Dodaj do ulubionych

Małżeństwa homo - dlaczego nie ?

26.12.07, 01:43
Wiem wiem że ten temat przewija sie juz chyba tysięczny raz przez te forum.
Jednakże zastanawia mnie ciągle jeden fakt mianowicie:
Dlaczego w Polsce wiele osób jest przeciwna tym małżeństwa? Wg. mnie jest to
indywidualna sprawa każdego . Skąd bierze się ta fobia? Większość jest
przeciwna z tego powodu że dla nich gej = pedał,facet tańczący na paradzie i
pedofil. Uważam też że takie małżeństwo będzie pewnym zastopowaniem
rozwiązłości osób homoseksualnych, mimo wszystko jest to jakieś zobowiązanie :)
Druga rzecz która mnie wręcz irytuje to wtrącanie się kościoła w te sprawy ,
zastanawiam sie dlaczego owa instytucja śmie mówić co jest dobre a co złe ?
Dlaczego tak potępia homoseksualistów, czy oni kiedykolwiek kogoś skrzywdzili
? A może księża pedofile to mniejsze zło? Albo palenie na stosie ? Czy też
panująca kiedyś rozpusta w Rzymie.
proszę o normalne odpowiedzi :)
Obserwuj wątek
    • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 02:10
      grzehuu napisał:
      > Wg. mnie jest to indywidualna sprawa każdego.

      No... nie tak do końca :). Indywidualną każdego sprawą jest to z kim sypia (o
      ile ogranicza się do pełnoletnich i przytomnych ludzi w pełni władz umysłowych),
      małżeństwo - jako związek usankcjonowany prawnie - siłą rzeczy jest sprawą
      publiczną.

      Rozważając tą kwestię warto rozpocząć od zastanowienia się nad tym jaką rolę we
      współczesnym społeczeństwie pełni małżeństwo. Dopiero wówczas można dywagować
      nad tym komu się przynależy.
      • Gość: grzehuu Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.gdynia.mm.pl 26.12.07, 03:22
        > Rozważając tą kwestię warto rozpocząć od zastanowienia się nad tym jaką rolę we
        > współczesnym społeczeństwie pełni małżeństwo. Dopiero wówczas można dywagować
        > nad tym komu się przynależy.

        Dobrym wyjaśnieniem będzie : Małżeństwo — uniwersalna instytucja społeczna
        łącząca małżonków, legalizująca ich wspólne życie, wiążąc je emocjonalnie i
        ekonomicznie. Zazwyczaj stanowi podstawę rodziny.

        A mówiąc "indywidualna sprawa" miałem raczej na myśli coś w stylu "Czy obchodzi
        cię czy Kowalski w bloku na przeciwka ma zonę ?" ;)
        • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 12:58
          Gość portalu: grzehuu napisał(a):
          > Małżeństwo — uniwersalna instytucja społeczna łącząca małżonków,
          > legalizująca ich wspólne życie, wiążąc je emocjonalnie i
          > ekonomicznie. Zazwyczaj stanowi podstawę rodziny.

          Wikipedia.
          Cytując należy tekst opatrzyć cudzysłowami i podać źródło.

          Definicja jest całkiem niezła, ale nie odpowiada na pytanie na co państwu
          małżeństwa (poza byciem podstawą rodziny).
    • hypatia69 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 03:37
      A próbowałeś to wklepać w wyszukiwarkę? Jak sam słusznie zauważyłeś,
      temat przewijał się już cokolwiek wiele razy, zatem pytanie i
      odpowiadanie na to samo po raz kolejny zakrawa na rzeźbę w...
      brązie...
    • daria45-net [...] 26.12.07, 05:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: n Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.petrus.pl 26.12.07, 10:34
        istnieją związki homo, nie ma małżeństw homo-nieważne jak bardzo
        politpoprawne byłoby narzucanie nowej definicji małżeństwa.
      • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 12:37
        daria45-net napisała:
        > Czy ktos wam pederastom broni laczyc sie w pary?

        Raczej nikt, ale oni sami nie mają na to specjalnej ochoty.

        > Poza tym pederasci wszyscy maja sklonnosci
        > do mlodych i bardzo mlodych chlopcow.

        Wręcz z definicji.

        A teraz może wypowiesz się na temat?
        • hypatia69 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 13:13
          "Poza tym pederasci wszyscy maja sklonnosci do mlodych i bardzo
          mlodych chlopcow."
          Ja też. Zwłaszcza takich 40letnich mniej więcej. Jestem pedałem...
          Co za głupota. Uwielbiam to. Mylenie pederastii z pedofilą zawsze
          mnie doprowadza do gwałtownych ataków wesołości. Jeszcze trochę i
          dojdziemy do konkluzji, że pediatrzy i pedagodzy też są
          niebezpieczni dla młodych chłopców...
          • daria45-net Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 29.12.07, 05:38
            hypatia69 napisała:

            > "Poza tym pederasci wszyscy maja sklonnosci do mlodych i bardzo
            > mlodych chlopcow."
            > Ja też. Zwłaszcza takich 40letnich mniej więcej. Jestem pedałem...
            > Co za głupota. Uwielbiam to. Mylenie pederastii z pedofilą zawsze
            > mnie doprowadza do gwałtownych ataków wesołości. Jeszcze trochę i
            > dojdziemy do konkluzji, że pediatrzy i pedagodzy też są
            > niebezpieczni dla młodych chłopców...



            Pederastia scisle wiaze sie z pedofilia i nikt niczego tu nie
            pomylil, nie tnij glupa.
          • daria45-net Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 29.12.07, 05:38
            hypatia69 napisała:

            > "Poza tym pederasci wszyscy maja sklonnosci do mlodych i bardzo
            > mlodych chlopcow."
            > Ja też. Zwłaszcza takich 40letnich mniej więcej. Jestem pedałem...
            > Co za głupota. Uwielbiam to. Mylenie pederastii z pedofilą zawsze
            > mnie doprowadza do gwałtownych ataków wesołości. Jeszcze trochę i
            > dojdziemy do konkluzji, że pediatrzy i pedagodzy też są
            > niebezpieczni dla młodych chłopców...



            Pederastia scisle wiaze sie z pedofilia i nikt niczego tu nie
            pomylil, nie tnij glupa.
            • unhappy Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 02.01.08, 12:47
              daria45-net napisała:

              > Pederastia scisle wiaze sie z pedofilia i nikt niczego tu nie
              > pomylil, nie tnij glupa.

              pl.wikipedia.org/wiki/Pederastia
              Ponadto ma wydźwięk negatywny więc jego używanie zostawmy homofobom :D
        • Gość: grzehuu Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.gdynia.mm.pl 26.12.07, 15:33
          >
          > > Poza tym pederasci wszyscy maja sklonnosci
          > > do mlodych i bardzo mlodych chlopcow.

          Szczegolnie pospolite w srod księzy ;]
    • kot_behemot8 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 10:44
      Dla wielu osób (dla mnie też) problem stanowi samo uzycie
      słowa "małżeństwo" tradycyjne zarezerwowanego dla związku kobiety i
      mężczyzny. Geje niepotrzebne wykłócają sie o semantyke zamiast
      walczyc o równe przywileje podatkowe, spadkowe itp w ramach "związku
      partnerskiego", czy jak go tam zwał. Fakty się liczą, nie słowa.
      Gdyby to zależało ode mnie to odebrałabym wszelkie przywielje
      cywilnoprawne małżeństwom a przyznała je wyłącznie parom
      posiadającym dzieci - bo to dzieci są w interesie państwa a nie
      małżeństwa, homo czy hetero, nieważne jakie. A to by przy okazji
      rozwiązało problem "małżeństw" gejowskich.
      • ktosiaczek Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 11:23
        > Gdyby to zależało ode mnie to odebrałabym wszelkie przywielje
        > cywilnoprawne małżeństwom a przyznała je wyłącznie parom
        > posiadającym dzieci - bo to dzieci są w interesie państwa a nie
        > małżeństwa, homo czy hetero, nieważne jakie.

        Otóż to. Co prawda nie jestem przekonana czy jedynie dzieci są w interesie państwa, wszak chodzi też o sprawy ekonomiczno-podatkowe itp., ale słusznie zauważyłeś- pojawia się argument o braku dzieci, gdzie tymczasem pary heteroseksualne nie zawsze dzieci przecież mają.
        Jasne, że teoretycznie mieć mogą - jednak czy gdy nie mają, są uważane za wybrakowane albo nienormalne? Nie.
        • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 12:52
          ktosiaczek napisała:
          > Jasne, że teoretycznie mieć mogą - jednak czy gdy nie mają,
          > są uważane za wybra kowane albo nienormalne? Nie.

          Tak. W każdym razie bywają tak widziane.
          • hypatia69 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 13:24
            Bywają. I to jak! Jeśli w rok po ślubie nie pojawia sie potomek, to
            natychmiast stadło jest przez krewnych i znajomych wysyłane na
            leczenie bezpłodności.
            Nikt nie bierze pod uwagę kilku drobiazgów:
            a) nie każdy nadaje się na rodzica;
            b) nie każdy chce być rodzicem w danej chwili;
            c) nie każdy chce być rodzicem w ogóle;
            d) czasami faktycznie jest to kwestia problemów zdrowotnych [tak to
            nazwijmy], które bywają uleczalne bądź nie.
            I małżeństwo, zalegalizowanie czy jak to zwał niczego tu nie załatwi.
            • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 13:31
              hypatia69 napisała:
              > Bywają. I to jak! Jeśli w rok po ślubie nie pojawia
              > sie potomek, to natychmiast stadło jest przez krewnych
              > i znajomych wysyłane na leczenie bezpłodności.

              Parafrazując znany kawał: gdy ciotka na jakimś chrzcie zapyta kiedy ty wreszcie
              na takowy zaprosisz zrewanżuj się jej podobnym pytaniem na najbliższym pogrzebie.

              Problem dotyka nie tylko bezdzietnych małżeństw, ale i par bez ślubu, wiecznie
              przez rodzinę molestowanych o zaobrączkowanie. "Rozwarstwienie" instytucji
              małżeństwa w pewnym choć stopniu rozwiązałoby i te problemy.
              • ktosiaczek Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 14:14
                Rzeczywiście zdarza się, że otoczenie "wyczekuje" potomstwa. Ale czy nie jest to spowodowane tym, że tak się ustandaryzowało, że jeśli jest para to prędzej czy później pojawią się dzieci? Coś na zasadzie oczekiwania na "scenariuszowy" rozwój wydarzeń, stąd dopytywania aluzje itd.

                Niemniej jednak, jakkolwiek by nie było, para może chcieć być poprostu razem. Bez, że tak się wyrażę, społecznego podkreślania swej heteroseksualności posiadaniem dzieci. Czyli ten wyznacznik 'normalności' pozostaje w cieniu, niewykorzystany. Czy to nie dowodzi uniwersalności uczuć, tego że hetero i homo odczuwają tak samo??
                • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 14:56
                  ktosiaczek napisała:
                  > Rzeczywiście zdarza się, że otoczenie "wyczekuje" potomstwa.
                  > Ale czy nie jest to spowodowane tym, że tak się ustandaryzowało,
                  > że jeśli jest para to prędzej czy później pojawią się dzieci?

                  Jest to spowodowane genezą instytucji małżeństwa, które to w swej idei miało być
                  podstawą rodziny (w rozumieniu rodzice + dzieci).
                  Rozerwanie tych skojarzeń wymaga albo ewolucyjnych zmian w społeczeństwie albo
                  rewolucji w definicji małżeństwa.

                  > Niemniej jednak, jakkolwiek by nie było,
                  > para może chcieć być poprostu razem.

                  Może. Pytanie brzmi czy należy/potrzeba to sankcjonować i czy/na ile winno się
                  to różnić od związków z dziećmi.

                  > Czy to nie dowodzi uniwersalności uczuć,
                  > tego że hetero i homo odczuwają tak samo??

                  Dla niektórych dowodzi to tylko istnienia homoseksualnego lobby :).
                  • katrina_bush Re: Rewolucja w małżeństwie się już dawno dokonała 26.12.07, 16:16
                    xtrin napisała:
                    >Jest to spowodowane genezą instytucji małżeństwa, które to w swej
                    >idei miało być podstawą rodziny (w rozumieniu rodzice + dzieci).
                    >Rozerwanie tych skojarzeń wymaga albo ewolucyjnych zmian w
                    >społeczeństwie albo rewolucji w definicji małżeństwa.

                    Rewolucja w małżeństwie się już dawno temu dokonała !

                    Cywilne prawo do zawarcia związku cywilnego ma każdy mężczyzna i
                    kobieta wolnego stanu, bez względu na motywacje,bez względu na rase,
                    narodowość, wiek i światopogląd i usposobienie seksualne.

                    Cel związku wyznacza tylko i wyłącznie para.

                    • xtrin Re: Rewolucja w małżeństwie się już dawno dokonał 26.12.07, 16:49
                      katrina_bush napisała:
                      > Rewolucja w małżeństwie się już dawno temu dokonała !

                      No jak widać nie do końca.
                • hypatia69 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 15:14
                  Zdarza się??!! No to masz fajnie, szczęśliwy człowieku... Od
                  kilkunastu lat sobie żyję w nielegalnym związku. I od rok krócej
                  jestem nagminnie molestowana o zalegalizowanie. Zanim sobie zaszłam
                  w ciążę byłam też dręczona o następne pokolenie, teraz jestem
                  maltretowana o kolejny egzemplarz. Jedyne, czego mi drodzy krewni i
                  powinowaci oszczędzają [od poczęcia] to maniackie upieranie się przy
                  zaręczynach [sic!]. To ja się zapytuję gdzie sens, gdzie logika? Co
                  komu do mojego ślubu i mojej, za przeproszeniem, płodności?

                  Homoseksualizm nie wyklucza chęci i możliwości posiadania dzieci.
                  Orientacja z rozmnażaniem pewnie ma coś wspólnego, ale niekoniecznie
                  jest czynnikiem dominującym. A kretyńskie założenia, że
                  homoseksualizm to wyłącznie cecha fizyczna są właśnie kretyńskie.
      • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 12:51
        kot_behemot8 napisała:
        > Fakty się liczą, nie słowa.

        Dlaczego więc sama tak przy słowach się upierasz? :)

        > Gdyby to zależało ode mnie to odebrałabym
        > wszelkie przywielje cywilnoprawne małżeństwom
        > a przyznała je wyłącznie parom posiadającym dzieci
        > - bo to dzieci są w interesie państwa a nie małżeństwa,
        > homo czy hetero, nieważne jakie.

        Osobiście także uważam, że najlepszym tutaj wyjściem byłoby całościowe
        przedefiniowanie instytucji małżeństwa.
        Moim zdaniem powinno się jednak zostawić jakieś przywileje (i obowiązki) parom
        bezdzietnym (homo i hetero po równo), bo nie tylko dzieci są dobrem w
        małżeństwie - w dwójkę żyje się ekonomiczniej, ekologiczniej, bezpieczniej i
        wygodniej. Może to być realizowane na zasadzie tych nieszczęsnych "związków
        partnerskich".
        Można by też zastanowić się nad opcją małżeństwa na czas określony, z opcją
        przedłużenia umowy.

        > A to by przy okazji rozwiązało problem "małżeństw" gejowskich.

        Nie do końca. Małżeństwo sensu stricte (z wszelkimi przywilejami) winno się -
        wedle Twojego postulatu - przyznawać wyłącznie parom z dziećmi. I tutaj pełna
        zgoda. Ale wszelakim parom z dziećmi, a więc także parom homo. I tak wrócimy do
        punktu wyjścia, bo zaraz znajdą się tacy, dla których - z dziećmi czy bez - to
        słowo jest zarezerwowane dla par mieszanych, a konflikt dodatkowo podsyci
        problem wychowywania w rodzinie homoseksualnej.
        • ktosiaczek Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 14:23
          > I tak wrócimy do
          > punktu wyjścia, bo zaraz znajdą się tacy, dla których - z dziećmi czy bez - to
          > słowo jest zarezerwowane dla par mieszanych
          Ale wówczas należy im zadać pytanie o motywacje takiego stanowiska - co sprawia, że tylko dla mieszanych, że tylko kobieta i mężczyzna. Odpowiedzą, że tylko K+M mogą mieć dzieci, wiec zaprzeczą temu o czym mowa wyżej - że nie zawsze mają, i że istnieją pary homo z dziećmi.
          • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 15:03
            ktosiaczek napisała:
            > Ale wówczas należy im zadać pytanie o motywacje
            > takiego stanowiska - co sprawia, że tylko dla
            > mieszanych, że tylko kobieta i mężczyzna.

            Odpowiedzą "bo tak", ewentualnie "bo to normalne/naturalne", a jak takiej
            argumentacji nie uznasz to się dowiesz, że lobby homoseksualne Ci mózg wyprało.
            I rozmiękczyło Silanem.

            > Odpowiedzą, że tylko K+M mogą mieć dzieci, wiec
            > zaprzeczą temu o czym mowa wyżej - że nie zawsze
            > mają, i że istnieją pary homo z dziećmi.

            Pary hetero bez dzieci są ułomne psychicznie, to zwykle głupawi lewacy i
            brzydkie feministki, którzy nagle zapałają rządzą dziecka jak już za starzy będą.
            A pary homo z dziećmi to patologia (no chyba, że dwie lesbijki, to może być,
            nawet chętnie się je w łóżku popodgląda), adoptowanych nie damy, a jak
            biologiczne to będziemy "tolerować", o ile będą siedzieć cicho.

            Umysł homofoba nie kieruje się logiką.
            • Gość: grzehuu Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.gdynia.mm.pl 26.12.07, 15:46
              > A pary homo z dziećmi to patologia (no chyba, że dwie lesbijki, to
              może być,
              > nawet chętnie się je w łóżku popodgląda), adoptowanych nie damy, a
              jak
              > biologiczne to będziemy "tolerować", o ile będą siedzieć cicho.
              >
              Nie wiem skąd sie wzieło to że pary homo chcialy by miec dzieci?
              większosc homoseksualistów wcale NIE CHCE miec dzieci ( jakies 90%).
              Wg. was mniejszym złem jest rodzina patologiczna ? toż przecież w
              tej rodzinie jest facet i kobieta , normą społecznym to odpowiada...
              • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 16:12
                Gość portalu: grzehuu napisał(a):
                > Nie wiem skąd sie wzieło to że pary homo chcialy by miec dzieci?

                Bo niektóre chcą.
                • Gość: grzehuu Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.gdynia.mm.pl 26.12.07, 22:53
                  xtrin napisała:

                  > Gość portalu: grzehuu napisał(a):
                  > > Nie wiem skąd sie wzieło to że pary homo chcialy by miec dzieci?
                  >
                  > Bo niektóre chcą.

                  Zapewniam Cię że ok.90% nie chce, a te 10% pewnie juz dawno ma...
        • heretic_969 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 15:54
          > Nie do końca. Małżeństwo sensu stricte (z wszelkimi przywilejami) winno się -
          > wedle Twojego postulatu - przyznawać wyłącznie parom z dziećmi. I tutaj pełna
          > zgoda. Ale wszelakim parom z dziećmi, a więc także parom homo.

          Pary homo nie mogą spłodzić ze sobą dziecka, więc z definicji byłyby wykluczone.
          Posiadanie dziecka a spełnienie funkcji prokreacyjnej to nie to samo.
          • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 16:14
            heretic_969 napisał:
            > Pary homo nie mogą spłodzić ze sobą dziecka,
            > więc z definicji byłyby wykluczone.

            Pary bezpłodne też nie. Kobiety po menopauzie też nie. Wszyscy jak rozumiem
            winni być "z definicji" wykluczeni.

            > Posiadanie dziecka a spełnienie funkcji
            > prokreacyjnej to nie to samo.

            Ano właśnie, mowa była o parach dzieci POSIADAJĄCYCH, niekoniecznie z własnego,
            wspólnego płodzenia.
            Tak więc do tej przegródki wpadają np. rozwódki z dzieckiem i nowym narzeczonym.
            Jak i wdowcy z dzieckiem i nowym narzeczonym. Równo i bez wyjątków.
            • heretic_969 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 16:47
              > Pary bezpłodne też nie. Kobiety po menopauzie też nie. Wszyscy jak rozumiem
              > winni być "z definicji" wykluczeni.

              Nie, tylko te pary, które nie mogą spełnić funkcji prokreacyjnej.
              Aha, i nie ma czegoś takiego jak "bezpłodna para".

              > Ano właśnie, mowa była o parach dzieci POSIADAJĄCYCH, niekoniecznie z własnego,
              > wspólnego płodzenia.

              To nie ma żadnego sensu.

              > Tak więc do tej przegródki wpadają np. rozwódki z dzieckiem i nowym narzeczonym
              > .
              > Jak i wdowcy z dzieckiem i nowym narzeczonym. Równo i bez wyjątków.

              Oczywiście. Ci nie powinni mieć praw małżeńskich.
              • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 16:54
                heretic_969 napisał:
                > Nie, tylko te pary, które nie mogą spełnić funkcji prokreacyjnej.

                No przecież wymieniłam takie, które nie mogą. Takie, które upierają się przy
                stosowaniu antykoncepcji też nie mogą. Takie po sterylizacji też nie.
                Albo wyłączasz opierając się na cesze istotnej (niemożność poczęcia), albo nie
                wyłączasz wcale. Wyłączając po cesze bezpośrednio nieistotnej (orientacja)
                dyskryminujesz.

                > Aha, i nie ma czegoś takiego jak "bezpłodna para".

                W tym przypadku jest to bardzo odpowiednie uproszczenie. Homo nie mają zdolności
                prokreacji też tylko jako pary, a nie osobniki.

                > To nie ma żadnego sensu.

                Ależ wyłącznie to ma sens!
                Sama zdolność do prokreacji jest z punktu widzenia państwa totalnie bez
                znaczenia. Znaczenie mają istniejące dzieci.

                > Oczywiście. Ci nie powinni mieć praw małżeńskich.

                Niby z jakiej racji?
              • heretic_969 Mała korekta... 26.12.07, 16:55
                W sytuacji, gdyby jeden z małżonków zmarł, a dziecko byłoby jeszcze bardzo małe,
                to wtedy wdowa/wdowiec powinni mieć możliwość ponownego zawarcia małżeństwa -
                aby wzmocnić związek, w celu zapewnienia dziecku dorastania w stabilnej rodzinie.
                Drugi wyjątek to rodzice adopcyjni.
                • xtrin Re: Mała korekta... 26.12.07, 17:13
                  heretic_969 napisał:
                  > W sytuacji, gdyby jeden z małżonków zmarł, a dziecko
                  > byłoby jeszcze bardzo małe, to wtedy wdowa/wdowiec
                  > powinni mieć możliwość ponownego zawarcia małżeństwa

                  Trzy pytania:
                  1) Jak "bardzo małe" dziecko być musi?
                  2) W jakim momencie się to określa: śmierci rodzica, poznania nowego partnera
                  czy wyrażenia chęci pobrania?
                  3) Czy ponowne małżeństwo może być związkiem jednopłciowym?
                  • heretic_969 Re: Mała korekta... 26.12.07, 17:25
                    > Trzy pytania:
                    > 1) Jak "bardzo małe" dziecko być musi?

                    To pytanie do ekspertów (sądu). Ja tylko teoretyzuję.

                    > 2) W jakim momencie się to określa: śmierci rodzica, poznania nowego partnera
                    > czy wyrażenia chęci pobrania?

                    Oczywiście to ostatnie, na logikę.

                    > 3) Czy ponowne małżeństwo może być związkiem jednopłciowym?

                    To również sąd musi uznać, czy nowy związek będzie służył dziecku.
                    • xtrin Re: Mała korekta... 26.12.07, 17:29
                      Niezwykle pokrętne zasady. Poproszę o uzasadnienie :).
        • heterofob2 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 01.01.08, 22:23
          w polsce chroni się małżeństwo "tradycyjne" wszelkimi "tradycyjnymi" środkami,
          jak utrudniony rozwód, ostracyzm pary żyjącej bez ślubu czy niedawne
          bulwersujące orzeczenie sądu, że rozwód nie zwalnia z obowiązku alimentacyjnego
          nawet po wielu wielu latach.
          myślę, że taka sztywność sprawi, że młodzi będą woleć żyć bez ślubu, niż się
          pakować.

          a wtedy będziemy mieli nie wybór: małżeństwo lub związek partnerski, lecz
          związek partnerski lub kocia łapa.
          małżeństwo, jeśli nie jest reformowane (w polsce ostatnio przedefiniowano
          "odwiecznie niezmienną" instytucję małżeństwa dziesięć lat temu), przestaje być
          atrakcyjne. gdy odsetek dzieci rodzących się poza małżeństwem sięga 50%, jak we
          francji ok. 1990, wprowadzenie związków staje się koniecznością, a powagi
          małżeństwa nie będzie nikt bronił, bo nie będzie czego...
      • Gość: jaija Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.12.07, 12:58
        kot_behemot8 napisała:
        > Gdyby to zależało ode mnie to odebrałabym wszelkie przywielje
        > cywilnoprawne małżeństwom a przyznała je wyłącznie parom
        > posiadającym dzieci - bo to dzieci są w interesie państwa a nie
        > małżeństwa, homo czy hetero, nieważne jakie. A to by przy okazji
        > rozwiązało problem "małżeństw" gejowskich.

        No to pani pojechała. Może jakieś tęsknoty za III Rzeszą się
        odezwały? Jak możesz dyskryminować związki małżeńskie tylko dlatego,
        że nie ma w nich dzieci? A co z parami bezdzietnymi nie z wyboru, a
        z powodów naturalnych - bezpłodności? Czy tylko rozmnażanie stanowi
        o ważności związku?
        A co do małżeństw homo - jestem za prawną legalizacją związków homo,
        ale małżeństwo to nie jest, bo małżeństwo to związek osób odmiennej
        płci, jednak.
        • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 13:37
          Gość portalu: jaija napisał(a):
          > A co do małżeństw homo - jestem za prawną legalizacją
          > związków homo, ale małżeństwo to nie jest, bo małżeństwo
          > to związek osób odmiennej płci, jednak.

          No to pani pojechała. Może jakieś tęsknoty za III Rzeszą się odezwały? Jak
          możesz dyskryminować związki małżeńskie tylko dlatego, że to związek osób płci
          tej samej?

          Rozróżnienie związków pod względem posiadania dzieci jest o wiele bardziej
          rozsądne niż ich rozróżnianie pod względem płci. Wracamy do pytania o sens
          małżeństwa z punktu widzenia państwa.
          Związek bezdzietny ma dla państwa pewnie (niezbyt wielkie) znaczenie, o czym
          pisałam wyżej. Orientacja (płcie) zainteresowanych nie mają absolutnie żadnego
          wpływu na te mechanizmy.
          Pojawienie się w owym związku dzieci wprowadza zmianę jakościową - dla państwa
          staje się to sprawą priorytetowa, bo chodzi o jego przyszłość.
        • Gość: grzehuu Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.gdynia.mm.pl 26.12.07, 15:48
          moze rzeczywiscie nazwanie "małżenstwem" było błedem , lepiej
          brzmi " legalizacja zwiazku" ;)
          • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 16:15
            Gość portalu: grzehuu napisał(a):
            > moze rzeczywiscie nazwanie "małżenstwem" było błedem,
            > lepiej brzmi " legalizacja zwiazku" ;)

            A na cóż wymyślać nowe nazwy na coś, co już swoją nazwę posiada?
            I jak członkowie takiego "zalegalizowanego związku" mają mówić o sobie nawzajem?
            "Oto Adam, mój zalegalizowany związkowiec"?
            • Gość: jaija Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.12.07, 23:14
              Widzisz, Xtrin, Twój błąd polega na tym, że nawet autor wątku
              wykazuje niezręczność użycia słowa "małżeństwo" w stosunku do par
              tej samej płci, a Ty, jak zwykle, obstajesz przy swoim. Póki co,
              małżeństwem nazywa się związek osób męża i żony, a w związku homo
              nie ma takiego rozróżnienia, bo płeć jest ta sama. Nigdy nie
              dyskryminowałam związków tej samej płci. Uważam, że mają prawo do
              legalizacji swojego uczucia i usankcjonowania prawnego wspólnego
              dorobku, aby nie było sytuacji, w której jakaś daleka i nieznana
              rodzina dziedziczy po wujku cały dorobek wujka i jego partnera,
              który zostaje bez środków do życia i mieszkania. A przedstawiać
              swojego chłopa czy babę ;) można w ten sposób: oto Adam (Ewa), moja
              druga połowa. I co Ty na to? Brzydko?
              • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 27.12.07, 00:23
                Gość portalu: jaija napisał(a):
                > Twój błąd polega na tym, że nawet autor wątku wykazuje
                > niezręczność użycia słowa "małżeństwo" w stosunku do par
                > tej samej płci, a Ty, jak zwykle, obstajesz przy swoim.

                Nie rozumiem w czym ten błąd :). W niezgadzaniu się z autorem wątku? Czy w
                obstawaniu przy swoim? Jakoś rzadko kiedy zauważam na tym forum osoby, które
                przy swoim nie obstają :).

                > Póki co, małżeństwem nazywa się związek osób
                > męża i żony, a w związku homo nie ma takiego
                > rozróżnienia, bo płeć jest ta sama.

                Nie ma jednak żadnych problemów, by za małżeństwo uznać układy mąż-mąż czy
                żona-żona. Jasno i klarownie.

                > A przedstawiać swojego chłopa czy babę ;) można w ten sposób:
                > oto Adam (Ewa), moja druga połowa. I co Ty na to? Brzydko?

                Brzydko. Niewygodnie. Niepraktycznie.
                • Gość: jaija Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.12.07, 00:28
                  > > A przedstawiać swojego chłopa czy babę ;) można w ten sposób:
                  > > oto Adam (Ewa), moja druga połowa. I co Ty na to? Brzydko?
                  >
                  > Brzydko. Niewygodnie. Niepraktycznie.

                  Bo tak Ci chyba pasuje... A raczej - nie pasuje...
                  Jak, u licha, mąż-mąż?! Skoro małżeństwo to mąż-żona? Bzdura na
                  kółkach!
                  A uparte obstawanie przy swoim, bez żadnych ustępstw (czyli:
                  zrozumienia argumentacji innych i ewentualnego przyznania racji
                  innym, choćby w małym zakresie) to zdecydowanie specjalność Xtrin ;)
                  Bez urazy, ale tak właśnie jest.
                  • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 27.12.07, 03:18
                    Gość portalu: jaija napisał(a):
                    > Bo tak Ci chyba pasuje... A raczej - nie pasuje...

                    Nie pasuje z kilku przyczyn.
                    1) Długie i złożone.
                    2) Nie precyzuje, że chodzi o związek formalny.
                    3) Nieneutralne.

                    > Jak, u licha, mąż-mąż?! Skoro małżeństwo to mąż-żona?
                    > Bzdura na kółkach!

                    W małżeństwie istotna jest wspólnota współmałżonków, ich miłość, pożądanie,
                    dzielenie się życiem, obowiązkami, przyjemnościami, wspólne plany, decyzje.
                    Wszystko to jest zupełnie niezależne od płci. Dlaczego więc nazwa ma od płci
                    zależeć wybacz, nie pojmuję.

                    > A uparte obstawanie przy swoim, bez żadnych ustępstw
                    > (czyli: zrozumienia argumentacji innych i ewentualnego
                    > przyznania racji innym, choćby w małym zakresie) to
                    > zdecydowanie specjalność Xtrin ;)

                    Nie odpowiadam za Twoje problemy z czytaniem.
                    • Gość: jaija Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.12.07, 23:10
                      A mnie się wydawało, że mąż i żona to takie osoby, które, oprócz
                      tego, co wymieniłaś, teoretycznie (nie piszę tu o świadomej decyzji
                      dwojga ludzi, albo bezpłodności partnerów) mogą mieć potomstwo. Jak
                      na razie, homoseksualiści nie mogą mieć z naturalnych przyczyn, a
                      adopcja dziacka przez parę homoseksualną nie jest uwzględniana,
                      chyba, że wykorzystuje się różne dziwne metody, typu fikcyjne
                      małżeństwa, itp., ale nie o tym piszę. Dlatego taki związek nie może
                      być nazywany małżeństwem, choć może mieć jego wagę z różnicą w tym
                      jednym punkcie. Dwie żony i dwóch mężów to o jednego za dużo, a
                      trudno, by facet mówił o drugim: "moja żono", drugi do niego "mój
                      mężu", bo to od razu narzuca podział płci, a ta wszak jest ta sama.
                      • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 27.12.07, 23:48
                        Gość portalu: jaija napisał(a):
                        > A mnie się wydawało, że mąż i żona to takie osoby, które, oprócz
                        > tego, co wymieniłaś, teoretycznie (nie piszę tu o świadomej decyzji
                        > dwojga ludzi, albo bezpłodności partnerów) mogą mieć potomstwo.

                        A dlaczego "nie piszesz" o dzieci nie chcących/nie mogących mieć? :)
                        • Gość: jaija Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.12.07, 00:02
                          A po co? Jedni moga, ale nie chcą, jednakże są zdolni je mieć w
                          obliczu prawa i natury, natomiast pary bezpłodne mogą adoptować, ew.
                          wchodzi w grę in vitro. Te opcje zamknięte są dla homoseksualistów,
                          chyba zdajesz sobie z tego sprawę i nie trzeba wyjaśniać bardziej?
                          • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 28.12.07, 01:03
                            Gość portalu: jaija napisał(a):
                            > A po co?

                            Bo takie wykluczanie zamazuje obraz rzeczywistości.
                            Albo definiujemy małżeństwo jako podstawę rodziny z dziećmi, albo jako związek
                            od dzieci niezależny. Obydwa podejścia mają swoje dobre strony. Ale należy takie
                            podejście stosować konsekwentnie, a nie odrzucając pewne przypadki wedle widzimisie.
                            • Gość: jaija Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.12.07, 23:48
                              Nie wszystko jest takie, jak by sobie tego chciała Xtrin. Czasem rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana ;)
                              • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 29.12.07, 13:03
                                Gość portalu: jaija napisał(a):
                                > Nie wszystko jest takie, jak by sobie tego chciała Xtrin.

                                Natomiast wszystko musi być takie, jak sobie tego życzy jaija, a jak śmie być
                                inne to wykluczymy, przemianujemy, przekręcimy, a przykłady dobierzemy tak, coby
                                pasowało...
                                • Gość: jaija Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.12.07, 13:56
                                  Piszesz o sobie...?
                                  • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 29.12.07, 14:23
                                    Odpowiedź godna przedszkolaka.
                                    Zanim zaczniesz krytykować innych spójrz na siebie. I nie próbuj mi teraz
                                    przystawiać lusterka, bo to TY rozpoczęłaś krytykę, nie ja.
                                    • Gość: jaija Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.12.07, 15:05
                                      Nikomu niczego nie przestawiam. Ale z jednego się cieszę - że wreszcie zaczynasz dopuszczać do siebie emocje. Bez urazy, ale często, czytając Twoje wypowiedzi, mam wrażenie, jakbym czytała to, co wygenerował komputer. Takie są układne, akuratne, bezdyskusyjne. Tymaczasem pewne rzeczy nie są takie proste. Przykład - w innym temacie utyskujesz, że społeczeństwo kretyńskie, bo mu przeszkadza adopcja homo, ale nie widzisz, że najpierw należałoby je wyedukować, zanim wprowadzi się takie prawo, gdyż w innym razie ucierpią dzieci. Mam wrażenie, że dla Ciebie idee, założenia są wazniejsze, niż ci, którzy im podlegają. To niebezpieczne podejście.
                                      • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 29.12.07, 23:39
                                        Gość portalu: jaija napisał(a):
                                        > Ale z jednego się cieszę - że wreszcie
                                        > zaczynas z dopuszczać do siebie emocje.

                                        Proszę, nie rozśmieszaj mnie.

                                        > Przykład - w innym temacie utyskujesz, że społeczeństwo
                                        > kretyńskie, bo mu przeszkadza adopcja homo, ale nie widzisz,
                                        > że najpierw należałoby je wyedukować, zanim wprowadzi się
                                        > takie prawo, gdyż w innym razie ucierpią dzieci.

                                        Ależ dzieci już od dawna cierpią. I będą cierpieć.
                                        Edukować społeczeństwo należy równolegle do wprowadzania adopcji homoseksualnej.
                                        Inaczej jedno i drugie o kant rzyci roztłuc.
                                        • mg2005 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 30.12.07, 17:38
                                          xtrin napisała:

                                          > Ależ dzieci już od dawna cierpią.

                                          Dzieci z homo-adopcji ?...

                                          > I będą cierpieć.

                                          A ty chcesz, żeby było ich więcej...

                                          > Edukować społeczeństwo należy równolegle do wprowadzania adopcji
                                          homoseksualnej
                                          > .
                                          > Inaczej jedno i drugie o kant rzyci roztłuc.

                                          :)) NIe wiem ,czy śmiać się czy płakać nad twoją "mądrością
                                          socjalistyczną"...
                                        • Gość: jaija Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.07, 22:55
                                          xtrin napisała:

                                          > Proszę, nie rozśmieszaj mnie.

                                          Nie mam najmniejszego zamiaru. Straciła nadzieję na to, że jesteś obdarzona poczuciem humoru. Inaczej już dawno byśmy sobie na własny temat pożartowały.

                                          > Ależ dzieci już od dawna cierpią. I będą cierpieć.
                                          > Edukować społeczeństwo należy równolegle do wprowadzania adopcji homoseksualnej
                                          > .
                                          > Inaczej jedno i drugie o kant rzyci roztłuc.


                                          Chyba najpierw trzeba by edukować społeczeństwo, bo w kraju jest wiele osób, które nie wiedzą, co to homo, a dopiero za jakieś 1000 lat wprowadzać ewentualny temat adopcji. Czy Ty nie wiesz, w jakim kraju żyjesz? Jakbyś teraz jawnie dała parze panów dziecko do wychowania, tłumacząc, że to takie dobre (nie wątpię, ze 100 razy lepsze od domu dziecka), o których to panach wiadomo, że nie preferują kobiet, to sąsiedzi, rówieśnicy dziecka i inni "życzliwi" zadziobaliby całą trójkę na śmierć. Tu nie Szwecja czy Holandia, że społeczeństwo wyedukowane. Nikomu nic na siłę, bo tym większy będzie opór. Widzę, że naprawde nie potrafisz pojąć tej różnicy między nami, a Zachodem.
                                          • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 30.12.07, 23:18
                                            Gość portalu: jaija napisał(a):
                                            > Straciła nadzieję na to, że jesteś obdarzona poc zuciem humoru.

                                            I ponownie mnie rozśmieszasz...
                                            Tak to zwykle jest z domorosłymi psychoanalitykami oceniającego ludzi po postach
                                            na forum.

                                            > Chyba najpierw trzeba by edukować społeczeństwo

                                            A nie widzisz tutaj pewnego sprzężenia zwrotnego? Jak można edukować
                                            społeczeństwo, jeżeli jednocześnie stawia się homoseksualistom bariery?
                                            • Gość: jaija Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.12.07, 01:09
                                              Skoro Ciebie takie rzeczy śmieszą... współczuję. Nie ma już chyba ratunku. Śmiej się zatem ze mnie do woli.
                                              A co do stawania barier - nie od razu Kraków zbudowano. Społeczeństwo jest uprzedzone i jak będzie się mu na siłę narzucać, że coś jest cacy, kiedy ogół uważa, że nie jest, to tym bardziej to odrzuci. Musisz mieć wszystko od razu? Dla mnie ważniejsze jest dobro tych dzieci, które zostaną zaszczute przez idiotów.
                                              • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 31.12.07, 01:34
                                                Gość portalu: jaija napisał(a):
                                                > Skoro Ciebie takie rzeczy śmieszą... współczuję.

                                                Współczujesz mi, że wydajesz mi się śmieszna? :)

                                                > Dla mnie ważniejsze jest dobro tych dzieci,
                                                > które zostaną zaszczute przez idiotów.

                                                A ja powtórzę, że to problem tych idiotów. Dlaczego chcesz im iść na rękę i
                                                głaskać ich po główkach? Dlaczego dajesz idiotom dyktować warunki reszcie
                                                społeczeństwa?
                                                • mg2005 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 01.01.08, 23:19
                                                  xtrin napisała:

                                                  > Dlaczego dajesz idiotom dyktować warunki reszcie
                                                  > społeczeństwa?

                                                  Ta "reszta spoleczeństwa" to kilku pederastów i oszołomów, takich
                                                  jak Ty ?... :)
                                                • Gość: jaija Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.01.08, 23:28
                                                  Tak, współczuję Ci. Widać jesteś zgryźliwą, sztywną i nieprzystępną osobą, do tego bez krzty empatii i prawdziwego poczucia humoru, skoro bawią Cię takie rzeczy.

                                                  Skoro już piszesz o idiotach... wydaje mi się, że większym robieniem z siebie durnia jest niedostrzeganie, a już szczytowym - dostrzeganie pewnych rzeczy i mimo to pakowanie niewinnych osób - tu: dzieci - w opresję. Społeczeństwa nie zmienisz w 5 minut. Potrzeba chyba wielu lat nauki, żeby cokolwiek zmienić w kraju, w którym słowo "pedał" i "lesba" to najbardziej obraźliwe epitety. Dzieciom mozesz szybko zmienić życie w piekło. Ale zauważyłam, że Ciebie nie obchodzi to, że coś tam nie gra. Musi być tak, jak sobie założysz. Po raz kolejny powtórzę: dobrze, że nie Ty decydujesz o tego typu sprawach. Bardzo szybko zmieniłabyś życie innych w piekło.
                                                  A teraz możesz zacząć się już śmiać, do rozpuku. Żegnam. Jak chcesz, możesz mieć swoje ostatnie słowo, wiem, ze to lubisz. Ale nie czekam na nie.
                                                  • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 02.01.08, 00:27
                                                    Gość portalu: jaija napisał(a):
                                                    > Ale nie czekam na nie.

                                                    Wiem, że nie czekasz, bo i po co i tak nie czytasz tego co piszę. Ty wiesz
                                                    lepiej :).
        • kot_behemot8 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 22:59
          Gość portalu: jaija napisał(a):

          >
          > No to pani pojechała. Może jakieś tęsknoty za III Rzeszą się
          > odezwały?


          Niewątpliwie. Zupełnie jak u ludzi domagajacych się budowania w
          Polsce autostrad... te hitlerowskie idee trudno wyplenić.



          Jak możesz dyskryminować związki małżeńskie tylko dlatego,
          > że nie ma w nich dzieci?


          Jak możesz dyskryminować ludzi nie będących małżonkami? A jak ktos
          chce sie wspólnie opodatkowac z sasiadką, to co on gorszy jakiś? I
          teraz należałoby dać wstawkę o żydach i holocauście, nieprawdaż? ;))



          A co z parami bezdzietnymi nie z wyboru, a
          > z powodów naturalnych - bezpłodności? Czy tylko rozmnażanie
          stanowi
          > o ważności związku?


          Czy tylko papierek z USC czy kościoła stanowi o waznosci związku?



          > A co do małżeństw homo - jestem za prawną legalizacją związków
          homo,
          > ale małżeństwo to nie jest, bo małżeństwo to związek osób
          odmiennej
          > płci, jednak.


          I tu zgadzamy. Jak miło, więc nie tylko sympatia do Hitlera nas
          łączy;))
          • Gość: jaija Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.12.07, 23:08
            Twój post jest bzdurny. Wcale nie dyskryminuję par niemałżeńskich
            (jak dla mnie wcale nie jest potrzebny papier, tylko państwu na coś
            jest, no i w sprawach prawnych, spadkowych, itp.), tylko wykazuję,
            że Ty masz dyskryminacyjne podejście do par małżeńskich, które nie
            mają dzieci.

            kot_behemot8 napisała:

            > I tu zgadzamy. Jak miło, więc nie tylko sympatia do Hitlera nas
            > łączy;))

            Twoje poczucie humoru do mnie nie trafia, jeśli miało to być
            śmieszne. Nie czuję sympatii do Hitlera, więc jeśli Ty takową
            odczuwasz, nie podzielam.
            • kot_behemot8 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 28.12.07, 11:04
              Gość portalu: jaija napisał(a):

              > Twój post jest bzdurny. Wcale nie dyskryminuję par niemałżeńskich
              > (jak dla mnie wcale nie jest potrzebny papier, tylko państwu na
              coś
              > jest, no i w sprawach prawnych, spadkowych, itp.), tylko wykazuję,
              > że Ty masz dyskryminacyjne podejście do par małżeńskich, które nie
              > mają dzieci.


              Co oznacza tylko tyle, ze nie zrozumiałaś tego co napisałam.
              Łopatologicznie: obecnie małżenstwa mają przywileje cywilnoprawne
              czy ty tego chcesz czy nie, takie sa fakty. Ja jestem tym
              przywilejom przeciwna, ty uważasz ich odbieranie za dyskryminację.
              Co śmieszniejsze, używasz wobec mnie argumentów typu ad hitleram co
              bywa zabawne tyle ze w tym przypadku kompletnie nie pasuje do
              sytuacji.


              >
              > kot_behemot8 napisała:
              >
              > > I tu zgadzamy. Jak miło, więc nie tylko sympatia do Hitlera nas
              > > łączy;))
              >
              > Twoje poczucie humoru do mnie nie trafia, jeśli miało to być
              > śmieszne. Nie czuję sympatii do Hitlera, więc jeśli Ty takową
              > odczuwasz, nie podzielam.


              Podzielasz ją w dokładnie takim samym stopniu co ja - zrozumiesz
              dlaczego jak chwilkę pomyslisz. Mniej sie wkurzaj a wiecej myśl, to
              i poczucie humoru ci sie poprawi. EOT
              • Gość: jaija Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.12.07, 23:52
                To raczej Ty mnie nie rozumiesz. To Ty chciałaś, by uprzywilejowane były pary z dziećmi (nieważne, czy z papierem, czy bez), z racji swojej przydatności dla państwa. A ja tego nie podzielam, bo ludzkie decyzje o posiadaniu potomstwa lub nie (jak równiez decyzje natury) są ważniejsze od tworu zwanego państwem.
                A Twoje poczucie humoru i aluzję poniałam, tylko coś mnie nie rozśmieszyły, bo masz ciężki kaliber dowcipu.
                • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 29.12.07, 13:05
                  Gość portalu: jaija napisał(a):
                  > A ja tego nie podzielam, bo ludzkie decyzje o
                  > posiadaniu potomstwa lub nie (jak równiez decyzje
                  > natury) są ważniejsze od tworu zwanego państwem.

                  Zdanie może i prawdziwe, ale totalnie nic nie wnoszące do sprawy.
                  Nikt nie rozważa państwowego wpływania na ludzkie decyzje.
                  • Gość: jaija Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.12.07, 13:57
                    Akurat nie do Ciebie kierowałam swoją wypowiedź, tylko do kota_behemota. Wypowiadałam się nt. jej wcześniejszej wypowiedzi.
                    • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 29.12.07, 14:25
                      Gość portalu: jaija napisał(a):
                      > Akurat nie do Ciebie kierowałam swoją wypowiedź,
                      > tylko do kota_behemota. Wypowi adałam się nt.
                      > jej wcześniejszej wypowiedzi.

                      Nie mam w zwyczaju wypowiadać się nie przeczytawszy poprzednich wypowiedzi,
                      doskonale więc wiem do kogo wypowiedź była kierowana i jaki był jej kontekst. I
                      w zgodzie z nim się wypowiedziałam.
                      • Gość: jaija Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.12.07, 15:06
                        Mam zatem nadzieję, że poprawiło Ci to humor.
      • heretic_969 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 16:00
        > Dla wielu osób (dla mnie też) problem stanowi samo uzycie
        > słowa "małżeństwo" tradycyjne zarezerwowanego dla związku kobiety i
        > mężczyzny. Geje niepotrzebne wykłócają sie o semantyke zamiast
        > walczyc o równe przywileje podatkowe, spadkowe itp w ramach "związku
        > partnerskiego", czy jak go tam zwał.

        Cieszę się, że używasz słowa "przywileje". Pytanie z jakiej racji pary homo
        miałyby takie posiadać.

        > Gdyby to zależało ode mnie to odebrałabym wszelkie przywielje
        > cywilnoprawne małżeństwom a przyznała je wyłącznie parom
        > posiadającym dzieci - bo to dzieci są w interesie państwa a nie
        > małżeństwa, homo czy hetero, nieważne jakie. A to by przy okazji
        > rozwiązało problem "małżeństw" gejowskich.

        Ja już to postuluję od lat, więc cieszę się, że nie jestem sam:)
        • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 16:20
          heretic_969 napisał:
          > Cieszę się, że używasz słowa "przywileje".
          > Pytanie z jakiej racji pary homo miałyby takie posiadać.

          Dokładnie z takiej samej racji, z jakiej owe przywileje winny lub nie winny
          posiadać bezdzietne pary hetero.

          > Ja już to postuluję od lat, więc cieszę się, że nie jestem sam:)

          Też to - choć w nieco innej formie - postuluję od czasu jakiegoś.
        • kot_behemot8 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 22:52
          > Cieszę się, że używasz słowa "przywileje". Pytanie z jakiej racji
          pary homo
          > miałyby takie posiadać.


          Przecież napisałam, ze ani homo ani hetero nie powinni posiadać
          przywilejów. Przywileje powinny byc związane wyłącznie z faktem
          posiadania dzieci. Jesli nie wiesz dlaczego, to odpowiadam: bez
          dzieci nie ma przyszłych podatników, bez podatników nie ma państwa,
          państwo które nie zachęca do prokreacji popełnia samobójstwo.
          • Gość: jaija Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.12.07, 23:19
            kot_behemot8 napisała:

            Przywileje powinny byc związane wyłącznie z faktem
            > posiadania dzieci. Jesli nie wiesz dlaczego, to odpowiadam: bez
            > dzieci nie ma przyszłych podatników, bez podatników nie ma
            państwa,
            > państwo które nie zachęca do prokreacji popełnia samobójstwo.
            >

            Nie rozumiem sytuacji, w której państwo miałoby stać ponad ludźmi.
            Ach, zapomniałabym, były już takie państwa - totalitarne. Jakoś nikt
            normalny nie chciał w nich żyć ;) A prokreacja jest wtedy, gdy są
            warunki po temu. Nic na siłę.
            • kot_behemot8 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 28.12.07, 11:08
              Nie tylko państwo totalitarne ulegnie zagładzie gdy ludzie przestaną
              rodzić dzieci, demokratyczne i liberalne też sie bez podatników nie
              obejdzie. A może ty po prostu wierzysz w kosmitów?
              • Gość: jaija Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.12.07, 14:01
                Wolałabym, żeby państwo nie istniało, niż gdyby miały w nim obowiązywać wyznawane przez Ciebie zasady, proste.
    • ktosiaczek Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 11:06
      > Wiem wiem że ten temat przewija sie juz chyba tysięczny raz przez te forum.
      Dlatego postaram się pisać zwięźle :)

      > Dlaczego w Polsce wiele osób jest przeciwna tym małżeństwa? Wg. mnie jest to
      > indywidualna sprawa każdego.
      W gruncie rzeczy wielu ludzi też tak uważa. Ale przewyższa poczucie, że kochać tą samą płeć to INNOŚĆ. I nawet jeśli ta inność nie byłaby tożsama z byciem gorszym, to i tak wystarcza, aby zapaliło się czerwone światełko i stworzyła pewna granica w pprzyznawaniu praw/przywwilejów.

      > Druga rzecz która mnie wręcz irytuje to wtrącanie się kościoła w te sprawy ,
      > zastanawiam sie dlaczego owa instytucja śmie mówić co jest dobre a co złe ?
      Taka jej rola - mowienie co złe a co dobre :) Kwestia tylko, dlaczego homoseksualizm - właśnie zły. Cóż, musiałabym chyba powtórzyć to co powyżej.
      No i to, co sam napisałeś - utożsamianie homoseskualizmu erotyczną zabawą itd. Emocjonalność gdzieś zanika... Właściwie to dziwię się, że osobom uduchowionym przychodzi dostrzeżenie emocjonalnego wymiaru związku z takim trudem!

      PS. Tak na przyszłość - argument o mniejszym źle nie jest dobry do dyskusji, bo prowadzi tylko do licytacji co lepsze/gorsze, a to absurd, bo powstaje przeświadczenie, że "jednak ten homoseksualizm to wstrętny musi być" :)
      • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 26.12.07, 12:56
        ktosiaczek napisała:
        > No i to, co sam napisałeś - utożsamianie homoseskualizmu
        > erotyczną zabawą itd. Emocjonalność gdzieś zanika... Właściwie
        > to dziwię się, że osobom uduchowionym przychodzi dostrzeżenie
        > emocjonalnego wymiaru związku z takim trudem!

        Ten paradoks pojawia się nie tylko wśród "uduchowionych". Z jednej strony
        podkreślają cielesność związków homo, z drugiej zdają się nie dostrzegać tego,
        że pragnienie małżeństwa to chyba najdobitniejszy wyraz związku emocjonalnego.
    • heretic_969 Zależy jakie małżeństwa. 26.12.07, 15:57
      Jeśli to prywatna uroczystość - jestem jak najbardziej za. Są np. kościoły,
      które już udzielają małżeństw homoseksualistom.
      Jeśli jednak chodzi o małżeństwa PAŃSTWOWE, to sprawa wygląda zupełnie inaczej -
      jest to wymuszanie na społeczeństwie afirmacji tego typu związków, na co zgody
      już nie ma.
      • xtrin Re: Zależy jakie małżeństwa. 26.12.07, 16:27
        heretic_969 napisał:
        > Jeśli jednak chodzi o małżeństwa PAŃSTWOWE, to sprawa wygląda
        > zupełnie inaczej - jest to wymuszanie na społeczeństwie
        > afirmacji tego typu związków, na co zgody już nie ma.

        A to ja sobie nie życzę państwowej afirmacji związków tipsiar z karkami, to moim
        zdaniem o wiele niebezpieczniejsze niż związek dwojga kulturalnych panów.
        Szczerze mówiąc nie pojmuję tego argumentu o "afirmacji". Chcą to niech się
        pobierają, ich sprawa, państwo ma z tego jakieś tam malutkie korzyści. Nikomu
        krzywdy to nie czyni. W czym problem?

        Przywileje winny być nadawane względem ISTOTNYCH predyspozycji. W przypadku
        małżeństwa za takową można uznać posiadanie (a nie zdolność płodzenia) dzieci.
        Jeżeli więc przywilej małżeństwa ograniczymy do par (homo i hetero) dzieci
        posiadających to będzie sprawiedliwie. Jakkolwiek takie rozwiązanie rodzi trochę
        problemów natury praktycznej.
    • acorns Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeństwa 26.12.07, 16:51
      W naszym tolerancyjnym kraju homoseksualiści mają dokładnie takie
      same prawa jak wszyscy inni. Mogą wstępować w związki małżeńskie,
      mogą adoptować dzieci, mogą być rodziną zastępczą, tworzyć rodzinne
      domy dziecka i nikt się nawet nie pyta o ich orientację seksualną.
      Warunek jest tylko taki że mażłeństwo ma być związkiem kobiety i
      mężczyzny, a orientacja seksualna nie ma tu znaczenia. Problem w tym
      że homoseksualiści żądają dla siebie praw szczególnych więc w imię
      równości o którą niby walczą nie powinni ich dostać.
      • xtrin Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń 26.12.07, 16:57
        acorns napisał:
        > Problem w tym że homoseksualiści żądają dla siebie praw szczególnych

        Podążając Twoim tokiem rozumowania nie żądają żadnych praw szczególnych, bo
        przecież nigdy nie postulowano, aby śluby jednopłociowe mogły brać wyłącznie
        osoby homoseksualne. A więc i heteroseksualnym będzie wolno.
        • acorns Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń 26.12.07, 17:27
          Ja najbardziej się obawiam tego że wtedy pedofile masowo
          wstępowaliby w związki małżeńskie i ustawiali się w kolejce do
          adopcji gdyby ona była legalna dla par jednopłciowych.
          Dla mnie ślub cywilny to jest nic nie znacząca formalność a akt
          ślubu to papierek potrzebny systemowi a nie mnie. Nie obchodzi mnie
          czy ślub bierze dwóch panów, dwie panie czy pan z panią. Nie
          obchodzi mnie ich życie ani ich sprawy łóżkowe. Zaczynam się wqrwiać
          jak homoseksualiści wyciągają łapy po dzieci. I nie tylko te
          osierocone, ale także po moje. Już próbowali wpływać na treść
          podręczników do przygotowania do życia w rodzinie. Niedługo zaczną
          żądać zakazu definiowania rodziny wyłącznie jako układu mama + tata
          + dzieci, a jeszcze później na światowych portalach będą
          czytać "Polski sejm zakazał używania w podręcznikach słów "mama"
          i "tata" oraz "mąż" i "żona". Swoją decyzję zmotywował troską o
          uczucia osób homoseksualnych". W Kalifornii już zakazali. Środowisko
          homoseksualne jest na tyle bezczelne i pozbawione jakichkolwiek
          zahamowań że zepchną normalnych ludzi do podziemia jeśli im się na
          to pozwoli.
          • xtrin Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń 26.12.07, 17:36
            acorns napisał:
            > Ja najbardziej się obawiam tego że wtedy pedofile masowo
            > wstępowaliby w związki małżeńskie i ustawiali się w kolejce
            > do adopcji gdyby ona była legalna dla par jednopłciowych.

            Argument tak absurdalny, że aż komiczny.
            A co teraz im niby w tym przeszkadza? Mogą się w kolejkach ustawiać parami
            mieszanymi albo po adopcję solo.

            > Dla mnie ślub cywilny to jest nic nie znacząca formalność
            > a akt ślubu to papierek potrzebny systemowi a nie mnie.

            Super. Dajmy więc te nic nieznaczące papierki tym, dla których jednak coś
            znaczą, ok?

            > Zaczynam się wqrwiać jak homoseksualiści wyciągają łapy po dzieci.

            Paranoja jakaś?
            Ja wiem, że "pedał" i pedofil to podobne słowa, ale podobnie jak cyklista i
            cybernetyk nie oznaczają tego samego.

            > Już próbowali wpływać na treść podręczników
            > do przygotowania do życia w rodzinie.

            Rzeczywiście durnie, należałoby zacząć od nadania temu poprawnej nazwy -
            wychowanie seksualne.

            > Niedługo zaczną żądać zakazu definiowania rodziny
            > wyłącznie jako układu mama + tata + dzieci

            I słusznie, definicja powinna odzwierciedlać rzeczywistość.

            > W Kalifornii już zakazali.

            Dowody proszę, dowody.

            No i gdzie te łapy wyciągane po Twoje dzieci, bo jakoś nie dostrzegłam.
            • acorns Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń 26.12.07, 18:43
              > A co teraz im niby w tym przeszkadza? Mogą się w kolejkach
              > ustawiać parami mieszanymi albo po adopcję solo.

              Przepisy adopcyjne są tak skomplikowane że mało kto przechodzi przez
              to sito więc samotna osoba jest praktycznie bez szans. Pedofile to w
              przeważającej większości mężczyźni więc z tymi parami mieszanymi to
              ciężka sprawa.

              > Ja wiem, że "pedał" i pedofil to podobne słowa, ale podobnie jak
              > cyklista i cybernetyk nie oznaczają tego samego.

              Nie o to mi chodzi. Przecież nie każda lesbijka musi gustować w
              mojej córce, a ona sama potrafi się bronić w razie gdyby jednak
              jakiejś się spodobała. Jak mnie będzie zaczepiał pedał to też
              dostanie po ryju. Chodzi mi o to że oni chcą się brać za wychowanie
              dzieci, chcą mieć wpływ na treść podręczników szkolnych, chcą
              wchodzić do szkół. A od wychowania MOICH dzieci jestem JA, moja
              kobieta i wszycy ci których do tego upoważnię. Jeśli ja uznam że
              homoseksualizm to choroba i zboczenie, a jedyna słuszna opcja
              rodziny to mama, tata i dzieci, a kobieta jest od prania, gotowania,
              sprzątania i rodzenia dzieci to będę tego uczył swoje dzieci i żadne
              femionistki i żadni homoseksualiści nie mają prawa mi się w to
              wtrącać. Niech swoje spłodzą i ich uczą po swojemu.

              > > W Kalifornii już zakazali.
              >
              > Dowody proszę, dowody.

              Przecież w wiadomościach nawet o tym gadali. Schwarzenegera już
              chyba Bóg opuścił.

              > No i gdzie te łapy wyciągane po Twoje dzieci, bo jakoś nie
              > dostrzegłam.

              Chodziło mi o raport Lambdy na temat podręczników do przygotowania
              do życia w rodzinie. Tak swoją drogą to ten przedmiot to nie jest
              tylko wychowanie seksualne. Życie w rodzinie to coś więcej niż tylko
              seks Na temat raportu Lambdy masz tu:
              www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2005011104
              A ja sobie nie życzę żeby mi homoseksualiści decydowali czego mają
              się moje dzieci uczyć.


              • xtrin Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń 26.12.07, 18:53
                acorns napisał:
                > Przepisy adopcyjne są tak skomplikowane
                > że mało kto przechodzi przez to sito

                Bingo!
                Jak widzisz nie ma podstaw do obaw.

                > Jeśli ja uznam że homoseksualizm to choroba i zboczenie,
                > a jedyna słuszna opcja rodziny to mama, tata i dzieci,
                > a kobieta jest od prania, gotowania, sprzątania i rodzenia
                > dzieci to będę tego uczył swoje dzieci i żadne femionistki
                > i żadni homoseksualiści nie mają prawa mi się w to wtrącać.

                Masz (niestety) do tego prawo. A szkoła ma prawo, a wręcz obowiązek, nauczyć
                dzieci szacunku i tolerancji.

                > Przecież w wiadomościach nawet o tym gadali.

                A Ty tak bezmyślnie powtarzasz. Jakieś nawiedzone oszołomy wyciągnęły idiotyczne
                wnioski z niewielkiej poprawki prawnej, a reszta powtarza te głupoty jak nawiedzona.
                Sięgnij do źródeł zamiast powtarzać bzdury.

                > Chodziło mi o raport Lambdy na temat podręczników
                > do przygotowania do życia w rodzinie.

                No i mają 100% racji. Bez względu na to co sobie niektórzy wyobrażają
                współczesna nauka kwalifikuje homoseksualizm tak a nie inaczej i wiedza zgodna z
                tym stanowiskiem powinna się w podręcznikach znaleźć.

                > A ja sobie nie życzę żeby mi homoseksualiści
                > decydowali czego mają się moje dzieci uczyć.

                Jak kreacjoniści, co sobie nie życzą, żeby jakiś Darwin ich dzieci o ewolucji
                nauczał :).
                • acorns Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń 26.12.07, 19:56
                  > Masz (niestety) do tego prawo. A szkoła ma prawo, a wręcz
                  > obowiązek, nauczyć dzieci szacunku i tolerancji.

                  To prawo gwarantuje mi Konstytucja a szkoła ma obowiązek przede
                  wszystkim nauczyć dzieci praw fizyki, którędy płynie Wołga, gdzie
                  jest Tien - Szan i jak niszczona jest warstwa ozonowa. A od uczenia
                  dzieci różnych wartości są rodzice i ja jako rodzic nie życzę sobie
                  żeby pedalstwo decydowało o treści podręczników szkolnych. Nie
                  obchodzi mnie jak współczesna nauka traktuje homoseksualizm. To
                  tylko definicja. A co ja mam na ten temat myśleć to ja sam wiem
                  najlepiej i najlepiej wiem co mam dzieciakom mówić na ten temat i
                  żadna Lambda nie będzie mnie pouczać ani uczyć moich dzieci. Niech
                  się zajmą frezowaniem rowa swoich partnerów a od mojej rodziny niech
                  się trzymają z daleka.
                  • xtrin Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń 26.12.07, 22:08
                    acorns napisał:
                    > Nie obchodzi mnie jak współczesna nauka traktuje
                    > homoseksualizm. To tylko definicja. A co ja mam
                    > na ten temat myśleć to ja sam wiem najlepiej
                    > i najlepiej wiem co mam dzieciakom mówić na ten temat.

                    Dokładnie tak samo, jak rodzic uznający prawo Inteligentnego Spadania może tą
                    natchnioną wiedzę przekazywać swoim dzieciom, a szkoła winna nauczać go teorii
                    grawitacji, bo to jest uznawane przez naukę.

                    > Niech się zajmą frezowaniem rowa swoich partnerów

                    I znowu dochodzimy do sedna sprawy... :)
                    Jest to na swój sposób fascynujące, że każda rozmowa z facetami na temat
                    homoseksualizmu prędzej czy później dociera do tego miejsca.
                    • Gość: grzehuu Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń IP: *.gdynia.mm.pl 26.12.07, 23:01
                      Acorns: A co jeśli któreś z Twoich dzieci kiedyś Ci powie że jest
                      homoseksualistą ? Zastanawia mnie zawsze reakcja takich "dziwnych" rodziców jak
                      Ty. Psychiatryk ?
                      • acorns Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń 26.12.07, 23:16
                        > A co jeśli któreś z Twoich dzieci kiedyś Ci powie że jest
                        > homoseksualistą ?

                        A co mam powiedzieć? Nic nie powiem jak będzie normalnym
                        gejem/lesbijką. Ale jak będzie należeć do tzw. środowiska
                        homoseksualnego to wtedy pogonię bo ja z tym bagnem nie chcę mieć
                        nic wspólnego bo jeszcze mi HIV, trypra, szankra albo inną francę do
                        domu przywlecze.
                        • Gość: jaija Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.12.07, 23:21
                          Z acornsem nie ma co dyskutować, bo to troll.
                          • acorns Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń 26.12.07, 23:26
                            Sam jesteś troll
                            • Gość: jaija Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.12.07, 23:41
                              Wypraszam sobie, jestem kobietą ;)
                          • xtrin Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń 26.12.07, 23:43
                            Troll, ale na swój sposób nawet zabawny.
                    • acorns Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń 26.12.07, 23:26
                      > Dokładnie tak samo, jak rodzic uznający prawo Inteligentnego
                      > Spadania może tą natchnioną wiedzę przekazywać swoim dzieciom, a
                      > szkoła winna nauczać go teorii grawitacji, bo to jest uznawane
                      > przez naukę.

                      Ja juz wiele razy musiałem corce tłumaczyć że pani albo pan w szkole
                      pieprzy głupoty. Za 6 lat czeka mnie to samo od nowa. Ciekawe czy
                      doczekam czasów kiedy pedofilia i zoofilia będzie "normalną
                      orientacją seksualną" a nie zboczeniem.

                      > Jest to na swój sposób fascynujące, że każda rozmowa z facetami na
                      > temat homoseksualizmu prędzej czy później dociera do tego miejsca.

                      Czy nie taka jest istota homoseksualizmu? Mi to nie przeszkadza, ja
                      wszystko rozumiem. Jeden lubi po bożemu, drugi lubi kloca na klatę,
                      inny ze świeczką w dupie. Niech robią co lubią ale z dala od mojej
                      rodziny.

                      • xtrin Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń 26.12.07, 23:43
                        acorns napisał:
                        > Ja juz wiele razy musiałem corce tłumaczyć
                        > że pani albo pan w szkole pieprzy głupoty.

                        Czasami głupoty pieprzą, zwykle jednak to rodzice nie mają bladego pojęcia o
                        sprawie.

                        > Ciekawe czy doczekam czasów kiedy pedofilia i zoofilia
                        > będzie "normalną orientacją seksualną" a nie zboczeniem.

                        A ja jestem ciekawa czy doczekam czasów, gdy głupota będzie karalna... Oby...

                        > Czy nie taka jest istota homoseksualizmu?

                        Nie.
                      • mg2005 Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń 27.12.07, 22:32
                        acorns napisał:

                        > Ciekawe czy
                        > doczekam czasów kiedy pedofilia i zoofilia będzie "normalną
                        > orientacją seksualną" a nie zboczeniem.

                        W Szwecji zoofilia już jest "normalną orientacją"... :)
                        I po prawdzie, nie ma żadnego logicznego powodu, aby uwazać inaczej
                        (jeśli uważa się homoseks za "normalny")...
                        • xtrin Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń 27.12.07, 23:47
                          mg2005 napisał:
                          > I po prawdzie, nie ma żadnego logicznego powodu, aby uwazać
                          > inaczej (jeśli uważa się homoseks za "normalny")...

                          Mg, proszę, nie mów Ty nic o logice, bo wiesz o niej tyle co żaba o teorii strun.
                          • mg2005 Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń 28.12.07, 10:50
                            xtrin napisała:

                            > Mg, proszę, nie mów Ty nic o logice, bo wiesz o niej tyle co żaba
                            o teorii stru
                            > n.

                            A co twoje 'bleblanie' wnosi do tematu ?... ))
                • mg2005 Re: Przecież homoseksualiści mogą zawierać małżeń 27.12.07, 22:26
                  xtrin napisała:

                  > Masz (niestety) do tego prawo. A szkoła ma prawo, a wręcz
                  obowiązek, nauczyć
                  > dzieci szacunku i tolerancji.

                  Szacunku dla dewiacji ?...
                  Problem w tym, że 'wojujący pederaści' domagają się, aby szkoła
                  uczyła nie tolerancji ,a afirmacji dla ich dewiacji...


                  > No i mają 100% racji. Bez względu na to co sobie niektórzy
                  wyobrażają
                  > współczesna nauka kwalifikuje homoseksualizm tak a nie inaczej i
                  wiedza zgodna
                  > z
                  > tym stanowiskiem powinna się w podręcznikach znaleźć.

                  Problem w tym, że ta "wiedza" ma z nauką tyle wspólnego, co
                  rasistowskie teorie niemieckich uczonych...))
                  To oczywiste, że homo-dewiacja jest chorobą - nawet wg. obecnej
                  (skądinąd absurdalnej...)definicji choroby ŚOZ. Tylko oszołom może
                  twierdzić inaczej...

                  Jednak nawet gdyby homoseks był oznaką zdrowia, to jest dewiacją
                  społeczną - i program szkolny powinien to uwzględniać i szanować.

    • Gość: Jan Pawel Wielki normalna odpowiedz :) IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 26.12.07, 18:22
      Argumenty racjonalne przeciwko legalizacji prawnej związków
      homoseksualnych:

      1. W porządku odpowiadającym prawemu rozumowi (recta ratio)

      Zadanie prawa cywilnego jest niewątpliwie bardziej ograniczone niż
      prawa moralnego, a prawo cywilne nie może wchodzić w konflikt z
      prawym rozumem (recta ratio) bez utraty tym samym mocy wiążącej dla
      sumienia. Każde prawo, ustanowione przez ludzi, ma rację bytu jako
      prawo na tyle, na ile jest zgodne z naturalnym prawem moralnym,
      uznawanym przez prawy rozum (recta ratio) i na ile respektuje w
      szczególności niezbywalne prawa każdej osoby. Ustawodawstwa
      przychylne związkom homoseksualnym są sprzeczne z prawym rozumem,
      ponieważ udzielają gwarancji prawnych analogicznych do tych, jakie
      przysługują instytucji małżeństwa, związkom między dwoma osobami tej
      samej płci. Biorąc pod uwagę wartości, które się z tym wiążą,
      państwo nie może zalegalizować takich związków bez uchybienia swemu
      obowiązkowi promowania i ochrony zasadniczej instytucji dla dobra
      wspólnego jaką jest małżeństwo.

      Można by zapytać, w jakim sensie może być przeciwne dobru wspólnemu
      rozporządzenie, które nie nakazuje żadnego szczególnego zachowania,
      a ogranicza się do prawnego uznania faktycznej rzeczywistości, która
      pozornie wydaje się nie powodować niesprawiedliwości wobec nikogo. W
      tym względzie należy rozważyć przede wszystkim różnicę istniejącą
      między zachowaniem homoseksualnym, jako zjawiskiem prywatnym, a tym
      samym zachowaniem, jako relacją społeczną prawnie przewidzianą i
      zaaprobowaną, włącznie z nadaniem jej rangi jednej z instytucji
      systemu prawnego.

      Drugi przypadek nie tylko jest o wiele poważniejszy, ale przybiera
      zasięg o wiele większy i głębszy, przez co prowadziłby do zmian
      całego porządku społecznego, które okazałyby się sprzeczne z dobrem
      wspólnym. Prawa cywilne są zasadami ukierunkowującymi życie
      człowieka w łonie społeczności, ku dobru, albo ku złu. "Odgrywają
      rolę bardzo ważną, a czasem decydującą w procesie kształtowania
      określonej mentalności i obyczaju". Formy życia i wzory w nich
      wyrażone nie tylko kształtują zewnętrznie życie społeczne, ale
      prowadzą do modyfikowania w nowych pokoleniach zrozumienia i oceny
      zachowań. Zalegalizowanie związków homoseksualnych powodowałoby
      zatem przysłonięcie niektórych fundamentalnych wartości moralnych i
      dewaluację instytucji małżeństwa.

      2. W porządku biologicznym i antropologicznym

      W związkach homoseksualnych brakuje całkowicie elementów
      biologicznych i antropologicznych małżeństwa i rodziny, które
      mogłyby być racjonalną podstawą dla zalegalizowania prawnego takich
      związków. Nie są one w stanie zapewnić odpowiednio prokreacji i
      trwania rodzaju ludzkiego. Ewentualne posłużenie się środkami
      udostępnionymi przez ostatnie odkrycia w dziedzinie sztucznego
      zapłodnienia, poza tym, że wiążą się z poważnym uchybieniem
      szacunkowi należnemu godności ludzkiej, nie zmieniłyby bynajmniej
      tej ich nieadekwatności.

      W związkach homoseksualnych jest też całkowicie nieobecny wymiar
      małżeński, który stanowi formę ludzką i uporządkowaną relacji
      płciowych. Są one rzeczywiście ludzkie tylko wtedy i tylko na tyle,
      na ile wyrażają i umacniają wzajemne wsparcie płci w małżeństwie i
      pozostają otwarte na przekazywanie życia.

      Jak pokazuje doświadczenie, brak dwubiegunowości płciowej stwarza
      przeszkody w normalnym rozwoju dzieci, ewentualnie włączonych w
      takie związki. Brakuje im doświadczenia macierzyństwa albo ojcostwa.
      Włączenie dzieci do związków homoseksualnych na drodze adopcji
      oznacza w rzeczywistości dokonanie przemocy na tych dzieciach w tym
      sensie, że wykorzystuje się ich bezbronność dla włączenia ich w
      środowisko, które nie sprzyja ich pełnemu rozwojowi ludzkiemu.
      Oczywiście, takie postępowanie byłoby poważnie niemoralne i
      pozostawałoby w jawnej sprzeczności z zasadą uznaną także przez
      Konwencję międzynarodową ONZ o prawach dzieci, według której
      najważniejszą wartością podlegającą ochronie, jest w każdym wypadku
      dobro dziecka, będącego istotą słabszą i bezbronną.

      3. W porządku społecznym

      Społeczność swe przetrwanie zawdzięcza rodzinie opierającej się na
      małżeństwie. Nieuniknioną konsekwencją legalizacji prawnej związków
      homoseksualnych jest podważenie definicji małżeństwa, przez co staje
      się ono instytucją, która - w swej naturze prawnie uznanej - traci
      zasadnicze odniesienie do aspektów związanych z heteroseksualnością,
      jak na przykład zadanie prokreacji i wychowania. Jeśliby z punktu
      widzenia prawnego małżeństwo między dwoma osobami odmiennych płci
      zostało uznane tylko za jedno z możliwych małżeństw, koncepcja
      małżeństwa uległaby radykalnej zmianie, z poważną szkodą dla dobra
      wspólnego. Stawiając związki homoseksualne na tej samej płaszczyźnie
      prawnej co małżeństwo albo rodzinę, państwo działa arbitralnie i
      wchodzi w konflikt z własnymi obowiązkami.
      Dla poparcia legalizacji związków homoseksualnych nie można
      przywoływać zasady szacunku i niedyskryminacji wobec każdej osoby.
      Czynienie bowiem różnic między osobami, albo odmowa uznania
      prawnego, czy przyznania pewnego świadczenia społecznego, nie są
      dopuszczalne tylko wtedy, gdy pozostają w sprzeczności ze
      sprawiedliwością. Nieprzyznanie statusu społecznego i prawnego
      małżeństwa formom życia, które nie są i nie mogą być małżeńskimi,
      nie przeciwstawia się sprawiedliwości, ale przeciwnie, jest przez
      nią wymagane.

      Nie można powołać się w sposób racjonalny również na zasadę słusznej
      autonomii osobistej. Inną jest rzeczą to, że pojedynczy obywatele
      mogą swobodnie zajmować się działalnością, dla której żywią
      zainteresowanie oraz, że działania te generalnie mieszczą się w
      powszechnym prawie cywilnym do wolności; zupełnie inną rzeczą jest
      to, że działania, które nie wnoszą znaczącego ani pozytywnego wkładu
      w rozwój osoby i społeczności, miałyby otrzymać od państwa
      specyficzne i określone uznanie prawne. Związki homoseksualne nie
      realizują - nawet w najdalej idącej analogii - zadań, ze względu na
      które małżeństwo i rodzina zasługują na właściwe i specyficzne
      uznanie prawne. Istnieją, natomiast, słuszne racje, by stwierdzić,
      że takie związki są szkodliwe dla prawidłowego rozwoju społeczności
      ludzkiej, szczególnie jeśli dopuściłoby się do wzrostu ich
      efektywnego wpływu na tkankę społeczną.

      4. W porządku prawnym

      Jako że pary małżeńskie mają za zadanie zagwarantowanie następstwa
      pokoleń, a zatem wyraźnie przyczyniają się dla dobra publicznego,
      prawo cywilne nadaje im znaczenie instytucjonalne. Związki
      homoseksualne, natomiast, nie wymagają szczególnej uwagi ze strony
      ustawodawstwa prawnego, ponieważ nie odgrywają wspomnianej roli dla
      dobra wspólnego.
      Nie jest słuszna argumentacja, według której zalegalizowanie prawne
      związków homoseksualnych jest rzekomo konieczne dla zapobieżenia
      sytuacji, w której współżyjący homoseksualiści straciliby, ze
      względu na sam fakt ich współżycia, rzeczywiste uznanie ich
      powszechnych praw, które mają jako osoby i jako obywatele. W
      rzeczywistości, mogą oni zawsze odwołać się - jak wszyscy obywatele
      na podstawie swej prywatnej autonomii - do powszechnego prawa do
      ochrony sytuacji prawnych wspólnego interesu. Stanowi natomiast
      poważną niesprawiedliwość poświęcenie dobra wspólnego i słusznego
      prawa rodziny w celu uzyskania dóbr, które mogą i muszą być
      gwarantowane w sposób nieszkodzący całemu organizmowi społecznemu.
      • xtrin Re: normalna odpowiedz :) 26.12.07, 18:46
        Cytując należy podać źródło cytatu.
      • katrina_bush Seksualność to niekontrolowany żywioł natury 27.12.07, 02:55
        Do Jana P. W.:
        Tzw. "prawo naturalne" zakłada, że jesteśmy z natury istotami
        rozumnymi. mało tego ! Jesteśmy z natury istotami ponadnaturalnymi
        ?!

        Może fajnie brzmi...ale przykro mi, to się niestety nie zgadza.

        I w tym sęk.
        Jestesmy "z natury" istotami emocjonalnymi, nerwowymi, nielogicznymi
        i irracjonalnymi. Jesteśmy po prostu częścią pogardzanej natury.

        > W związkach homoseksualnych brakuje całkowicie elementów
        > biologicznych i antropologicznych małżeństwa i rodziny, które
        > mogłyby być racjonalną podstawą dla zalegalizowania prawnego
        > takich związków. Nie są one w stanie zapewnić odpowiednio
        > prokreacji i trwania rodzaju ludzkiego.

        "elementów biologicznych i antropologicznych małżeństwa" ?!

        Przykro mi ale, nie rozumiem tej egzotycznej nowomowy.

        Na miłość boską ! Ludzi nie robiła fabryka !
        Związek nie ma jednego narzuconego "jedynie słusznego" celu, każda
        para jest inna i sama decyduje na czym związek ma polegać i jak
        długo ma trwać.

        Jesteśmy społeczenstwem pluralistycznym ? tu każdy ma własne "ale",
        swoje zdanie i wyobrażenia na temat "co to jest prawo, skąd sie
        bierze i do czego ma służyć". Taka jest rzeczywistość.
        W imie pokoju społecznego !

        A straszenie i tak już histerycznej polskiej ludności związkami
        partnerskimi jest karygodne i nieuczciwe !

        I na koniec jeszcze o Seksualności widzianej przez pryzmat tzw.
        "prawa naturalnego".

        Seksualność to nie jest "coś" logicznego, racjonalnego i
        uporządkowanego, co czemukolwiek ma służyć ? Seksualność to żywioł
        natury ! Taki sam żywioł jak erupcja wulkanu, jak gorąca lawa.

        Fantazja seksualna to nie pies policyjny.
        Tak samo jak nie mamy kontroli na erupcją wulkanu, tak samo nie mamy
        kontroli nad żywiołem chuci, możemy ten żywioł, jak potok żywej lawy
        jedynie kształtować.

        Hetero- i homoseksualność to niekontrolowany żywioł natury.

        I Bogu Dzięki !

        Amen.
      • heterofob2 małżeństwo 27.12.07, 23:32
        gdyby było tak, jak mówisz, to pary miałyby prawo wstąpić w związek małżeński
        tylko wtedy, gdy kobieta jest w ciąży lub już ma dzieci, aby mieć pewność, że
        jest nastawiony na "przekazywanie" itp.
    • mg2005 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 27.12.07, 22:05
      grzehuu napisał:


      > Dlaczego w Polsce wiele osób jest przeciwna tym małżeństwa? Wg.
      mnie jest to
      > indywidualna sprawa każdego . Skąd bierze się ta fobia?

      To nie fobia, a rozsądek. Prawo nie powinno sankcjonować dewiacji
      społecznej.

      > Uważam też że takie małżeństwo będzie pewnym zastopowaniem
      > rozwiązłości osób homoseksualnych,

      Uważasz, że rozwiązłość jest zła ? - to takie niepostępowe... :)

      > Druga rzecz która mnie wręcz irytuje to wtrącanie się kościoła w
      te sprawy ,
      > zastanawiam sie dlaczego owa instytucja śmie mówić co jest dobre a
      co złe ?

      Zabawny jesteś...

      > Dlaczego tak potępia homoseksualistów,

      Nie potępia.

      • camel_3d Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 28.12.07, 13:56

        > > Uważam też że takie małżeństwo będzie pewnym zastopowaniem
        > > rozwiązłości osób homoseksualnych,

        patrzac czasem na ilosc prostytutek kolo hoteli, na autostradach
        itd...zastzanawiam sie czy rzeczywiscie tylko homo sa rozwiezli:))

    • heterofob2 skąd się bierze homofobia 27.12.07, 23:27
      nie gniewaj się, proszę, wierzę, że masz czyste intencje, tym niemniej stanowisz
      doskonałą ilustrację do tego, co napiszę:

      istnieją "użyteczni idici", którzy raczej nieświadomie powtarzają krzywdzące
      brednie na czyjś temat. sam piszesz: "Większość jest
      przeciwna z tego powodu...", a potem - nienawistne stereotypy, podpadające pod
      mowę nienawiści.
      już samo stwierdzeniem że "większość jest przeciwko", jest nieprawdziwe.
      większość nas lubi.
      --
      jeśli chcesz przekazać coś pozytywnego, to nie w ten sposób, że cytujesz brednie
      i nawet się top nich nie ustosunkowujesz (zresztą gdybyś się ustosunkował, nic
      by to nie zmieniło).
      pozdrawiam
      arkadiusz
      --
      Homofobia to nie mój problem
      • mg2005 Re: skąd się bierze homofobia 28.12.07, 11:02
        Wyjaśnij wreszcie jak rozumiesz "homofobię" - to dużo wyjaśni
        i rozszerzy twoje horyzonty myślowe ))

        heterofob2 napisał:

        > już samo stwierdzeniem że "większość jest przeciwko", jest
        nieprawdziwe.
        > większość nas lubi.

        Na jakiej podstawie tak twierdzisz i co masz dokładnie na myśli ?...
        • xtrin Re: skąd się bierze homofobia 28.12.07, 14:03
          mg2005 napisał:
          > Wyjaśnij wreszcie jak rozumiesz "homofobię" - to dużo
          > wyjaśni i rozszerzy twoje horyzonty myślowe ))

          Mg, a może spróbujesz poszerzyć swoje?

          "Homofobia - irracjonalny lęk przed zetknięciem się z przedstawicielami
          mniejszości seksualnych, wstręt, wrogość wobec tych osób lub dyskryminowanie ich
          ze względu na orientację psychoseksualną." [Wikipedia]

          "nieuzasadniony lęk i niechęć wobec homoseksualizmu oraz osób homoseksualnych,
          biseksualnych i transseksualnych, oparte na uprzedzeniach podobnie jak rasizm,
          ksenofobia, antysemityzm i seksizm" [Parlament Europejski]
          • mg2005 Re: skąd się bierze homofobia 28.12.07, 15:08
            xtrin napisała:

            > Mg, a może spróbujesz poszerzyć swoje?
            >
            > "Homofobia - irracjonalny lęk przed zetknięciem się z
            przedstawicielami
            > mniejszości seksualnych, wstręt, wrogość wobec tych osób lub
            dyskryminowanie ic
            > h
            > ze względu na orientację psychoseksualną." [Wikipedia]
            >
            > "nieuzasadniony lęk i niechęć wobec homoseksualizmu oraz osób
            homoseksualnych,
            > biseksualnych i transseksualnych, oparte na UPRZEDZENIACH podobnie
            jak rasizm,
            > ksenofobia, antysemityzm i seksizm" [Parlament Europejski]

            Tak, znam te brednie... Jeśli na takich bredniach Ty i heterofob
            'rozszerzacie swoje horyzonty', to nie dziwię się , że później sami
            piszecie bzdury...
            Dla lewackich oszołomów, takich jak Ty, tradycje kulturowe i
            obyczajowe to "uprzedzenia"...
            • xtrin Re: skąd się bierze homofobia 28.12.07, 15:42
              mg2005 napisał:
              > Dla lewackich oszołomów, takich jak Ty, tradycje
              > kulturowe i obyczajowe to "uprzedzenia"...

              Widzisz, mg, tak samo kiedyś pewne grupy twierdziły, że nie ma czegoś takiego
              jak "rasizm", to brednie wymyślone przez czarnych oszołomów, dla których
              "naturalny porządek świata" jest uprzedzeniem.
              • mg2005 Re: skąd się bierze homofobia 29.12.07, 21:38
                xtrin napisała:

                > Widzisz, mg, tak samo kiedyś pewne grupy twierdziły, że nie ma
                czegoś takiego
                > jak "rasizm", to brednie wymyślone przez czarnych oszołomów, dla
                których
                > "naturalny porządek świata" jest uprzedzeniem.

                Widzisz, xtrin, jest zasadnicza różnica - przez rasizm odmawiano
                ludziom podstawowych praw (do wolności, a nawet życia).
                Homoseksualiści mają te same prawa co 'heterycy'
                • xtrin Re: skąd się bierze homofobia 29.12.07, 23:37
                  mg2005 napisał:
                  > Widzisz, xtrin, jest zasadnicza różnica - przez rasizm odmawiano
                  > ludziom podstawowych praw (do wolności, a nawet życia).

                  Homoseksualistom kiedyś także owych podstawowych praw odmawiano. Dziś jest
                  lepiej, ale wciąż są piętnowani.
                  Tak samo rasizm nie skończył się z niewolnictwem czy nawet przyznaniem praw
                  wyborczych.
                  • mg2005 Re: skąd się bierze homofobia 30.12.07, 17:33
                    xtrin napisała:

                    > Homoseksualistom kiedyś także owych podstawowych praw odmawiano.

                    W Polsce ? Kiedy ?...

                    > Dziś jest
                    > lepiej, ale wciąż są piętnowani.

                    I słusznie, jeśli łamią normy społeczne. Ale prawo ich nie piętnuje.

                    > Tak samo rasizm nie skończył się z niewolnictwem czy nawet
                    przyznaniem praw
                    > wyborczych.

                    Dlaczego rasizm (jako pogląd) miałby się skończyć - zwłaszcza, że
                    jest zgodny z prawdą !... :) Rasy naprawdę sie różnią...
                    • xtrin Re: skąd się bierze homofobia 30.12.07, 19:01
                      mg2005 napisał:
                      > Dlaczego rasizm (jako pogląd) miałby się skończyć
                      > - zwłaszcza, że jest zgodny z prawdą !...

                      Brawo, mg, brawo...
                      • mg2005 Re: skąd się bierze homofobia 01.01.08, 23:06
                        xtrin napisała:

                        > mg2005 napisał:
                        > > Dlaczego rasizm (jako pogląd) miałby się skończyć
                        > > - zwłaszcza, że jest zgodny z prawdą !...
                        >
                        > Brawo, mg, brawo...

                        Nie wiesz, że rasy nie są sobie równe, ( np murzyni są mniej
                        inteligentni od białych) ?... Zwróć też uwagę na kolor skóry
                        zawodników sportowych.
    • grzehuu Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 30.12.07, 01:53
      Hmmm... Może zacznę od tego że powinno sie wprowadzić w szkołach ( w gim i LO )
      warsztaty na temat tolerancji, bo w szkole słyszy sie tyle o homoseksualizmie co
      powie ksiądz na religii ( co wg mnie powinno być zabronione by ktos taki jak
      ksiądz sie wypowiadał na ten temat ). Ciesze sie że moje pokolenie ( a mam 17
      lat ) podchodzi do homoseksualizmu jak do czegoś zupełnie normalnego, pewnie
      dzięki internetowi i innych czasów :) Wszystkie przejawy nie tolerancji
      wyniesione są wyłącznie z domu...
      Jednakze uwazam zHmmm... Może zacznę od tego że powinno sie wprowadzić w
      szkołach ( w gim i LO ) warsztaty na temat tolerancji, bo w szkole słyszy sie
      tyle o homoseksualizmie co powie ksiądz na religii ( co wg mnie powinno być
      zabronione by ktos taki jak ksiądz sie wypowiadał na ten temat ). Ciesze sie że
      moje pokolenie ( a mam 17 lat ) podchodzi do homoseksualizmu jak do czegoś
      zupełnie normalnego, pewnie dzięki internetowi :) Wszystkie przejawy nie
      tolerancji wyniesione są wyłącznie z domu... Rozumiem ze nie każdemu musi
      odpowiadać widok całujących sie facetów.
      Jednakże uważam ze każdemu powinny należeć sie jednakowe prawa , a skoro geje i
      lesbijki walczą o legalizacje związków ,świadczy ( a zarazem obala stereotyp )
      to o tym iz ich zwiazki NIE opierają sie wyłącznie na sexie . Pozdrawiam!
      • grzehuu Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ?korekta :D 30.12.07, 01:55
        Hmmm... Może zacznę od tego że powinno sie wprowadzić w
        szkołach ( w gim i LO ) warsztaty na temat tolerancji, bo w szkole słyszy sie
        tyle o homoseksualizmie co powie ksiądz na religii ( co wg mnie powinno być
        zabronione by ktos taki jak ksiądz sie wypowiadał na ten temat ). Ciesze sie że
        moje pokolenie ( a mam 17 lat ) podchodzi do homoseksualizmu jak do czegoś
        zupełnie normalnego, pewnie dzięki internetowi :) Wszystkie przejawy nie
        tolerancji wyniesione są wyłącznie z domu... Rozumiem ze nie każdemu musi
        odpowiadać widok całujących sie facetów.
        Jednakże uważam ze każdemu powinny należeć sie jednakowe prawa , a skoro geje i
        lesbijki walczą o legalizacje związków ,świadczy ( a zarazem obala stereotyp )
        to o tym iz ich zwiazki NIE opierają sie wyłącznie na sexie . Pozdrawiam!
        • mg2005 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ?korekta :D 30.12.07, 17:40
          grzehuu napisał:

          > Hmmm... Może zacznę od tego że powinno sie wprowadzić w
          > szkołach ( w gim i LO ) warsztaty na temat tolerancji,

          Tolerancji czy akceptacji/afirmacji ?...
          • Gość: grzehuu Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ?korekta :D IP: *.gdynia.mm.pl 30.12.07, 20:12
            mg2005 napisał:

            > grzehuu napisał:
            >
            > > Hmmm... Może zacznę od tego że powinno sie wprowadzić w
            > > szkołach ( w gim i LO ) warsztaty na temat tolerancji,
            >
            > Tolerancji czy akceptacji/afirmacji ?...

            Prędzej szacunku dla innych osób i tolerancji. Uważam też że powinno sie
            przedstawić homoseksualizm z tej dobrej strony a nie tylko ze złej jak to jest
            robione na lekcjach religii !
            • mg2005 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ?korekta :D 01.01.08, 21:32
              Gość portalu: grzehuu napisał(a):

              > Prędzej szacunku dla innych osób i tolerancji.

              Tolerancja to znoszenie czegoś złego.
              "Pederastia to zaburzenie psycho-seksualne i dewiacja społeczno-
              cywilizacyjna, ale należy ją tolerować - jeśli nie przekracza sfery
              prywatnej" - o to chodzi ? :)

              >Uważam też że powinno sie
              > przedstawić homoseksualizm z tej dobrej strony

              A jaka jest ta 'dobra strona' ?... :)
              • Gość: grzehuu Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ?korekta :D IP: *.gdynia.mm.pl 01.01.08, 23:28
                mg2005 napisał:

                > Gość portalu: grzehuu napisał(a):
                >
                > > Prędzej szacunku dla innych osób i tolerancji.
                >
                > Tolerancja to znoszenie czegoś złego.
                > "Pederastia to zaburzenie psycho-seksualne i dewiacja społeczno-
                > cywilizacyjna, ale należy ją tolerować - jeśli nie przekracza sfery
                > prywatnej" - o to chodzi ? :)
                >
                Oprócz gejów są też lesbijki... to po pierwsze, po drugie sądzę że powinno się
                używać bardziej stosownych słów tj "homoseksualizm" po trzecie dlaczego uważam
                ze powinno sie uczyć o tym w szkole ( uczyć nie mam na myśli że ma to być motyw
                przewodni w szkołach lecz poruszany temat na godzinie wychowawczej czy tez na
                warsztatach ) ponieważ na 30 osób przypada przynajmniej 1 dziecko homo, wierzcie
                mi że jeśli dzieciak jest słaby psychicznie to szkoła jest dla niego prawdziwym
                katuszem. Zresztą czy chcesz czy nie homoseksualiści byli i będą.

                > A jaka jest ta 'dobra strona' ?... :)

                chodziło mi raczej o pokazanie że są to tacy sami ludzie jak inni , którzy mogą
                zostac lekarzami,prawnikami itd... Ostatnio KPH wymyśliła kampanie reklamową z
                hasłami " "Jestem nauczycielką. Jestem lesbijką. Agata, Gdynia Witomino",
                "Jestem lekarzem. Jestem gejem. Leszek, Sopot Wyścigi", "Jestem emerytką. Jestem
                lesbijką. Irena, Gdańsk Wrzeszcz" itd...
                • xtrin Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ?korekta :D 02.01.08, 00:25
                  Gość portalu: grzehuu napisał(a):
                  > dlaczego uważam ze powinno sie uczyć o tym w szkole

                  Choćby dlatego, że może by coś trafiło do pewnych osób.
                • mg2005 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ?korekta :D 02.01.08, 12:55
                  Gość portalu: grzehuu napisał(a):

                  sądzę że powinno się
                  > używać bardziej stosownych słów tj "homoseksualizm"

                  Pisząc "pederasta" mam na myśli czynnych homoseksualistów .


                  > dlaczego uważam
                  > ze powinno sie uczyć o tym w szkole

                  Jestem za tolerancją wobec homoseksów, a nawet wobec pederastów.
                  Jednak jestem przeciwny nauczaniu, że pederastia jest normalnym i
                  równie dobrym stylem życia co związek 'hetero'.

                  • unhappy Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ?korekta :D 02.01.08, 13:00
                    mg2005 napisał:

                    > Gość portalu: grzehuu napisał(a):
                    >
                    > sądzę że powinno się
                    > > używać bardziej stosownych słów tj "homoseksualizm"
                    > Pisząc "pederasta" mam na myśli czynnych homoseksualistów .

                    Skoro świadomie używasz pejoratywnych określeń wobec pewnej grupy osób to nie
                    świadczy o tobie najlepiej.

                    > Jestem za tolerancją wobec homoseksów, a nawet wobec pederastów.
                    > Jednak jestem przeciwny nauczaniu, że pederastia jest normalnym i
                    > równie dobrym stylem życia co związek 'hetero'.

                    Nie lubisz jak wiedza o faktach, których nie akceptujesz staje się powszechna.
                    To normalne :)
    • serpentor666 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 30.12.07, 17:35
      To może wprowadżmy małżeństwa między-gatunkowe np. facet z kozą?
      • Gość: grzehuu Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.gdynia.mm.pl 30.12.07, 20:05
        serpentor666 napisał:

        > To może wprowadżmy małżeństwa między-gatunkowe np. facet z kozą?

        Rożnica w związku homo a zoofilią polega na tym że obydwoje partnerzy świadomie
        zgadzają się na bycie ze sobą
        • Gość: jaija Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.07, 22:57
          Grzehuu, zastanawiałam się tylko, kiedy padnie argument z jakąś -filią. Zawsze pada w takich dyskusjach. Niektórym nie przetłumaczysz. I właśnie tacy ludzie sprawiają, że konieczna jest edukacja seksualna na naprawdę rzetelnym poziomie.
          • mg2005 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 01.01.08, 22:58
            Gość portalu: jaija napisał(a):

            > Grzehuu, zastanawiałam się tylko, kiedy padnie argument z jakąś -
            filią.

            Ale przyznaj szczerze: czy istnieje jakiś logiczny argument, aby
            dyskryminować zoofilię i koprofilię, juz nie mówiąc o poligamii i
            kazirodztwie ?... :)
            • Gość: grzehuu Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? IP: *.gdynia.mm.pl 01.01.08, 23:33
              mg2005 napisał:

              > Gość portalu: jaija napisał(a):
              >
              > > Grzehuu, zastanawiałam się tylko, kiedy padnie argument z jakąś -
              > filią.
              >
              > Ale przyznaj szczerze: czy istnieje jakiś logiczny argument, aby
              > dyskryminować zoofilię i koprofilię, juz nie mówiąc o poligamii i
              > kazirodztwie ?... :)

              bo to są zboczenia ! poza poligamią bo w sumie w tym nie widzę nic złego
              zakładając ze wszyscy partnerzy sie zgadzaja na zycie z sobą ;)
              • mg2005 Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 02.01.08, 12:38
                Gość portalu: grzehuu napisał(a):

                > bo to są zboczenia !

                To tylko gra słów... Dlaczego należy dyskryminować zoofilów i
                koprofilów ? Dlaczego kazirodztwo (dorosłych osób) jest zboczeniem ?

                • unhappy Re: Małżeństwa homo - dlaczego nie ? 02.01.08, 12:49
                  mg2005 napisał:

                  > Gość portalu: grzehuu napisał(a):
                  >
                  > > bo to są zboczenia !
                  >
                  > To tylko gra słów... Dlaczego należy dyskryminować zoofilów i
                  > koprofilów ? Dlaczego kazirodztwo (dorosłych osób) jest zboczeniem ?

                  Lekarza się zapytaj albo na necie poszukaj. Nikt nie oczekuje od ciebie, że
                  będziesz biegłym w zakresie seksuologii skoro więc nie chcesz wierzyć
                  mądrzejszym w danej dziedzinie od siebie to się dokształć na własną rękę. Chyba,
                  że wolisz trwać sobie w błędzie i rozpowszechniać bzdury :)

                  Wolno ci.

      • heterofob2 ... 01.01.08, 22:11
        czy naprawdę ci jest wszystko jedno: człowiek czy koza? zadziwia mnie, że się z
        tym nie kryjesz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka