Dodaj do ulubionych

wspollokator gej w mieszkaniu studenckim

06.03.08, 18:59
witajcie,
mam przyjaciela geja ktory chcialby sie wprowadzic do mieszkania
studenckiego w ktorym mieszkam. A mieszkam z 3 chlopakami, ktorzy w
duzym skrocie chca byc machosuperfajni,sa tradycyjnie wychowani i
gardza gejami. Myslicie ze to dobry pomysl ze moj przyjaciel sie
wprowadzil? Oczywiscie stoje murem za nim ale boje sie reakcji
reszty gdy sie dowiedza o jego orientacji. Jest tez nadzieja ze go
polubia, bo nie da sie go nie lubic. Chyba nie znam osoby ktora by
go nie lubila. Znacie podobne sytuacje?Jak wygladalo
wspolegzystowanie w takich mieszkaniach i jaka byla reakcja reszty
jak sie dowiedzieli? Moze powiecie ze jesli ja go akceptuje i
uwielbiam to nie ma problemu ale problem moze tkwic w reszcie
studenckiej komuny, przez co atmosfera w mieszkaniu moze sie
pogorszyc.Jestem realistka i biore rozne opcje pod uwage, tym
bardziej ze dotyczy jeszcze malo akceptowanej w naszym
spoleczenstwie kwestii.
Z gory dziekuje za rady i pozdrawiam,
Zosia
Obserwuj wątek
    • seth.destructor Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 06.03.08, 19:07
      Pytanie: czy jemu za bardzo nie bedzie przeszkadzalo, jak
      wspollokatorzy wyczuja, ze jest gejem i zaczna mu dogryzac?
    • sibeliuss Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 06.03.08, 20:35
      Jeśli to są mimo uprzedzeń normalni kolesie to nie powinno być problemu. Jeśli
      są to buraki, które zjechały na naukę do miasta, ale mentalnie tkwią w gminie -
      to oszczędź sobie i im dyskomfortu. Jestem homo i wiem co piszę.
      • dcio [...] 06.03.08, 20:43
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • sibeliuss Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 06.03.08, 21:05
          Facet, jesteś żałosny.
          • dcio Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 06.03.08, 21:20
            A czy tej gej probowal sie leczyc??
            • sibeliuss Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 06.03.08, 21:59
              A na co jest chory Twoim zdaniem?
            • camel_3d Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 06.03.08, 22:20
              ta..pewnie nie raz na grype.


              > A czy tej gej probowal sie leczyc??
        • heterofob2 chcesz przez to powiedzieć, że 07.03.08, 13:06
          heterycznością się można zarazić? aż mnie ciarki przeszły.
          jakie są pierwsze objawy?
        • hypatia69 Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 07.03.08, 13:14
          Tobie, Dcio, to ja bym faktycznie noża do ręki nie dała, bo mógłbyś
          stwarzać zagrożenie... Gorszy jesteś od bólu.
    • xtrin Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 06.03.08, 21:21
      Oni nie wiedzą jeszcze o jego orientacji, tak?. Warto to wykorzystać :).
      Jak piszesz chłopaka "nie da się nie lubić". Więc daj im szansę go polubić bez
      uprzedzeń związanych z jego orientacją. W końcu nie musi przedstawiając się
      powiedzieć "Cześć, jestem Marek i jestem gejem" :).
      A jak już go polubią to informacja o jego orientacji może im tylko uświadomić,
      że gej to żadne monstrum, ale zwykły, fajny facet.
    • boruta_wwa Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 06.03.08, 21:26
      lijoon napisała:
      >sa tradycyjnie wychowani i gardza gejami.

      fiu fiu to ma być tradycyjne wychowanie?
      napisałbym raczej, że są pieprzonymi faszystami, z którymi Twój
      przyjaciel nie powinien miec NIC wspólnego!
      b.
    • camel_3d dcio? obecny! 06.03.08, 22:00
      dcio sie specjalizuje w tym temacie..najwyrazniej dziecko ma jakies ciagoty w
      tym kierunku.
      • xtrin Re: dcio? obecny! 06.03.08, 22:12
        dcio to zapewne alter ego jednego z tutejszych "specjalistów" od homoseksualizmu :).
        • camel_3d Re: dcio? obecny! 06.03.08, 22:20
          xtrin napisała:

          > dcio to zapewne alter ego jednego z tutejszych "specjalistów" od homoseksualizm
          > u :).

          ale jak widac, powiada gleboka wiedze na ten temat..pewnie sprawdzona w praktyce
    • qqazz Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 06.03.08, 22:29
      Nawet jak nic nie powiesz to oni predzej czy później to wyczują po jego
      zachowaniu i mogą sie zachowywać b. róznie, do niego mogą nic nie mieć ale do
      ciebie beda mieli pretensje ze im nie powiedziałaś i stracą zaufanie, bo skoro
      nie powiedziałaś im że nowy lokator którego sprowadzasz jest ten teges (choć to
      niby nie powinno nikogo odchodzić, mnie by raczej nie przeszkadzało gdybym go
      miał okazje wcześniej poznać i gdyby sie ze swoją skłonnością nie obnosił w
      mieszkaniu, choć jestem określany mianem homofoba), co dla nich moze miec
      znaczenie, to skąd maja wiedzieć czy inny kolega którego zaprosisz np. na
      imprezę nie jest np. złodziejem? Skoro mieszkacie w kilka osób to chyba normalne
      ze oni muszą sie zgodzić i dobrze by było zeby sie wcześniej jakoś poznali czyli
      "obejrzeli" ew. współlokatora.




      pozdrawiam
      • qqazz P.S. 06.03.08, 22:32
        Choć generalnie jestem zdania że orientacja seksualna to sprawa prywatna i
        nikomu nic do tego aby wscibiać nos w cudze prywatne i intymne sprawy.



        pozdrawiam
      • xtrin Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 06.03.08, 22:39
        qqazz napisał:
        > Skoro mieszkacie w kilka osób to chyba
        > normalne ze oni muszą sie zgodzić

        No zakładam, że zgadzają się na to, że dojdzie jeszcze jedna osoba.
        Dlaczego natomiast mieliby się "zgadzać" na jego homoseksualizm. A na
        leworęczność? Cyklizm? Zbieranie znaczków?

        Przykład ze złodziejem idiotyczny, bo złodziejstwo może zagrozić innym.
        • qqazz Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 07.03.08, 10:20

          > qqazz napisał:
          > > Skoro mieszkacie w kilka osób to chyba
          > > normalne ze oni muszą sie zgodzić
          > No zakładam, że zgadzają się na to, że dojdzie jeszcze jedna osoba.
          > Dlaczego natomiast mieliby się "zgadzać" na jego homoseksualizm. A na
          leworęczność? Cyklizm? Zbieranie znaczków?

          Otóż to ale moze im nie odpowiadać taki współlokator i tyle.

          > Przykład ze złodziejem idiotyczny, bo złodziejstwo może zagrozić innym.

          Dla ciebie idiotyczny ale ktoś inny może właśnie tak rozumować.




          pozdrawiam
          • xtrin Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 07.03.08, 12:30
            qqazz napisał:
            > Otóż to ale moze im nie odpowiadać taki współlokator i tyle.

            We współlokatorze może wiele rzeczy nie odpowiadać, ciężko, żeby przed
            wprowadzeniem każdą z nich przegłosowywać.

            > Dla ciebie idiotyczny ale ktoś inny może właśnie tak rozumować.

            Tak czyli jak, bo nie pojmuję? Geje z definicji kradną?
            • qqazz Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 07.03.08, 18:28
              xtrin napisała:
              > We współlokatorze może wiele rzeczy nie odpowiadać, ciężko, żeby przed
              wprowadzeniem każdą z nich przegłosowywać.

              Dlatego można go nie przyjmować na stancję, i tyle, może ta 3 nie chce mieszkać
              z kimś kto jest homo?

