Dodaj do ulubionych

samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie?

19.02.08, 22:53
Obserwuje znajomych ludzi, samotnych od lat, sasiadow, znajomych z
pracy (pracuje w duzym zakladzie produkcyjnym) i czuje
przygnebienie. Codziennie ten sam tok dnia, sami w pracy , pusty dom
po powrocie, nie ma sie do kogo odezwac, byle jakie jedzenie w pracy
(bo dla kogo gotowac przadny obiad?), byle jakie ubrania (bo kogo to
obchdzi) zaniedbani wdowcy i starzy kawalerowie z rezygnacja w
oczach, zdziwaczale stare panny... Wszyscy udajacy przed samymi soba
ze nie jest tak zle, ze mozna sie przyzwyczaic, ze trzeba zacisnac
zeby, bo coz to takiego, samotnosc - przeciez wielu ludzi nie ma
nikogo.
Co to za zycie, jesli nie ma dla kogo zyc? Samotosc to chyba
najgorsze, co moze przydazyc sie czlowiekowi :(
Obserwuj wątek
    • Gość: zaradna Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.centertel.pl 20.02.08, 02:14
      powiem tak
      0d prawie 3 lat siedzę w domu ze starymi znajomymi spotkałam się 3 razy 2 razy
      rzuciłem studia teraz planuję 3 raz jak zadzwoniłem żeby się spotkać to się
      pytali czemu nie dzwonie - oni nie dzwonią nigdy żaden termin im nie pasuje
      najwyżej mogę do nich wpaść jak mam czas (130 km )
      ale mam wrażenie że przez myśl by mi nie przeszło dzwonienie do nich w normalnej
      sytuacji
      z domu wychodzę 1-2 razy w tyg, (na zajęcia na uczelnie już nie chodzę prawie
      od początku roku) spotykam się wtedy zwykle przyjaciółką poznaną 1,5 roku temu i
      robimy jakieś ważniejsze zkópy typu ubranie kosmetyki idziemy do kina coś znieść
      na piwo czasem n koncert czy nawet do klubu albo po prostu idziemy na spacer w
      zasadzie trochę jak para nie wiem jak będzie ja się sobą znudzimy albo ona
      znajdzie chłopaka
      nie wiem jak można żyć w samotności tego się boje
      • Gość: pibgwin Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.abhsia.telus.net 21.02.08, 02:57
        Kolego studencie!
        Robisz bledy ortograficzne. Zakupy pisze sie przez "u" zwykle.
      • Gość: marajka Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.rzeszow.mm.pl 21.02.08, 20:45
        A na uczelni nie masz znajomych? Wyjdź z domu, wyjdź do ludzi!
        Izolujesz się i boisz się samotności. CHORE! No i z pisaniem
        problemy masz, wiec coś wątpię w te studia...
    • raveness1 Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 20.02.08, 07:35
      Mozna byc otoczonym liczna gromada znajomkow, rodziny, sasiadow i
      czuc sie samotnym. Samotnosc to bardziej stan umyslu, niz relacji
      zewnetrznych z innymi ludzmi.
      Ogolnie samotnosc to stan negatywny, nie ma potrzeby zamykac sie w
      wiezy z kosci sloniowej.
      • Gość: gość Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 13:43
        Osoby samotne często mają problem z komunikowaniem, tu jest ciekawy
        artykuł o sztuce rozmawiania:
        mykobiety.ovh.org/podstronapsychologia.html
        • Gość: Emilka Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.elartnet.pl 03.07.08, 23:38
          Niestety, nie jestem w stanie wykrzesać w sobie nawet grama zainteresowania
          odnośnie: technik farbowania włosów przez koleżanki, kolorów farb („a czy to na
          moich włosach wygląda jak czarny mahoń czy jak mahoniowa czerń „), technik i
          rezultatów nakładania tipsów, technik pielęgnacji chorych dzieci w rożnym
          wieku, lekarstw na astmę, alergię i inne wymyślone choroby, ostatniego porodu
          pani x, który miał miejsce 3 lata (10 lat) temu, nie obchodzi mnie, CO w dniu
          dzisiejszym dostał syn pani y z religii, i jakie na JUTRO klasówki, nudzą mnie
          rozmowy w godzinach pracy o przepisach, o złych teściowych , o tym co zrobiła
          kuzynka kuzynki kuzyna. NIENAWIDZĘ opowieści pani s o tym, jak przeżyła
          poprzednie popołudnie (była w sklepie, ugotowała zupę, oglądała film, ale
          usnęła, zadzwoniła ciotka, i zaspała rano i bolała ją wątroba, a córka córki ma
          biegunkę). Kurczę, chyba moje życie - bez tych wszystkich problemów jest super
          fajne…. Chyba wolę nie mieć takich koleżanek nawet kosztem samotnosci.
      • Gość: Ka.M. Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.lublin.mm.pl 03.07.08, 21:43
        To prawda. Były momenty w moim życiu ze mialam wlasciwie wszystko,
        dwie prace, znajomych, w domu wsyztsko ok a czujesz sie jakbys byl
        zupelnie sam. Dziwne, ale prawdziwe. W dzisiejszym swiecie chyba to
        nie jest takie rzadkie zresztą.
    • psychcio Dlaczego powielasz wątki? 20.02.08, 08:23
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=75942758
      • pocoo Re: Dlaczego powielasz wątki? 20.02.08, 09:06
        psychcio napisał:"Obiecanki , cacanki...", a ma być obiecanki
        macanki...


        • psychcio Re: Dlaczego powielasz wątki? 20.02.08, 09:09
          pocoo napisała:
          > psychcio napisał:"Obiecanki , cacanki...", a ma być obiecanki
          > macanki...

          Wersje do wyboru - w zależności od opcji politycznej :)))
        • hypatia69 Re: Dlaczego powielasz wątki? 20.02.08, 13:15
          Hehe. Nie napisał. Tak jak ja nie piszę o kalędażyku Kubali:D
          Sygnaturka. A Psychcio spam tylko uprzejmie zaznaczył

          Acz ubawionam setnie:DDD
    • xtrin Nie uważamy. 20.02.08, 10:12
      Trzeba umieć korzystać z samotności, nauczyć się jej, polubić ją.
      Dopiero gdy to się osiągnie można budować związki z ludźmi.
      • raveness1 Re: Nie uważamy. 20.02.08, 10:44
        Otoz to. Samotnosc jest stanem naturalnym, a ucieczka od
        naturalnosci...hmm...raczej do niczego nie prowadzi.
      • nazgu.l Re: Nie uważamy. 20.02.08, 20:34
        Problem polega na tym, że robiąc coś dla siebie ma się dużo mniejszą motywację
        niż robiąc coś dla innych, a w szczególności dla partnera.

        smutnomi.pl
        • xtrin Re: Nie uważamy. 20.02.08, 22:06
          nazgu.l napisał:
          > Problem polega na tym, że robiąc coś dla siebie
          > ma się dużo mniejszą motywację niż robiąc coś
          > dla innych, a w szczególności dla partnera.

          Tym bardziej zanim się z kimś zwiąże powinno się wpierw nauczyć samotności. Bo
          trzeba umieć samemu się motywować. Szczególnie, że partnera zawsze może nagle
          zabraknąć.
          • Gość: wydra Re: Nie uważamy. IP: *.abhsia.telus.net 21.02.08, 03:03
            Masz racje. Od kilku miesiecy zostalam sama.Ogarnelo mnie
            przerazenie.Nie wiedzialam,jak sobie z problemem poradzic.
            Kolezanki nie moga mi poswiecic zbyt duzo czasu,bo maja
            rodziny,obowiazki. Poznani mezczyzni nie dorownuja nawet w znikomym
            procencie memu zmarlemu mezowi. Obcowanie z nimi,chocby na chwile
            uwazam za stracony czas,wiec staram sie jak najmniej z nimi
            obcowac. Tak wiec ciagle jestem sama,w smutku i przygnebieniu.
            • xtrin Re: Nie uważamy. 21.02.08, 10:14
              Kilka miesięcy to zbyt krótko, by rozglądać się za nowym mężczyzną po śmierci
              poprzedniego. Ale gdy samotność ciśnie chcemy od niej uciec za wszelką cenę.
              Mnóstwo osób wiąże się z byle kim, by tylko nie być samotnym.
              Tobie życzę, byś nie musiała do tego się uciekać, zaprzyjaźniła się ze swoją
              samotnością, a później znalazła tego, który choć w pewnym stopniu dorówna mężowi.
            • Gość: czarna Re: Nie uważamy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 15:23
              Jeszcze żałoby tak do końca nie przeżyłaś.Nie przeszłaś wszystkich etapów.
              Dopiero potem, może po 2, 3 latach, osiągniesz taki stan, kiedy nie będziesz
              porównywać facetów ze zmarłym mężem i będziesz otwarta na innych.Ale pocieszam,
              czas żałoby to nie będzie czas zmarnowany, nauczysz się wiele, dowiesz się o
              sobie dużo.
              Życzę Ci dużo siły.
    • kot_behemot8 Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 20.02.08, 10:26
      W młodości malo kto jest tak naprawdę samotny więc bycie młodym
      singlem to nic strasznego (tak sądze - nie wiem na pewno bo singlem
      nie jestem i nigdy właściwie nie byłam)
      Schody się zaczynają gdy człowiek się starzeje. Starzy ludzie nie
      mający rodziny... tak, to jest naprawdę straszne. Nikomu nie życze
      takiego zycia.
      • piwi77 Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 20.02.08, 10:32
        kot_behemot8 napisała:

        > Starzy ludzie nie mający rodziny... tak, to jest naprawdę
        > straszne.

        Z rodziną też czasem nie bywa lepiej, a przecież samotny wcale nie
        musi być samotny, zawsze może znaleźć sobie jakąś inną bratnią duszę.
        Sympatyczny, otwarty, rzadko jest samotny.
        • kot_behemot8 Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 20.02.08, 11:07
          W teorii masz rację. W praktyce jest inaczej. Dlaczego tak sie
          dzieje, nie wiem... Chyba po prostu im człowiek starszy tym trudniej
          nawiazuje nowe znajomosci a starzy znajomi bywa ze umieraja
          wcześniej więc zostaje się samym jak palec. Zaś młodzi niekoniecznie
          zauważają, ze stary czowiek jest miły i otwarty, dla nich to tylko
          stary pryk. Nasza kultura coraz bardziej się infantylizuje, bo tego
          juz nawet kultem młodosci nie da się nazwać.
          Rodzina... pewno ze różnie to bywa. Ale jednak zazwyczaj jakies tam
          zainteresowanie jest, bywa że z podtekstem materialnym ale może dla
          starego człowieka liczy się kazde zainteresowanie, nawet takie?
          Przynajmniej nie grozi mu to co tej kobiecie w Katowicach która
          przez tydzień leżała w domu ze złamaną nogą - uratowała ją policja
          bo wywiesiła prześcieradło z napisanym SOS za okno.
    • piwi77 Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 20.02.08, 10:28
      nexstartelescope napisała:

      > Co to za zycie, jesli nie ma dla kogo zyc?

      Żyje się dla siebie, nie dla kogoś.
      • tomasso3 Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 20.02.08, 17:47
        I to jest chyba w samotności najgorsze. Czy chcemy czy nie rodzi się w nas
        egoizm. Brak codziennej troski o innych - partnera, dzieci doprowadza do
        zamknięcia się na potrzeby drugiego, a w dalszej kolejności odbiera zdolność
        empatii, umiejętności przeżywania czyichś sukcesów czy porażek. Bycia z kimś blisko.
      • Gość: pikuś > Żyje się dla siebie, nie dla kogoś. - ble ble IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 06:02
        > Żyje się dla siebie, nie dla kogoś.

        za takie głupie poglądy traci sie coraz więcej z wiekiem, życie dla
        siebie jest na krotką metę, wiem co piszę
        No bo luzaku samotniaku ile możesz panienek przelecieć dzienie,
        iloma bajerami się pobawić? w ile miejsc pojechac po paru latach
        nudzi to wszystko jak wszystko inne ...wiem bo tak żyłem, nudzi sie
        i kropa - kazda ONA, kazde miejse, każda zabawka podobne sa do
        poprzedniej i nie cieszą - POWER pojawił się z dziecmi .. tak tak z
        żoną i dziecmi - nie.... nie pieluchy i robienie na dzieci - jak
        masz łeb to kasę zrobisz jak masz kasę to nie urobisz się przy
        rodzinie:) a radośc ogromna - ale do tego trzeba dorosnąć jak miałem
        25 lat w życiu nie myślałem że będę takie rzeczy wypisywał -
        • piwi77 Re: > Żyje się dla siebie, nie dla kogoś. - b 21.02.08, 09:15
          Wyszalałeś się i zacząłeś żyć bardziej dla siebie, teraz masz z
          życia więcej.
    • tom-77 Straszną rzeczą jest raczej redukowanie sensu 20.02.08, 10:30
      egzystencji do "życia dla kogoś", jak to napisał autor wątku. Nawet
      psa traktuję z większym szacunkiem dla jego złożoności. Bo bez pana
      też sobie radzi, nawet niektóre wolą być bezpańskie.
      Przy takim podejściu do życia i takiej filozofii rzeczywiście
      samotność może wydawać się komuś straszna. Dla mnie jest dobra albo
      nie, zależnie od okresu w życiu, okoliczności czy nawet nastroju. Po
      prostu jeden ze sposobób życia, ani lepszy, ani gorszy od innych.
      Każdy ma inne preferencje, poza tym samotny prawie zawsze może
      zmienić swoją sytuację, tak samo i towarzyski, i to mi się w życiu
      podoba.
    • naprawdetrzezwy Nie. 20.02.08, 10:47
      Gorsza jest głupota - wrodzona lub nabyta.
      • piwi77 Re: Nie. 20.02.08, 10:51
        Tyle, że dla otoczenia, nie dla delikwenta.
        • naprawdetrzezwy Witam serdecznie! 21.02.08, 09:03
          Tak, dla otoczenia.

          Ale zauważ, że autor wątku opisuje innych ludzi.
          JEMU przeszkadza cudza samotność i deprecjonuje wszystkich, którzy z różnych
          powodów nie mają partnera.
    • lykaena Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 20.02.08, 12:39
      Nie sądzę,żeby bycie w związku było pełnia szczęścia i
      determinowało zadbanie, modne ubrania, usmiech na twarzy i bycie
      duszą towarzystwa.
      Można być szczęśliwym ,spełnionym człowiekiem, mieć przyjaciół, albo
      znajomych, psa lub kota dobrą pracę, hobby,można mieć partnera albo
      kilku, można żyć jak pustelnik, wszystko można i akurat nie od bycia
      z kimś w związku to zależy.
      Samotnośc jest straszna, ale tylko gdy wynika z jakiegos
      nieszczęścia życiowego, na przykład choroby....
      • Gość: ja Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 06:08
        o tak mam takich znajomych - szczęśliwych w samotności z psem lub
        kotem:) tylko to szczęście ma wymiar zapijania wieczorów i
        paniecznego lęku przed samotnym wieczorem w ogromnym luksusowym domu.
        Zwłaszcza ludzie "szczęściwi" z psem lub kotem po 40 stce dostaja
        takiej palmy że szok.
        Wszyscy zwolennicy towarzyskiego życia i nieskrępowanej samotności
        powinni wpisywać wiek bo podejrzewam że mieszczą sie oni w
        przedziale 20-30 i w tym wieku w zależności od rozwoju psychiczno-
        finansowego takie myślenie jest powszechne i normalne (tez tak
        dokładnie myslałem) i ..... poczekamy pogdamy
    • bogo2 Re: samotnosc, to ulga od kompromisu, ktore 20.02.08, 13:02
      narzucilo nam zycie...!!!
      samotnosc ciazy, tylko tym, ktorzy chca, zeby im ciazylo...
    • hypatia69 Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 20.02.08, 13:26
      Obserwuję znajomych ludzi. Od lat w związkach. Również dzieciatych.
      Ze sobą włącznie i moim samcem. I czasem czuj przygnebienie...
      Codziennie ten sam tok dnia [sprzątanie, pranie, prasowanie,
      gotowanie, opieka nad dziećmi... Odmienność tylko kiedy dzieci
      wymyślą spowodowanie pozaru...:(]. Dom pełny, ale nie ma jak
      pogadać, bo dzieci wrzeszczą... Rezygnacja w oczach po kolejnej
      zielonej kupie i mężu zmęczonym po powrocie z pracy [tudzież żonie
      urobionej po pachy w domu, a często i w pracy], byle jakie ubrania,
      bo podręczniki fundusze zrujnowały, Wszyscy udają, ze nie jest tak
      źle, że można się przyzwyczaić, zacisnąć zęby... Przecież wielu
      ludzi ma równie bogate życie rodzinne, a niektórzy nawet te sciów na
      karku...
      Co to za zycie??!! Co za życie, sie pytam? Zamiast pójść do
      tancbudy, wyrwać jakiegoś fajnego chłoptasia muszę prać skarpetki i
      nie ja jedna... To chyba najgorsze, co sie moze przytrafić
      człowiekowi...

      A wiesz co, Nexstartelescope? Wszystko to zależy od punktu widzenia.
      Mi z tymi skarpetkami dobrze. Tobie też. A temu sinbglowi bez
      skarpetek też dobrze. A Ty sobie dorabiasz bzdurną teorię według
      siebie... I po co?
      • renia.6 Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 20.02.08, 23:48
        też tak uważałam dopuki nie zmarł mój mąż
      • renia.6 Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 20.02.08, 23:52
      • Gość: olo Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 06:16
        straszne - ale sama jesteś sobie winna, u mnie żona skarpetek nie
        pierze :) sam to robię w pralce, sprząta pani od sprzatnia, dziećmi
        zajmuje się niania , na podręczniki mnie stać (dla starszego) bo
        pracuję i zarabiam, lubię swoja pracę. Od wyjścia do tancbudy i
        rwania wole wyskoczyć do dobrej restauracji z 8 letnią córką lub
        zoną i pogadać - a wiesz dlaczego ? Bo wyszalałem sie za młodu i
        narwałem się aż mi się znudziło i dorosłem. A Ty co męzuś. wesele,
        dzieci i dopiero przyszła Ci ochota na rwanie w tanc budzie?
        wspólczuję. Zniedbani i źle ubrani - to kwestia pozycjonowania
        siebie a nie samotności/rodziny jak ktos siebie zaszufladkuje jako
        równie pochyłą i nie ma siły i czasu dla siebie problem nie
        wynikajacy ze związku lub jegi praku. Statystycznie samotni są
        bardziej "zadbani" bo ciągle "łowią" i szukają. Tragenia pojawia ię
        wtedy jeśli jakaś żonusia stwierdza że nie będzie się stroić - bo
        dla kogo ? dla "starego" z piwskiem przed telewizorem - ale zapomina
        żer samo go sobie takiego znalazła i aobrączkowała.
        • hypatia69 Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 21.02.08, 08:49
          Hehehe. Najciekawiej, jak ktoś nie doczyta do końca, nie przyswoi
          sarkazmu i bierze wszystko grobowo poważnie.
          Też się wyszalałam za młodu, a dawno to już było. Za to nie było
          wesela, bo nielegalnie z samcem pożyję. Rwanie mi dynda swobodnie i
          tancbuda mi do tego niepotrzebna. Zresztą nawet całkiem prawomocny
          małżonek, jak wiadomo, w rwaniu nie wadzi jakoś strasznie, gdybym
          sie uparła. Tylko po co, skoro mi dobrze?
          No i jako, że mój "stary" z piwskiem przed telewizorem nie zalega,
          to się dla niego staram być przepiękna. Ba! Nawet taka uprzejma
          jestem, ze osobiście te skarpetki do pralki wrzucam, żeby się nie
          spocił aby.
          Tylko mnie teoria nieszcześliwych singli ubawiła, bo znam takich, co
          sobie wolą samotność. Może im dobrze w towarzystwie kotów? Nie ma co
          uogólniać i tyle.
        • bea-70 Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 22.02.08, 12:20
          Zastanawiam się czy Twoja żona się również wyszumiała, zanim poznała Ciebie.
    • lupus76 Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 20.02.08, 14:29
      nexstartelescope napisała:

      > Obserwuje znajomych ludzi, samotnych od lat, sasiadow, znajomych z
      > pracy (pracuje w duzym zakladzie produkcyjnym) i czuje
      > przygnebienie. Codziennie ten sam tok dnia, sami w pracy , pusty
      dom
      > po powrocie, nie ma sie do kogo odezwac, byle jakie jedzenie w
      pracy
      > (bo dla kogo gotowac przadny obiad?), byle jakie ubrania (bo kogo
      to
      > obchdzi) zaniedbani wdowcy i starzy kawalerowie z rezygnacja w
      > oczach, zdziwaczale stare panny... Wszyscy udajacy przed samymi
      soba
      > ze nie jest tak zle, ze mozna sie przyzwyczaic, ze trzeba zacisnac
      > zeby, bo coz to takiego, samotnosc - przeciez wielu ludzi nie ma
      > nikogo.
      > Co to za zycie, jesli nie ma dla kogo zyc? Samotosc to chyba
      > najgorsze, co moze przydazyc sie czlowiekowi :(

      Eeeee - przesadzasz. Chociaż właśnie - rozróżniłbym "samość" od
      samotności.
      Osoba żyjąca sama, ale majaca znajomych, przyjaciół, prowadząca
      jakieś życie towarzyskie nie odczuwa zapewne dyskomfortu.
      Osoba samotna żyje jak ten palec i nie ma do kogo gęby otworzyć -
      faktycznie może palma odbić.
      Gotować można dla siebie i mieć z tego sporą frajdę.
      życ też można dla siebie, spokojnie...
    • Gość: ;) Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 15:30
      to zaproponuj każdemu z nich by się zebrali, pomyśleli wspólnie jak
      ten stan zmienić na lepszy, co by ich uszczęśliwiło? - i wiesz co?
      Mogę się już założyc że żeden z nich palcem nie kiwnie - i powie:
      eeee, a po co? I nie chodzi o to że mu tak dobrze tylko o to że nie
      zrobi NIC by to zmienić. I będzie cię omijać przekonanym żeś wariat;)
      Zaeksperymentuj i opowiedz nam jak było! Wygrałam?
    • Gość: samotny do tej pory uważałem że najgorszy w życiu jest rak IP: *.171.76.162.crowley.pl 20.02.08, 16:42
      ale twój pogląd też jest ciekawy
      • Gość: ? Re: do tej pory uważałem że najgorszy w życiu jes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 16:49
        a czytałeś z czego sie rak robi? Z lęków.
    • joanna_can Samotnosc moze byc wyborem. 20.02.08, 16:56
      I moze dawac duzo satysfakcji. Co to za budowanie stereotypow? I
      czy zawsze zycie w malzenstwie jest takie udane? Znam wiele
      (podkreslam - wiele) kobiet bitych, dreczonych fizycznie czy
      psychicznie przez swoich partnerow i nie znajdujacych sily na
      przerwanie tego koszmaru - bo albo polscy ksieza skutecznie
      zniechecaja do odejscia od mezow, albo ktos tak naiwny
      jak "nexstartelescope" bedzie namolnie wmawial, ze samotnosc
      jest "czyms najgorszym". Dla mnie znacznie gorszy jest widok
      kobiety z opuchnietymi, pokaleczonymi wargami i podbitymi oczami.
      • Gość: benita Re: Samotnosc moze byc wyborem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.08, 17:39
        "Małżeństwo nie jest kresem samotności.
        Najgorsze chwile samotności poznałam
        dopiero po wyjściu za mąż"
      • Gość: 4t taa wszystkiemu winni ksieza IP: *.acn.waw.pl 20.02.08, 20:52
        I moze dawac duzo satysfakcji. Co to za budowanie stereotypow? I
        > czy zawsze zycie w malzenstwie jest takie udane? Znam wiele
        > (podkreslam - wiele) kobiet bitych, dreczonych fizycznie czy
        > psychicznie przez swoich partnerow i nie znajdujacych sily na
        > przerwanie tego koszmaru - bo albo polscy ksieza skutecznie
        > zniechecaja do odejscia od mezow, albo ktos tak naiwny
        > jak "nexstartelescope" bedzie namolnie wmawial, ze samotnosc
        > jest "czyms najgorszym". Dla mnie znacznie gorszy jest widok
        > kobiety z opuchnietymi, pokaleczonymi wargami i podbitymi oczami.
      • Gość: olo Re: Samotnosc moze byc wyborem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 06:25
        a kto znalazł im tych mężów co chlają i leją? widziałem jak
        takie "panie" wybierają chłopa: dusza towarzystwa - zawsze pierwszy
        nawalony - super, chla piwo, siedzi przed telewizorem - ale to takie
        męskie, a że przywali - no bo to twardy facet jest..... tylko po
        paru latach pod jednym dachem widac że kryteria doboru były złe -
        SAME SA SOBIE WINNE
        • hypatia69 Re: Samotnosc moze byc wyborem. 21.02.08, 09:03
          A potem im się robi syndrom sztokholmski...
          Nawiasem mówiąc ciekawi mnie opcja duszy towarzystwa siedzącej z
          browarem przed TV. Możesz to jakoś rozwinąć?
          Kolejna rzecz, że niektórzy nie chleją i nie leją tak od razu, tylko
          dopiero po podpisaniu aktu własności na kobietę... Zatem
          niekoniecznie same sobie winne.
          • Gość: olo Re: Samotnosc moze byc wyborem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 10:21
            rozwijam: to co przed ślubem/związaniem głupawe panienki rozumieja
            jako luz, polot, duszę towarzystwa (co pierwszy nawalony) to
            naprawdę pociąg do chlania - widzą gościa co tydzień - no fajny jest
            rozrywkowy i samochóe ma fajny.... potem żyjąc dzień w dzień
            rozrywkowośc okazuje się że poprostu lubi spędzać czas pijąć, a jak
            nie ma gromady to woli sam przed telewizorem chlać .. no i samochód
            się zestarzał i nie cieszy już tak bardzo ....

            NIe pisze tego do Ciebie tylko mam koło siebie kilka takich
            związków - co ciekawsze ludzie na poziomie z dobrymi robotami.. na
            zewnątrz wszystko ok .. a jak popatrzysz bliżej to przedzwiązkowa
            selekcja była błędem w 90% to chalnie, bo mecz, bo koledzy, bo stres
            w pracy itp.
            • hypatia69 Re: Samotnosc moze byc wyborem. 21.02.08, 17:09
              A to ja wiem, ze nie do mnie, bo mój samiec to lew raczej zodiakalny
              niż salonowy, znaczy domator był z niego zawsze, a przy tym
              zazwyczaj niepijący. Ja zresztą też raczej do "blądynek" się nie
              zaliczam...
              I też mam takie zestawy w okolicy.
    • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 17:16
      ...nie sposób się nie zgodzić.
    • Gość: hbr Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 18:14
      Ja nadal jestem singlem juz od bardzo dawna,mozna by nawet powiedziec, ze od
      samego poczatku, i jest mi z tym dobrze.Robie to,na co mam ochote,nie jestem od
      nikogo uzalezniony.Wolnosc w pelnym tego slowa znaczeniu.Przyzwyczailem sie, po
      prostu.To nie jest tak,ze nigdy nie probowalem sie z kims zwiazac,ale nigdy nie
      trafilem na "ta wlasciwa" osobe.Zawsze cos musialo sie zepsuc,choc nie wiem
      dlaczego.Ludzie sa dziwni,nie widza sensu metamorfozy,wiec po co ja mialbym to
      robic.Nic oraz nikt tego nie zmieni lub nie chce,nie ma takiej potrzeby,by to
      zrobic...Taka jest niestety smutna i gorzka prawda...
      • Gość: chochlik Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.lublin.mm.pl 20.02.08, 19:27
        Człowiek czeka na swój los
        Od pierwszych świadomych chwil.
        Czeka na przedszkole, na powrót mamy, na lizaka.
        Czeka na szkołę, nowy tornister, na kredki.
        Z palcami powalanymi atramentem czeka na wynik klasówki.
        Czeka na bal maturalny, na dojrzałość, na miłość
        Czeka na dorosłą samodzielność, na pracę, na uznanie.
        Czeka na życie rodzinne, na sukces, na zmęczenie.
        Czeka na starość i lęk przed bezradną samotnością.
      • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 19:59
        To nie jest tak,ze nigdy nie probowalem sie z kims zwiazac,ale nigdy nie
        > trafilem na "ta wlasciwa" osobe.Zawsze cos musialo sie zepsuc,choc nie wiem
        > dlaczego.Ludzie sa dziwni,nie widza sensu metamorfozy,wiec po co ja mialbym to
        > robic.

        Sam jesteś dziwny-"homoniewiadomo".Pieprzysz jakieś bzdety,jesteś
        niedojrzały,albo masz jakieś zaburzenia emocjonalne.
        Albo kiedyś dojrzejesz,albo jest już ci potrzebna poradnia zdrowia
        psychicznego.Mówię serio.
        • bosy.mnich Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 20.02.08, 20:50
          A z ciebie to jest durny pierwotniak.
          • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 21:16
            Z twojej wypowiedzi można wyciągnąć szczególnie interesujące wnioski.
            • Gość: nutella Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.adsl.inetia.pl 20.02.08, 22:22
              Gość portalu: dgn napisał(a):
              > Z twojej wypowiedzi można wyciągnąć szczególnie interesujące wnioski.

              Psychoanalityk od siedmiu boleści się znalazł. Na poziomie audycji Radia Maryja.
              • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 22:54
                Z autopsji znasz poziom Radia Maryja?
        • Gość: as Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 21:04
          Hej, to raczej TY, dgn, wyglądasz tu na bezrozumnego!
          • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 21:13
            Interesująca,owocna,opiniotwórcza konwersacja.
            • Gość: as Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 21:43
              mocnyś w pysku.
              • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 21:46
                to jestem jokerem?
      • Gość: olo historia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 06:31
        ja cie rozumiem, przez większośc czasu byłem singlem - korzystałem z
        życia i nie myślałem żeby to zmieniać, było super, kasa rozrywki,
        panienki ,inwestowanie w siebie itp... aż pewnego dnia w 5 minut
        (dosłownie 5 minut) wszystko się zmieniło bo poznałem JĄ. te 5 minut
        zmieniło moje życie i od tego czsu mija juz 15 rok i powiem szczerze
        to co było przedtem ciężkojest teraz mi przypomnieć - imiona,
        miejsca, wydarzenia...uleciały - okazały puste i nieważne....
        Są poprostu w życiu rzeczy wazne i "zapychacze" kazdy decyduje na
        czym mu jego życie zejdzie - jego prawo.
    • Gość: kolobambolo Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 20:49
      A ja jestem sam i jest mi z tym bardzo dobrze. Mam dużo pieniędzy,
      na wszystko mnie stać, jak potrzebuję seksu to umawiam się na
      numerek z koleżanką i już. Rodzina, dzieci, forget... Jestem egoistą
      i się do tego przyznaję bez bicia. Jest mi z tym dobrze i nie
      zamierzam tego zmieniać...
      • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 21:18
        Ależ masz do tego prawo.
        • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 21:27
          ...ale dochodzę do wniosku,że ludzie,którzy lubią epatować życiem prywatnym,są
          niezrównoważeni.Dogłębną analizę pozostawiam psychologom,psychiatrom.
          • bosy.mnich Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 20.02.08, 21:39
            Widzę, że najlepiej wychodzi ci dyskotowanie z samym sobą.
            • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 21:43
              W tym wątku-tak.
              • bosy.mnich Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 20.02.08, 21:55
                To może przenieś się na wątek o piciu piwa, tam będziesz miał godnych siebie rozmówców.
                • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 22:53
                  Mierzysz mnie swoją mikroskopijną miarką.
      • Gość: maku Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.08, 21:31
        A ja jestem sam i mi z tym źle :P
        • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 21:35
          ..i?
          • Gość: maku Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.08, 23:06
            I nic. Ile osób - tyle zdań na temat samotności.
            Ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że ktoś
            pisząc, że mu z tym dobrze, tak na prawdę
            w to wierzy. Trochę mi to pachnie
            "zaklinaniem rzeczywistości". ;)

            Pozdrawiam
            • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 23:11
              Też tak myślę.Bawią mnie dewoci wylewający publicznie żale.
              Również pozdrawiam.
      • Gość: olo Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 06:22
        powiem Ci tak młody jesteś i to widać "forget" nie powiem że głupi
        ale nie za mądry "umawiam ię z koleżanką na seks" Biedny jesteś bo
        nie wiesz co to namietność, chwila itp. Technicznie podchodząc do
        życia technicznie wylicz sobie ile to jeszcze potrwa - proste:)
        A co do kasy - masz kompleks? Mi niczego nie brakuje i wiem że
        najwiekszą radością jest cieszyć się "kasą" z bliskimi.

        Wiele tu pozerstwa w stylu: mam fure, komure, forget... bycie z kimś
        to seks na zamówienie... jestem top... forget... nie kumam jak się
        pisze "forget" .... mam spore kompleksy - pewnie z dzieciństwa i
        zamiast budowac związki uciekam od nich bo się BOJĘ i forget...
    • Gość: lalka Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.sattom.pl 20.02.08, 21:26
      samotność można przezywciężyć, spotykać sie z rożnymi osobami, poznawać ludzi a
      ta ukochana osoba na pewno sie znajdzie. nie trzeba sie zamartwiać.
    • Gość: erich fromm Samotność fizyczna nie implikuje koniecznie... IP: *.ghnet.pl 20.02.08, 22:12
      Samotność fizyczna nie implikuje z definicji samotności moralnej - dopiero ta
      druga jest nie do zniesienia. Natomiast samotność fizyczna, o ile nie pociąga za
      sobą samotności moralnej, jest jak najbardziej do zniesienia i w żadnym razie
      nie jest "najgorszym, co może przydarzyć się człowiekowi".

      PS. Jesteście wszyscy raczej głupi.
      • Gość: dgn Re: Samotność fizyczna nie implikuje koniecznie.. IP: *.chello.pl 20.02.08, 23:03
        ...nieźle,nieźle...tylko "samotność moralna" musi być konkretnie
        zdefiniowana.Zboczeniec,psychopata,dewiant też mieszczą się w definicji
        "samotności moralnej".
        • Gość: erich fromm Nie. Pozwól, że wyjaśnię. IP: *.ghnet.pl 21.02.08, 10:54
          Nie. Pozwól, że wyjaśnię. Samotność fizyczna, czyli przebywanie w odosobnieniu
          od innych ludzi. Samotność moralna natomiast to całkowity brak połączeń ze
          światem. Np. naukowiec pochłonięty swoją pracą, przebywający cały czas w
          odosobnieniu swojej pracowni, jest samonty fizycznie, ale nie można powiedzieć,
          że jest osamotniony moralnie. Zresztą można przypuszczać, że samotność fizyczna
          (czyli brak ludzi) wcale mu nie doskwiera, a może wręcz przeciwnie. To tylko
          przykład, oczywiście.
          • Gość: dgn Re: Nie. Pozwól, że wyjaśnię. IP: *.chello.pl 21.02.08, 12:25
            Samotność moralna natomiast to całkowity brak połączeń ze
            > światem. Np. naukowiec pochłonięty swoją pracą, przebywający cały czas w
            > odosobnieniu swojej pracowni, jest samonty fizycznie, ale nie można powiedzieć,
            > że jest osamotniony moralnie.

            No,kompletnie przestaję cię rozumieć.W powyższym tekście zamieszałeś się.Popraw się.
            Wg mnie samotność moralna,to odchyły zachowań kolidujących z normami
            respektowanymi przez ZDECYDOWANĄ większość.Czyli samotność moralna to wszelkie
            dewiacje,zboczenia.I tyle.
          • Gość: dgn Re: Nie. Pozwól, że wyjaśnię. IP: *.chello.pl 21.02.08, 12:30
            Zresztą można przypuszczać, że samotność fizyczna
            > (czyli brak ludzi) wcale mu nie doskwiera, a może wręcz przeciwnie. To tylko
            > przykład, oczywiście.

            To też błędna teza.Jego praca wymaga samotności,nieprzeciętnej koncentracji,ale
            prywatnie może być bardzo towarzyskim człowiekiem itp.
    • Gość: Xavier Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 22:26
      To mit, który społeczeństwo wytwarza i podtrzymuje, żeby ludzie
      chcieli się łączyć w pary i robić dzieci. Jeśli przyjmujesz
      społeczny mit jako swoją prawdę, wtedy rzeczywiście tak odczuwasz.

      Ja natomiast wolę czuć się wolny i nikt mi nie będzie wmawiał, że
      jestem nieszczęśliwy. Mam przyjaciół, lubię się z nimi od czasu do
      czasu spotkać, pogadać, czasem gdzieś razem wyjechać, ale w domu, na
      codzień lubię być sam. Tak mi najlepiej.
      • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 23:05
        ...to baw się dobrze i nie przynudzaj.
        • Gość: novial Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.adsl.inetia.pl 20.02.08, 23:18
          najbardziej to przynudzasz ty
          • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 23:23
            > najbardziej to przynudzasz ty

            Wysil swoją jedną,szarą komóreczkę,bo nie ma do czego się ustosunkować.
            • Gość: nutella Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.adsl.inetia.pl 20.02.08, 23:36
              Jedna szara komórka to o 100 procent więcej od twojego stanu posiadania.
              • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 23:42
                ....żeby to chociaż odpowiadało twojemu stanowi umysłowemu.Jest z tobą co raz
                gorzej,dziecko drogie.Staczasz się po równi pochyłej.
                Nie zabłysnęłaś,bidulko!
                • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 23:46
                  ...powiedzmy,że masz 1/1000 tej komóreczki,co dla ciebie i tak jest komplementem.
                • Gość: nutella Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.adsl.inetia.pl 20.02.08, 23:47
                  OK, cyborgu. Jesteś nieprawdopodobnie nudny, a tu już północ się zbliża. Idę
                  spać. Kolorowych snów.
                  BTW, "coraz" pisze się łącznie. :)
                  • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 23:49
                    Dobranoc,słoneczko!Dobrze,że ty jesteś błyskotliwa.
                    • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 23:50
                      ...i taka zabawna.
      • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 23:21
        > To mit, który społeczeństwo wytwarza i podtrzymuje, żeby ludzie
        > chcieli się łączyć w pary i robić dzieci. Jeśli przyjmujesz
        > społeczny mit jako swoją prawdę, wtedy rzeczywiście tak odczuwasz.

        A twój styl życia nie jest mitem?
        • Gość: Xavier Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 01:05
          Jest.
          Ale ja mam swoją własną mitologię. Taką, która mnie wyzwala.
          Człowiek silny psychicznie potrafi narzucić własną definicję
          sytuacjom, w których się znajduje.
          • akzalag Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 21.02.08, 01:09
            > Człowiek silny psychicznie potrafi narzucić własną definicję
            > sytuacjom, w których się znajduje.

            Jakaś dziewka na siłę ciągnie cię przed ołtarz?
          • akzalag Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 21.02.08, 01:43
            > Ale ja mam swoją własną mitologię. Taką, która mnie wyzwala

            A kto cię zniewolił?
    • Gość: pp Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.08, 23:16
      Nie rozumiem. Gdy ja myślę o szczęściu, przychodzą mi do głowy
      wyłącznie obrazy miejsc pozbawionych ludzi. Samotność to problem
      niektórych zwierząt. Usychają w oczach.
      • Gość: dgn Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 23:35
        ...ale zanim usychają,robią niezły ubaw.
      • Gość: polimoli Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 10:22
        wyrazy współczucia
    • Gość: ??? Zgadzam sie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 00:26
      Ale nie rzecz jest w tym siedzącym w tym samym mieszkaniu drugim
      człowieku tylko w jego gatunku. I woli. Albo chce pomóc gdy trzeba
      albo nie chce. Lub, albo widzi potrzebę drugiego człowieka albo jej
      nie widzi. I nie słyszy.
      Obawiam sie że większość ludzi teraz jest nieczuła na potrzeby
      innych - są skrajnymi egoistami dążącymi do zaspokojenia jedynie
      własnych potrzeb. Samotnych więc, chociażby siedzieli po 10 na
      jednej kanapie, jest całe mnóstwo. I ciekawa jestem do czego to niby
      ma doprowadzić?
      • akzalag Re: Zgadzam sie. 21.02.08, 00:43
        ładnie,ładnie...ale każdy orze ,jak może,a jak nie może ,to nie
        orze.hihi.....Publiczne wywlekanie spraw osobistych uważam za debilne,godne
        zbuka-ekshibicjonisty.Widocznie społeczeństwo na zdrowiu umysłowym podupada.
        Całą dyskusję można o kant d..y rozbić.
    • Gość: utyjeszarancza Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.chello.pl 21.02.08, 00:54
      Nie da się mówić o samotności, nie mówiąc o miłości. Znakomita
      większośc ludzi, kórych znam, nigdy w życiu nikogo nie kochała. Nie
      są sami, ale bawią się żądzą. Na tym polega jedna z najlepszych
      sztuczek diabła: zastąpić miłość żądzą. A potem już samo pójdzie.
      Przez ostatnich 15 lat wyczynowo poznawałem ludzi i szczęśliwych
      związków, takich gdzie partnerzy się kochają, są sobie wierni i są
      gotowi położyć głowę za swoją lepszą połowę, widziałem może ze trzy,
      w porywach do dwóch. Reszta to układy opierające się na pożądaniu,
      wspólnym interesie i strachu przed samotnością właśnie. Być samotnym
      znaczy zazwyczaj nie kopulować. I to jest rzeczywiście straszne.
      Jeśli nie kochasz się z nikim - więdniesz. Ciało wariuje, głowa też.
      Tyle tylko, że trudno szukać miłośći, zajmując się kochankami. W
      końcu zawsze przecież się w którąś wkręcisz. Z rozpędu. Jeżeli
      chcesz kochać, czyli osiągnąć to, co udaje się tak niewielu, nie ma
      innej drogi niż samotność, niestety. Sama samotność jest ostatecznym
      testem tego, kim jesteś. Bo poznajesz siebie, siłą rzeczy. Taki
      jestem, to mam. Dlatego o ile sama samotnośc jest do wytrzymania,
      boli, ale nie zabija, o tyle jej podstawowa konsekwencja, czyli brak
      miłości - już nie. Brak miłości równie skutecznie zabija samotnych,
      jak i tych, którzy żyją z ludźmi, których nie kochają. Mimo to
      wierzę, że samotnośc rozumiana jako wyrzeczenie się żądzy daje
      większą szansę na znalezienie miłości. Przez piekło do raju.
      • raveness1 Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 21.02.08, 06:02
        Na tym polega jedna z najlepszych
        > sztuczek diabła: zastąpić miłość żądzą

        Nie diabla, tylko wyrachowanego umyslu. Chciwy umysl zawsze bedzie
        wolal o wiecej nie dajac nic w zamian. To nie jest milosc, tylko
        zebractwo. A samotnosc pozostaje ciagle ta sama, podwojona nawet, bo
        druga strona tez zazwyczaj nie ma nic do zaoferowania.
        Co moze zrodzic podwojne chciejstwo? Frustracje i rozczarowanie.
      • Gość: olo Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 06:35
        masz rację tylko miłość ma siłe zmieniania 100% singla
        w "zwiazkowca" mnie zmieniła i jest mi z tym od wielu lat dobrze.
        Jak by mi w zyciu miłośc się nie przytrafiła to byłbym biedny
        naprawdę - wiem co pisze bo moge porównac oba stany.
        • kropkacom Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 21.02.08, 08:00
          Z wypowiedzi ludzi żyjących samotnie (nazywanych dziś dumnie singlami) wnioskuje
          że jedynym plusem takiego życia jest kasa którą mogą wydać tylko na siebie.
          Płycizna.
          • Gość: olo Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 10:12
            a jeśli masz kasę i na siebie i na kogoś? to co ile można władowac w
            siebie? i przedewszystkim coto za radość?
            • hersilia Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 21.02.08, 22:41
              mam 31 lat i nigdy nie bylam w zwiazku, kiedy bylam mlodsza duzo chorowalam iznajomi wykruszyli sie. Nie jest mi z tym dobrze, na codzien udaje ze wszystko jest ok ale tak naprawde nie ma nocy zebym nie palkala w poduszke. Dlugo walczylam z rakiem i naprawde chcialam zyc ale stracilam wszystkich znajomych i przyjaciol- jestem zdrowa i zupelnie sama. Mysle ze gdybym wiedziala wczesniej jakie bedzie moje zycie teraz to chcialabym umrzec. Bo zycie w samotnisci pelne jest bolu i wierzcie mi ten bol jest gorszy od raka. Gdybym miala wybierac to wolalabym zyc rok i byc z kims niz cale zycie sama.
              • hermina5 Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 22.02.08, 12:13
                Kobieto, co ty gadasz, masz 31 lat -to sa najpiekniejsze kobiece
                lata, duzo lepsze niż 20-stka kiedy większość z nas jest chodzącą
                fabryka kompleksów. Wywstarczy wyjsc z domu, uśmiechnąć się - po co
                mysleć o starych znajomych, tzreba poznawać nowych:)

                Ja kochalam się przez prawie 10 lat w kretynie, teraz mam całkiem
                fajnego faceta - a poznałam go zupełnie przypadkowo. Wazne, zeby
                mieć otwarte zeroko oczy i nie patrzeć w przeszlość.
          • atara35 Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 22.02.08, 12:31
            Tak powszene dziś single zazwyczaj nie są samotni,bo nie mają czasu
            na samotność-są zajęci robieniem kariery,zabawą i wydawanie
            pieniędzy!-samotność przyjdzie później.
            Człowiek samotny,to taki który nie ma ososby,na którą może liczyć,i
            która może liczyć na niego-nie musi to być partner życiowy.
            Człowiek samotny,to taki,który problemy musi rozwiązywać sam /a nie
            zawsze potrafi i wtedy jest najgorzej/.
            Człowiek samotny może mieć wokół siebie mnóstwo ludzi,z którymi
            rozmawia,pracuje,przebywa,ale w nie ma w nich oparcia.
            Człowiek samotny może mieć rodzinę,ale i tak jest sam.
            Jestem człowiekiem samotnym i jedyne co potrafię w tej kwestji
            zrobić,to malusieńkie dobre uczynki dla tych,którzy może mają
            jeszcze gorzej odemnie.
      • evaczarna Re: samotnosc to straszna rzecz, nie uwazacie? 21.02.08, 17:14
        Gość portalu: utyjeszarancza napisał(a):
        > Tyle tylko, że trudno szukać miłośći, zajmując się kochankami. W
        > końcu zawsze przecież się w którąś wkręcisz. Z rozpędu. Jeżeli
        > chcesz kochać, czyli osiągnąć to, co udaje się tak niewielu, nie ma
        > innej drogi niż samotność, niestety. Sama samotność jest ostatecznym
        > testem tego, kim jesteś. Bo poznajesz siebie, siłą rzeczy. Taki
        > jestem, to mam. Dlatego o ile sama samotnośc jest do wytrzymania,
        > boli, ale nie zabija, o tyle jej podstawowa konsekwencja, czyli brak
        > miłości - już nie. Brak miłości równie skutecznie zabija samotnych,
        > jak i tych, którzy żyją z ludźmi, których nie kochają. Mimo to
        > wierzę, że samotnośc rozumiana jako wyrzeczenie się żądzy daje
        > większą szansę na znalezienie miłości. Przez piekło do raju.


        Ubrałeś w słowa, to co miałam w głowie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka