubowanie, uroczyste przyrzekanie sobie róznych
                    rzeczy a dodatkowo akt cywilno-prawny dający określone przywileje
                    prawo-podatkowe.
                    Toje argumenty sa za to sensowne w odniesieniu do słowa "małżeństwo"
                    które faktycznie tradycyjnie i etymologicznie odnosi się do związku
                    kobiety i mężczyzny. Geje mądrze by zrobili gdyby okazali w tej
                    kwestii trochę więcej delikatności i elastyczności. Naprawdę te
                    wszystkie obrazki gejowskich "nowożeńców" z których jeden wystepuje
                    w wianku i welonie nawet we mnie budzą niesmak i złość. A ja
                    generalnie gejom jestem przychylna, uważam że ich związki powinny
                    miec te same przywileje prawno-podatkowe co związki hetero.
                    • alicjasz0 Re: kot_behemot 17.11.07, 23:25
                      Zgadzam się z Tobą, faktycznie zafiksowałam się na słowie ślub tylko
                      w jednym jego znaczeniu. Co do reszty, sama podpisałabym się pod
                      Twoją opinią, bo myślę podobnie.
    • polska_potega_swiatowa prawo kryminalisty.... 16.11.07, 06:35
      autenty napisał:

      > za parę lat będą sie wszyscy dziwić,ze można było wcześniej
      > dyskryminować Bogu ducha winnych homoseksualistów


      Tak a na wokande wejdzie kwestia rownouprawnienia dla pedofili,
      zoofili, i innych zboczencow...Niby pedofil ma prawo wykorzystywac
      seksualnie dzieci?
      • hypatia69 Re: prawo kryminalisty.... 16.11.07, 07:33
        Homoseksualizm to nie pedofilia czy sodomia. Serio nie widzisz
        różnic?
        • polska_potega_swiatowa Re: prawo kryminalisty.... 16.11.07, 11:13
          hypatia69 napisała:

          > Homoseksualizm to nie pedofilia czy sodomia. Serio nie widzisz
          > różnic?

          Tutaj chodzi o etyke, a nie o to czy jest wzajemne dozwolenie czy
          nie.
          • hypatia69 Re: prawo kryminalisty.... 16.11.07, 23:53
            Etykę??? Nie pomyliłeś czegoś? Co ma etyka do rzeczy? I
            przyzwolenie? Może mi wyjaśnij, bo jakoś nie przyswajam...
            • polska_potega_swiatowa Re: prawo kryminalisty.... 17.11.07, 06:46
              hypatia69 napisała:

              > Etykę??? Nie pomyliłeś czegoś? Co ma etyka do rzeczy? I
              > przyzwolenie? Może mi wyjaśnij, bo jakoś nie przyswajam...

              Prosze bardzo juz wyjasniam. Pytalas sie mnie czy nie widze roznicy
              pomiedzy homoseksualizmem i pedofilia czy zoofilia.

