Dodaj do ulubionych

Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych

02.01.08, 19:34
Kiedyś był fajny film brytyjski w naszej TV o tym, jak para
lesbijek mieszkających razem starała sie o dziecko ze znajomym gejem. Gej
przyniósł paniom swoje nasienie w słoiczku. Urodziło im sie dziecko
(chłopczyk), który mieszkał z paniami, a tatuś codziennie na kilka godzin
odwiedzał ich. Co o tym myślicie? Ja myślę, ze dziecko ma po prostu kochającą
rodzinę.
Obserwuj wątek
    • hypatia69 Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 02.01.08, 20:07
      Zzzzzz....
      • Gość: ferment Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych IP: *.chello.pl 02.01.08, 20:13
        Tak po prostu?

        Film widziałem. Był smutny:((
        • hypatia69 Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 02.01.08, 20:20
          A jak inaczej można reagować na rewelacje Autentego? eby on chociaż
          raz napisał o czymkolwiek innym, to ja bym się skupiła ze zdumienia.
          A tak nie pozostaje mi nic, jak tylko się zdrzemnąć...
          • autenty Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 02.01.08, 20:25
            hypatia69 napisała:

            > A jak inaczej można reagować na rewelacje Autentego? eby on chociaż
            > raz napisał o czymkolwiek innym, to ja bym się skupiła ze zdumienia.
            > A tak nie pozostaje mi nic, jak tylko się zdrzemnąć...

            Przeciez napisalem o czyms innym. O tym filmie i o rodzicielstwie ludzi
            homoseksualnych chyba nie bylo jeszcze zadnego watku.
            • hypatia69 Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 02.01.08, 20:31
              Autenty, nie udawaj głupka. Zawsze z ciekawością zaglądam do Twoich
              wątków, licząc, ze gdzieś napiszesz o produkcji chusteczek
              higiienicznych, hodowli drobiu fermowego albo rozsadzaniu nieletnich
              szczepów konwalii, indoktrynacji religijnej... Cokolwiek, co nie
              będzie miało nic wspólnego z homoseksualizmem. I zawsze spotyka mnie
              zawód...
              • autenty Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 02.01.08, 20:47
                hypatia69 napisała:

                > Autenty, nie udawaj głupka. Zawsze z ciekawością zaglądam do Twoich
                > wątków, licząc, ze gdzieś napiszesz o produkcji chusteczek
                > higiienicznych, hodowli drobiu fermowego albo rozsadzaniu nieletnich
                > szczepów konwalii, indoktrynacji religijnej...

                Pisze czesto na te tematy i inne, ale pod innym nickiem.

                Cokolwiek, co nie
                > będzie miało nic wspólnego z homoseksualizmem. I zawsze spotyka mnie
                > zawód...

                jw.
                • hypatia69 Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 02.01.08, 23:04
                  "Pisze czesto na te tematy i inne, ale pod innym nickiem." A ja nie
                  zgłbiam zawiłości pacynkowania. Ja bym pod tym nickiem chciała
                  zobaczyć na inny temat...
                  :)
                  • autenty Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 02.01.08, 23:16
                    hypatia69 napisała:

                    > "Pisze czesto na te tematy i inne, ale pod innym nickiem." A ja nie
                    > zgłbiam zawiłości pacynkowania. Ja bym pod tym nickiem chciała
                    > zobaczyć na inny temat...
                    > :)

                    Ja mam nicki tematyczne. Tematy zwiazane z homoseksualizmem poruszam wylacznie
                    pod nickiem Autenty. Rozumiem, ze chcialabys sobie to czy tamto, ale ja nie
                    jestem zlota rybka od spelniania twoich zyczen.
                    • hypatia69 Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 02.01.08, 23:48
                      Ależ wiem, że nie jesteś złota rybka. W ogóle chyba wiem więcej, niż
                      bym sobie życzyła, wojujący homoseksualisto... Nic to, pogodzę się z
                      faktami:) W gruncie rzeczy i tak fajny z Ciebie gościu:DDD
                      • autenty Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 04.01.08, 09:37
                        hypatia69 napisała:

                        > Ależ wiem, że nie jesteś złota rybka. W ogóle chyba wiem więcej, niż
                        > bym sobie życzyła, wojujący homoseksualisto... Nic to, pogodzę się z
                        > faktami:) W gruncie rzeczy i tak fajny z Ciebie gościu:DDD

                        No dobra, ale skad to przeswiadczenie, ze jestem homoseksualista?
        • autenty Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 02.01.08, 20:22
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          > Tak po prostu?
          >
          > Film widziałem. Był smutny:((

          A co w tym filmie bylo smutnego?
          • Gość: ferment Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych IP: *.chello.pl 02.01.08, 20:41
            >
            > A co w tym filmie bylo smutnego?

            Sam napisałeś:

            <jak para
            lesbijek mieszkających razem starała sie o dziecko ze znajomym gejem. Gej
            przyniósł paniom swoje nasienie w słoiczku. Urodziło im sie dziecko
            (chłopczyk), który mieszkał z paniami, a tatuś codziennie na kilka godzin
            odwiedzał ich.<

            a potem piszesz:

            >Ja myślę, ze dziecko ma po prostu kochającą
            rodzinę. <

            Tak myślisz? to też jest smutne.
            • autenty Co jest dla ciebie wesole a co smutne? 02.01.08, 21:02
              Gość portalu: ferment napisał(a):

              > >
              > > A co w tym filmie bylo smutnego?
              >
              > Sam napisałeś:
              >
              > <jak para
              > lesbijek mieszkających razem starała sie o dziecko ze znajomym gejem. Gej
              > przyniósł paniom swoje nasienie w słoiczku. Urodziło im sie dziecko
              > (chłopczyk), który mieszkał z paniami, a tatuś codziennie na kilka godzin
              > odwiedzał ich.<
              >
              > a potem piszesz:
              >
              > >Ja myślę, ze dziecko ma po prostu kochającą
              > rodzinę. <
              >
              > Tak myślisz? to też jest smutne.

              No dobrze, ale moze wyjasnij, co, w czym i z jakiego powodu jest dla ciebie
              smutnego? Dla ciebie wesole jest to jak porzucone przez heteroseksualistow
              dziecko wychowuje sie w tragicznych warunkach w domu dziecka, natomiast smutne
              jest to, kiedy dziecko ma kochajacych i opiekunczych rodzicow?
              • Gość: ferment Re: Co jest dla ciebie wesole a co smutne? IP: *.chello.pl 02.01.08, 21:10
                >>
                > No dobrze, ale moze wyjasnij, co, w czym i z jakiego powodu jest dla ciebie
                > smutnego? Dla ciebie wesole jest to jak porzucone przez heteroseksualistow
                > dziecko wychowuje sie w tragicznych warunkach w domu dziecka, natomiast smutne
                > jest to, kiedy dziecko ma kochajacych i opiekunczych rodzicow?<

                Dlaczego mieszasz problemy? Może je rozdzielić?
                Smutne jest, że ludzie chcąc mieć dziecko muszą posuwać się do sztuczek ze
                słoiczkami.
                Smutne, że dwie kobiety żyja w związku jednopłciowym.
                Smutne, że ich życie nie pozwala im na naturalne poczęcie i urodzenia dziecka.
                Smutne, że mężczyzna zapładnia kobietę za pomocą nasienia ze słoiczka.
                :(((
                • autenty Re: Co jest dla ciebie wesole a co smutne? 02.01.08, 21:34
                  Gość portalu: ferment napisał(a):

                  ...
                  > Dlaczego mieszasz problemy? Może je rozdzielić?
                  > Smutne jest, że ludzie chcąc mieć dziecko muszą posuwać się do sztuczek ze
                  > słoiczkami.

                  To zadne sztuczki, a przede wszystkim nic w tym smutnego. Przeciwnie - to dowod,
                  ze ludziom bardzo zalezy na tym, zeby miec dziecko. W przeciwienstwie do
                  heteroseksualnie plodzonych dzieci z wpadki czy gwaltu..

                  > Smutne, że dwie kobiety żyja w związku jednopłciowym.

                  A co w tym smutnego? To raczej bardzo wesole i pozytywne. Smutne by bylo, gdyby
                  zyly oddzielnie i cierpialy na samotnosc (chod\c nie kazdy musi czus sie zle
                  zyjac jako singiel, to fakt).

                  > Smutne, że ich życie nie pozwala im na naturalne poczęcie i urodzenia dziecka.

                  Przeciez to bylo jak najbardziej naturalne poczecie. Wg ciebie lepsze i
                  weselsze, bo bardziej 'naturalne' jest poczecie dziecka przez gwalt heteroseksualny?

                  > Smutne, że mężczyzna zapładnia kobietę za pomocą nasienia ze słoiczka.
                  > :(((

                  Przeciwnie - bardzo to budujace - temu mezczyznie naprawde ZALEZY na tym dziecku
                  (w przeciwenistwie do wiekszosci heterykow, ktorym tylko zalezy na bzykaniu
                  panienek, a nie na tym, zeby miec dziecko).
                  • Gość: ferment Re: Co jest dla ciebie wesole a co smutne? IP: *.chello.pl 02.01.08, 22:05
                    >autenty napisał
                    >
                    > To zadne sztuczki, a przede wszystkim nic w tym smutnego. Przeciwnie - to dowod
                    > ,
                    > ze ludziom bardzo zalezy na tym, zeby miec dziecko.<

                    Dzieci nie powinny poczynać sie ze słoiczków. Jak komus zależy na dziecku
                    powinien zapoznać się ze sposobami ludzkiej, naturalnej prokreacji. I poczć
                    dziecko po ludzku, czyli z kobiety i mężczyzny w akcie płciowym
                    heteroseksualnym. Gdy jest inaczej jest smutno.

                    >W przeciwienstwie do
                    > heteroseksualnie plodzonych dzieci z wpadki czy gwaltu..<

                    To tylko część poczęć. Podstawowe poczęcia to poczęcia w wyniku aktu miłośći.
                    >
                    > A co w tym smutnego? To raczej bardzo wesole i pozytywne.<

                    Dla Ciebie. Ja piszę w swoim imieniu, chyba to łatwo zauważy


                    > Przeciez to bylo jak najbardziej naturalne poczecie.<

                    Raczysz żartować, prawda? Tak wesoły jesteś? Naturalny - znasz to słowo?

                    <Wg ciebie lepsze i
                    > weselsze, bo bardziej 'naturalne' jest poczecie dziecka przez gwalt heteroseksu
                    > alny?<

                    Nie mieszaj. To kiepska demagogia!!

                    >
                    > Przeciwnie - bardzo to budujace - temu mezczyznie naprawde ZALEZY na tym dzieck
                    > u
                    > (w przeciwenistwie do wiekszosci heterykow, ktorym tylko zalezy na bzykaniu
                    > panienek, a nie na tym, zeby miec dziecko).<

                    A co Ty wiesz większości? badacz jesteś?
                    Masz niewielkie pojęcie o życiu, o godnym życiu seksualnym. To smutne, że
                    piszesz takie rzeczy. Kto Cie skrzywdził, kto Cię wypaczył?
                    Współczuję Twego widzenia świata. To smutne:(
                    Twoje wywody mocno mnie zasmucają. Może nie jesteś szczery, a tylk0o
                    prowokujesz. Taka mam nadzieję.

                    • autenty Twoja pornograficzna obsesja 02.01.08, 23:28
                      Gość portalu: ferment napisał(a):

                      > Dzieci nie powinny poczynać sie ze słoiczków.

                      A dlaczego niby nie? Wolisz, zeby poczynaly sie od gwaltow heteroseksualnych
                      tylko dlatego, ze tam jest podnieajace cie wprowadzanie narzadu plciowego
                      jednego w drugi?

                      Jak komus zależy na dziecku
                      > powinien zapoznać się ze sposobami ludzkiej, naturalnej prokreacji. I poczć
                      > dziecko po ludzku, czyli z kobiety i mężczyzny w akcie płciowym
                      > heteroseksualnym. Gdy jest inaczej jest smutno.

                      Nie projektuj swoich urojen na rzeczywistosc dookola. Tu nie ma nic smutnego,
                      przeciwnie, smutne sa te wasze gwalty hetereroseksualne i wpadki, w wyniku
                      ktorych rodza sie niechciane dzieci ladujace potem w tych koszmarnych polskich
                      domach dziecka.

                      > >W przeciwienstwie do
                      > > heteroseksualnie plodzonych dzieci z wpadki czy gwaltu..<
                      >
                      > To tylko część poczęć. Podstawowe poczęcia to poczęcia w wyniku aktu miłośći.

                      No wlasnie. I poczecie opisane w moim glownym watku to poczęcie w wyniku aktu
                      miłośći do przyszlego dziecka. A w przypadkach poczec heteroseksualnych
                      wiekszosc poczec to wpadki. Zapytaj np. swoich rodzicow czy byles planowany.

                      > > Przeciez to bylo jak najbardziej naturalne poczecie.<
                      >
                      > Raczysz żartować, prawda? Tak wesoły jesteś? Naturalny - znasz to słowo?

                      Ciekawe, ze jedyne co dla ciebie jest naturalne to bzykanie. Skad taka
                      pornograficzna obsesja u 'obroncow' tradycyjnych 'wartosci'?

                      > To smutne, że
                      > piszesz takie rzeczy. Kto Cie skrzywdził, kto Cię wypaczył?

                      Krzywdza ludzi i wypaczaja np. homofoby, rasisci i antysemici.

                      > Współczuję Twego widzenia świata. To smutne:(

                      Wszystko jest dla ciebie takie smutne. Moze ty sie skonsultuj ze specjalista?...

                      • nelsonek Re: Twoja pornograficzna obsesja 03.01.08, 08:31
                        Skad wiesz, ze "wiekszosc poczec (heteroseksualnych) to wpadki? Robiles jakies badania czy napisano to w jakims blogasku?
                      • Gość: ferment Re: Twoja pornograficzna obsesja IP: *.chello.pl 03.01.08, 16:57
                        >autenty napisał:

                        > Wolisz, zeby poczynaly sie od gwaltow heteroseksualnych<

                        Nie znasz innych wariantów niż gwałt?
                        Ja znam i polecam.

                        > Nie projektuj swoich urojen na rzeczywistosc dookola.<

                        Przyznaję, nie zrozumiałem o czym piszesz.

                        >Tu nie ma nic smutnego,<

                        Ten słoik tak jest wesoły?

                        > przeciwnie, smutne sa te wasze gwalty hetereroseksualne<

                        Wasze? Nasze?
                        Gwłaty ś asmutne. Także heteroseksualne.

                        >i wpadki, w wyniku
                        > ktorych rodza sie niechciane dzieci<

                        Niechciane często stają się chcianymi, kochanymi.
                        Słowo wpadka nie budzi we mnie grozy. Ani smutku. Ot, efekt radosnej bliskości
                        ludzi, z której konsekwencjami, w postaci możliwego poczęcia, liczyć się należy:)

                        >ladujace potem w tych koszmarnych polskich
                        > domach dziecka.<

                        Niestety i tak bywa. W domach dziecka są nie tylko dzieci z wpadek. I nie tylko
                        z gwałtów.


                        > No wlasnie. I poczecie opisane w moim glownym watku to poczęcie w wyniku aktu
                        > miłośći do przyszlego dziecka.<

                        Inaczej rozumiemy pojęcie: akt miłości

                        >A w przypadkach poczec heteroseksualnych
                        > wiekszosc poczec to wpadki.<

                        Ejże, skąd to przekonanie?

                        >Zapytaj np. swoich rodzicow czy byles planowany.<

                        Miałem to szczęście. Planowany, chciany, kochany.
                        Moje dzieci również.
                        Czego i Twoim dzieciom życzę.

                        >
                        > Ciekawe, ze jedyne co dla ciebie jest naturalne to bzykanie.,

                        Nie używam tego określenia, ale odnosząc się do istoty rzeczy, odpowiem - tak.

                        >Skad taka
                        > pornograficzna obsesja u 'obroncow' tradycyjnych 'wartosci'?<

                        No teraz to mi mowę odebrało!
                        Pornograficzna obsesja? A cóż to takiego. Napisz konieczne, bo to może mnie
                        rozweselić:))
                        Już mi się chce śmiać.

                        > Krzywdza ludzi i wypaczaja np. homofoby, rasisci i antysemici.<

                        Zapewne. I to byli oni? Przyjmij wyrazy współczucia.


                        > Wszystko jest dla ciebie takie smutne. Moze ty sie skonsultuj ze specjalista?..<

                        Specjalista? Bo rzecz smutna powoduje smutek?
                        Potrafię się cieszyć. Zerknij wyżej.
                        Pozdrawiam i ślę uśmiech:))
                        • autenty Re: Twoja pornograficzna obsesja 04.01.08, 09:47
                          Gość portalu: ferment napisał(a):

                          > >autenty napisał:
                          >
                          > > Wolisz, zeby poczynaly sie od gwaltow heteroseksualnych<
                          >
                          > Nie znasz innych wariantów niż gwałt?
                          > Ja znam i polecam.

                          Tez znam i polecam. Taki wariant zostal przedstawiony w glownym poscie.

                          ...
                          > Słowo wpadka nie budzi we mnie grozy. Ani smutku. Ot, efekt radosnej bliskości
                          > ludzi, z której konsekwencjami, w postaci możliwego poczęcia, liczyć się należy
                          > :)

                          I gdzie potem dzieci lądują w domach dziecka... Efekt radosnej bliskosci...

                          > Miałem to szczęście. Planowany, chciany, kochany.

                          To moze przyznaj sobie dyplom.

                          > > Ciekawe, ze jedyne co dla ciebie jest naturalne to bzykanie.,
                          >
                          > Nie używam tego określenia, ale odnosząc się do istoty rzeczy, odpowiem - tak.

                          Obsesja pornograficzna tzw. 'porzadnych ludzi' po raz kolejny. To jest dopiero
                          smutne. Jedyne, co dla niego naturalne to bzykanie. To nie tylko smutne, ale tez
                          najzwyczajniej glupie.

                          > Specjalista? Bo rzecz smutna powoduje smutek?

                          Ale juz kiedy rzecz neutralna staje sie smutna, jak to jest w twoim przypadku,
                          sprawa zaczyna nadawac sie jak najbardziej dla specjalisty
                          • Gość: ferment Re: Twoja pornograficzna obsesja IP: *.chello.pl 04.01.08, 14:49
                            >autenty napisał:


                            > I gdzie potem dzieci lądują w domach dziecka... Efekt radosnej bliskosci...<

                            Niektóre lądują niestety. Inne, większość, ladują w kochających rodzinę. Takie
                            mam wyobrażenie i takie doświadczenia ze swego życia.

                            > To moze przyznaj sobie dyplom.<

                            Sobie? Mojej rodzinie - tak.

                            > Obsesja pornograficzna tzw. 'porzadnych ludzi' po raz kolejny.<

                            Napisz coś o tej obsesji, bo Cię nie rozumiem.
                            Dzięki za zaliczenie mnie do porządnych ludzi. Zgoda na to określenie. Cudzysłów
                            i -tzw.- pomijam, bo mnie nie dotyczy.

                            > Jedyne, co dla niego naturalne to bzykanie. To nie tylko smutne, ale te
                            > z
                            > najzwyczajniej glupie.<

                            Nie używam tego określenia, ale chyba go rozumiem podobnie jak Ty. tak, uważam
                            to za naturalne i normalne. I nie głupie i nie mądre. Taka kategoria oceny aktom
                            seksualnym nie jest potrzebna.


                            > Ale juz kiedy rzecz neutralna staje sie smutna, jak to jest w twoim przypadku,
                            > sprawa zaczyna nadawac sie jak najbardziej dla specjalisty<

                            Nie pojąłem.
                            Ale sporo piszesz o tym specjaliście.
    • Gość: brum Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych IP: *.chello.pl 02.01.08, 20:33
      autenty napisał:

      > Kiedyś był fajny film brytyjski w naszej TV

      A momenty były?

      • hypatia69 Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 02.01.08, 20:37
        Aż się obudziłam:DDD Nie mogę sie tak śmiać, bo mnie brzuch boliz
        przeżarcia:DDD
      • qqazz Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 02.01.08, 20:38
        Gość portalu: brum napisał(a):
        > A momenty były?

        Tak, potrząsanie słoiczkiem :))))



        pozdrawiam
      • autenty Oczywiscie! 02.01.08, 20:42
        Gość portalu: brum napisał(a):

        > autenty napisał:
        >
        > > Kiedyś był fajny film brytyjski w naszej TV
        >
        > A momenty były?

        Oczywiscie!
    • qqazz Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 02.01.08, 20:40
      autenty napisał:
      Kiedyś był fajny film brytyjski w naszej TV o tym, jak para lesbijek
      mieszkających razem starała sie o dziecko ze znajomym gejem. Gej przyniósł
      paniom swoje nasienie w słoiczku. Urodziło im sie dziecko (chłopczyk), który
      mieszkał z paniami, a tatuś codziennie na kilka godzin odwiedzał ich. Co o tym
      myślicie? Ja myślę, ze dziecko ma po prostu kochającą rodzinę.

      E tam, kiedyś to był taki sławny i utytuowany kolaż o którym mówiono ze był
      cudownym dzieckiem dwóch pedałów i to bez zadnego słoiczka.




      pozdrawiam :))))
      • hypatia69 Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 02.01.08, 20:44
        Szozda mu było:DDD
      • Gość: ferment Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych IP: *.chello.pl 02.01.08, 20:47
        >> E tam, kiedyś to był taki sławny i utytuowany kolaż<

        Jeździł na kolarce?
      • autenty kolaż 02.01.08, 20:51
        qqazz napisał:

        ...
        > E tam, kiedyś to był taki sławny i utytuowany kolaż o którym mówiono ze był
        > cudownym dzieckiem dwóch pedałów i to bez zadnego słoiczka.
        >
        > pozdrawiam :))))

        Tak, to byl pewnie kolaż od fr. slowa 'collage'. Calkiem mozliwe. Moze nawet
        bylo to cudowne dziecko dwoch heteroseksualistow? To by byl dopiero cud!
      • qqazz Ups... 02.01.08, 20:53
        qqazz napisał:
        ...kolaż...

        Oczywiscie kolarz,




        pozdrawiam
        • Gość: ferment Re: Ups... IP: *.chello.pl 02.01.08, 20:58
          >> Oczywiscie kolarz, <

          Oczywiście pozdrawiam:)
    • qqazz Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 02.01.08, 20:50
      autenty napisał:
      Kiedyś był fajny film brytyjski w naszej TV o tym, jak para lesbijek
      mieszkających razem starała sie o dziecko ze znajomym gejem. Gej przyniósł
      paniom swoje nasienie w słoiczku. Urodziło im sie dziecko (chłopczyk), który
      mieszkał z paniami, a tatuś codziennie na kilka godzin odwiedzał ich. Co o tym
      myślicie? Ja myślę, ze dziecko ma po prostu kochającą rodzinę.

      Kiedyś to było wiele filmów (a i dzis mozna je obejzec) o tym jak "bohaterscy"
      członkowie PPR zwalczali po wojnie "zaplutych karłów reakcji" budując
      jednocześnie nowe "lepsze" jutro, a jakie budujące filmy kręcono w ZSRR o tym
      jaki to "bogaty i szczęśliwy" kraj, albo w III Rzeszy jakie "pouczające"
      "dzieła" "historyczno - filozoficzne" powstawały.



      pozdrawiam
      • autenty Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 02.01.08, 20:55
        qqazz napisał:

        ...
        > Kiedyś to było wiele filmów (a i dzis mozna je obejzec) o tym jak "bohaterscy"
        > członkowie PPR zwalczali po wojnie "zaplutych karłów reakcji" budując
        > jednocześnie nowe "lepsze" jutro, a jakie budujące filmy kręcono w ZSRR o tym
        > jaki to "bogaty i szczęśliwy" kraj, albo w III Rzeszy jakie "pouczające"
        > "dzieła" "historyczno - filozoficzne" powstawały.
        > pozdrawiam

        A co chcesz przez to powiedziec? Film, o ktorym mowie to film dokumentalny o
        problemach ludzi homoseksualnych chcacych miec dziecko. I o tym, jak te problemy
        rozwiazuja.
        • qqazz Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 02.01.08, 21:02
          autenty napisał:
          A co chcesz przez to powiedziec? Film, o ktorym mowie to film dokumentalny o
          problemach ludzi homoseksualnych chcacych miec dziecko. I o tym, jak te problemy
          rozwiazuja.

          Te o których ja napisałem to też "filmy dokumentalne" o "problemach" i ich
          "rozwiazywaniu".



          pozdrawiam
          • autenty A o co ci chodzi? 02.01.08, 21:23
            qqazz napisał:

            > autenty napisał:
            > A co chcesz przez to powiedziec? Film, o ktorym mowie to film dokumentalny o
            > problemach ludzi homoseksualnych chcacych miec dziecko. I o tym, jak te problem
            > y
            > rozwiazuja.
            >
            > Te o których ja napisałem to też "filmy dokumentalne" o "problemach" i ich
            > "rozwiazywaniu".

            To znaczy? Co sugerujesz? Ze film jest nieprawdziwy? Ze nigdzie na swiecie dwie
            lesbijki nie wychowuja dziecka wspolnie z gejem, ktore to dziecko jest
            biologicznym dzieckiem jednej z nich i jego? Czy o co ci chodzi?
            • qqazz A o to 02.01.08, 21:31
              że takie dokumenty, oparte nierzadko jak najbardziej na faktach i ich
              odpowiednim przedstawianiu z dodaniem odpowiedniej otoczki bywają zwykłą
              propagandą i o to że w TV można co i róż obejrzeć dokumenty z różnych stron
              świata o tym jak ludzie wcinają robactwo czy chodzą non stop odurzeni i są
              niesamowicie zadowoleni z życia, ale to ze tak gdzieś sie dzieje jeszcze nie
              znaczy że trzeba ich naśladować.




              pozdrawiam
              • autenty Re: A o to 02.01.08, 21:49
                qqazz napisał:

                > że takie dokumenty, oparte nierzadko jak najbardziej na faktach i ich
                > odpowiednim przedstawianiu z dodaniem odpowiedniej otoczki bywają zwykłą
                > propagandą i o to że w TV można co i róż obejrzeć dokumenty z różnych stron
                > świata o tym jak ludzie wcinają robactwo czy chodzą non stop odurzeni i są
                > niesamowicie zadowoleni z życia, ale to ze tak gdzieś sie dzieje jeszcze nie
                > znaczy że trzeba ich naśladować.
                >
                >
                >
                >
                > pozdrawiam

                Raczej nie mozesz ich nasladowac jesli nie jestes gejem czy lesbijka. Filmy
                dokumentalne przede wszystkim informuja.
                • qqazz Re: A o to 02.01.08, 21:58
                  autenty napisał:
                  Raczej nie mozesz ich nasladowac jesli nie jestes gejem czy lesbijka. Filmy
                  dokumentalne przede wszystkim informuja.

                  Nie muszę tez akceptować ich postaw i mogę mieć do tego negatywny stosunek, a
                  sądząc po twoim "zachwycie" nad tym filmem ukazuje on zachowania o jakich
                  piszesz w jednoznacznie pozytywnym świetle.




                  pozdrawiam

                  • autenty Re: A o to 02.01.08, 23:29
                    qqazz napisał:

                    > autenty napisał:
                    > Raczej nie mozesz ich nasladowac jesli nie jestes gejem czy lesbijka. Filmy
                    > dokumentalne przede wszystkim informuja.
                    >
                    > Nie muszę tez akceptować ich postaw i mogę mieć do tego negatywny stosunek, a
                    > sądząc po twoim "zachwycie" nad tym filmem ukazuje on zachowania o jakich
                    > piszesz w jednoznacznie pozytywnym świetle.
                    >

                    I co, masz negatywny stosunek do tego dziecka, o ktorym mowa w glownym watku?
                    • qqazz Re: A o to 03.01.08, 19:42
                      autenty napisał:
                      I co, masz negatywny stosunek do tego dziecka, o ktorym mowa w glownym watku?

                      Nie, co wiecej nie zamierzam w zaden sposób podważac władzy rodzicielskiej
                      matki, ale mówie stanowcze nie promowaniu takich postaw.



                      pozdrawiam
        • magnusg Jest inny ciekawy film o pederastach 02.01.08, 21:14
          "Rohtenburg"-o tym jak dwoch pederastow sie umawia, ze jeden
          drugiego po sexie zabije i zje.Jak najbardziej oparty na faktach i
          historii kanibala z Niemiec Armina Meiwesa.Moze ten polecisz dalej?
          • autenty Tu nie chodzi o pederastow 02.01.08, 21:26
            magnusg napisał:

            > "Rohtenburg"-o tym jak dwoch pederastow sie umawia, ze jeden
            > drugiego po sexie zabije i zje.Jak najbardziej oparty na faktach i
            > historii kanibala z Niemiec Armina Meiwesa.Moze ten polecisz dalej?

            W moim watku nie chodzi o pederastow w ogole, tylko o rodzicielstwo.
            • magnusg Re: Tu nie chodzi o pederastow 02.01.08, 21:30
              Rodzicielstwo ma sie do homoseksualizmu, jak dziewictwo do
              prostytucji.
              • autenty Re: Tu nie chodzi o pederastow 02.01.08, 23:32
                magnusg napisał:

                > Rodzicielstwo ma sie do homoseksualizmu, jak dziewictwo do
                > prostytucji.

                Przyklad tego, jak sie ma rodzicielstwo do homoseksualizmu, masz w glownym
                watku. Temat nie ma nic wspolnego ani z dziewictwem, ani z prostytucja, ani z
                zadna relacja tych ostatnich wzgledem siebie.
              • xtrin Re: Tu nie chodzi o pederastow 02.01.08, 23:57
                magnusg napisał:
                > Rodzicielstwo ma sie do homoseksualizmu,
                > jak dziewictwo do prostytucji.

                Za rozdziewiczenie prostytutki płaci się najwięcej :).
    • Gość: aqua Autenty, w dupę kopnięty IP: *.chello.pl 02.01.08, 21:00
      Podaj tytuł filmu, nazwisko reżysera, rok produkcji.
      • autenty Fajne rymy, moze zglos sie do literackiego Nobla? 02.01.08, 21:06
        Gość portalu: aqua napisał(a):

        > Podaj tytuł filmu, nazwisko reżysera, rok produkcji.

        Chodzi ci o to, ze nie wierzysz, ze takie filmy istnieja? Dobre sobie.
        • Gość: aqua Re: Fajne rymy, moze zglos sie do literackiego No IP: *.chello.pl 02.01.08, 21:16
          autenty napisał:

          > Chodzi ci o to, ze nie wierzysz, ze takie filmy istnieja? Dobre
          > sobie.

          Chodzi mi o to, że zakładając wątek powołujesz sie na film, a nie zadałeś sobie
          nawet trudu podania jego tytułu. To, jak dla mnie brak szacunku dla uczestników
          tego forum i sprawia, że nie jesteś wiarygodny.
          • autenty Re: Fajne rymy, moze zglos sie do literackiego No 02.01.08, 21:19
            Gość portalu: aqua napisał(a):

            > autenty napisał:
            >
            > > Chodzi ci o to, ze nie wierzysz, ze takie filmy istnieja? Dobre
            > > sobie.
            >
            > Chodzi mi o to, że zakładając wątek powołujesz sie na film, a nie zadałeś sobie
            > nawet trudu podania jego tytułu. To, jak dla mnie brak szacunku dla uczestników
            > tego forum i sprawia, że nie jesteś wiarygodny.

            Po prostu nie pamietam. Zapytaj jego, moze on pamieta, pisze, ze tez widzial ten
            film:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=73904007&a=73905747
            • Gość: ferment Re: Fajne rymy, moze zglos sie do literackiego No IP: *.chello.pl 02.01.08, 21:31
              Widziałem taki film. Kilka lat temu. Nie pamiętam tytułu.
              • autenty Re: Fajne rymy, moze zglos sie do literackiego No 02.01.08, 23:35
                Gość portalu: ferment napisał(a):

                > Widziałem taki film. Kilka lat temu. Nie pamiętam tytułu.

                Tak, zgadza sie. Film byl kilka lat temu wieczorem na 1-ce czy 2-ce. Pokazywal
                kilka historii ludzi homoseksualnych chcacych miec dziecko (bez stosunku
                heteroseksualnego). Jedna z historii byla ta opisana przeze mnie w glownym
                poscie. Byly tez inne.
    • magnusg Kiedys byl taki fajny film jak dziecko wychowywalo 02.01.08, 21:04
      sie w dzungli z pantera,misiem i malpami.Mowgli, Bagira i Balu
      przeżywają wiele niezwykłych przygód.Co o tym myślicie? Ja myślę, ze
      dziecko ma po prostu kochającą
      rodzinę.
      • autenty Re: Kiedys byl taki fajny film jak dziecko wychow 02.01.08, 21:17
        magnusg napisał:

        > sie w dzungli z pantera,misiem i malpami.Mowgli, Bagira i Balu
        > przeżywają wiele niezwykłych przygód.Co o tym myślicie? Ja myślę, ze
        > dziecko ma po prostu kochającą
        > rodzinę.

        Naprawde uwazasz, ze pantera, mis i malpa to kochajacy rodzice dla ludzkiego
        dziecka? Moze tez pijackie malzenstwo heteroseksualne, albo dom dziecka to wg
        ciebie kochajaca rodzina?
        >
        • magnusg Re: Kiedys byl taki fajny film jak dziecko wychow 02.01.08, 21:28
          ty sie wychowales w pijackiej rodzinie hetero, ze tak maniacko do
          tego przykladu wracasz?
          Naprawde uwazasz, ze srodowisko homoseksualistow, gdzie jest wiecej
          zakazen HIV niz wsrod narkomanow jest odpowiednie dla dziecka.?
          • autenty Re: Kiedys byl taki fajny film jak dziecko wychow 02.01.08, 23:39
            magnusg napisał:

            > ty sie wychowales w pijackiej rodzinie hetero, ze tak maniacko do
            > tego przykladu wracasz?

            Nie, ale paru moich znajomych sie wychowalo. Nie zazdroszcze.

            > Naprawde uwazasz, ze srodowisko homoseksualistow, gdzie jest wiecej
            > zakazen HIV niz wsrod narkomanow jest odpowiednie dla dziecka.?

            Tak wlasnie - uwazam, ze takie srodowisko homoseksualne jak opisane w glownym
            watku jest o wiele bardziej odpowiednie dla dziecka niz pijacka rodzina
            heteroseksualna.
            • nelsonek Re: Kiedys byl taki fajny film jak dziecko wychow 03.01.08, 08:29
              Autenty: Tak wlasnie - uwazam, ze takie srodowisko homoseksualne jak opisane w glownym watku jest o wiele bardziej odpowiednie dla dziecka niz pijacka rodzina heteroseksualna.

              Nelsonek: A pijacka para homoseksualna moze byc?
      • hypatia69 Re: Kiedys byl taki fajny film jak dziecko wychow 02.01.08, 23:15
        Magnusg jak zazwyczaj z sensem i na temat... Autenty ma swoją
        zakrętkę, ale Tobie też nie można odmówić poczucia humoru...

        Ja czytałam o dziecku wychowanym przez gazele. Złapane w niewolę
        szybko przeniosło sie na łono Abrahama, bo dobrzy bracia w wierze
        chcieli go karmić ludzkim żarciem, a przyzwyczajony był do surowej
        zieleniny typu trawa i młode pędy chaszczy. I co to ma do rzeczy?
    • nelsonek Nudzisz chlopcze. Nudzisz 02.01.08, 21:57
      I nie klam, ze poruszasz tematy niezwiazane z homoseksualistami pod innym nickiem. Nikt nie pisze takich bzdur na tym forum.
      • autenty Nie czytaj, jak to jest nudne dla ciebie 02.01.08, 23:14
        nelsonek napisał:

        > I nie klam, ze poruszasz tematy niezwiazane z homoseksualistami pod innym nicki
        > em. Nikt nie pisze takich bzdur na tym forum.

        Widzisz? Nigdy nie wiesz z kim masz do czynienia... Dlatego (chociazby na
        wszelki wypadek) warto byc kulturalnym.
        • nelsonek Twoje rady sa tyle warte co twoje posty 03.01.08, 08:18
          Nie przejmuje sie tym z kim rozmawiam. Z tego forum osobiscie znam parte osob. Ciebie nie. Na cale szczescie.
          I przestac wreszcie klamac i tych innych nickach.
    • xtrin Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 03.01.08, 00:03
      Filmu nie widziałam, ale czytałam artykuł opisujący podobny przypadek.
      I co myślę? Przede wszystkim dziecko jest chciane. To zawsze jest fantastyczne,
      gdy dziecko rodzi się nie w "wpadki", ale jest zaplanowane, wyczekane,
      upragnione. Szczegóły zapłodnienia są nieistotne.
      • hypatia69 Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 03.01.08, 00:33
        "Szczegóły zapłodnienia są nieistotne."
        E, nie żartuj! Ja uważam na własny użytek, ze dzieci są
        najprzyjemniejsze, jak sie je robi:DDD
        • tomekjot Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 06.01.08, 13:19
          hypatia69 napisała:

          > Ja uważam na własny użytek, ze dzieci są
          > najprzyjemniejsze, jak sie je robi:DDD

          chyba gdzieś zgubiłas dalszą część zdania: A a jeszcze przyjemniej jak po
          urodzeniu odda sie je do domu dziecka- bo już nie jest tak przyjemnie?
    • ell.a Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 03.01.08, 08:39
      >Gej> przyniósł paniom swoje nasienie w słoiczku. <

      I co dalej z tym słoiczkiem?

      >Urodziło im sie dziecko> (chłopczyk), który mieszkał z paniami, a
      tatuś codziennie na kilka godzin> odwiedzał ich. Co o tym myślicie?
      Ja myślę, ze dziecko ma po prostu kochającą> rodzinę. <

      Mają prawo do wychowywania swojego naturalnego dziecka. Ale nie
      należy stawiać pytania co wy na to, tylko co chłopczyk na to?
      Pzdr.
      ell.a


      • tyfatomek Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 03.01.08, 08:57
        Dzisiejsi geje i lesbiki pochodza z rodzin heteroseksualnych.
        Rodzinom homoseksualnym zycze owocnego macierzynstwa/ ojcowstwa,
        choc nie unikna nieprzyjemnosci, szczegolnie ze
        strony "najmoralniejszych" ludzi.
        • ell.a Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 03.01.08, 09:29
          > Dzisiejsi geje i lesbiki pochodza z rodzin heteroseksualnych.
          > Rodzinom homoseksualnym zycze owocnego macierzynstwa/ ojcowstwa,
          > choc nie unikna nieprzyjemnosci, szczegolnie ze
          > strony "najmoralniejszych" ludzi.<

          A dzieciom nie życzysz szczęśliwego dzieciństwa?
          Pzdr.
          ell.a
          • tyfatomek Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 03.01.08, 09:35
            Dzieci szczesliwego dziecinstwa najprawdopodobniej zostana
            pozbawione przez pasozyty ludzkie, ktore nie beda mogly lub chcialy
            zaakceptowac faktu, ze dziecko ma dwie mamy lub dwoch ojcow. Tak jak
            kiedys samotne matki i ich dzieci byly (i czasem sa) wyszydzane
            przez innych "normalnych" rodzicow i ich dzieci.
            Wszystkim dzieciom jak najbardziej zycze szczesliwego dziecinstwa i
            jak najmniej patologii, szczegolnie w rodzinach heteroseksualnych...
            • nelsonek Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 03.01.08, 10:47
              A dlaczego szczegolnie u rodzin hetero, a nie szczegolnie w zwiazkach homo? Fobie jakas masz czy jak?
            • ell.a Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 03.01.08, 12:08
              > Dzieci szczesliwego dziecinstwa najprawdopodobniej zostana
              > pozbawione przez pasozyty ludzkie, ktore nie beda mogly lub
              chcialy > zaakceptowac faktu, ze dziecko ma dwie mamy lub dwoch
              ojcow. <

              Dziecko ZAWSZE ma jednego naturalnego ojca ijedną naturalną matkę.
              Dlaczego społeczeństwo ma zaakceptować wykrzywianie rzeczywistości?
              Dlaczego nazywasz pasożytami osoby, które mówią prawdę?

              > Wszystkim dzieciom jak najbardziej zycze szczesliwego dziecinstwa
              i > jak najmniej patologii, szczegolnie w rodzinach
              heteroseksualnych...

              Ja też życzę dzieciom braku patologii. Ale dlaczego Ty życzysz
              szczególnie w heteroseksualnych rodzinach? Czyżby w homorodzinie wg
              Ciebie nie dało się uniknąć patologii?
              Pzdr.
              ell.a
              • xtrin Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 03.01.08, 21:54
                ell.a napisała:
                > Dziecko ZAWSZE ma jednego naturalnego ojca i jedną naturalną matkę.

                I na tym się pewniki kończą. Dzieci miewają - i to nierzadko - dwie mamy lub
                dwóch ojców. Albo po jednym, ale nie "naturalnym".

                > Czyżby w homorodzinie wg Ciebie nie dało się uniknąć patologii?

                Nie da się ukryć, że w "homorodzinie" szanse na patologię są mniejsze - tam
                dzieci nie pojawiają się przypadkiem.
                • heretic_969 Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 04.01.08, 01:14
                  > Nie da się ukryć, że w "homorodzinie" szanse na patologię są mniejsze - tam
                  > dzieci nie pojawiają się przypadkiem.

                  Szkoda tylko, że "homorodzina" jest patologią samą w sobie, wynikającą z
                  upośledzenia...

                  • xtrin Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 04.01.08, 01:28
                    heretic_969 napisał:
                    > Szkoda tylko, że "homorodzina" jest patologią
                    > samą w sobie, wynikającą z upośledzenia...

                    Znowu te puste slogany... Zieeew....
                • ell.a Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 04.01.08, 13:57
                  > I na tym się pewniki kończą. Dzieci miewają - i to nierzadko -
                  dwie mamy lub> dwóch ojców. Albo po jednym, ale nie "naturalnym".>

                  Dziecko ma w takim przypadku mamę i opiekunkę, albo ojca i opiekuna,
                  NIGDY nie ma dwóch mam albo dwóch ojców.

                  > > Czyżby w homorodzinie wg Ciebie nie dało się uniknąć patologii?
                  >
                  > Nie da się ukryć, że w "homorodzinie" szanse na patologię są
                  mniejsze - tam> dzieci nie pojawiają się przypadkiem.

                  Dzieci molestwoane przez "rodzinę" gejów raczej by się z Tobą nie
                  zgodziły, że szanse na patologię sa tam mniejsze. Ale, że dzieci nie
                  pojawiają się tam przypadkiem to juz masz rację. Intencje są jednak
                  co najmniej podejrzane a niekiedy to czyty kryminał.
                  Pzdr.
                  ell.a
                • Gość: ferment Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych IP: *.chello.pl 04.01.08, 14:59
                  >xtrin napisała:


                  > Nie da się ukryć, że w "homorodzinie" szanse na patologię są mniejsze - tam
                  > dzieci nie pojawiają się przypadkiem.<

                  Nie da się ukryć?
                  Może też nie da sie ukryć wyników badań, na których opierasz swoje przekonanie?
                  O jakich patologiach piszesz?
                  Co oznacza tu to pojęcie >przypadkiem<
                  Jak pojawiają sie dzieci w tzw./?/ homorodzinach? Co wiesz o tych rodzinach.
                  Pytania cisną mi się na klawiaturę, ale może odpowiesz na w/w ?
              • hypatia69 Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 03.01.08, 22:23
                "Dziecko ZAWSZE ma jednego naturalnego ojca ijedną naturalną matkę."
                A moze rodzic to nie ten, co zrobił, a ten co wychował? Dlaczego
                społeczeństwo akceptuje odbieranie dzieci rodzicom pijącym,
                katującym i gwałcącym? Przecież gościu, który zgwałci swoją 4letnia
                biologiczną córkę dalej pozostaje jej *naturalnym ojcem*...
                Zatem "Dlaczego społeczeństwo ma zaakceptować wykrzywianie
                rzeczywistości?" i odbieranie praw prawowitemu ojcu?
                "Dlaczego nazywasz pasożytami osoby, które mówią prawdę?" Dlatego,
                ze prawda jest wzgledna...? Że pasożytem jest kurzy fiut, który
                siebie nazywa ojcem, a katuje dziecko bezlitośnie, a z dwoma mamami
                moze to dziecko tak dla odmiany nie byłoby katowane? Że pasożytem
                jest sucz, która urodziła, a maltretuje, a moze z dwoma tatusiami
                dziecko nie byłoby maltretowane? Tak na przykład...
                • ell.a Re: Rodzicielstwo ludzi homoseksualnych 04.01.08, 14:06
                  > A moze rodzic to nie ten, co zrobił, a ten co wychował?<

                  Do pewnego stopnia. Rodzic to ten co zrodził czyli ojciec albo
                  matka. Rodzice zastępczy zastępują naturalnych.

                  >Dlaczego > społeczeństwo akceptuje odbieranie dzieci rodzicom
                  pijącym, > katującym i gwałcącym? <

                  Dlatego, że rodzic się nie sprawdził albo popełnił na dziecku
                  przestepstwo. W takim przypadku nalezy dać dziecku rodziców
                  zastepczych, którzy zastąpią naturalnych.

                  > Zatem "Dlaczego społeczeństwo ma zaakceptować wykrzywianie
                  > rzeczywistości?" i odbieranie praw prawowitemu ojcu? <

                  Odbieranie praw przestępcy nie jest wykrzywianiem rzeczywistości.
                  Wykrzywianiem rzeczywistości jest krzewienie iluzji, ze dziecko nie
                  powstaje z matki i ojca i że dziecko nie potrzebuje matki i ojca.

                  > "Dlaczego nazywasz pasożytami osoby, które mówią prawdę?"
                  Dlatego, > ze prawda jest wzgledna...?

                  Prawda nie jest względna, za to jest niewygodna dla wielu.

                  >Że pasożytem jest kurzy fiut, który > siebie nazywa ojcem, a katuje
                  dziecko bezlitośnie,<

                  To nie pasożyt, to drań i przestępca.

                  >a z dwoma mamami > moze to dziecko tak dla odmiany nie byłoby
                  katowane? <

                  Z jedna mama i opiekunką, jesli już. Ale równie dobrze dziecko
                  uniknie katowania z zastępczymi mamą i tatą, których obojga
                  potrzebuje.

                  >Że pasożytem > jest sucz, która urodziła, a maltretuje, <

                  Nie jest pasozytem, tylko przestepczynią i podłotą

                  >a moze z dwoma tatusiami > dziecko nie byłoby maltretowane? Tak na
                  przykład...<

                  Z tatusiem i opiekunem, jeśli już. Ale równie dobrze dziecko uniknie
                  katowania z zastępczymi mamą i tatą, których obojga potrzebuje.
                  Pzdr.
                  ell.a


    • mg2005 Legalizacja zwiazków 3-osobowych ?... :) 03.01.08, 10:08
      To będzie następny postulat dewiantów ? :)

      autenty napisał:

      > Urodziło im sie dziecko
      > (chłopczyk), który mieszkał z paniami, a tatuś codziennie na kilka
      godzin
      > odwiedzał ich. Co o tym myślicie? Ja myślę, ze dziecko ma po
      prostu kochającą
      > rodzinę.

      Rodzina 3 rodziców + dziecko ?...

      Już dawno pisałem na tym Forum, że legalizacja homo-związków oznacza
      w przyszłości legalizację związków wielo-osobowych i kazirodczych
      - bo dlaczego nie ?...
      • Gość: krritv one są już legalne: mąż + żona + dziecko IP: *.gprs.plus.pl 03.01.08, 11:13
        np. mąż + żona + dziecko
        • mg2005 Re: one są już legalne: mąż + żona + dziecko 03.01.08, 14:51
          Pedofilia jest legalna ?... :)
          • Gość: krritv Re: one są już legalne: mąż + żona + dziecko IP: *.gprs.plus.pl 03.01.08, 20:09
            czy jesli maszzone i dziecko to znaczy automatycznie, ze jestes pedofilem?
            w takim razie pedofilia jest legalna
          • heterofob2 do mg2005 06.01.08, 12:30
            czemu ci tak zależy na legalizacji pedofilii? ciągle o tym wspominasz...
      • Gość: grzehuu mg2005 ty ciagle masz jeszcze z tym problem ?:P IP: *.gdynia.mm.pl 03.01.08, 18:10
        znowu dajesz te głupie porównania jeśli homo to zaraz zoofile itd... Pierwsze
        słyszę ze ktoś chce by kazirodztwo było legalne bo jesli już występuje to w
        bardzoooo małym stopniu wśród społeczeństwa. Uważam ze adopcja czy posiadanie
        dzieci przez pary homo powinno być legalne, gej lesbijka też człowiek, też
        potrafią kochać śmie twierdzić ze tacy rodzice czasem będą lepsi niż w rodzinie
        hetero. Ktoś zaraz powie ze dziecko będzie miało przekichane w szkole ? A
        dlaczego ? Odpowiedz jest bardzo prosta BO WY ( nie mowie o wszystkich ) sami
        uczycie nietolerancji swoich dzieci wobec innych , każde złe zachowanie wynosi
        sie z domu. Zaraz pewnie usłysze co zrobi dziecko na dzień matki ? odp. To samo
        co zrobi dziecko gdy straciło matke przy porodzie!
    • camel_3d w sloiczku?? 03.01.08, 20:49
      i jak one sobie to wprowadzily? strzykawka?
      • nelsonek Re: w sloiczku?? 03.01.08, 20:56
        Oczywiscie. Przeciez to takie naturalne...
        • Gość: Hugo A jakie romantyczne))) IP: *.dip.t-dialin.net 04.01.08, 10:12
          "Dawaj ta strzykawe Kacha-zrobimy sobie dziecko:))"
          • xtrin Re: A jakie romantyczne))) 04.01.08, 10:22
            A jest w tym coś romantycznego :).
          • autenty heteroseksualny gwalt jest bardziej romantyczny? 05.01.08, 22:57

            • Gość: ferment Re: heteroseksualny gwalt jest bardziej romantycz IP: *.chello.pl 06.01.08, 15:25
              > heteroseksualny gwalt jest bardziej romantyczny<

              jeżeli widzisz cos romantycznego w jakimkolwiek gwałcie, spróbuj o tym
              porozmawiać. Nawet lepiej poza forum
      • hypatia69 Re: w sloiczku?? 03.01.08, 22:26
        Może wpluwały sobie wzajemnie...?
      • autenty Re: w sloiczku?? 04.01.08, 09:33
        camel_3d napisał:

        > i jak one sobie to wprowadzily? strzykawka?

        a jak myslisz?
        jak bys sobie ty wprowadzil bedac na ich miejscu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka