plot.karski
28.12.07, 05:19
Poniosło was ale się nie udało ale było to w afekcie więc nie byliście sobą i
co dalej? dobijacie (powinien zniknąć) czy wydobywacie z opresji (bo czas
leczy rany) - niektorzy intensyfikuja chodzenie do kosciola (moralnosc
chrzescijanska jesli respektowana jest OK) i eskaluja zarzuty niewypelnienia
jakis mitycznych powinnosci wobec niechodzacych. Niektorzy walcza z coca-cola
poprzez kupowanie pesi - niekupowanie coca-coli nie wystarcza ich
zapalczywosci i tu wazna rola gieldy ktorej wszystko jedno czy kapital jest
ten sam a liczy sie sprawozdawczosc i uplasowanie w indeksie. Jak sobie
radzicie zeby nie poddawac sie automatyzacji ale i nie ulegac chaosowi -
jestem roztargniony/na i wymagam opieki ale przede wszystkim bede sie
opiekowac czyli oddaje pit w ostatnim dniu ale do pelni szczescia brakuje mi
mozliwosci elektronicznego zlozenia pitu w ostatnim dniu.