              Wedlug mnie samo wzajemne przyzwolenie do wspolrzycia seksualnego
              tak jak jest w przypadku homoseksualistow nie czyni z
              homoseksualizmu rzeczy etycznej. Jest wbrew naturze, wiem ze
              wszystko co naturalne nie jest pojeciem popularnym dzisaj wsrod
              liberalow i lewcicy, ale tutaj nie chodzi o popularnosc tylko o
              zasady. A zasady sa dosc proste, jesli wspolrzycie seksualne dwoch
              mezcyzn bedzie brane za norme, to co bedzie nastepne? Wspolzycie ze
              zwierzetami czy wlasnymi dziecmi?
              • hypatia69 Re: prawo kryminalisty.... 18.11.07, 22:39
                Nonsens. W takim samym stopniu gwałt mężczyzny na kobiecie mógłbyś
                uznać za bardziej etyczny, niż gwałt mężczyzny na mężczyźnie. W koću
                ten pierwszy jest heteroseksualny. A przyzwolenie [w tym przypadku
                nieobecne] nie ma z etycznego punktu widzenia znaczenia. Ważne są
                zasady. Czyż nie?
                I guzik do tego mają liberałowie i lewica. Co ma polityka do
                kopulacji?
          • Gość: ksiądz dobrodziej Re: prawo kryminalisty.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 03:45
            Coś ci się mistrzu popi.....ło z tą etyką. Może zerknij do słownika.
    • Gość: Magnus A kiedy malzenstwa ojciec-dorosla corka, matka- IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.07, 11:01
      dorosly syn albo jeszcze bardziej postepowo ojciec-dorosly syn???W
      koncu oni tez sa Bogu ducha winni i dyskryminowani w calej UE:))
      • mg2005 Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... :)) 16.11.07, 16:47
        • kot_behemot8 Re: Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... 17.11.07, 10:05
          A cy ktoś się tego domaga i czuje się dyskryminowany z powodu
          pozbawienia go praw do wielozeństwa? Bo jesli grupa takich osób
          bedzie wystarczająco duża by byc słyszalna, to nie będzie powodu by
          ich żądań na serio nie rozwazyc. Na razie słyszalni są geje i to ich
          żądania nalezy rozważyc. A w kwestii praw do formalizowania swoich
          związków niewatpliwie geje mają rację i takie prawo (niekoniecznie
          formalnie nazywane małżeństwem) powinno byc im przyznane.
          • nelsonek Re: Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... 17.11.07, 13:55
            Czyli wiekszosc moze uznac, ze ludzi z danej grupy jest za malo by
            uwzglednic ich prawa?
            • kot_behemot8 Re: Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... 17.11.07, 14:02
              Grupa musi byc na tyle duża lub na tyle aktywna by jej żądania były
              słyszalne. Wtedy zaczyna byc warto sie zacząć zastanawiać - bo widac
              jest jakiś problem skoro tyle a tyle osób czuje się poszkodowanymi.
              Nie ma sensu sprowadzać ważnych dla ludzi spraw ad absurdam tylko po
              to by "moje było na wierzchu". To chyba oczywiste, ze nikt nie
              będzie zmieniał ustwodawstwa dla widzimisię jednej czy dwóch osób...
              Notabene, znasz przynajmniej JEDNĄ (że o kilku już nie wspomnę)
              osobę żądającą prawa do zawierania małżeństw ze zwierzęciem lub
              trupem?
              • mg2005 Re: Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... 17.11.07, 14:44
                kot_behemot8 napisała:

                > Grupa musi byc na tyle duża

                Czy kilku homo-aktywistów to wystarczająco duża grupa ?...

                >lub na tyle aktywna

                Seksualnie są bardzo aktywni... :)

                > by jej żądania były
                > słyszalne.

                Sugerujesz jakąś spektakularną akcję terrorystyczną ?... :)

                Wtedy zaczyna byc warto sie zacząć zastanawiać - bo widac
                > jest jakiś problem skoro tyle a tyle osób czuje się poszkodowanymi.

                A więc popierasz dyskryminację małych grup, o małej 'sile
                przebicia'? ...

                > To chyba oczywiste, ze nikt nie
                > będzie zmieniał ustwodawstwa dla widzimisię jednej czy dwóch
                osób...

                Przeciwnie - mniejszościom należy się szczególna ochrona. Im
                mniejsza mniejszość, tym bardziej jest mniejszością - a więc tym
                większa ochrona jej przysługuje. To oczywista oczywistość... :)

                > Notabene, znasz przynajmniej JEDNĄ (że o kilku już nie wspomnę)
                > osobę żądającą prawa do zawierania małżeństw ze zwierzęciem lub
                > trupem?

                Po pierwsze: mylisz pojęcia albo świadomie manipulujesz.

                Po drugie: boją się 'wychylać' - w obawie przed agresją
                faszystowskiej większości (tak jak pederaści 20 lat temu). Dotyczy
                to też związków wieloosobowych.
                • Gość: Ja Re: Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... IP: 195.117.232.* 17.11.07, 17:19
                  Myslę, że jesli chodzi o zwierzęta, to tylko kwestia czasu.
                  Zwierzęta traktuje sie teraz na równi z ludxmi, a i postawa: "nie
                  cierpie ludzi, moim jedynym przyjacielem jest pies" zdarza się
                  często. Nie zdziwiłoby mnie wcale, gdyby jakaś bogata ekscentryczna
                  Amerykanka chciała poslubic swojego pieska czy inną szynszylkę.
                  • hypatia69 Re: Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... 18.11.07, 22:42
                    Glonojada, qr...
                    Padłam, tekst piękny:D
                • kot_behemot8 Re: Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... 17.11.07, 19:03
                  mg2005 napisał:

                  > kot_behemot8 napisała:
                  >
                  > > Grupa musi byc na tyle duża
                  >
                  > Czy kilku homo-aktywistów to wystarczająco duża grupa ?...



                  A jest słyszalna czy nie jest, twoim zdaniem?


                  >
                  > >lub na tyle aktywna
                  >
                  > Seksualnie są bardzo aktywni... :)



                  Lepiej wypadasz jak nie starasz się ubarwiac swoich wypowiedzi
                  dowcipem, wierz mi. PO prostu nie kazdy jest stworzony na duszę
                  towarzystwa, taki lajf...



                  >
                  > > by jej żądania były
                  > > słyszalne.
                  >
                  > Sugerujesz jakąś spektakularną akcję terrorystyczną ?... :)



                  A na jakiej podstawie sądzisz, ze ja cos takiego sugeruję?
                  Odpowiedź "bo strzeliłem sobie duże pyfko i wszystko mi się pieprzy"
                  będzie uznana za zadawalającą... w tym przypadku;)



                  > Wtedy zaczyna byc warto sie zacząć zastanawiać - bo widac
                  > > jest jakiś problem skoro tyle a tyle osób czuje się
                  poszkodowanymi.
                  >
                  > A więc popierasz dyskryminację małych grup, o małej 'sile
                  > przebicia'? ...


                  Tak. Jak wszyscy masoni i cyklisci zresztą, ten typ tak ma. My jak
                  sobie kogos nie podyskryminujemy to nie zaśniemy;)) A tak na
                  powaznie, to chyba napisałam wystarczająco wyraźnie, że nie widze
                  powodu by takze i tym grupom nie przyznac prawa których się
                  domagają... pod warunkiem, ze się domagają. Rzecz jednak w tym, ze
                  się nie domagają a ja nie uważam za rozsądne uszczęśliwiania ludzi
                  na siłę. To raczej domena tej opcji światopoglądowej którą ty
                  reprezentujesz a której myslenie jest mi całkwicie obce.


                  >
                  > > Notabene, znasz przynajmniej JEDNĄ (że o kilku już nie wspomnę)
                  > > osobę żądającą prawa do zawierania małżeństw ze zwierzęciem lub
                  > > trupem?
                  >
                  > Po pierwsze: mylisz pojęcia albo świadomie manipulujesz.


                  Jakie pojęcia mylę albo czym manipuluję?


                  >
                  > Po drugie: boją się 'wychylać' - w obawie przed agresją
                  > faszystowskiej większości (tak jak pederaści 20 lat temu). Dotyczy
                  > to też związków wieloosobowych.


                  Inaczej mówiąc nie znasz ani jednej osoby żądającej prawa do ślubu z
                  kozą albo trupem dziadka. Dziękuję, to doskonale podsumowuje rozmowę
                  i jasno pokazuje kto ma w niej rację.
                  • mg2005 Re: Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... 17.11.07, 22:00
                    kot_behemot8 napisała:

                    > A jest słyszalna czy nie jest, twoim zdaniem?

                    Przez megafon nawet pedalski głosik Biedronia jest słyszalny... :)

                    Pytam ponownie: co ma oznaczać tutaj słowo "słyszalny" ?


                    > wierz mi.

                    Nie wierzę... :)


                    > A na jakiej podstawie sądzisz, ze ja cos takiego sugeruję?

                    Taka akcja byłaby "słyszalna" :)




                    > A tak na
                    > powaznie, to chyba napisałam wystarczająco wyraźnie, że nie widze
                    > powodu by takze i tym grupom nie przyznac prawa których się
                    > domagają... pod warunkiem, ze się domagają.

                    To zadziwiający pogląd: prawa przysługują tylko tym, którzy się ich
                    domagają... A ja myślałem ,że 'prawa podstawowe' przysługują z racji
                    bycia człowiekiem, nawet jesli się ich nie domaga.
                    Przy okazji: ilu pederastów w Polsce domaga się prawa do ślubu ?

                    Rzecz jednak w tym, ze
                    > się nie domagają a ja nie uważam za rozsądne uszczęśliwiania ludzi
                    > na siłę. To raczej domena tej opcji światopoglądowej którą ty
                    > reprezentujesz a której myslenie jest mi całkwicie obce.

                    Coś ci sie pomyliło w opcjach...


                    > Jakie pojęcia mylę albo czym manipuluję?

                    Nie odróżniasz nekrofilii od poligamii, czy jednak manipulujesz ?...



                    > Inaczej mówiąc nie znasz ani jednej osoby żądającej prawa do ślubu
                    z
                    > kozą albo trupem dziadka.

                    j.w.

                    > Dziękuję, to doskonale podsumowuje rozmowę
                    > i jasno pokazuje kto ma w niej rację.

                    :))))
              • nelsonek Re: Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... 17.11.07, 17:17
                Czyli demokracja to rzady wiekszosci z zachowaniem praw tylko najwiekszych i
                najbardziej krzykliwych mniejszosci? Doprawdy wybiorcza tolerancja i akceptacja
                dla innosci.
                Jako obronczyni ucisnionych mniejszosci proponuje bys stanela po stronie kazdej
                grupy czujacych, ze sa uciskani bez wzgledu na ich liczebnosc. W Polsce na
                przyklad zyje wielu muzulmanow. I sa oni uciskani poniewaz polskie prawo nie
                przewiduje instytucji malzenstwa poligamicznego. I jest to realny przyklad, a
                nie wydumany jak ten z zoo- czy nekrofilami.
                Osobiscie nie znam ani jednego geja, ktory domagalby sie prawa do malzenstwa
                (czy tez zwiazku partnerskiego - jak zwal tak zwal), podobnie jak nie znam
                zadnego nekrofila czy zoofila. Ale to przeciez nie ma najmniejszego znaczenia.

                kot_behemot8 napisała:
                > Grupa musi byc na tyle duża lub na tyle aktywna by jej żądania były
                > słyszalne. Wtedy zaczyna byc warto sie zacząć zastanawiać - bo widac
                > jest jakiś problem skoro tyle a tyle osób czuje się poszkodowanymi.
                > Nie ma sensu sprowadzać ważnych dla ludzi spraw ad absurdam tylko po
                > to by "moje było na wierzchu". To chyba oczywiste, ze nikt nie
                > będzie zmieniał ustwodawstwa dla widzimisię jednej czy dwóch osób...
                > Notabene, znasz przynajmniej JEDNĄ (że o kilku już nie wspomnę)
                > osobę żądającą prawa do zawierania małżeństw ze zwierzęciem lub
                > trupem?
                • Gość: Ja Re: Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... IP: 195.117.232.* 17.11.07, 17:23
                  nelsonek napisał:
                  W Polsce na
                  > przyklad zyje wielu muzulmanow. I sa oni uciskani poniewaz polskie
                  prawo nie
                  > przewiduje instytucji malzenstwa poligamicznego. I jest to realny
                  przyklad, a
                  > nie wydumany jak ten z zoo- czy nekrofilami.

                  Ale czy to by chodziło tylko o związek jednego mężczyzny z wieloma
                  kobietami?
                  • nelsonek Re: Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... 17.11.07, 17:28
                    Poligamia to nie tylko poligynia. To rowniez poliandria.
                    • hypatia69 Re: Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... 18.11.07, 22:43
                      To ja poproszę o poliandrię:)))
                • kot_behemot8 Re: Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... 17.11.07, 19:14
                  > Jako obronczyni ucisnionych mniejszosci proponuje bys stanela po
                  stronie kazdej
                  > grupy czujacych, ze sa uciskani bez wzgledu na ich liczebnosc.


                  No no, takie demagogiczny hardcore już dawno mi się nie trafił.
                  Po pierwsze nijak nie można mnie nazwac "obrończynią uciskanych
                  mniejszości".
                  Po drugie nawet przymując, ze powinnam stanąć po stronie takowych to
                  najpierw oni musieliby w jakis sposób objawic mi swoje istnienie...
                  I tu ponownie wracamy do niewygodnego dla ciebie pytania czyli:
                  Ile znasz osób domagających się prawa do ślubu z kozą, kotem czy
                  trupem?
                  Od razu mówię, ze jesli chodzi o zwierzątka to jesli taka grupa się
                  pojawi ja protestować nie będę bo nic mi do tego, a niech się żenią.
                  W czym dokładnie tobie to przeszkadza? Ślub z trupem natomiast
                  odpada ze względu na prawne komplikacje chociażby.
                  Poligamia tez może byc. Co w tym złego, jak ktos lubi?
                  • nelsonek Re: Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... 17.11.07, 19:38
                    1. E tam, zaraz demagogiczny. To zwykla konsekwencja prezentowanych pogladow.
                    Skoro stajesz po stronie homoseksualistow w ich walce o swoje prawa to w jakims
                    sensie walczysz (wspolnie z nimi) o ich prawa. Moze to polegac na duchowym
                    wspieraniu wojujacych badz udzielaniu sie tu, na tym forum.