              > Tak czyli jak, bo nie pojmuję? Geje z definicji kradną?

              No widac nie pojmujesz, dla nich to może mieć znaczenie czy on jest taki czy
              inny więc ukrywanie tego spowoduje nieufność gdy sprawa się wyda proste?



              pozdrawiam
              • xtrin Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 08.03.08, 09:46
                qqazz napisał:
                > No widac nie pojmujesz, dla nich to może mieć znaczenie
                > czy on jest taki czy inny więc ukrywanie tego spowoduje
                > nieufność gdy sprawa się wyda proste?

                Nie, nie proste.
                Nie ma żadnych obiektywnych powodów, dla których ktokolwiek miałby nie chcieć
                mieszkać z gejem.
                • swiatowidz Re: wspollokator gej @@## 08.03.08, 10:09
                  xtrin napisała:

                  > qqazz napisał:
                  > > No widac nie pojmujesz, dla nich to może mieć znaczenie
                  > > czy on jest taki czy inny więc ukrywanie tego spowoduje
                  > > nieufność gdy sprawa się wyda proste?
                  >
                  > Nie, nie proste.
                  > Nie ma żadnych obiektywnych powodów, dla których ktokolwiek miałby nie chcieć
                  > mieszkać z gejem.

                  @@##
                  obiektywnych może i nie ma choć można spróbować poszukać
                  ale subiektywne są
                  ja na ten przykład mógłbym z gejem w parze tworzyć parę brydżową
                  mógłbym przy zaścielonym zielonym suknem stole wylicytować szlema w bez atu z
                  rekontrą
                  ale mieszkać pod jednym dachem nie potrafiłbym
                  • xtrin Re: wspollokator gej @@## 08.03.08, 21:37
                    swiatowidz napisał:
                    > obiektywnych może i nie ma choć można spróbować poszukać

                    Dcio to robi z komicznym dość efektem :).

                    > ale subiektywne są

                    Subiektywne to już kompletnie inna bajka. Jeden nie zechce zamieszkać z gejem,
                    inny z katolikiem, a jeszcze inny z cyklistą. Nie ma potrzeby informować
                    potencjalnych współlokatorów o cechach, które mogą subiektywnie zostać
                    odrzucone, bo wówczas należałoby powiedzieć o sobie absolutnie wszystko, a każdy
                    ma prawo do prywatności, nawet we wspólnym mieszkaniu.

                    > ale mieszkać pod jednym dachem nie potrafiłbym

                    Ale z jakiego powodu? Podobnie jak dcio obawiasz się, że Cię po pijaku zgwałci? :)
                    • swiatowidz Re: wspollokator gej @@## 08.03.08, 21:57
                      @@##
                      nie podejrzewałbym każdego geja o skłonności do gwałtu .... ale po prostu nie
                      lubię zapachu spoconego mężczyzny na plecach
                      z tej przyczyny przedkładam siatkówkę nad koszykówkę
                      i z tej awersji do koszykówki chyba nie muszę sie specjalnie tłumaczyć-nieprawdaż?
                      • xtrin Re: wspollokator gej @@## 08.03.08, 22:28
                        swiatowidz napisał:
                        > ale po prostu nie lubię zapachu spoconego mężczyzny na plecach
                        > z tej przyczyny przedkładam siatkówkę nad koszykówkę

                        Znaczy się geje mocniej się pocą? Czy częściej grają w koszykówkę?
                        • swiatowidz Re: wspollokator gej @@## 08.03.08, 22:42
                          @@##
                          oj xtrin!
                          ale ty masz ciągoty do ciągania za język
                          nie wiem nic na temat wzmożonej potliwości homoseksualistów
                          pewnikiem nie ma zauważalnej różnicy na tej niwie między homo a hetero
                          ja z natury nie lubię zapachu spoconego mężczyzny
                          gdy kiedyś wypowiedziałem oną frazę jedna z koleżanek stwierdziła:
                          " i tym się właśnie różnimy ( i tu padło moje imię)"
                          • xtrin Re: wspollokator gej @@## 08.03.08, 23:04
                            swiatowidz napisał:
                            > ale ty masz ciągoty do ciągania za język

                            A Ty do niezwykłego gmatwania, owijania w bawełnę i uciekania od jasnych
                            odpowiedzi :).

                            > ja z natury nie lubię zapachu spoconego mężczyzny

                            Ale jak to ma się do mieszkania z gejem?
                            • swiatowidz Re: wspollokator gej @@## 08.03.08, 23:14
                              @@##
                              uwaga!
                              odpowiedź jasna
                              klarowna
                              i bez bawełny

                              jak się przytuli to poczuję jego zapach
                              a o niemiłych wspomnieniach pisać mi wstyd!
                              ot to!
                              • xtrin Re: wspollokator gej @@## 08.03.08, 23:15
                                swiatowidz napisał:
                                > jak się przytuli to poczuję jego zapach

                                A dlaczego ma się przytulać?
                                Oj, chyba jednak masz wiele z dcio wspólnego :p.
                                • swiatowidz Re: wspollokator gej @@## 08.03.08, 23:27
                                  @@##
                                  widocznie dcio jest atrakcyjnym mężczyzną
                                  to może być nasza wspólna cecha :p.
                                  • xtrin Re: wspollokator gej @@## 08.03.08, 23:38
                                    swiatowidz napisał:
                                    > widocznie dcio jest atrakcyjnym mężczyzną
                                    > to może być nasza wspólna cecha :p.

                                    Aha, czyli jeżeli pół roku mieszkałam z heteroseksualnym kolegą i on się do mnie
                                    nie przytulał to oznacza, że nie jestem atrakcyjną kobietą? :(
                                    • swiatowidz Re: wspollokator gej @@## 08.03.08, 23:46
                                      są przynajmniej dwie możliwości:
                                      1) pół roku to zbyt mało by poczuć się bezpiecznie przy tobie
                                      2) może paraliżował go strach

                                      ja w każdym razie poniekąd go rozumiem
                                      też bym się bał
                                      czasem jesteś bardziej zasadnicza niż służba wojskowa :)))))
                                      • xtrin Re: wspollokator gej @@## 08.03.08, 23:50
                                        Powiem tyle - współczuję znajomych :).
                                        • swiatowidz Re: wspollokator gej @@## 09.03.08, 00:02
                                          @@##
                                          nie widzę związku
                                          ale na znajomych nie narzekam :p*
                                          • xtrin Re: wspollokator gej @@## 09.03.08, 00:21
                                            Moi znajomi się na mnie nie rzucają bez powodu.
                                            • swiatowidz Re: wspollokator gej @@## 09.03.08, 00:40
                                              @@##
                                              nie jest to najlepsze miejsce do opisywania osobistych przeżyć ze znajomymi
                                              więc może przerwijmy ów wątek w tym momencie
                                              nie będzie urazy?
                                              • xtrin Re: wspollokator gej @@## 09.03.08, 01:09
                                                swiatowidz napisał:
                                                > nie będzie urazy?

                                                Nie będzie, jakkolwiek wciąż chętnie bym się dowiedziała dlaczego nie
                                                zaakceptowałbyś współlokatora-geja. Ale pewnie za bardzo za język ciągnę... :(
                • qqazz Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 08.03.08, 22:08
                  xtrin napisała:
                  > Nie, nie proste.
                  > Nie ma żadnych obiektywnych powodów, dla których ktokolwiek miałby nie chcieć
                  mieszkać z gejem.

                  Powody dla których ktos chce lub nie chce z kims mieszkać jak swiat światem
                  zwykle bywają mniej lub bardziej subiektywne, to moje prawo z kim chcę mieszkać
                  i moja sprawa jakie kryteria stosuję w doborze współlokatorów, one moga byc dla
                  kogoś absurdalne ale dla mnie sa istotne, mogę zwyczajnie kogoś nie lubić albo
                  moze mi przeszkadzać opinia jaka o nim krąży wśród wspólnych znajomych itp. nikt
                  mi nie każe mieszkać właśnie z tym kimś ani jemu ze mną i nikt nie może zmuszać
                  ani mnie ani jego do mieszkania razem.
                  Kiedyś już w ZSRR zbudowano system w którym to władza decydowała wg. ustalonych
                  kryteriów (mających w sowieckich warunkach jakiś umowny walor "obiektywności")
                  kto z kim i gdzie ma mieszkać, w PRLu też go stosowano.




                  pozdrawiam
                  • xtrin Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 08.03.08, 23:14
                    qqazz napisał:
                    > Powody dla których ktos chce lub nie chce z kims mieszkać
                    > jak swiat światem zwykle bywają mniej lub bardziej
                    > subiektywne, to moje prawo z kim chcę mieszkać i moja
                    > sprawa jakie kryteria stosuję w doborze współlokatorów

                    Niby tak (choć sprawa miejscami może być "śliska").
                    Natomiast... sprawa tyczy się tego, czy orientacja potencjalnego współlokatora
                    powinna być ogłaszana zawczasu. Nie ma takiej potrzeby, podobnie jak nie ma
                    potrzeby ogłaszania np. tego, że jest on katolikiem, miłośnikiem dużych cycków
                    czy polskich komedii. Choć wszystkie te cechy mogą komuś we współlokatorze
                    przeszkadzać.
                    • qqazz Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 08.03.08, 23:25
                      Osobiscie uwazam ze to sa prywatne sprawy i nikomu nic do tego, ale jak juz
                      napisałem dla kogos może to byc sprawa istotna.



                      pozdrawiam
      • heterofob2 pochlapało cię?! 07.03.08, 10:46
        qqazz napisał mniej więcej:
        kto przyprowadza do mieszkania geja, ten następnym razem przyprowadzi złodzieja.

        bez komentarza
        • qqazz Łżesz jak bura suka 07.03.08, 18:32
          heterofob2 napisał:
          > qqazz napisał mniej więcej:
          > kto przyprowadza do mieszkania geja, ten następnym razem przyprowadzi złodzieja.
          > bez komentarza

          Gdzie ja tak napisałem?
          Jak masz problemy ze zrozumieniem prostego tekstu to sie lepiej nie odzywaj.
          • heterofob2 podkreśliłem, że nie cytujęlecz MNIEJ WIęCEJ 07.03.08, 19:30
            streszczam
            • qqazz Podkreślam że kłamiesz 07.03.08, 20:54
              świadomie bądź z głupoty wybiórczo i w oderwaniu od całości wypowiedzi
              przekręcając moje słowa i tym samym nadając treści części mojego postu znaczenie
              jakiego tam nie ma, przypisując mi tym samym formułowanie twierdzeń jakich nigdy
              nie formułowałem.
              Jak czegoś nie rozumiesz to lepiej sie czasem spytać niż wypisywać podobne
              farmazony.
              • heterofob2 no nie gniewaj się już 07.03.08, 21:50
                qqazz

                nie miałem zamiaru cię urazić, dlatego napisałem wyraźnie, że "mniej więcej", a
                nie, że "dosłownie".
                chciałem tylko wykazać innym forumowiczom, co kryje twoja wypowiedź. że kryje
                się w niej zamiar wywołania skojarzenia geja z rzeczami negatywnymi.
                --
                zrobiłem to świadomie. robię to na co dzień. wygląda to tak: daję uczniowi (albo
                ofierze ankiety) niewaraźnie napisany tekst lub odtwarzam wypowiedź ma kiepskim
                sprzęcie. albo po prostu proszę ucznia, aby przeczytał stosunkowo długi tekst w
                krótkim czasie, w rezultacie musi czytać co którąś linijkę.
                wtedy go proszę, aby opowiedział, co zrozumiał. wychodzą dziwaczne rzeczy.
                --
                jak to się ma do twojej wypowiedzi? sformułowałeś ją w taki sposób, że ileśtam
                procent ludzi zrozumie ją tak, jak to streściłem. nie znaczy to ani, że TO
                napisałeś, ani że taką treść chchiałeś przemycić, ale że TAK to ludzie zrozumieją.
                --
                nie wiem, czy byłem jasny. w każdym razie cię przepraszam.
                • qqazz Nie gniewam się 07.03.08, 22:31
                  heterofob2 napisał:
                  chciałem tylko wykazać innym forumowiczom, co kryje twoja wypowiedź. że kryje
                  się w niej zamiar wywołania skojarzenia geja z rzeczami negatywnymi.

                  Akurat tutaj sie mylisz, natomiast ja uważam że gejowie i ich "obrońcy" są jakoś
                  szczególnie przewrażliwieni na tym punkcie i wiele rzeczy im sie dziwacznie kojarzy.

                  jak to się ma do twojej wypowiedzi? sformułowałeś ją w taki sposób, że ileśtam
                  procent ludzi zrozumie ją tak, jak to streściłem. nie znaczy to ani, że TO
                  napisałeś, ani że taką treść chchiałeś przemycić, ale że TAK to ludzie zrozumieją.

                  Owszem ludzie często opacznie rozumieją to co czytają, czasami należałoby wręcz
                  łopatologicznie tłumaczyć, z drugiej strony jak sie trafi inteligentniejszy
                  rozmówca to sie obruszy ze mówisz do niego jak do ostatniego matoła.
                  Tak jak piszesz ludzie nierzadko czytają szybko i niechlujnie, ale tutaj nikt
                  nikogo nie pogania, a jak ktoś ma problemy z dokładnym zrozumieniem zawsze może
                  sie zapytać, to zadna ujma i nic nie kosztuje.



                  pozdrawiam
    • arek103 Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 07.03.08, 00:21
      lijoon napisała:

      > witajcie,
      > mam przyjaciela geja ktory chcialby sie wprowadzic do mieszkania
      ...

      W ogole sie nie przejmuj, niech zamieszka z wami. Dla nich to tez dobrze, bo
      zobacza, ze gej to normalny czlowiek.
      • uyu Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 07.03.08, 00:51
        Czy twoich wspollokatorow ktos pytal o orientacje seksualna? Czy
        zanim zamieszkali musieli pozostalych poinwormowac o tym z kim
        sypiaja?
        Ludzie, to czysta paranoja. To nie wazne kto z kim spi, wazne kto od
        sciany!
      • heterofob2 Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 07.03.08, 10:48
        co więcej, takie kilka lat przemieszkane z gejem to może być dla homofoba
        doprawdy niezły trening silnej woli, wytrwałości, prawdziwy obóz przetrwania.
        --
        hihihi, wy to macie!
    • heterofob2 Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 07.03.08, 10:37
      zacznę od podkreślenia, że to miło, że niepokoisz się o swoich druhów. homofob
      rzeczywiście potrzebuje delikatnego podejścia, nie należy go narażać na przykrości.
      --
      mieszkałem w podobnej sytuacji cztery lata, ale w akademiku, więc było mi łatwo
      się naśmiewać z homofobów, ponieważ nie mieli wyboru.
      w waszym przypadku mają wybór. czy mógłbyś napisać dokładniej, na jakich
      zasadach wynajmujecie? kto decyduje? jedna osoba, która dokooptowała pozostałe,
      czy wspólnie? czy to właściciel mieszkania dodaje kolejne? jest to ważne,
      ponieważ jeśli do kilku szaraczków dosiada się jeden tęczowy, to mogą powstać
      konflikty, których źródłem będą... FINANSE.
      --
      proponuję zabawę: "pułapka na homofoba":
      wybadaj najpierw grunt, wyprowokuj od współspaczy, aby (każdy z osobna!)
      wyjawili swoje nastawienie. ten, który ma ze sobą problemy z powodu gejów,
      zostaw go na koniec. będziecie mieli z niego ubaw:)))
      • heterofob2 poprawka: "mogłabyś" przepraszam 07.03.08, 10:39
      • heterofob2 pułapka na homofoba - przykład z życia wzięty 07.03.08, 11:03
        zosiu, możesz zrobić na przykład tak:
        prędzej czy później któryś cię zapyta: "ten gostek, co go przyprowadziłaś,
        wydaje mi się podejrzany. używa kremu do rąk! czy to nie gej?"
        wtedy daj mu jakąkolwiek niezobowiązującą odpowiedź, to znaczy ani nie kłam, ani
        nie mów prawdy (np. co mi do tego? albo widziałam go z dziewczyną w kinie -
        homofoba takie banały uspokajają), ale jednocześnie mrugnij do pozostałych albo
        uśmiechnij się z politowaniem, tak żeby tego nie widział, ale żeby pozostali
        zrozumieli twój przekaz:
        "tak, jest gejem. dopiero teraz się zorientowałeś biedaku? masz z tym problem?"

        przy odrobinie sprytu i szczęścia sprawisz, że pozostali (nawet jeśli sami są
        homofobami) wejdą w grę i będą wiedząc o geju udawać przed tym jednym i się
        naśmiewać.
        --
        przetestowałem wielokrotnie:)))
        działa, ale wymaga wielotygodniowych przygotowań intrygi.
    • matylda1001 Re: wspollokator gej w mieszkaniu studenckim 07.03.08, 11:17
      Co to jest tradycyjne wychowanie w tym kontekście?
      • dcio [...] 07.03.08, 16:42
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • sibeliuss zablokowac facetowi dostęp do forum! 07.03.08, 16:51

          • camel_3d popieram 07.03.08, 17:14
            sibeliuss napisał:

            >
          • seth.destructor Re: zablokowac facetowi dostęp do forum! 07.03.08, 17:29
            ...a gdzie wolność słowa?
          • dcio [...] 07.03.08, 18:25
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • heterofob2 nie blokować! 07.03.08, 19:16
              dcio stara się jak może, aby zostać maskotką forum. doceńcie to.
              poza tym ma rację, że należy używać gumek. kto ma rację w gumkach, ma we wszystkim.
            • hypatia69 Re: zablokowac facetowi dostęp do forum! 07.03.08, 19:32
              "nie chcialbym spotkac sie z zywym gejem"
              A z martwym byś chciał, tłuku?
              • swiatowidz Re:witaj hypatio69@@## 07.03.08, 19:45
                @@##
                dzięki uzytkownikowi o dość dziwnie brzmiącym nicku "dcio"chyba
                zrewiduję swoje niechętne homoseksualistom poglądy
                to co on tu wyprawia wzmaga we mnie wstręt do idiotów.....
                a powinno wzbudzać litość
                nieprawdaż?
                • xtrin Re:witaj hypatio69@@## 08.03.08, 09:50
                  swiatowidz napisał:
                  > zrewiduję swoje niechętne homoseksualistom poglądy
                  > to co on tu wyprawia wzmaga we mnie wstręt do idiotów.....

                  Jak widać nawet idioci bywają przydatni :).
                  • swiatowidz Re:witaj hypatio69@@## 08.03.08, 10:03
                    @@##
                    taki wniosek też można wysnuć
                    co uwidocznione jest na samym spodzie


                    .
                • hypatia69 Re:witaj Swiatowidz@@## 09.03.08, 00:34
                  Dzieki użytkownikowi o egzotycznie brzmącym nicku "Dcio" i równie
                  egzotycznym sposobie pisania kupiłam samcowi gumowe gacie...:( Ale
                  zdążyłam je wyrzucić przed wręczeniem mu...
                  Od czytania tych jego bredni zidiocieć idzie...:(
                  "a powinno wzbudzać litość
                  nieprawdaż?"
                  Nie. Bo on to robi świadomie i celowo. Nikt nie moze być aż tak
                  głupi. To jest fizyczne nieprawdopodobieństwo...
                  • swiatowidz Re:witaj Swiatowidz@@## 09.03.08, 00:47
                    @@##
                    zaręczam ci że z głupszymi miałem do czynienia
                    kiedyś gdy wpadłem zimą do rowu tylnym kołem i poprosiłem kolegę by mnie
                    wyciągnął ten stwierdził bym wsiadł do samochodu i powoli włączył dwójkę
                    oznajmiłem mu że mam napęd na tył więc nic to nie da
                    on na to że jestem głupi bo ten samochód ma napęd na przód
                    ja mu powtarzam że mam napęd na tył
                    on mi z uporem maniaka że mam napęd na przód
                    wsiadłem do wozu
                    włączyłem dwójkę i zaczęły się kręcić tylne koło
                    on zdziwiony stwierdził:
                    to niemożliwe...napęd na przód a tylne koło się kręci
                    i co ty na to????
                    • hypatia69 Re:witaj Swiatowidz@@## 09.03.08, 00:53
                      Zima była... Może mu rozum czasowo zamarzł?
                      A Dcio kretynizmy wypisuje nagminnie. I po przeczytaniu "rzołnież"
                      to ja już jestem tego pewna.
                      • swiatowidz Re:witaj Swiatowidz@@## 09.03.08, 01:02
                        @@##
                        dcio jest równy chłop
                        zna się na zasadach utrzymania członka w higienie
                        czytając jego wynaturzenia można spodziewać się boomu na rynku kosmetyków do
                        higieny intymnej
                        a moze on po prostu jest domokrążcą sprzedającym kosmetyki w avonie???
                        • hypatia69 Re:witaj Swiatowidz@@## 09.03.08, 01:30
                          Równy chyba w zakresie idealnej gładkości kory mózgowej...
                          "zna się na zasadach utrzymania członka w higienie"
                          Jeżeli uznać maniakalne opisy prącia w fekaliach to Twoja teoria
                          jest z gruntu błędna.
                          "a moze on po prostu jest domokrążcą sprzedającym kosmetyki w
                          avonie???"
                          Prędzej akwizytorem Durexa bądź Unimilu.
                          • swiatowidz Re:witaj Swiatowidz@@## 09.03.08, 01:55
                            @@##
                            i jego marzeniem jest wprowadzenie 50%-ej używalności artykułów przemysłu
                            wulkanizacyjnego
                            a jego opisy są tak obrazowe że czytam je z przymrużeniem oka
                            cała źrenica by tego nie zniosła
                            swoją drogą zastanawia mnie ta jego krucjata
                            co go tak motywuje do zajmowania takiego stanowiska i podpierania się tak
                            słabymi argumentami
                            ale spełnia swą misję dobrze jako dyżurny troll forum
                            czyż nie?
                            • xtrin Re:witaj Swiatowidz@@## 09.03.08, 01:57
                              swiatowidz napisał:
                              > swoją drogą zastanawia mnie ta jego krucjata

                              Może jest działaczem gejowskim próbującym w tak oryginalny sposób ośmieszyć
                              homofobów :).
                              • swiatowidz Re:witaj Swiatowidz@@## 09.03.08, 02:14
                                @@##
                                a po kiego palarusa ośmieszać chomofobuf
                                eskalacja ośmieszowywania pszyniesie jakoweś kożyści czy pzwoli tylko zaistnieć???
                                • xtrin Re:witaj Swiatowidz@@## 09.03.08, 02:16
                                  Być może ktoś zastanowi się, nim ponownie powtórzy bzdurę, którą dcio ośmieszył :).
                                  • swiatowidz Re:witaj Swiatowidz@@## 09.03.08, 02:22
                                    @@##
                                    czyli mamy typową spiskową teorię dziejów
                                    zasadniczo i swiatowidzowi można przypiąć łatę męczennika homoseksualnego i
                                    gorącego orędownika ruchów gejowskich
                                    swiatowidz mógłby należeć do frakcji zwalczaczy zamieszkiwania koedukacyjnego
                                    głęboko zakamuflowanego agenta który ujawni się w siódmym pokoleniu
                                    tak to widzę mimo późnej pory
                                    • hypatia69 Re:witaj Swiatowidz@@## 09.03.08, 02:31
                                      A może nie *mimo*, a *z racji* ;P
                                      • swiatowidz Re:witaj Swiatowidz@@## 09.03.08, 02:38
                                        @@##
                                        mimo wszystko nie mogę odmówić ci racji
                            • hypatia69 Re:witaj Swiatowidz@@## 09.03.08, 02:10
                              "i jego marzeniem jest wprowadzenie 50%-ej używalności artykułów
                              przemysłu wulkanizacyjnego"
                              Powinien zacząć od bieznikowania wzmiankowanej kory.
                              Spełnia. Jeszcze. Jest szansa, ze już niedługo dostanie teścik,
                              którego nie zda i na pewien czas zaprzestanie z braku możliwości.
                              Czego mu z całego serca życzę.
                              A co go motywuje? Diabli wiedzą. Schiza, niezaspokojone żądze w
                              konkretnym temacie albo grzybki...
                      • heterofob2 o ortografach 09.03.08, 12:28
                        nie gniewaj się hypatio, ale chciałbym zapytać, czy naprawdę uważasz, że błędy
                        ortograficzne dyskwalifikują?

                        rzołnież czy żołnierz - co za różnica?!

                        uczę języków, nie wyobrażam sobie, abym miał oczekiwać od ucznia: "męcz się tak
                        długo, aż powiesz poprawnie", lecz: "męcz się tak długo, aż uda ci się wyrazić,
                        co masz na myśli, tak żeby pozostali dali radę zrozumieć lub się domyślić, o co
                        ci chodzi".

                        innymi słowy błędów ortograficznych już od dawna nie zauważam. za to mógłbym ci
                        streścić, co dcio napisał.

                        pozdrawiam:)
                        • hypatia69 Re: o ortografach 09.03.08, 12:58
                          Nie gniewam się. I rzadko się czepiam ortografów, albowiem i mi się
                          zdarza zrobić jakiegoś. Ale to, co wyprawia Dcio powoduje w moim
                          umyśle jakąś straszliwą blokadę. Przez jego błądy ortograficzne,
                          interpunkcyjne, gramatyczne, stylistyczne i przemysłową ilość
                          literówek [nawet ja tylu nie robię, a robię dużo] nie jestem w
                          stanie przyswoić treści jego wypowiedzi. Wiem, mogę go sobie zniknąć
                          i po problemie. Ale nie o to chodzi. Jeśli ktoś chce dyskutować to
                          niech nie udaje idioty.
    • swiatowidz Re: wspollokator gej/@@## 07.03.08, 19:39
      @@##
      uważam że przed ewentualnym wprowadzeniem się kolegi etycznym byłoby
      zainprowizowanie spotkania na którym każdy z obecnych mógłby wyrazić
      swoją opinię
      integracja jest czymś wspaniałym jednak animozje mogą doprowadzić do
      sytuacji bardzo brzemiennych w skutkach
      dzielenie ze sobą dachu nad głową to poważna sprawa
      taki dom(nawet taka studencka komuna) jest lub powinien być ostoją i
      azylem
      jeśli nie będzie wzajemnej akceptacji to prędzej czy później dojdzie
      do eskalacji wstrętów
      jeśli tolerancja weźmie górę to warto zaryzykować
      jednak nic na siłę
      • dcio [...] 07.03.08, 19:45
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • swiatowidz Re: wspollokator gej/@@## 07.03.08, 19:50
          dcio napisał:

          > tez mi sie wydaje, ze wspolmieszkancow nalezy poinformowac o
          ryzyku jakie ich c
          > zeka . Watpie by wyrazili zgode na niebezpieczenstwo jakie ich
          czeka ale uczci
          > wosc nakazuje ich uprzedzic.
          *******************************************************************
          więc pozwól im uzgodnić oną kwestię
          geje to nie trędowaci
          można ich potępiać
          można mieć mniejszy próg tolerancji wobec nich
          ale nie można wypiywać takich bredni
          dcio-ty się ośmieszasz wszystkim
          sposobem wyrażania myśli
          gramatyką
          stylem
          nie wspominając o ortografii
          pasujesz do tego forum jak nie przymierzając pięć do nosa
          i trzymaj fason bo odbiegasz od krzywej rozkładu zbyt na lewo
        • matylda1001 Re: wspollokator gej/@@## 07.03.08, 20:37
          >tez mi sie wydaje, ze wspolmieszkancow nalezy poinformowac o
          ryzyku jakie ich czeka <

          Dcio, mam nadzieję, że Ty mieszkasz sam! Wolałabym sypiac w jednym
          łóżku z gejem i (psiakrew) wycierać się jego ręcznikiem niż z Tobą
          przebywać w jednym pokoju.
        • heterofob2 hi 07.03.08, 21:40
          dcio

          jeśli do mieszkania będą kooptowane wyłącznie osoby "bezpieczne" dla
          pozostałych, to znaczy heteronormatywne, to stępi to ostrożność współlokatorów,
          nie będą przestrzegać higieny itp. a tymczasem ta nowa osoba heteroseksualna
          może być nosicielem różnych wirusów.

          jeśli zosia wprowadzi tego geja, co oczywiście prędzej czy później się wyda, to
          będzie to z korzyścią dla homofobów, ponieważ będą dbać o czystość.
          • dcio [...] 07.03.08, 21:49
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • heterofob2 tylko do dcio 07.03.08, 21:54
              drogi dcio!

              choć bardzo cię polubiłem (i jak widzę, także inne osoby obdarzyły cię
              sympatią), pozwolę sobie na pewną złośliwość:
              następnym razem, gdy nie dajcie bogowie będziesz miał wypadek i zajdzie
              konieczność przetoczenia ci krwi, wspomnij, że jestem honorowym dawcą krwi, tak
              jak tysiące innych gejów. wtedy będziesz mógł odmówić lub przyjąć.
              • lijoon Re: tylko do dcio 07.03.08, 22:35
                Witajcie,
                Podsuneliście mi dużo ciekawych rozwiązań,dziękuje. Cóż myśle ze
                najrozsądniej będzie najpierw porozmawiać z moim przyjacielem i
                przedstawić jemu jak wygląda sprawa z resztą współlokatorów. W sumie
                są niegroźni tylko kreują sie na turbohetero. Problemem dla mnie
                jest to ze tworzą zwartą i hermetyczną grupę, że jak nastąpi atak to
                z potrójną siłą bo oni niemal mówią jednym głosem. Chyba macie
                racje, ze to bedzie dla nich niezla lekcja tolerancji.Jednak nie
                zdradzę im tajemnicy orientacji mojego przyjaciela... to by
                namieszało za duzo na początku... przeciez gej to nie jedyna jego
                tożsamośc, jest tez zartownisiem, inteligentnym , kulturalnym
                chłopakiem, naukowcem, niepowtarzalnym rozmówcą,miłosnikiem kultury
                i sztuki i służącym radą człowiekiem . Chce zeby oni najpierw ( o
                ile on bedzie chcial zamieszkac z nami) poznali go z tych wszystkich
                stron, moze sami dojdą do tego ze jest gejem, co będzie takim
                łagodnym oswieceniem a nie szokiem.
                Ale to zycie skomplikowane;)
                Pozdrawiam Was!
                Zosia
            • heterofob2 chyba rozumiem, co chcesz powiedzieć 07.03.08, 22:17
              drogi dcio!

              przeczytałem wielokrotnie twoje wypowiedzi, i chyba się domyślam, co cię niepokoi.
              chodzi o grupy ryzyka.

              grupy ryzyka nie mają nic wspólnego z orientacją seksualną. terminem "grupa
              ryzyka" posługują się specjaliści od np. epidemiologii, na przykład w kontekście
              ryzyka zarażenia się wirusem hiv. ponieważ w tym kontekście chodzi o ludzkie
              życie, szalenie jest ważne, aby trzymać się ścisłych terminów.

              termin "orientacja seksualna" jest mniej naukowy, używamy go powszechnie.

              do grup ryzyka należą osoby uprawiające prostytucję, mężczyźni uprawiający seks
              z mężczyznami itp.

              wiem, że dla laika (sam nim jestem, ponieważ jestem pedagogiem) zabrzmi to
              dziwacznie, ale "mężczyźni uprawiający seks z mężczyznami" i "geje" to nie to
              samo!!!!

              "mężczyźni uprawiający seks z mężczyznami" to termin naukowy, oznacza mężczyzn,
              którzy z rozmaitych powodów decydują się na seks z mężczyzną, przede wszystkim
              (liczebnie) chodzi tu o prostytuujących się chłopców z biednych rodzin. ich
              orientacja sekualna nie ma najmniejszego znaczenia. myśląc twoimi kategoriami,
              taki chłopiec stanowi zagrożenie dla współspaczy jako "mężczyźna uprawiający
              seks z mężczyznami", choć jest HETERO!!!!

              natomiast gej to jest gej, jest to mężczyzna odczuwający pociąg psychoseksualny
              do mężczyzn. czy uprawia seks i z kim nie ma najmniejszego znaczenia. na
              przykład może być ta to za młody albo za stary, albo akurat jeszcze nie znalazł
              odpowiedniej osoby. masz także gejów, którzy nie uprawiają seksu z mężczyznami,
              lecz... z własną żoną, którą poślubili dla niepoznaki.
              --
              a zatem jeśli chcesz, aby ludzie zrozumieli, o co ci chodzi, i na jakie
              zagrożenia pragniesz zwrócić uwagę (chwała ci za troskę!!!), to proszę trzymaj
              się terminów.
              używanie słowa "gej" automatycznie dyskwalifikuje autora opracowania na temat aids.
              --
              jeśli chcesz wiedzieć coś więcej, pytaj śmiało. wprawdzie to nie jest moja
              działka, ale mogę zapytać kilka osób, w tym mojego męża, który się prostytucją
              zajmował przez kilka lat, nakręcił nawet film dokumentalny na ten temat. wiem,
              że trudno to sobie wyobrazić, ale jest to godzinny film, który mówi o
              prostytuujących się chłopcach i seksie między mężczyznami, a ani słowa o gejach!!!!
              --
              no więc jeśliby zosia przyprowadzała osobę z grupy ryzyka, to rzeczywiście można
              się zastanawiać, ale skoro ma przyprowadzić geja, to nie ma nad czym.
              --
              zresztą gdyby nawet zosia przyprowadziła osobę z grupy ryzyka (na przykład
              chorego na aids szaraczka), to moim zdaniem nie powinna nikogo ostrzegać,
              ponieważ twoim obowiązkiem jest być ostrożnym w każdej sytuacji i z każdym.
              --
              ufff, pozostaje mi już tylko podziękować z cierpliwość, jeśli ktoś to doczytał.
              --
              НЕТ ГОМОФОБАМ!
              • dcio [...] 07.03.08, 22:23
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • lijoon Re: chyba rozumiem, co chcesz powiedzieć 07.03.08, 22:36
                  Witajcie,
                  Podsuneliście mi dużo ciekawych rozwiązań,dziękuje. Cóż myśle ze
                  najrozsądniej będzie najpierw porozmawiać z moim przyjacielem i
                  przedstawić jemu jak wygląda sprawa z resztą współlokatorów. W sumie
                  są niegroźni tylko kreują sie na turbohetero. Problemem dla mnie
                  jest to ze tworzą zwartą i hermetyczną grupę, że jak nastąpi atak to
                  z potrójną siłą bo oni niemal mówią jednym głosem. Chyba macie
                  racje, ze to bedzie dla nich niezla lekcja tolerancji.Jednak nie
                  zdradzę im tajemnicy orientacji mojego przyjaciela... to by
                  namieszało za duzo na początku... przeciez gej to nie jedyna jego
                  tożsamośc, jest tez zartownisiem, inteligentnym , kulturalnym
                  chłopakiem, naukowcem, niepowtarzalnym rozmówcą,miłosnikiem kultury
                  i sztuki i służącym radą człowiekiem . Chce zeby oni najpierw ( o
                  ile on bedzie chcial zamieszkac z nami) poznali go z tych wszystkich
                  stron, moze sami dojdą do tego ze jest gejem, co będzie takim
                  łagodnym oswieceniem a nie szokiem.
                  Ale to zycie skomplikowane;)
                  Pozdrawiam Was!
                  Zosia
                • Gość: Z-klasą Re: chyba rozumiem, co chcesz powiedzieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 22:37




                  Geje zmieniają partnerów a dcio jak sam tak sam.
                • heterofob2 przed chwilą pisałem, że jestem dawcą 07.03.08, 23:28
                  nieprawdą jest, że geje nie mogą oddawać krwi. polska wreszcie podporządkowała
                  się zaleceniom światowej organizacji zdrowia i obecnie nie ma już takiego
                  pytania w ankiecie (ale może się zdarzyć, że dane centrum krwiodawstwa korzysta
                  ze starych druków - nieznajomość, wręcz bojkotowanie zaleceń śoz jest dość
                  powszechne w polsce).
                  teraz masz zatem w ankiecie punkt mówiący o ryzykownych zachowaniach
                  seksualnych. ponieważ ankietę wypełnia się w obecności lekarza, wyjaśni on
                  chętnemu, jakie to są zachowania ryzykowne.
                  a co było wcześniej? trochę chaos . pytanie o orientację seksualną nie miało
                  żadnego uzasadnienia medycznego, było ewidentnym przejawem dyskryminacji,
                  dlatego wiele osób (w tym ja) z czystym sumieniem pominęło ten punkt przy
                  wypełnianiu, aby nie dać się upokorzyć. i tak zostałem dawcą krwi, którym jestem
                  do dzisiaj.
                  --
                  powodem, dla którego nakazano wykreślić pytanie o orientację seksualną, nie była
                  chęć zaprzestania dyskryminacji gejów, lecz względy merytoryczne: pytanie o
                  orientację seksualną w kontekście oddawania kwi do tego stopnia jet bez sensu,
                  że nie wiadomo było, co z tym zrobić.
                  przykłady:
                  1.
                  osoba poczuła, że pytanie jest poniżające, i świadomie pominęła odpowiedź (mój
                  przypadek).
                  2.
                  osoba zauważyła, że pytanie jest najzwyczajniej w świecie pozbawione sensu. po
                  co pytać o orientację przy oddawaniu krwi. te osoby nie podały, że są gejami,
                  ponieważ uznały, że nie rozumieją pytania.
                  3.
                  wspomniana przede mnie gdzieś tu wyżej grupa "mężczyzn uprawiających seks z
                  mężczyznami" była w starej wersji ankiety... pominięta!!!!!
                  tzn. jeśli jesteś hetero, ale zarabiasz na życie oddając się mężczyznom, to
                  możesz oddawać krew!!
                  te absurdy zmieniono dość dawno, polska zmiany właśnie powoli wprowadza.
                  • hypatia69 Re: przed chwilą pisałem, że jestem dawcą 09.03.08, 00:41
                    "nieprawdą jest, że geje nie mogą oddawać krwi."
                    Za to osoby, które ważą ponize 50 kg nie mogą... Jestem
                    dyskryminowana...:(
                    • heterofob2 jeśli chcesz być dawcą mimo małej masy 09.03.08, 01:04
                      nie wiem, czy napisałaś na serio, ale na wszelki wypadek odpowiem zgodnie ze
                      swoją wiedzą:
                      kto może oddawać krew, a kto nie, o tym decyduje lekarz. wprawdzie niska masa
                      ciała w zasadzie dyskwalifikuje chętną osobę, ale możesz poprosić lekarza, aby
                      cię przebadał i zadecydował.
                      zostajesz dawcą krwi na podstawie decyzji lekarza, a nie formularza!
                      w polsce zapotrzebowanie na krew jest tak wielkie, że prawdopodobnie lekarz
                      postanowi dopuścić cię warunkowo, na przykład dopisze zastrzeżenie, że w czasie
                      oddawania krwi należy bacznie obserwować, czy nie mdlejesz, lub pobierać
                      mniejszą ilość.
                      • hypatia69 Re: jeśli chcesz być dawcą mimo małej masy 09.03.08, 01:35
                        Kurczę, poważnie napisałam. Jakoś rok temu jeszcze nie było tego
                        przepisu, czy tam dopuszczali, ze przy mniejszej masie nie 500ml
                        tylko 450 chyba, bo dawałam specjalnie dla ciotki. A pół roku
                        później okazało się, ze mi kilograma brakuje:( I zima. Pożegnali
                        mnie zdecydowanym "nie!":( A na samą myśl o podstępnym spożywaniu
                        przed oddaniem dwóch litrów mineralnej robi mi się słabo. Zmieszczę
                        taką dawkę naraz, ale istnieje prawdopodobieństwo, ze nie będę w
                        stanie sie pokulać ani kroku do przodu...
                        Mdlenie mi nie grozi. Po prostu z natury jestem malutka.
                        • xtrin Re: jeśli chcesz być dawcą mimo małej masy 09.03.08, 01:47
                          hypatia69 napisała:
                          > Mdlenie mi nie grozi. Po prostu z natury jestem malutka.

                          Dziwne to dla mnie nieco. Rozumiem pobieranie mniejszej ilości, ale mdlenie? Ja
                          jestem z natury duża, a mdleję nawet przy pobieraniu krwi do badania.
                          • hypatia69 Re: jeśli chcesz być dawcą mimo małej masy 09.03.08, 01:49
                            No też nie wiem... Nigdy nie zemdlałam. Wiec nie wiem, co ma masa do
                            mdlenia...
                            • heterofob2 o mndleniu 09.03.08, 12:28
                              nie chodzi o mdlenie ze strachu czy na widok, lecz z osłabienia.
                              oddawać krwi nie wolno po nocnej zmianie, choćbyś był nie wiem jakim osiłkiem -
                              po prostu możesz zasłabnąć i nie ma znaczenia, że codziennie dwie godziny
                              spędzasz na siłowni. organizmowi nie rozkażesz. nawet bysio może odczuć utratę
                              pół litra krwi.
                              --
                              z tego samego powodu nie oddaje się krwi z gumą do żucia lub czymkolwiek w ustach.
                              --
                              ale wracając do oddawania krwi mając małą masę ciała - zrób sobie badania krwi
                              i zapytaj lekarza rodzinnego, czy wyniki cię dyskwalifikują (nadal w kontekście
                              zagrożenia zasłabnięciem). nie znam się na tym, ale chyba najważniejszy jest
                              poziom hemoglobiny - jeśli się dobrze odżywiasz i prowadzisz zdrowy tryb życia,
                              to możliwe, że twojemu organizmowi nie zaszkodzi oddanie krwi raz na kilka miesięcy.
                              --
                              poza tym pamiętaj o najważniejszym: oddajesz starą zużytą krew, a w zamian twój
                              organizm produkuje nową, świeżą:)))
                              • hypatia69 Re: o mndleniu 09.03.08, 13:00
                                Dzięki, dobry człowieku:) Udam sie niewątpliwie:)
                          • swiatowidz Re: jeśli chcesz być dawcą @@## 09.03.08, 02:00
                            @@##
                            to chyba kompleks białego fartucha
                            ja też cierpię na oną przypadłość i to bez względu na kolor fartucha
                            • hypatia69 Re: jeśli chcesz być dawcą @@## 09.03.08, 02:11
                              Kurczę, tyle Was łączy...
                              ;)))
                            • xtrin Re: jeśli chcesz być dawcą @@## 09.03.08, 12:46
                              swiatowidz napisał:
                              > to chyba kompleks białego fartucha

                              Bynajmniej. Po prostu taka moja uroda :).
              • heterofob2 uściślenie 07.03.08, 22:45
                zakradła się dwuznaczność:
                "zajmował się prostytucją" znaczy "badał prostytucję".
                --
                prawdopodobieństwo, że jeden z owych supermaczo jest nosicielem groźnego wirusa,
                jest wyższe od zera.
                • dcio Re: uściślenie 08.03.08, 15:47
                  Faktem jest , ze 70 % mężołożnikow umiera na HIV, podczas gdy
                  praktycznie nikt normalny nie umiera na HIV (nie pisze tu o
                  murzynach)

                  Tak wiec kolega na p[ewno jest nosicielem, srednia wieku w ktorej
                  umieraja mezoloznicy to ok 30 lat.

                  Pod wplywem alkocholu moze po pijaku wlozyc w pracie zdrowego
                  czlowieka i jest problem.

                  Tylko nie mowcie mi ze studencji sie nie upijaja.

                  mezoloznicy niech mieszkaja wsrod swoich tak bedzie lepiej dla nich
                  i dla normalnych ludzi.
                  • heterofob2 jesteś:))) 08.03.08, 16:14
                    drogi dcio!

                    nie wiem, czemu cię tak brutalnie wycinają. zapewniam cię, póki apelujesz o
                    nakładanie gumek, to będę stawał murem za tobą. skopiuję wszystkie twoje
                    wypowiedzi i będę je przylepiał pod własnym nickiem. nie wolno tracić takich
                    perełek, jak geje w obrożach przed twoim oknem czy geje gwałcący dziewczynki :)))
                  • heterofob2 hiv czy aids 08.03.08, 16:27
                    masz rację pisząc, że nikt na hiv nie umiera, natomiast na aids właśnie umiera
                    na świecie kilkanaście milionów ludzi. dalekie to od sugerowania, że
                    "praktycznie nikt".
                    --
                    co masz na myśli pisząc o "murzynach"? antropologia nie rozróżnia ras w obrębie
                    gatunku homo sapiens.
                    aby to sobie uzmysłowić, zastanów się, czy jest murzynem czy niemurzynem
                    powiedzmy dziecko "białego" i mulatki afrykańsko-hinduskiej?
                    --
                    hiv to jest wirus, więc możesz umrzeć OD hiva, tak jak możesz umrzeć OD
                    uderzenia piorunem.
                    --
                    aids to nazwa choroby, więc możesz umrzeć NA aids, tak jak NA grypę.
                    --
                    drogi dcio!
                    nie miej wrażenia, że ciebie poprawiam, po prostu mam już we krwi jako belfer,
                    żeby trzymać się definicji.
                    • dcio Re: hiv czy aids 08.03.08, 19:10
                      statystyki mowia, ze w tzw czarnej Afryce na poudnie od sachary praktycznie wszyscy (oprocz bialych ) za zakarzeni ta smiertelna choroba.
                      a geje sami sie przyznaja, ze ok 50 % stosuje prezerwatywy przy wykonywaniu tych obzydliwych perwersji a w przypadku osob chorych jeszcze mniej.

                      Ja tam wole by geje wziac pod kontrole i nie tylko z nimi mieszkac ale zabronic im wchodzenia tam gdzie moga stanowic niebezpieczenstwo. stolowki, srodki komunikacji itp.

                      Kiedys gejoiw karali i bylo dobrze a teraz maja za durzo przywilejow i w glowach im sie przewraca.

                      Nie dopomyslenia by gej mieszkal w jednym pomieszczeniu z normalnymi ludzmi.
                      • heterofob2 do dcio 09.03.08, 01:11
                        dcio!

                        na świecie żyje dwieście milionów gejów. ilu zapytałeś, czy stosują
                        prezerwatywę, aby uogólniać?
                        --
                        zresztą, jeśli jest prawdą, że 50% mężczyzn uprawiających seks analny z
                        mężczyzną stosuje gumkę, to wychodzi... że stosują maksymalne zabezpieczenie:
                        ten, co wkłada, ma na sobie gumkę (twoje 50% ), a ten pasywny jest bez gumki, bo
                        i po co?

                        procentowo wszystko się zgadza

                        :)))
                        statystyki czytaj ostrożnie!
                      • camel_3d Re: hiv czy aids 09.03.08, 12:11
                        > statystyki mowia, ze w tzw czarnej Afryce na poudnie od sachary praktycznie wsz

                        to pokaz zrodlo tych statystyk. Czy to moze statystyki prowadzone przez lyse
                        czopki z MW?
                  • hypatia69 Re: uściślenie 09.03.08, 00:48
                    "Pod wplywem alkocholu moze po pijaku wlozyc w pracie zdrowego
                    czlowieka i jest problem."
                    Znaczy co i kto może w to prącie włożyć? I pod wpływem *czego*, na
                    bogów?!
                  • camel_3d hehehe dcio.-. 09.03.08, 12:09
                    25% Mieszkancow RPA ma Aids i HOV..i to glownei jak to ujmujesz "normalni".
    • lady284 ... 09.03.08, 09:35
      zawsze zastanawiało mnie to skąd taki opór na leczenie dewiantów, i
      to wśród społeczeństwa, żeby było ciekawie ?
      • heterofob2 czemu chcesz leczyć homofobów? 09.03.08, 12:06
        czemu chcesz leczyć homofobów (bo to chyba o nich mówisz)?
        wyzdrowieje ten, kto chce wyzdrowieć
        • swiatowidz Re: czemu chcesz leczyć homofobów?/@@## 09.03.08, 12:17
          heterofob2 napisał:

          > czemu chcesz leczyć homofobów (bo to chyba o nich mówisz)?
          > wyzdrowieje ten, kto chce wyzdrowieć

          *********************************
          @@##
          jedyną słuszną alternatywa przymusowego leczenia homofobów i homoseksualistów
          jest umieszczenie ich w koedukacyjnym ośrodku razem
          czas skutecznej terapii oceniam na jeden weekend i wszelkie wzajemne animozje
          zanikną jak ręką odjął
          • xtrin Re: czemu chcesz leczyć homofobów?/@@## 09.03.08, 12:22
            Znowu pajacujesz?
            • swiatowidz Re: czemu chcesz leczyć homofobów?/@@## 09.03.08, 12:51
              xtrin napisała:

              > Znowu pajacujesz?

              @@##
              bynajmniej nie!
              inspiruję
              tak jak inspirują inni inaczej
              wydaje mi się że prędzej czy później ktoś przylepi mi łatkę homofoba
              a ja już się z tym nie zgadzam
              nie może być polaryzacji świata na homoseksualistów i homofobów
              niedługo słowo homofob nabierze nowego znaczenia i wyprze słowo heteroseksualny
              nie sądzisz?
              • heterofob2 homofobem jest także co trzeci gej 09.03.08, 14:10
                swiatowidzie!

                nie przejmuj się, jeśli określają cię homofobem.

                sam stosuję takie ostre kryteria, że podpada pod nie jedna trzecia gejów, w tym
                mój własny mąż...
                • heterofob2 P.S. 09.03.08, 14:13
                  od trzech lat żaden magazyn gejowski nie chce publikować moich tekstów...
                  • migreniasta Re: P.S. 09.03.08, 16:15
                    Widocznie lobbystami są tam hetero.Drukuj w Najwyższym Czasie.
              • xtrin Re: czemu chcesz leczyć homofobów?/@@## 09.03.08, 14:29
                swiatowidz napisał:
                > wydaje mi się że prędzej czy później
                > ktoś przylepi mi łatkę homofoba

                Ciężko się dziwić, jeżeli jednoznacznie stwierdzasz, że nie zamieszkałbyś z
                gejem, ale nie potrafisz podać żadnych racjonalnych powodów dlaczego.

                > nie może być polaryzacji świata na homoseksualistów i homofobów
                > niedługo słowo homofob nabierze nowego
                > znaczenia i wyprze słowo heteroseksualny
                > nie sądzisz?

                Nie, nie sądzę.
                Sama nie zaliczam się ani do homoseksualistów ani do homofobów i nie sądzę, by
                cokolwiek miało się w tej kwestii zmienić.
          • hypatia69 Re: czemu chcesz leczyć homofobów?/@@## 09.03.08, 12:25
            Terapia szokowa? Czy masowa zagłada?
            • swiatowidz Re: czemu chcesz leczyć homofobów?/@@## 09.03.08, 12:47
              hypatia69 napisała:

              > Terapia szokowa? Czy masowa zagłada?
              *********************************************
              był kiedyś taki poseł mądry troszkę inaczej który za rasistowski teks innego
              posła chciał go ukarać obowiązkową adopcją dziecka z poza swojej rasy
              tamto też było nie do przyjęcia
              • hypatia69 Re: czemu chcesz leczyć homofobów?/@@## 09.03.08, 13:07
                Nie cierpisz na homofobię. Masz tylko pewnie to, co kilku moich
                znajomych... "Nie mam nic przeciwko gejom jak długo trzymają się ode
                mnie z daleka". Acz żaden z nich będąc w pobliżu geja nie patrzy na
                niego ze wstrtem i gada z nim normalnie.
                Owszem, oskarżanie o homofobię wszystkich heteroseksualnych jak leci
                jest głupie.
                Ale równie głupie jest twierdzenie, że homoseksualizm nalezy leczyć.
                I Ty o tym świetnie wiesz.
                I Xtrin ma racje, ze sie ponawydurniasz.
                Z sobie tylko wiadomych przyczyn.
                • swiatowidz Re: czemu chcesz leczyć homofobów?/@@## 09.03.08, 13:18
                  @@##
                  równie dobrze mógłym wyrazić swoje poglądy z grobowo-plenarno-partyjnym wyrazem
                  twarzy
                  tylko czy byłoby to to samo???
                  a tak poza konkursem
                  jest taki portal randkowy o2
                  lesbijki szczują tam siebie ( i mężczyzn pewnikiem też) walorami swoich
                  kobiecych wdzięków
                  jednak w swoim intro zaznaczają w sposób dobitny i klarowny:
                  FACECI NIE PISAĆ-ODPOWIEDZI NIE BĘDZIE
                  skoro one mają prawo do takich stwierdzeń to ja jako mężczyzna też mam prawo do
                  zawarowania sobie podobnego przywileju
                  nieprawdaż? :)))
                  • hypatia69 Re: czemu chcesz leczyć homofobów?/@@## 09.03.08, 13:31
                    Nie byłoby. Byłoby wiadomo, że piszesz poważnie i że faktycznie
                    chcesz być okrzyknięty homofobem. Jakkolwiek nie wiem, po jakie
                    licho.
                    Szczęściem wielkim snu mi to z powiek nie spędza.
                    Lesbijki mają prawo. Ty też. Ba! Nawet ja mam, bo zawsze mogę
                    napisać, że oferty kopulacyjne z jednostką płci dowolnej będą przeze
                    mnie ignorowane.
                    Zatem: prawdaż:)))
                  • xtrin Re: czemu chcesz leczyć homofobów?/@@## 09.03.08, 14:30
                    swiatowidz napisał:
                    > FACECI NIE PISAĆ-ODPOWIEDZI NIE BĘDZIE
                    > skoro one mają prawo do takich stwierdzeń to ja jako mężczyzna
                    > też mam prawo do zawarowania sobie podobnego przywileju
                    > nieprawdaż? :)))

                    Ależ oczywiście, że masz pełne prawo na swoim randkowym profilu napisać, że nie
                    interesując Cię mężczyźni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka