moherfucker1
20.11.07, 13:46
Znalazl, a pojdzie siedziec...
"Kilka tysięcy zabytkowych monet oraz groty żelazne znaleźli
policjanci w mieszkaniu u 47-letniego Wiesława P. w Lublinie. Za
nielegalne posiadanie kolekcji o szczególnym znaczeniu dla kultury
grozi mu kara do 10 lat więzienia. "
W zwiazku z tym chcialbybm podzielic sie kilkoma refleksjami.
Dlaczego cos, co znalazlem, odziedziczylem, kupilem etc jest
wlasnoscia panstwa? Jestem szczesliwym posiadaczem zelazka po
prababci i nawet kilku ksiazek. Jej dokumenty, zdjecia etc. Zgodnie
z prawem Polski te papiery (moj rodzinny skarb) musze zglaszac za
kazdym razem, kiedy chce je wywiezc za granice i czekac na zgode
urzednika. Powod? Maja wiecej niz 50 lat. Rozporzadzajac swoja
wlasnoscia jak chce popelniam przestepstwo. Nie daj Boze trafi sie
cos cenniejszego w rodzinnych skarbach. Starego - powiedzmy
grotstrzaly z X w. Wtedy samo posiadanie takiej rzeczy (w rodzinie z
pokolenia, na pokolenie), jest przestepstwem!To jest paranoja!!!