                    2. Gdzie, w tym watku, domagalem sie praw dla wyimaginowanych grup spolecznych
                    jak zoo- czy nekrofile? Pisalem zdaje sie o poligamii. To czy znam jakiegos
                    homosia, zoofila, nekrofila, muzulmanina czy buddyste nie ma najmniejszego
                    znaczenia. Bo gdybym znal to co to zmienia?

                    3. Gdzie napisalem, ze cokolwiek (w kwestii malzenstw roznorakich) mi
                    przeszkadza? Mozesz zacytowac?

                    4. Mozesz mi wyjasnic dlaczego brak prawa do zawierania malzenstw
                    homoseksualnych (czy jak to sie tam zwie) jest dyskryminacja, a zakaz poligamii
                    (chocby muzulmanow czy biseksualistow) dyskryminacja juz nie jest? A moze jedno
                    i drugie uwazasz za dyskryminacje?

                    kot_behemot8 napisała:
                    > No no, takie demagogiczny hardcore już dawno mi się nie trafił.
                    > Po pierwsze nijak nie można mnie nazwac "obrończynią uciskanych
                    > mniejszości".
                    > Po drugie nawet przymując, ze powinnam stanąć po stronie takowych to
                    > najpierw oni musieliby w jakis sposób objawic mi swoje istnienie...
                    > I tu ponownie wracamy do niewygodnego dla ciebie pytania czyli:
                    > Ile znasz osób domagających się prawa do ślubu z kozą, kotem czy
                    > trupem?
                    > Od razu mówię, ze jesli chodzi o zwierzątka to jesli taka grupa się
                    > pojawi ja protestować nie będę bo nic mi do tego, a niech się żenią.
                    > W czym dokładnie tobie to przeszkadza? Ślub z trupem natomiast
                    > odpada ze względu na prawne komplikacje chociażby.
                    > Poligamia tez może byc. Co w tym złego, jak ktos lubi?
                    • kot_behemot8 Re: Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... 18.11.07, 09:39
                      nelsonek napisał:

                      > 1. E tam, zaraz demagogiczny. To zwykla konsekwencja
                      prezentowanych pogladow.
                      > Skoro stajesz po stronie homoseksualistow w ich walce o swoje
                      prawa to w jakims
                      > sensie walczysz (wspolnie z nimi) o ich prawa. Moze to polegac na
                      duchowym
                      > wspieraniu wojujacych badz udzielaniu sie tu, na tym forum.


                      Pudło. Wyrażam swoje zdanie i nic ponadto. Zupełnie nie interesuje
                      mnie bycie czyjąkolwiek obrończynia, bo uważam że o swoje prawa
                      trzeba walczyć a nie czekać az inni zrobią to za nas. Racja
                      obiektywna jest moim zdaniem po stronie homsów którzy mimo bycia w
                      stałym związku nie mają prawnej mozliwości uzyskania przywilejów
                      prawo-podatkowych takich jak ludzie zyjący w związku hetero. To jest
                      właśnie oczywista oczywistość i jakby sie nie przekręcało to nie da
                      się tego ukryć. Niech oni się domagają uznania tych praw, prędzej
                      czy później, jesli będą wystarczająco uparci, to nastąpi. Ja póki co
                      reaguje tylko na oczywiste idiotyzmy takie jak twierdzenie jakoby
                      homsi domagali się jakowychś "przywilejów". To przecież nonsens,
                      naprawdę tego nie widzisz?

                      >
                      > 2. Gdzie, w tym watku, domagalem sie praw dla wyimaginowanych grup
                      spolecznych
                      > jak zoo- czy nekrofile? Pisalem zdaje sie o poligamii. To czy znam
                      jakiegos
                      > homosia, zoofila, nekrofila, muzulmanina czy buddyste nie ma
                      najmniejszego
                      > znaczenia. Bo gdybym znal to co to zmienia?


                      Ale zdaje się, ze robiłes mi zarzut z tego że jestem "obrończynią
                      praw gejów" a nie jestem obrończynią praw innych "uciskanych
                      mniejszości" (niech będzie ze chodzi tylko o poligamistów)?
                      No więc przyjmij wreszcie moją odpowiedź do wiadomości: ilość
                      domagających się określonych zmian prawnych MA ZNACZENIE. Jeśli nie
                      ma nikogo kto by się takich praw domagał, to problem nie istnieje -
                      bo ja nie zamierzam nikogo na siłę uszczęśliwiać. Jeśli poligamiści
                      chcą zmian prawnych, niech się zorganizują, niech przedstawią swoją
                      argumentację - wtedy pogadamy. Na razie nie ma o czym, bo ich
                      najwyraźniej takie zmiany nie interesuja. Zapewne choćby dlatego, ze
                      musieliby się wtedy zgodzić na równość płci a tego z pewnością by
                      nie zaakceptowali. Swoją drogą, wiesz w ogóle jak to jest z tą
                      poligamią w islamie i dlaczego większość muzułmanów z niej nie
                      korzysta?



                      > 3. Gdzie napisalem, ze cokolwiek (w kwestii malzenstw roznorakich)
                      mi
                      > przeszkadza? Mozesz zacytowac?



                      Mam przez to rozumieć, ze nie masz nic przeciwko "małżeństwom"
                      homoseksualnym? Jeśli tak, to muszę przyznać że nieźle się maskujesz
                      jak obrońca praw uciskanych mniejszości;))


                      >
                      > 4. Mozesz mi wyjasnic dlaczego brak prawa do zawierania malzenstw
                      > homoseksualnych (czy jak to sie tam zwie) jest dyskryminacja, a
                      zakaz poligamii
                      > (chocby muzulmanow czy biseksualistow) dyskryminacja juz nie jest?
                      A moze jedno
                      > i drugie uwazasz za dyskryminacje?


                      Gdyby objawiła się słyszalna medialnie grupa domagająca się prawa do
                      poligamii (z zachowaną zasadą równości płci) to uznałabym za
                      stosowne dokładne przeanalizowanie ich argumentów. Gdyby nie było to
                      tylko robienie sobie jaj z prawa tylko szczera i autentyczna
                      potrzeba legalizacji związków, to nie widziałabym przeszkód by im te
                      prawa przyznac - chociaż od strony prawnej, np spadkowej, byłoby to
                      karkołomne. A ty masz coś przeciwko legalizacji poligamii?
                      • nelsonek Re: Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... 18.11.07, 12:52
                        Kot_Behemot: Pudło. Wyrażam swoje zdanie i nic ponadto. Zupełnie nie interesuje
                        mnie bycie czyjąkolwiek obrończynia, bo uważam że o swoje prawa trzeba walczyć a
                        nie czekać az inni zrobią to za nas. Racja obiektywna jest moim zdaniem po
                        stronie homsów którzy mimo bycia w stałym związku nie mają prawnej mozliwości
                        uzyskania przywilejów prawo-podatkowych takich jak ludzie zyjący w związku
                        hetero. To jest właśnie oczywista oczywistość i jakby sie nie przekręcało to
                        nie da się tego ukryć. Niech oni się domagają uznania tych praw, prędzej czy
                        później, jesli będą wystarczająco uparci, to nastąpi. Ja póki co reaguje tylko
                        na oczywiste idiotyzmy takie jak twierdzenie jakoby homsi domagali się jakowychś
                        "przywilejów". To przecież nonsens, naprawdę tego nie widzisz?

                        Nelsonek: Jake znowu pudlo? Skoro stajesz po stronie mniejszosci (moze to
                        polegac wylacznie na prezentowaniu pogladow) to znaczy, ze uwazasz, ze
                        mniejszosc homoseksualna jest uciskana. I skoro wyrazasz poglad, ze nalezy
                        zrownac prawa homo i hetero to znaczy, ze jestes obronczynia ich praw. Zaznaczam
                        tutaj, ze praw mozna bronic (czy tez domagac sie zrownania tych praw - na jedno
                        wychodzi) na rozne sposoby. Ty ograniczasz sie do prezentowania swoich pogladow
                        tu - na tym forum. Inny chodzi na parady rownosci a jeszcze inny chodzi po
                        szkolach uczac dzieci "tolerancji". Tych wszystkich ludzi laczy jedno: ich
                        dzaialania sprowadzaja sie do walki (nie musi to byc walka zbrojna) o rownosc.

                        Kot_Behemot: Ale zdaje się, ze robiłes mi zarzut z tego że jestem "obrończynią
                        praw gejów" a nie jestem obrończynią praw innych uciskanych mniejszości" (niech
                        będzie ze chodzi tylko o poligamistów)? No więc przyjmij wreszcie moją odpowiedź
                        do wiadomości: ilość domagających się określonych zmian prawnych MA ZNACZENIE.
                        (...)Jeśli nie ma nikogo kto by się takich praw domagał, to problem nie istnieje
                        - bo ja nie zamierzam nikogo na siłę uszczęśliwiać.

                        Nelsonek: No jesli ma znaczenie to dowodzi to tylko tego, ze Twoje poglady sa
                        wybiorcze w tej kwestii. Tylko najwieksze i najbardziej krzykiliwe mniejszosci
                        maja byc rownouprawnione, a te male juz nie? A niby dlaczego? A nadanie praw
                        (nie mylic z obowiazkami!) to nie jest uszczesliwianie kogos na sile. Prawo do
                        czegos ma to do siebie, ze mozna z niego skorzystac lub nie, obowiazek nie daje
                        takiej alternatywy - wiec jest uszczesliwianiem (badz uciskaniem).

                        Kot_Behemot: Na razie nie ma o czym, bo ich najwyraźniej takie zmiany nie
                        interesuja.

                        Nelsonek: Nie moja droga. To znaczy, ze ich nie slyszysz. Moze dlatego, ze
                        nastapila blokada informacji?

                        Kot_Behemot: Mam przez to rozumieć, ze nie masz nic przeciwko "małżeństwom"
                        homoseksualnym?

                        Nelsonek: Nic nie masz rozumiec, bo w tej kwestii sie nie wypowiadalem.

                        Kot_Behemot: Gdyby objawiła się słyszalna medialnie grupa(...)

                        Nelsonek: Rozumiem, ze Zydzi w 3 Rzeszy nie mieli takiej mozliwosci i wlasnie
                        dlatego ich glos byl nieslyszalny, czyli im prawa sie nie nalezaly.

                        Kot_Behemot: A ty masz coś przeciwko legalizacji poligamii?

                        Nelsonek: Jesli ktos chce to czemu mu tego bronic? Nie dostrzegam ani jednego
                        takiego powodu.
                      • mg2005 Re: Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... 18.11.07, 13:13
                        kot_behemot8 napisała:

                        > Racja
                        > obiektywna jest moim zdaniem po stronie homsów którzy mimo bycia w
                        > stałym związku nie mają prawnej mozliwości uzyskania przywilejów
                        > prawo-podatkowych takich jak ludzie zyjący w związku hetero.

                        W imię czego Państwo miałoby udzielać przywilejów parze pederastów?


                        > Ja póki co
                        > reaguje tylko na oczywiste idiotyzmy takie jak twierdzenie jakoby
                        > homsi domagali się jakowychś "przywilejów". To przecież nonsens,
                        > naprawdę tego nie widzisz?

                        :)) Przed chwilą sama pisałaś o przywilejach...
                        Pytam ponownie: ilu homików w Polsce domaga się takich przywilejów ?


                        >
                        > Jeśli poligamiści
                        > chcą zmian prawnych, niech się zorganizują, niech przedstawią
                        swoją argumentację

                        A po co argumentacja? Takie prawa należą im się bardziej niż
                        pederastom. To oczywiste.
                        Natomiast zadziwia twoja akceptacja dyskryminacji mniejszości
                        niezorganizowanych...

                        > Gdyby objawiła się słyszalna medialnie grupa

                        A więc istnieje tylko to, co słychać w mediach ?... :))))
          • mg2005 Re: Zalegalizować kazirodztwo i wielożeństwo ?... 17.11.07, 14:27
            kot_behemot8 napisała:

            > A cy ktoś się tego domaga i czuje się dyskryminowany z powodu
            > pozbawienia go praw do wielozeństwa?

            Tak. Ponadto biseksualiści nie mogą rejestrować "trójkątów
            małżeńskich" ...

            >Bo jesli grupa takich osób
            > bedzie wystarczająco duża by byc słyszalna, to nie będzie powodu
            by
            > ich żądań na serio nie rozwazyc.

            Jesteś faszystką ! :)

            > Na razie słyszalni są geje i to ich
            > żądania nalezy rozważyc.

            Czy kilku pederastów (Biedroń i s-ka) to już "wystarczająco duża
            grupa" ?...
            Co to znaczy "słyszalni" ?

            > A w kwestii praw do formalizowania swoich
            > związków niewatpliwie geje mają rację i takie prawo (niekoniecznie
            > formalnie nazywane małżeństwem) powinno byc im przyznane.


            Dlaczego "niewątpliwie" dwóch mężczyzn powinno otrzymać przywileje
            należne rodzinie ?...
    • mg2005 Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 16.11.07, 17:09
      autenty napisał:

      > w Szwecji małżeństwa miedzy osobami tej samej płci zawiera
      > sie w kościele.


      To mówi więcej o protestantach niż o pederastach...
    • serpentor666 Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 17.11.07, 14:49
      To dlaczego tylko zgadzać się na małżeństwa pederastów? Można też np. faceta z
      kozłem. Albo faceta z 5 laskami. Gdyby pederastia była normalna i naturalna to
      ze związku 2 facetów czy kobiet byłoby dziecko. Więc to jest jednak nienormalne.
      • nessie-jp Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 17.11.07, 17:04
        A dlaczego zgadzać się na małżeństwa obżartuchów? Przecież obżarstwo jest
        grzechem śmiertelnym. Za chwilę dopuścimy małżeństwa morderców i gwałcicieli!

        Oj, już dozwolone? Kurczę, jaki dziwny jest ten świat... Lepiej zezwolić na ślub
        gwałcicielowi z morderczynią, niż dwóm facetom...
    • marlon2006 Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 18.11.07, 13:28
      A kto cie dyskryminuje. Chcesz to zyjesz ze swoim partnerem, chcesz miec dzieci
      to sobie ze swoim partnerem zrob itd itp.
      A porownanie do praw kobiet i niewolnictwa nie swiadczy o wysokiej inteligencji.
    • 10iwonka10 Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 18.11.07, 14:28
      >>>>a w Szwecji małżeństwa miedzy osobami tej samej płci zawiera
      sie w kościele.>>>>>

      W jakim kosciele? protestanckim?
    • 10iwonka10 Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 18.11.07, 14:30
      >>>>Serio nie rozumiesz czy tylko rżniesz głupa? To chyba oczywiste,
      ze w Polsce widok całujących sie publicznie osób tej samej płci
      wzbudza takie reakcje otoczenia, ze mało która homo-para decyduje
      sie ujawniac. >>>>>

      A w ktorym to kraju widok tem powoduje pelen zachwyt i aprobate?
    • daria45-net Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 18.11.07, 18:00
      Ktos mnie pytal o dowod na to, ze Bog potepia pedalow
      Poizej jest cytat z Nowego Testamentu. Slowa Jezusa:


      "Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie
      odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani
      cudzołożnicy, ani rozpustnicy,_ ani mężołożnicy,"
      Mezoloznicy to jak wiadomo pedaly.
      • nessie-jp Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 18.11.07, 18:53
        Dariusia, abstrahując od rzeczywistej 'prawdziwości' tego cytatu, wytłumacz mi
        • Gość: daria Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku IP: *.si.res.rr.com 18.11.07, 19:20
          Jesli masz watpliwosci mozesz przeciez sprawdzic w Nowym
          testamencie.
          • nessie-jp Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 18.11.07, 19:31
            Ale jakie wątpliwości? Czy OBECNIE W POLSCE zabrania się zawierania związków
            małżeńskich wszetecznikom, rozpustnikom i bałwochwalcom?
      • mama303 Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 18.11.07, 19:46
        daria45-net napisała:


        > Poizej jest cytat z Nowego Testamentu. Slowa Jezusa:

        A propos : Jezus jaką miał orientację?
        • hypatia69 Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 18.11.07, 22:51
          Krążą słuchy, że ślub w Kanie Galilejskiej był ślubem Jezusa z Marią
          z Magdali, ale nie wiem, ile w tym prawdy... Na codzień podobvno
          latał w towarzystwie 12 kolesi, miał owieczki i osiołka. Wariacji na
          ten temat wolę nie wymyślać...
      • hypatia69 Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 18.11.07, 22:49
        Dziękuję. Teraz jeszcz podaj mi dokładny wers.. Wiesz... Coś jak
        Ewangelia ukasza ileśtam, ileś... Bo na razie to ja tu raczej
        twórczość osobistą widzę.
      • hypatia69 Re: Małżeństwa homoseksualne świadczą o upadku 18.11.07, 22:53
        A i jeszcze jedno... A czy jest tam coś o żonołożnicach? Bo z
        wymyślonej przez Ciebie cytaty wynika, że chodzi wyłącznie o
        homoseksualnych mężczyzn... O homoseksualnych kobietach nie ma nic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka