Earth Hour - mam wątpliwości

28.03.08, 11:49
Jak ktoś nie wiem o co chodzi, to odsyłam na pierwszą stronę stołka.
Generalnie - w sobotę o 20.00 mają zgasnąć światła na godzinę.
Chodzi o oszczędzanie energi. Im więcej osób, firm, instytucji, itd,
itp, to tym lepiej, tym ekologiczniej, bo oszczędność energii dla
całego globu. W radiu padły liczby mówiące, że oszczędność bedzie
taka, że całe Czechy mogłyby zostać oświetlone. Nie podali (albo nie
dosłyszałem) przez jaki czas.
I teraz moje wątpliwości. W jaki sposób elektrownie, wszelkiego
rodzaju, na całym świecie, przewidzą zmianę poboru prądu? Wiem, że
są specjaliści, którzy takie zmiany przwidują w dużym stopniu w
skali poboru dla danej elektrowni, a nawet kraju. Jednak w
przypadkach w mniejszym lub większym stopniu powtarzalnych.
Zasada zachowania energi jest jasna. Co zatem stanie się z
zaoszczędzoną energią? Normalnie byłaby wyeksportowana do innego
kraju ale to akcja światowa, zatem nadwyżki energii mogą pojawić się
w wielu krajach. Czy zatem zaoszczędzona energia będzie musiała być -
tak czy inaczej - jakoś wykorzystana? Czy np. jako para w gwizdek?

Być może się mylę. Liczę na to. Liczę, że ktoś, kto organizuje takie
akcje, sprawdza wszelkie możliwe konsekwencje. Pytam: gdzie mogę
znaleźć opinie ekspertów, które rozwieją moje wątpliwości?
Panowie dziennikarze: czy zainteresowaliście się tym?
Czy też podeszliście do tego bezkrytycznie?
Czy znacie odpowiedzi?
Jeżeli tak, to podzielcie - proszę - się nimi.

No to jak - ekologia to czy pseudoekologia?
    • my2008 Chcemy, aby naswze dzieci żyły! 28.03.08, 12:13
      Rozważania tego typu nie mają sensu. Ludzie w ten sposób dyskutują od wielu lat, a problemy narastają.

      Nadeszły ostatnie lata, kiedy możemy ocalić naszą piękną planetę.

      Rządy, politycy, biznesmeni, naukowcy, zwykli i niezwykli forumowicze (tak, tak) - właśnie teraz muszą zapomnieć o różnicach dzielących ludzi i wspólnie muszą ocalić Ziemię.

      Akcja "Godzina dla Ziemi" ma na celu wysłanie silnego sygnału do wszystkich - niech wreszcie ruszą się z foteli i działają!

      Chcemy jeszcze trochę pożyć w zgodzie z przyrodą, w zgodzie z żyjącymoi na Ziemi istotami.
      Chcemy, aby nasze dzieci dorosły w jak najmniej zdewastowanym środowisku.
      Chcemy, aby nasze dzieci żyły!

      Earth Hour - Godzina dla Ziemi :)

      Sobota, 29 marca, godz. 20:00
      wwf.pl/informacje/news.php?idn=319
      • marpas Re: Chcemy, aby naswze dzieci żyły! 28.03.08, 12:30
        Przepraszam - jak to nie mają sensu? To co - nieważne, że moje
        oszczędzanie energi może zdać się psu na budę aby tylko było o tym
        głośno? Co ty pleciesz? Tu nie chodzi o propagandę. Nie
        chodzi o robienie czegokolwiek w celu samego robienia. Chodzi o
        robienie czegoś co rzeczywiście przyniesie pożytek. Jak najbardziej
        popieram tę akcję. Jednak chcę mieć pewność, że przyniesie ona
        rzeczywistą korzyść. Lub nie zaszkodzi jeszcze bardziej. Licze na
        to, że organizatorzy takich akcji potrafią rozwiać wątpliwości
        takich jak ja. Że wiedzą co to jest odpowiedzialność. Chcę ocalić
        środowisko - dlatego chcę wiedzieć i mam prawo pytać.
        • my2008 Re: Chcemy, aby naswze dzieci żyły! 28.03.08, 12:39
          marpas napisał:

          > Chcę ocalić środowisko - dlatego chcę wiedzieć i mam prawo pytać.
          Oczywiście.
          Pytaj, pytaj, wyjaśniaj - a w tle działaj póki jest na to czas :)
          • yoma Re: Chcemy, aby naswze dzieci żyły! 28.03.08, 12:43
            No to może wyjaśnisz? Też się chętnie dowiem, co się dzieje z nadwyżkami prądu.
            • my2008 Re: Chcemy, aby naswze dzieci żyły! 28.03.08, 12:46
              yoma napisała:

              > No to może wyjaśnisz? Też się chętnie dowiem, co się dzieje z nadwyżkami prądu.
              Mam gdzieś "nadwyżki" albo "nienadwyżki" prądu. Tu idzie o ŻYCIE!
              • yoma Re: Chcemy, aby naswze dzieci żyły! 28.03.08, 12:48
                Życie elektrowni, jak rozumiem. Ech, fanatycy.

                Nie widzisz, że odmawiając odpowiedzi na proste pytanie dyskredytujesz całą akcję?
                • jimmyjazz Re: Chcemy, aby naswze dzieci żyły! 28.03.08, 15:09
                  yoma napisała:

                  > Życie elektrowni, jak rozumiem.

                  Akcja nic nie zmieni poza efektem edukacyjnym (o ile taki będzie)-
                  więcej się o tym pisze - i nic więcej.
                  Elektrownie jak pracowały tak i będa pracowały.
                  • f.lamer Re: Chcemy, aby naswze dzieci żyły! 28.03.08, 18:26
                    > Akcja nic nie zmieni poza efektem edukacyjnym (o ile taki będzie)-

                    przykład dyskusji na tym forum każe mi przypuszczać, iż efekt edukacyjny akcji będzie nikły.
              • Gość: titta Re: Chcemy, aby naswze dzieci żyły! IP: *.botany.gu.se 28.03.08, 15:07
                my2008 napisał:
                > Mam gdzieś "nadwyżki" albo "nienadwyżki" prądu. Tu idzie o ŻYCIE!

                Tylko zycie ratuje sie konkretnymi przemyslanymi decyzjami, a nie
                chalasem i balaganem. Jeszcze nie zauwazyles, ze bezproduktywnym
                (nielogicznym) dzialaniem ekolodzy sobie tylko szkadza?

                Ja tez bym sie chciala dowiedziec jaki to ma sens. Poza tym, ze
                kilka dzieciakow i "zielonych" bedzie mialo poczucie "wspolnego
                czynu"? (co same w sobie, choc bezproduktywne, nie jest zle.)

                Ja tez bym chciala zeby moje dzieci zyly w niezniszczanym swiecie.
                Ale trace nadzieje jak czytam takie wypowiedzi: bo gdzie tu wizja
                celu, gdzie logika?
                • tik.tik.tik Re: Chcemy, aby naswze dzieci żyły! 28.03.08, 15:11
                  Gość portalu: titta napisał(a):

                  > Ja tez bym chciala zeby moje dzieci zyly w niezniszczanym swiecie. Ale trace nadzieje...

                  Szkoda, wielka szkoda.
              • stoszesc Re: Chcemy, aby naswze dzieci żyły! 30.03.08, 16:11
                > Mam gdzieś "nadwyżki" albo "nienadwyżki" prądu. Tu idzie o ŻYCIE!

                Konkretnie chodzi tu o dostatnie życie ludzi, którzy "jadą" na straszeniu ludzi
                globalnym ociepleniem. Oraz o zaspokojenie ich ambicji.

                Należy zacząć od odpowiedzi na parę prostych pytań.

                1) Czy klimat się ociepla?
                Wygląda na to, że tak, aczkolwiek ostani rok był podobno znów chłodniejszy.

                2) Czy jest to coś nadzwyczajnego w historii Ziemi?
                Nie. Klimat zmienia się czły czas. Jesteśmy w tej chwili w trakcie wychodzenia z
                tak zwanej Małej Epoki Lodowcowej.

                3) Czy poprzednie ocieplenia klimatu były związane ze zwiększeniem zawartości
                dwutlenku węgla w atmosferze?
                Tak. Ale zwiększenie tej zawartości następowało po ociepleniu, więc było jego
                SKUTKIEM, nie PRZYCZYNĄ.

                4) Czy istnieją jakieś wiarygodne prognozy dotyczące klimatu?
                Nie. System jest tak skomplikowany, że istniejące modele komputerowe nie są w
                stanie przewidzieć dzisiejszego klimatu w oparciu o dane z przeszłości.

                5) Jeśli jednak uwierzymy w modele komputerowe i w wywoływanie ocieplenia
                działalnością człowieka, jakie będą skutki ograniczania emisji CO2 zaplanowanego
                w Kyoto?
                Znikome, praktycznie niezauważalne.

                6) A jakie będą tego skutki dla gospodarki?
                Tragiczne.

                7) Ponieważ klimat stale się zmienia, kiedy ludziom żyło się lepiej: kiedy było
                zimniej czy cieplej?
                Zdecydowanie, kiedy było cieplej.

                A więc odpowiedzi na te kilka prostych pytań jasno pokazują, że cała ta paranoja
                ograniczania emisji CO2 za wszelką cenę nie ma najmniejszego sensu!

                Oczywiście uniezależnienie się w produkcji energii od ropy, gazu i węgla byłoby
                wspaniałą rzeczą. Co ciekawsze, bardzo dobrze wiadomo jak to zrobić. Budować
                elektrownie atomowe. Tylko, że od lat przeciw temu protestują "ekologowie"...

          • Gość: a Re: Chcemy, aby naswze dzieci żyły! IP: *.chello.pl 30.03.08, 19:00
            narty
        • mg2005 Re: Chcemy, aby naswze dzieci żyły! 28.03.08, 15:55
          marpas napisał:

          > Przepraszam - jak to nie mają sensu?

          Nie oczekuj logiki i rozumu od pseudo-ekologicznego oszołoma
          (który 'ma gdzieś' nadwyżki i niedowyżki :)))...
          Tym się różnią "ekolodzy" od ekologów.

        • Gość: Rusis Re: Chcemy, aby naswze dzieci żyły! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 23:19
          > Przepraszam - jak to nie mają sensu? To co - nieważne, że moje
          > oszczędzanie energi może zdać się psu na budę aby tylko było o tym
          > głośno? Co ty pleciesz? Tu nie chodzi o propagandę. Nie
          > chodzi o robienie czegokolwiek w celu samego robienia.

          Nie? Bo ja mam dziwne wrażenie, że części organizacji zajmujących się "ochroną"
          przyrody chodzi tylko o propagandę.
      • Gość: mafios19 To bardzo bardzo prościutkie, ale trza pomyslec ;) IP: *.tktelekom.pl 28.03.08, 16:39
        No więc w kazej strefie czasowej sobota godzina 20,00 będzie fizycznie kiedy indziej

        Ot, całe rozwiązanie ;)
      • Gość: industrialnyterror Re: Chcemy, aby naswze dzieci żyły! IP: *.aster.pl 29.03.08, 07:35
        do my2008: nie kompromituj ruchu ekologicznego takimi wypowiedziami.
      • Gość: Levitas Re: Chcemy, aby naswze dzieci żyły! IP: *.aster.pl 29.03.08, 18:59
        > Chcemy, aby nasze dzieci żyły!

        Przeżyją i bez gaszenia światła, psychoekologu
    • yoma Re: Earth Hour - mam wątpliwości 28.03.08, 12:21
      Pseudo. Elektrownia bloku nie wyłącza przez to, że ktoś gdzieś wyłącza światło.

      Ci, co wymyślają takie akcje, liczą na to, ze przyciągną stado dzieciaków
      rozentuzjazmowanych "ratowaniem Ziemi". Ale co z tego wynika, to ani sami nie
      pomyślą, ani dzieciakom nie powiedzą.
      • f.lamer sensowniejsze jest 28.03.08, 12:24
        np. gaszenie światła w pustym pokoju
        nie od święta, tylko codzienie
        • Gość: re przecież o to w tej akcji chodzi IP: *.chello.pl 28.03.08, 12:26
          • f.lamer serio? 28.03.08, 16:11
            bo mi wydaję się że o to, żeby wyłączyć coś na godzinę i popaść w
            słodkie samozadowolenie "och, ratuję matkę ziemię! ale jestem cool!"
            • Gość: :)) masz internet - poczytaj, to się dowiesz IP: *.chello.pl 28.03.08, 16:59

              bo takie głupkowate wydaje mi się na podstawie przypuszczeń, daje właśnie takie
              bezsensowne wypowiedzi, jak twoje

              na takiej zasadzie wydawać ci się może, że w głosowaniu (do parlamentu), chodzi
              o zajęcie czasu w niedzielę
              • f.lamer poczytaj i pomyśl, miast powtarzać to samo 28.03.08, 18:24
                > bo takie głupkowate wydaje mi się na podstawie przypuszczeń, daje
                > właśnie takie bezsensowne wypowiedzi, jak twoje

                nie pisałem na podstawie moich wyobrażeń. cytaty
                "Symbolicznym gestem zgaszenia świateł chcemy dać sygnał politykom, że powinni bardziej efektywnie walczyć z globalnym ociepleniem - wyjaśnia Wojciech Stępniewski, kierownik projektu „Klimat i energia” w WWF Polska."
                i
                "Wyłączenie świateł tego samego dnia o określonej porze przez ludzi na całym świecie prawdopodobnie okaże się najgłośniejszym jak dotąd komunikatem opinii publicznej w sprawie pilnej potrzeby podjęcia globalnych działań przeciwko nadmiernemu ocieplaniu się Ziemi. – mówi Stępniewski"
                świadczą dobitnie o tym, że ideą jest tylko zgaszenie światła na godzinę.
                zgaszę i jestem fajny-zaapelowałem do polityków, teraz niech oni coś zrobią, nie?
                gdzie na stronie
                wwf.pl/informacje/news.php?idn=319
                jest jakiekowiek info jak taka akcja konkretnie może przełożyć się na efekty?
                i nie nazywaj, proszę, moich wypowiedzi bezsensownymi, a spróbuj skupić się na ich istocie
        • my2008 Do f.lamer - jasne... 28.03.08, 12:26
          Jasne, o to przecież chodzi - na przykład o to!!!
        • Gość: usmiecham-sie Re: sensowniejsze jest IP: *.fdk.airbites.pl 29.03.08, 19:07
          Włąsnie. mysle, że ta akcja oprocz jakis tam na pewnoe oszczednosci energii ma na celu GŁÓWNIE pokazanie i uswiadomienie ludziom o co chodzi. Jak najbardziej ja popieram, bez wzgledu ile energii sie oszczedzi i jaki to bedzie procent w liczbach. chcociaz nie ukrywam, chcialabym poznac jakies statystyki, o ile ktos podejmie sie liczenia, tak z czystej ciekawosci :)
          • Gość: realista Re: sensowniejsze jest IP: *.25.176.81.unregistered.trzebnica.net 30.03.08, 22:34
            No to ja Ci to policzę

            1. Elektrownia wyprodukowała prąd (tyle, co zawsze, bo przecież byłby skandal i
            sprawy w sądzie, gdyby komuś tego prądu zabrakło)
            2. Ilość CO2 emitowana do atmosfery sie nie zmieniła
            3. Ludzie wyłączyli światło
            4. Nie potrafimy niestety skutecznie gromadzić energii
            5. Niewykorzystana energia rozeszła się po kablach i zamieniła na ciepło
            zwiększając lokalne ocieplenie (pewnie podwyższyło to temperaturą o ułamek
            procenta, ale zawsze...)

            Więc krótko mówiąc: zgaszenie światła na godzinę nie przyniosło żadnych efektów.
            Co gorsza prąd został wyprodukowany na darmo, a więc akcja była całkowicie
            niepragmatyczna.

            Rację ma ten, kto napisał, żeby oszczędzać energię codziennie. Elektrownia robi
            wyliczenia i jeżeli wychodzi jej, że codziennie produkuje więcej energii, niż
            odbierają od niej kliencie, to obniży wreszcie produkcję i zmniejszy emisję CO2.
            Jednak przede wszystkim to my będziemy płacić mniej.

            Ciekawi mnie tylko jak ekolodzy zablokują wulkany, które przy wybuchu emitują
            więcej C02 i siarki niż przemysł w całej swojej historii.
            Ciekawi mnie, kiedy będą protestowali w lesie nocą, przeciwko "wydychaniu" przez
            rośliny CO2.

            Mam też pomysł na kolejną akcję: Wstrzymać oddech przez godzinę, żeby nie
            produkować dwutlenku węgla. Przecież to dla dobra naszych dzieci.
            • yoma Re: sensowniejsze jest 31.03.08, 15:07
              No to przecież mówię: Zwalczaj emisję CO2 - niszcz organizmy niezielone :)
      • Gość: re oczywiście o tym nie wiesz, że jedna elektrownia IP: *.chello.pl 28.03.08, 12:25

        w Polsce produkuje prąd na utrzymanie stanu czuwania głupich telewizorów, itp. w
        Polsce, bo takim jak ty nie chce się ich wyłączyć

        ale wszyscy, którzy to robią to rozentuzjazmowane dzieciaki - bo przecież
        poważni dorośli jedynie zaśmiecają i marnują energię - jak w USA
        • yoma Re: oczywiście o tym nie wiesz, że jedna elektrow 28.03.08, 12:28
          Nie krzycz, tylko odpowiedz grzecznie: czy elektrownia zmniejszy produkcję prądu
          przez to, że ktoś spektakularnie wyłączy światło w sobotę o 20.00 na godzinę.
          • Gość: re relanium dziecko - kto krzyczy? odpowiadam IP: *.chello.pl 28.03.08, 12:35

            tak - jeśli ktoś zawsze będzie zużywał mniej prądu, to elektrownia zmniejszy
            produkcję prądu, zużyje mniej węgla i zanieczyści mniej atmosferę, a ty może
            dzięki temu pojedziesz nad morze, gdzie nie spadną na ciebie kwaśne deszcze, nie
            pojawi się nagły huragan i nie nabawisz się astmy

            może - jak będziesz miał większą wyobraźnię, niż ta jaką przejawiasz dziś

            radzę poczytać, co ma na celu ta kacja - jeśli nie znasz angielskiego, to na
            stronie gazety świętojańskiej jest wytłumaczone po polsku
            • yoma Re: relanium dziecko - kto krzyczy? odpowiadam 28.03.08, 12:42
              > zużyje mniej węgla i zanieczyści mniej atmosferę,

              Moje zużycie prądu nie wpływa na instalacje odsiarczające elektrowni.

              > a ty może
              > dzięki temu pojedziesz nad morze,

              Mam jechać samochodem czy lokomotywą spalinową?

              > gdzie nie spadną na ciebie kwaśne deszcze,

              Patrz wyżej - o odsiarczaniu

              >nie pojawi się nagły huragan

              Klimat morski charakteryzuje się m.in. gwałtownymi zmianami prędkości wiatru

              > i nie nabawisz się astmy

              Interesujące - morze jako czynnik patogenny astmy?

              > może - jak będziesz miał większą wyobraźnię,

              Uwielbiam fanatyków, którzy chcą zbawiać siłą świat, a nie chce im się nawet
              spojrzeć, z przedstawicielem jakiej płci rozmawiają

              > radzę poczytać, co ma na celu ta kacja

              Kację, a nawet akację, posadziłam i rośnie

              > gazety świętojańskiej

              Noc świętojańska, to wiem, a gazeta?
              • Gość: re [...] IP: *.chello.pl 28.03.08, 17:03
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • no_login W świtle tego co sam napisałeś 28.03.08, 22:49
                  to raczej ty zasługujesz na to miano.
                  Na dodatek z braku odwagi nie logujesz się.
          • my2008 Jak mozna nie kapować? 28.03.08, 12:36
            yoma napisała:

            > Nie krzycz, tylko odpowiedz grzecznie: czy elektrownia zmniejszy produkcję prąd
            > u
            > przez to, że ktoś spektakularnie wyłączy światło w sobotę o 20.00 na godzinę.

            Nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go - pamietasz Skaldów?

            Chodzi o to, aby ludziom, zwłaszcza tym twardogłowym zaświeciły się lampki w główkach - jak można nie kapować tak prostej sprawy?
            • yoma Re: Jak mozna nie kapować? 28.03.08, 12:44
              A mnie chodzi o to, żeby ludzie, szczególnie twardogłowi, spojrzeli w przyszłość
              na dziesięć minut dalej niż godzina wyznaczona na akcje. Pytam uprzejmie razem z
              autorem, jaki wpływ będzie miała akcja na produkcję prądu i co z jego nadwyżkami.

              > Chodzi o to, aby ludziom, zwłaszcza tym twardogłowym zaświeciły się lampki w gł
              > ówkach

              Myślałam, że namawiasz właśnie do gaszenia lampek?
              • my2008 Re: Jak mozna nie kapować? 28.03.08, 12:48
                yoma napisała:

                > A mnie chodzi o to, żeby ludzie, szczególnie twardogłowi, spojrzeli w
                przyszłość na dziesięć minut dalej niż godzina wyznaczona na akcje...

                Tak, tak, o to chodzi :)
                • yoma Re: Jak mozna nie kapować? 28.03.08, 19:04
                  No to bardzo się cieszę, tak trzymaj, powodzenia.
        • jimmyjazz Re: oczywiście o tym nie wiesz, że jedna elektrow 28.03.08, 15:13
          Gość portalu: re napisał(a):

          > w Polsce produkuje prąd na utrzymanie stanu czuwania głupich
          > telewizorów, itp. w Polsce, bo takim jak ty nie chce się ich
          > wyłączyć

          Ale to jakaś mała elektrownia musi być. Zreszta tv czuwają głównie w
          nocy kiedy i tak są ogromne nadwyżki mocy - gdzieś ta energia musi
          być spożytkowana.
        • no_login Która? 28.03.08, 22:47
          Bo takie małe moce mają na ogół
          elektrownie wodne (czyste)
          i wiatrowe (nieekologiczne).

          Korzystając z publikacji GUS`u
          możesz łatwo wyliczyć że jeśli
          wszystkie telewizory wyposażone są w układ
          stand-by, to jest ok 0,1% mocy wszystkich
          elektrowni w Polsce.
          Strrrrrrasznie dużo.

          Nie pamiętasz zapewne że od pewnego czasu
          w Polsce firmy działają wg zasad gospodarki
          rynkowej.
          Elektrownia jest taką firmą i żeby istnieć
          na rynku musi sprzedawać to co produkuje.
          A produkuje prąd.

          Co najgorsze, zapominasz również o fakcie
          że zeby cały system energetyczny działał sprawnie,
          produkcja energii musi być zrównoważona z jego zużyciem.
          W nocy ( a wtedy głównie telewizory są w stand-by)
          zużycie energii gwałtownie maleje a elektrowni nie da się
          włączyć/wyłączyć jednym naciśnięciem guzika.

          Jakie skutki niesie za sobą brak równowagi
          między produkcją a zużyciem prądu, możesz
          przeczytać w poście Wilfrida.
    • Gość: re ale czy ty oszcędzasz energię - czy bijesz pianę? IP: *.chello.pl 28.03.08, 12:22

      bo to jest podstawowe pytanie - i nie martw się w Polsce (zwłaszcza) nagle
      wszyscy nie wyłączą światła
      • marpas Re: ale czy ty oszcędzasz energię - czy bijesz pi 28.03.08, 12:47
        Zawsze (no nie potrafię się jakoś do tego przyzwyczaić) zastanawia
        mnie skąd się biorą pieniacze, stosujący w dyskusji nad problemem
        argumenty w postaci osobistych wycieczek. Mam swoją prywatną teorię,
        że podłożem są głęboko zakorzenione kompleksy połączone z brakiem
        zdolności do zrozumieniem poruszanego zagadnienia i - w
        konsekwencji - frustracją wynikającą z niemożności wypowiedzenia się
        w temacie.
    • tik.tik.tik Wy tu gadu, gadu 28.03.08, 13:32
      Wy tu gadu, gadu - a nam pilnie trzeba:
      - sadzić drzewa i wysokie (owocowe) krzewy
      - stosować odnawialne (ekologiczne) źródła energii
      - ograniczać emisję wszelkich zanieczyszczeń
      - współpracować, a nie przekomarzać się i szanować wszelkie życie
      • no_login Re: Wy tu gadu, gadu 28.03.08, 18:32
        > - sadzić drzewa i wysokie (owocowe) krzewy
        Bądź łaskaw wytłumaczyć w czym to pomoże?
        Już kiedyś pisałem, wprawdzie bodajże
        niejaka Sunneczko nie rozumiejąc
        wyśmiała proste zjawisko, ale powtórzę.
        Drzewa (i krzewy) nie produkują tlenu.
        W ciągu swojego życia wykorzystują
        dwutlenek węgla do budowania tkanek
        (emitując do atmosfery tlen) ale
        po śmierci, substancja organiczna
        ulega rozłożeniu i cały "wyprodukowany"
        tlen zostaje związany z pobranym
        wcześniej węglem. Proste.
        • nessie-jp Re: Wy tu gadu, gadu 28.03.08, 23:22
          no_login napisał:

          > Już kiedyś pisałem (...)
          > Drzewa (i krzewy) nie produkują tlenu.

          Ja też odnoszę wrażenie, że kiedyś już na ten temat z tobą dyskutowałam. Miałeś
          się dowiedzieć, co to jest homeostaza i równowaga dynamiczna. Czy już wiesz?


          > W ciągu swojego życia wykorzystują
          > dwutlenek węgla do budowania tkanek
          > (emitując do atmosfery tlen) ale
          > po śmierci, substancja organiczna
          > ulega rozłożeniu i cały "wyprodukowany"
          > tlen zostaje związany

          Wskutek rozkładu substancji organicznej, wyprodukowany wcześniej tlen zostaje
          związany?

          Obawiam się, że całkowicie plączesz różne fakty z życia roślin :))
          • yoma Re: Wy tu gadu, gadu 28.03.08, 23:25
            > Obawiam się, że całkowicie plączesz różne fakty z życia roślin :))

            No nie, bo on mówi o tym, co się dzieje po śmierci rośliny...

            I ma rację. Węgiel zawarty w roślinie utlenia się. Gnicie w środowisku tlenowym.
            • nessie-jp Re: Wy tu gadu, gadu 28.03.08, 23:43
              Ale przeca nie każda roślina gnije beztlenowo! Szpinak on jadł kiedyś, ten
              no-login? :)
              • yoma Re: Wy tu gadu, gadu 29.03.08, 12:03
                Ale autor kazał sadzić drzewa i wysokie krzewy, a nie szpinak!
                • nessie-jp Re: Wy tu gadu, gadu 29.03.08, 15:14
                  yoma napisała:

                  > Ale autor kazał sadzić drzewa i wysokie krzewy, a nie szpinak!

                  Może woli śliwki i porzeczki od szpinaku :)

                  A tak w ogóle, to należy sadzić... chwasty. Przeciętny zachwaszczony trawnik
                  "produkuje" *) więcej tlenu, niż największe nawet drzewo. A w dodatku chwasty
                  mają twarde życie i dobrze znoszą trudne, miejskie warunki.


                  *) Oczywiście, że nie mówimy tu o produkcji tlenu z niczego. Rola roślin (tzw.
                  producentów) w środowisku jest taka, że tworzą białka z dwutlenku węgla
                  pobieranego z atmosfery, uwalniając przy okazji tlen. Rola zwierząt (tzw.
                  konsumentów) jest taka, że spalają węglowodany, tłuszcze i białka (np.
                  pochodzące z roślin!) z powrotem do CO2 i wydychają go do atmosfery.

                  Ilość węgla i tlenu na Ziemi pozostaje stała. Natomiast równowaga między różnymi
                  związkami tlenu i węgla może się zmieniać
      • yoma Re: Wy tu gadu, gadu 28.03.08, 19:05
        Dlaczego akurat wysokie?
    • nessie-jp Re: Earth Hour - mam wątpliwości 28.03.08, 14:40
      Marpas
      • Gość: Drwal Re: Earth Hour - mam wątpliwości IP: *.icpnet.pl 28.03.08, 23:59
        I niska kwota weglowa jako recepta na sukces gospodarczy Polski - jeszcze jakies
        genialne pomysly?
      • Gość: realista Re: Earth Hour - mam wątpliwości IP: *.25.176.81.unregistered.trzebnica.net 30.03.08, 23:08
        jeżeli podniesiesz ceny prądu, to więcej zapłacisz np: za wyprodukowanie
        żywności i efekt domina doprowadzi do głodu wiele rodzin. Chyba nie chodzi o to,
        aby ratować świat dla ludzi, kosztem innych ludzi... Ceny powinien ustalać wolny
        rynek, a nie ekolodzy.
    • Gość: e Re: Earth Hour - mam wątpliwości IP: *.icpnet.pl 28.03.08, 15:28
      mam przekonanie, że to pusty gest.
    • tik.tik.tik To są dzieci? 28.03.08, 15:38
      To są dzieci chcące tylko poszumieć? Jeśli tak uważacie, nie mamy o czym rozmawiać.

      Jonas Gahr Store, minister spraw zagranicznych Norwegii - „Jest bardzo istotne, aby stworzyć motywację ludzi. Tylko zachowanie zwykłych ludzi może zmienić sytuację".

      Jack Straw, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii - „Problem jest zbyt poważny, aby wystarczyły działania świadomych, szlachetnych jednostek, które w imię wspólnego dobra rezygnują z samochodu i oszczędzają energię. Konieczne są działania rządów na szczeblu międzynarodowym”.

      Stephen Hawking, jeden z najwybitniejszych fizyków naszych czasów - „Globalne ocieplenie jest obecnie największym zagrożeniem dla ludzkości, większym nawet od wszystkich arsenałów jądrowych razem wziętych”.

      Malcolm Wicks, minister ds. energetyki Wielkiej Brytanii - „Ludzie zaprzeczający zmianom klimatu stanowią obecnie odpowiednik Towarzystwa Płaskiej Ziemi. Ludzkość znalazła się w wyścigu o życie z globalnym ocieplaniem się klimatu”.

      Rajendra Pachauri, przewodniczący IPCC - „Musimy zmienić sposób życia – sama zmiana technologii nie wystarczy".

      • Gość: re dzieci to są tu na forum, oni nic nie zrozumią, IP: *.chello.pl 28.03.08, 17:08
        nawet jak będziesz im przytaczać cytaty i fakty (liczby) - oni po prostu wiedzą
        lepiej, biją pianę, wygłaszają teoryjki - zamiast po prostu przeczytać na
        stronie internetowej jaki cel ma ta akcja

        ale przecież im się wydaje, a jak coś im się wydaje, to już tak jest

        ot takie zaczarowywanie rzeczywistości - jak pisiory - mentalność z resztą taka
        sama moherowa
        • yoma Re: dzieci to są tu na forum, oni nic nie zrozumi 28.03.08, 19:06
          No to czekam i czekam cały dzień na liczby, a tu puściutko... A zacytować można
          wszystko.
        • Gość: 3,14-Roman Szkodzisz tej akcji i ekologom! IP: *.eranet.pl 31.03.08, 20:12
          "ot takie zaczarowywanie rzeczywistości - jak pisiory - mentalność z
          resztą taka sama moherowa"

          I kto to mówi? Dzielisz świat na dwa obozy- albo ekolodzy,
          albo "dzieci" z "moherową mentalnością". Tak się właśnie składa, że
          czarno-białe widzenie świata to akurat
          domena ..tak..właśnie "pisiorów". Pisząc takie posty nie tylko
          dajesz dowód swojej własnej "moherowej mentalności", ale też
          poważnie szkodzisz ruchowi ekologicznemu...
      • nessie-jp Re: To są dzieci? 28.03.08, 17:19
        > Jonas Gahr Store, minister spraw zagranicznych Norwegii - „Tylko zachowanie
        zwykłych ludzi może zmienić sytuację".


        > Jack Straw, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii - „Problem jest
        > zbyt poważny, aby wystarczyły działania świadomych,
        > szlachetnych jednostek (...) Konieczne są działania rządów na
        > szczeblu międzynarodowym”.

        Czy dostrzegasz sprzeczność w przytoczonych przez ciebie cytatach? Tak, Straw
        jest człowiekiem mądrym, ma rację: zaangażowanie garstki zapaleńców nic nie da.
        Do działania trzeba zmusić rządy, nie panią Kowalską. A działać trzeba bez
        przerwy, a nie przez godzinę w jedną sobotę w roku.

        Niestety, akcje pozorowane cieszą się ogromną popularnością na świecie. Ot, taki
        flashmobbing. Tylko że efekty tego są mizerniutkie...
    • Gość: jestemprzeciw! Re: Earth Hour - mam wątpliwości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.08, 16:04
      a czy ktoś sie przez chwilę zastanowił co sie stanie jak te tysiące, czy miliony
      osób ponownie włączą światło?
      co sie stanie w elektrowniach?
      nagły pobór prądu z tysięcy gospodarstw domowych...

      to już było i źle się skończyło

      przed podobnymi konsekwencjami przestrzegali przy akcji zgaś światło dla papieża
      (zgaś światło, zapal świeczkę),
      tak samo niepoważną akcją jak ta

      jestemprzeciw
      • tik.tik.tik Re: Earth Hour - mam wątpliwości 28.03.08, 16:12
        A czy poważnym jest konsekwentne trucie środowiska?
      • no_login Re: Earth Hour - mam wątpliwości 28.03.08, 18:32
        > co sie stanie jak te tysiące, czy miliony
        > osób ponownie włączą światło?
        > co sie stanie w elektrowniach?
        W elektrowniach może nic
        ale sieci przesyłowe pewnie
        szlag trafi jeśli zużycie prądu
        najpierw spadnie skokowo
        a potem równie gwałtownie wzrośnie
      • f.lamer Re: Earth Hour - mam wątpliwości 28.03.08, 18:43
        > a czy ktoś sie przez chwilę zastanowił co sie stanie jak te tysiące, czy
        > miliony
        > osób ponownie włączą światło?
        wielkie pstryk!
        i zaciemnienie przymusowe;)

        > przed podobnymi konsekwencjami przestrzegali przy akcji zgaś światło dla
        > papieża
        bardzo ciekawa uwaga.
        ja tu widzę inną analogię; tak samo jak łatwiej zgasić raz żarówkę niż być ciągle oszczędnym, tak samo łatwiej zapalić raz świeczke, niż być porządnym całe zycie.
        ale sumienie - w obu przypadkach - uspokojone...
    • Gość: joanna Re: Earth Hour - mam wątpliwości IP: *.yamana.com 28.03.08, 18:28
      ta akcja ma przede wszystkim znaczenie symboliczne i jej glownym
      celem jest zwrocenie uwagi na problem, pobudzenie do dzialan.

      W Toronto (moim miescie) zgasna wszystkie swiatla! Mam nadzieje, ze
      w miastach polskich tez.

      Pozdrawiam
      • no_login Re: Earth Hour - mam wątpliwości 28.03.08, 18:53
        > W Toronto (moim miescie) zgasna wszystkie swiatla!
        Czy mogę liczyć na dane statystyczne
        na temat ilości wypadków drogowych
        i ilości przestępstw w czasie tego
        przymusowego zaciemnienia?

        > Mam nadzieje, ze
        > w miastach polskich tez.
        Mam nadzieję że jednak nie,
        może minąć trochę czasu zanim
        uda się je ponownie włączyć.
        • Gość: joanna Re: Earth Hour - mam wątpliwości IP: *.yamana.com 28.03.08, 19:55
          wszystkie swiatla w budynkach, kolego - w budynkach. zarowno w
          biurowcach jak i w mieszkalnych.

          a jesli chodzi o dane statystyczne, to wyobrazam sobie, ze mozesz
          raz energie skierowac nie na szukanie adwersarza i pretekstu do
          klotni, ale na znalezienie danych - na przyklad w internecie. sa
          one jawne.
          • no_login Re: Earth Hour - mam wątpliwości 28.03.08, 20:21
            > a jesli chodzi o dane statystyczne, to wyobrazam sobie, ze mozesz
            > raz energie skierowac nie na szukanie adwersarza i pretekstu do
            > klotni, ale na znalezienie danych - na przyklad w internecie. sa
            > one jawne.
            Przyznaję się.

            Nie potrafię posługiwać się wyszukiwarką :-(

            Za żadną cholerę nie mogę znaleźć danych
            dotyczących przestępstw i wypadków
            z JUTRZEJSZEGO (30.03) zaciemnienia :-(
            • Gość: joanna Re: Earth Hour - mam wątpliwości IP: *.yamana.com 28.03.08, 20:50
              No wiec teraz serio,

              akcja nie obejmuje latarni ulicznych ani swiatel na autostradach (to
              powinno byc oczywiste). Nie spowoduje wiec jakiejs fali wypadkow
              drogowych ani rabunkow/napadow.

              jako akcja jednorazowa nie przyniesie (i nikt tego nie oczekuje)
              powazniejszej oszczednosci. jednoczesnie z ta akcja promowane sa
              inne formy oszczednosci (pisze o Kanadzie - nie znam na tyle dobrze
              rzeczywistosci polskiej) jak zmiana zarowek, wylaczanie swiatel w
              pomieszczeniach, ktorych sie nie uzywa, rzadsze korzystanie z
              goracej wody, wylaczanie (chyba nie zawsze praktyczne) wszystkich
              sprzetow stand-by (za cholere nie wiem, jak to jest po polsku) w
              domach i w miejscach pracy. Przypuszczam, ze w Kanadzie i w Stanach
              ludzie z wieksza rozrzutnoscia podchodzili do elektrycznosci niz w
              Polsce, bo tez i prad jest duzo tanszy. Przyjechalam tu 25 lat temu
              i pamietam, ze placilam mniej wiecej tyle samo za prad co teraz, co
              jest ewenementem.

              Akcja jest ok, tyle tylko ze skierowana glownie do ludzi a nie do
              korporacji i to wyglada na hipokryzje.

              Ja zarowki wymienilam, swiatlo wylaczam, piore w chlodnej wodzie,
              dzis posiedze po ciemku przy swieczce i tak dalej. Miliony ludzi
              zrobia to samo. Ale - czy to naprawde wystarczy?

              Powodzenia.



              • no_login Re: Earth Hour - mam wątpliwości 28.03.08, 21:02
                > akcja nie obejmuje latarni ulicznych ani swiatel na autostradach
                dobrze że przynajmniej te zostaną

                > sprzetow stand-by (za cholere nie wiem, jak to jest po polsku)
                Tak samo

                > tyle tylko ze skierowana glownie do ludzi a nie do
                > korporacji i to wyglada na hipokryzje.
                Właśnie...

                > piore w chlodnej wodzie,
                A czy nie powoduje większego
                zużycia detergentów?
                Nie :-(
                • Gość: Drwal Re: Earth Hour - mam wątpliwości IP: *.icpnet.pl 29.03.08, 00:06
                  > > sprzetow stand-by (za cholere nie wiem, jak to jest po polsku)
                  > Tak samo

                  A wlasnie, ze nie tak samo, na polski to bedzie "w stanie czuwania".

                  Do meritum - ta 20:00 ma byc w koncu na calym swiecie w tym samym momencie? W
                  takim razie wyzej wpisana Kanadyjka co najwyzej bedzie mogla wylaczyc z tej
                  okazji telewizor i swiatla mijania w samochodzie jesli za wielka woda jest
                  rownie idiotyczny przepis jak w Polsce.
      • witamina.log Do joanna i innych - takie akcje są potrzebne 29.03.08, 13:02
        Gość portalu: joanna napisał(a):

        > ta akcja ma przede wszystkim znaczenie symboliczne i jej glownym
        > celem jest zwrocenie uwagi na problem, pobudzenie do dzialan.

        Słusznie.
        Takie akcje są potrzebne min. właśnie dlatego, że nadal są tacy ludzie jak niektórzy forumowicze, którzy nie chcą zrozumieć, że to nie o kasę ani o politykę chodzi, ale o nasze życie i życie naszych dzieci.
    • wilfrid Re: Earth Hour - mam wątpliwości - I Słusznie!!! 28.03.08, 18:58
      I słusznie, że się masz wątpliwości. Dla operatora systemu przesyłowego nagły
      spadek obciążenia to bardzo duży problem. Ogólnie - prądu w sieci nie da się
      magazynować. Trzeba tyle samo wytwarzać ile pobierać. Każda nierównowaga
      powoduje groźne wahania napięcia i częstotliwości. Jeśli nagle spadnie zużycie -
      trzeba jakoś zapewnić jej odbiór albo zredukować wytwarzanie. Na przykład można
      odciąć jakąś elektrownię od sieci lub próbować sprzedać prąd za granicę (jeśli
      akurat będą chcieli kupić). Odcięta elektrownia musi błyskawicznie wyłączyć
      bloki, bo one nie moga pracować bez odbioru (chyba, że cała para "pójdzie w
      gwizdek"). Bloki łatwo się wyłącza, ale uruchomienie to większy problem. Więc
      taka akcja to koszmar dla energetyków - jeszcze gorzej może być w przypadku
      gwałtownego wzrostu poboru prądu - bo może go po prostu zabraknąć - wtedy trzeba
      wyłączać prąd u niektórych odbiorców - najpierw zakładów, potem mieszkań. Już
      nie mówię, jakie wtedy są straty...

      Jeśli ktoś rzeczywiście chce zaoszczędzić trochę energii, to niech wyłączy
      zbędne żarówki, zmieni na energooszczędne, przestanie prasować, gotuje (krótko!)
      na gazie itp. Taka akcja dużo więcej kosztuje, niż jest warta.

      NIE POLECAM!!!
      • aadrianka Re: Earth Hour - mam wątpliwości - I Słusznie!!! 28.03.08, 20:27
        >
        > Jeśli ktoś rzeczywiście chce zaoszczędzić trochę energii, to niech
        wyłączy
        > zbędne żarówki, zmieni na energooszczędne, przestanie prasować,
        gotuje (krótko!
        > )
        > na gazie itp. Taka akcja dużo więcej kosztuje, niż jest warta.

        To brzmi przekonująco.
    • Gość: czytelnik Re: Ludzie, ludzie co wy p....nie zgasze swiatla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 22:09

      > Jak ktoś nie wiem o co chodzi, to odsyłam na pierwszą stronę
      stołka.
      > Generalnie - w sobotę o 20.00 mają zgasnąć światła na godzinę.
      > Chodzi o oszczędzanie energi. Im więcej osób, firm, instytucji,
      itd,
      > itp, to tym lepiej, tym ekologiczniej, bo oszczędność energii dla
      > całego globu.


      Nie bede sie bawil w zadne gaszenie swiatla, siedzenie w mroku dla
      celow zreszta szlachetnych. Chcecie wiedziec dlaczego? A to dlatego
      iz moi radni uchwalili nowy regulamin utrzymania porzadku i
      czystosci w gminie i pozwalaja spalac na dzialkach rozne odpady i
      g... Jak moi radni dorosna i zabronia zadymiania kiedy sobie kto
      zamysli to ja wtedy dolacze do apelow. Inaczej nie.

      W radiu padły liczby mówiące, że oszczędność bedzie
      > taka, że całe Czechy mogłyby zostać oświetlone. Nie podali (albo
      nie
      > dosłyszałem) przez jaki czas.
    • Gość: Savon de Marseille Re: Earth Hour - mam wątpliwości IP: *.dyn.iinet.net.au 28.03.08, 23:50
      Nie tylko Ty masz watpliwosci :)

      Pranie mozgow w tym temacie jest nader rozpowszechnione.
      Ponizej dane dotyczce produkcji i zuzycia energii elektrycznej w
      Nowej Poludniowej Walii (Australia) Gdy przeslalam ponizsze
      zacieklym oredownikom Earth Hour zapadla dziwna cisza - nikt jakos
      nie probowal kontrargumentowac ...


      Subject: FW: Earth Hour 29 March [SEC=UNCLASSIFIED]


      As expected, the current batch of NEMMCO data shows that the
      electricity industry in NSW (exclusively thermal, not including
      Snowy Hydro, which is counted by NEMMCO as a separate region) will
      produce and put to the market on Saturday 29 March 2008 10434 MW of
      electricity, ie. exactly the same as on the following Sunday,
      Monday, Tuesday and Wednesday, and 518 MW more than in the preceding
      week, ie. on Easter Saturday 22 March 2008. For technical reasons,
      this electricity will be produced no matter what happens to the
      demand.

      Source: www.nemmco.com.au/data/stpasa.shtm.

      Conclusion - the forthcoming Earth Hour will not save a single gram
      of CO2…


      7 Day Supply and Demand Outlook

      Forecast Supply and Demand at Peak for NEM Regions (figures in MW)
      Region Date 27-Mar-08 28-Mar-08 29-Mar-08 30-
      Mar-08 31-Mar-08 01-Apr-08 02-Apr-08

      NSW Demand 9870 9626 8997 8596 9950 9870 9870
      Supply 11014 11164 10434 10434 10434 10394
      10394
      Reserve(700) 5678 6281 6103 6485 5237 4988
      3910
      Time 11:00 10:00 09:30 19:30 15:30 11:00
      11:00

      • leniuch102 chyba mylisz energię i moc 29.03.08, 01:18
        > Gdy przeslalam ponizsze
        > zacieklym oredownikom Earth Hour zapadla dziwna cisza - nikt jakos
        > nie probowal kontrargumentowac ...

        a szkoda, bo Twoją argumentację powinien rozwalić juz siódmoklasista.
        Podałaś dziwne zestawienie mocy w megawatach (1 megawat = tysiąc kilowatów),
        tymczasem - sprawdź na liczniku - zużycie energii liczy się w kilowatoGODZINACH
        czyli zupełnie innych jednostkach.
        jakoś nie wierzę zupełnie gołosłownemu twierdzeniu "For technical reasons, this
        electricity will be produced no matter what happens to the demand." Says who?
        Nie wiem, bo link nie działa.
        Na chłopski rozum mniejsze zapotrzebowanie na energię oznacza, że turbiny mogą
        się kręcić z mniejszą mocą czyli operator dorzuca mniej do pieca.
        Przeprowadź zresztą eksperyment - włącz światła w stojącym aucie, natychmiast
        usłyszysz wyższe obroty silnika, czyli, żeby poświecić od razu żłopie trochę
        więcej benzyny.
        To zaoszczędzone paliwo to wymierny zysk z Earth Hour, dla Ziemi, ale i dla
        kieszeni.
        Poza tym, jak juz zgaśnie światło, mozna zapalić świeczkę, odkorkować wino i
        włączyć muzykę ;-).
        Aha nawet jesli na Waszym stereo pisze 500 wat (pewnie sinusoidalnej mocy
        chwilowej, he he) to przy nastrojowym kawałku powinno łyknąć dużo mniej niz żarówka.
        • Gość: Savon de Marseille Re: chyba mylisz energię i moc IP: *.dyn.iinet.net.au 29.03.08, 03:40

          www.nemmco.com.au
          i popatrz na Market Data.
          Masz tam tez biezace (w interwalach 30') podawanie MOCY w
          megawatach.
          Oczywiscie, ze zuzycie energii mierzy sie kWh. Nie ma zadnego
          pomieszania. O godz. 21-ej czasu naszego okaze sie czy MOC podawana
          w czasie Earth Hour byla zblizona do tej, ktora byla zapewniona
          tydzien wczesniej.
          Pamietaj, ze ewentualne nadwyzki MOCY sa sprzedawane na wolnym
          rynku. Nie ma metody, zeby je gdzies przechowac.

          A Twoje romantyczne swieczki wyprodukuja dodatkowe ilosci CO2.
          Proponuje, zebys zaczal produkowac swoja wlasna energie pedalujac na
          stacjonarmym rowerku i zasilal w ten sposob takie banalne
          dobrodziejstwa cywilizacyjne jak oswietlenie domowe, komputer, TV,
          Stereo, zelazko, kuchenka elektryczna, odkurzacz, lodowka, pralka,
          zmywarka.
          I bron boze nie pracowal ani tez bywal w klimatyzowanych
          pomieszczeniach. Nie jezdzil winda. Itd, itp.

          Aha, i policz dokladnie ile zaoszczedzisz wylaczajac swiatlo przez
          godzine ( bo rozumiem, ze lodowki np nie wylaczysz) i zawiadom mnie
          o wyniku na forum.






        • jimmyjazz Re: chyba mylisz energię i moc 30.03.08, 13:37
          leniuch102 napisał:

          > Podałaś dziwne zestawienie mocy w megawatach (1 megawat = tysiąc >
          kilowatów),tymczasem - sprawdź na liczniku - zużycie energii liczy > się w
          kilowatoGODZINACH
          > czyli zupełnie innych jednostkach.

          Ale moc z jaką pracuje elektrownia podaje się w MW a nie kWh. Czyli jak pracuje
          z mocą 1 MW przez jedną godzinę to wyprodukuje 1MWh energii.

          > jakoś nie wierzę zupełnie gołosłownemu twierdzeniu "For technical reasons,
          this electricity will be produced no matter what happens to the demand."
          > się kręcić z mniejszą mocą czyli operator dorzuca mniej do pieca.
          > Przeprowadź zresztą eksperyment - włącz światła w stojącym aucie, >
          natychmiast usłyszysz wyższe obroty silnika, czyli, żeby poświecić > od razu
          żłopie trochę więcej benzyny.
          > To zaoszczędzone paliwo to wymierny zysk z Earth Hour, dla Ziemi, > ale i dla
          kieszeni.

          Tylko krajowy system elektroenergetyczny oraz elektrownia jest odrobinkę
          bardziej skomplikowany niż układ elektryczny w samochodzi i nie da się włączyć
          elektrowni jak silnik w samochodzie. Dowodem są chociażby nocne taryfy kiedy to
          prąd jest sprzedawany bardzo tanio - właśnie z powodu tego że elektrowni nie da
          się wyłączyć a jednak nocne spadki zapotrzebowania są bardziej przewidywalne niż
          owe EH.

          > Poza tym, jak juz zgaśnie światło, mozna zapalić świeczkę, odkorkować wino i
          włączyć muzykę ;-).

          Jedna świeczka wyprodukuje dużo więcej syfu niż żarówka. To bardzo mało
          efektywne źródło światła.
    • michal-z Re: Earth Hour - mam wątpliwości 29.03.08, 11:10
      Mój ojciec jest pracownikiem naukowym z trzydziestoletnim stażem zajmującym się
      elektroenergetyką, i zapytany dzisiaj o EH odpowiedział, że jest to inicjatywa
      owszem, szczytna, ale również ryzykowna. Równoczesne wyłączenie światła w bardzo
      dużej ilości domów spowodować może uszkodzenie generatorów. Co innego jakby to
      działanie rozłożyć na 5-10 minut - wtedy wszystko obywa się bezpiecznie.
      • gabrielle Re: Earth Hour - mam wątpliwości 29.03.08, 12:24
        Kiedyś, w ramach kolejnej Akcji, Francuzi wyłączyli światła na wieży Eiffla.
        Miało to właśnie związek ze zwróceniem uwagi i oszczędnością.

        Koszt włączenia świateł po tej godzinie był wyższy niż koszt spokojnego palenia
        się tychże przez godzinę.

        Akcja? PO CO?

        My2008!
        Właśnie przez takie osoby, jak ty, które nie myślą, które podskakują tylko z
        nóżki na nóżkę i wrzeszczą mi do ucha o koniecznościach, zwracaniu uwagi, które
        NIE WIEDZĄ O CZYM MÓWIĄ, których nie obchodzą racjonalne argumenty, coraz
        częściej wkurzają mnie ekolodzy. Nie zamierzam bawić się w żadne wyłączanie
        świateł.

        Do założyciela tematu:
        cho tu! przybij piątkę. Mam dokładnie te same wątpliwości, co ty.
        • Gość: oszczedny Re: Earth Hour - mam wątpliwości(do leniucha) IP: *.prem.tmns.net.au 29.03.08, 12:50
          A od kiedy to silnik po wlaczeniu swiatel zwieksza obroty?Normalnie
          obroty spadaja,natomiast zuzycie benzyny oczywiscie wzrasta,to samo
          dzieje sie gdy z neutral(automatyczne skrzynia)wlaczysz na hamulcu
          drive,obroty spadaja a wskaznik zuzycia paliwa pokazuje
          zwiekszenie,poprostu dokladasz obciazenie do silnika,normalne.
          Niestety na taka zmiane obrotow turbin nie mozna sobie pozwolic w
          wypadku elektrowni w czasie zmian obciazen i na tym polega problem z
          tym calym szalenstwem wylaczenia swiatla przez miliony w krotkim
          odcinku czasu,a tym bardziej wlaczenia,zgadnij dlaczego?Ile razy na
          100 przepalen sie zarowki dzieje sie to w trakcie normalnego
          swiecenia,a ile razy w czasie wlasnie wlaczenia?tez zgadnij.
          Wielokrotnie bylo juz tytaj podkreslane,ze naprawde prawdziwe
          oszczedzanie powinno byc na codzien za pomoca setki sposobow,bardzo
          prostych zreszta.
          Pzdr.
    • witamina.log Najważniejszy krok 29.03.08, 13:25
      Najważniejszym krokiem, jaki można zrobić w kierunku ratowania naszej planety i zlikwidowania cierpienia ludzi i zwierząt, jest zostanie wegetarianinem.

      Hodowla zwierząt na pożywienie sieje na Ziemi spustoszenie. Środowisko naturalne, zasoby i nasze zdrowie zostają wyniszczane i chociaż większość z nas nie zabija osobiście, nawyk jedzenia mięsa akceptowany jest powszechnie przez społeczeństwo, i ludzie nie zastanawiają się, jak traktowano to zwierzę, które właśnie jedzą. Jest takie powiedzenie: ,,jedna wizyta w rzeźni, zrobi z ciebie wegetarianina na całe życie.” Ponieważ to my doprowadziliśmy do tego krzyku pełnego bólu i strachu. Tak więc, jeżeli kiedykolwiek zdecydujecie się upiec zwierzę... pamiętajcie, że ciało, które jecie jest takie samo, jak ciało waszych zwierzęcych ulubieńców. Jedyną różnicą jest to, że to zwierzę było torturowane i rozmyślnie, wbrew swej woli przeznaczone do zjedzenia.
      • yoma Re: Najważniejszy krok 29.03.08, 22:36
        Ciekawe, kiedy ci przyjdzie do głowy, że swoimi wypocinami wywołujesz efekt
        odwrotny...
      • jimmyjazz Re: Najważniejszy krok 30.03.08, 13:42
        witamina.log napisał:

        > Najważniejszym krokiem, jaki można zrobić w kierunku ratowania naszej planety i
        > Jest takie powiedzenie: ,,jedna wizyta w rzeźni, zrobi z ciebie >
        wegetarianina na całe życie.”

        Jedna wizyta w dowolnym zakładzie produkującym żywność spowoduje że nie tkniesz
        tego jedzenia do końca życia. To nie dotyczy tylko rzeźni

        > i rozmyślnie, wbrew swej woli przeznaczone do zjedzenia.

        No chyba nie ma zwierząt które by w zgodzie ze swoją wolą były jedzone.
        Zwierzęta zjadane przez inne zwierzęta równiez cierpią i również są zjadane
        wbrew swojej woli.
        Problemem nie jest jedzenie mięsa ale to jak są traktowane zwierzęta - i należy
        robić wszystko by były dobrze traktowane a nie by nie jeść mięsa.
        Przy uprawach roślinnych również zabija się istoty żywe - wszelkie środki
        ochrony roślin powoduje śmierć bilionów owadów jak i innych zwierząt. Czy to
        jest powód by nie jeść roślin???
    • Gość: sewa Energia nie zostanie wyprodukowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 16:59
      Nie bedzie nadwyzki "prądu"/energii bo generatory w elektorwniach beda pracowaly
      na mniejszych obrotach , chodzi o mniejsza wydajnosc a nie predkosc obrotową ;p
      Moga nawet na jałowo czyli że nic nie będa oddawały do sieci. Oszczędnosc jest
      taka że może troche mniej spalin pójdzie w atmosfere , ale sądze że to niewielka
      zmiana będzie. Jeżeli "ekolodzy" chcą uratować Ziemię to najlepiej żeby skupili
      się na włączeniu światła a nie wyłączaniu. Gdyby udało im się zsynchronizować
      moment właczenia wszystkich naraz, to możliwe że cału SEE poszedłby się ...
      przez nagłe zbyt duże obciążenie sieci i prądu by nie było znacznie dłużej.
      • Gość: Staruszek Re: Energia nie zostanie wyprodukowana IP: *.dsl.bell.ca 29.03.08, 19:50
        www.msnbc.msn.com/id/23856469
        Uswiadomienie o potrzebie zmian naszego postepowania wobec
        otaczajacych nas "srodowisk naturalnych" ma juz cel sam w sobie ,
        moze ktos to przeniesie na jakis wartosciowy cel .
        Kazda akcja rodzi jakas reakcje , mam nadzieje , ze nie bedzie to
        pusta reakcja.
        Pamietacie jak byl tzw: " black-out" pare ladnych latek temu ,ponad
        60 milionow mieszkancow zachodniej czesci Kanady i Stanow zala
        ciemnosc i z tego zrodzila sie akcja "Earth Hour"....:o)
        • tik.tik.tik Re: Energia nie zostanie wyprodukowana 31.03.08, 15:15
          Gość portalu: Staruszek napisał(a):

          >...moze ktos to przeniesie na jakis wartosciowy cel .

          O to biega!

    • naprawdetrzezwy Tak jak to robią do tej pory. 29.03.08, 17:24
      Bo na razie nie wymyślono innej metody.

      A "zaoszczędzona energia" nie istnieje.
      Można co najwyżej mówić o zmniejszeniu zużycia w danym momencie.


      Zaś co do meritum - ta akcja ma się odbywać o godzinie 20 czasu lokalnego?
      No to podobna aukcja trwa od dawna na całym świecie - od ok. godz. 22 czasu
      lokalnego do ok. 6, ludzie zmniejszają zużycie prądu używanego do oświetlania
      mieszkań...
      • nessie-jp Re: Tak jak to robią do tej pory. 29.03.08, 17:26
        > No to podobna aukcja trwa od dawna na całym świecie - od ok. godz. 22 czasu
        > lokalnego do ok. 6, ludzie zmniejszają zużycie prądu używanego do oświetlania
        > mieszkań...

        Ba, nawet producenci sprzętu pozostającego w stanie czuwania
    • Gość: Levitas Re: Earth Hour - mam wątpliwości IP: *.aster.pl 29.03.08, 19:07
      Śmiać się czy płakać kiedy się słyszy "ratujmy Ziemię"? Ziemia
      przeżyje, zaś rośliny i zwierzęta ... cóż ekologowie, Świat się
      rozwija, kto się nie przystosuje, zginie. I tak nie wierzę, że bez
      takich bzdurnych akcji świat się zawali. Rośliny i zwierzęta
      przeżyją, po latach się dostosują i nasi potomkowie będą się śmiać z
      przerażenia ekologów początków XXI wieku.
      • Gość: tom Re: Earth Hour - mam wątpliwości IP: *.lodz.dialog.net.pl 29.03.08, 22:09
        Cała ta akcja jest bez sensu. Skoro tak wam zależy na środowisku to czemu nie
        budujecie elektrowni atomowych, które nie wytwarzają CO2? Tylko gadacie o
        wiatrakach i innych bzdurach, które dają tyle prądu co kot napłakał.
        Podobnie jest z paliwem do samochodów - ostatnio promuje się tzw. paliwa ze
        źródeł odnawialnych których spalanie niewiele się różni od spalania paliw
        kopalnych jeśli weźmie się pod uwagę emisję dwutlenku węgla. Pamiętacie z chemii
        jakie są produkty spalania etanolu?
    • Gość: bogaty a ja mam w domu zapalone wszystkie światła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 20:25
      śmieje się z was - ekopejsy
    • Gość: savage Ładowarka do Komórki ! Niby nic.... IP: *.ghnet.pl 29.03.08, 21:04
      Mysle, ze chodzi o zwrócenie uwagi na PROBLEM ! Dzis ktos w TV wypowiadal sie na
      ten temat i zwrocil uwage na cos, czego ja pewnie nigdy bym nie zauwazyla !!!
      Ładujesz komórke, a gdy juz jest naladowana - ładowarke pozostawiasz w kontakcie
      :/ Ja tak robie ...i pewnie wielu ludzi na Swiecie ! To musi byc spory
      NIEPOTRZEBNY pobór energii...zupelnie bezproduktywny,,, Od dzis jednak ,
      postanowilam tego NIE ROBIC !
    • marouder.eu Yoma, jestes jeszcze? 30.03.08, 00:19
      Pytanie bym mial, gdyby sie okazalo, ze jeszcze jestes obecna..
      • marouder.eu Juz nic, juz sam znalazlem jedno z forow.. 30.03.08, 00:36
        ../?/.
        Wpisalem sie. Mam nadzieje, ze sie nie pogniewasz.
        Po wyrzuceniu Aquanetu z glownego katalogu my, Aquariusowie uwaznie przygladamy
        sie portalowi:)
      • yoma Re: Yoma, jestes jeszcze? 31.03.08, 15:10
        No jestem. Tamże :)
    • Gość: dab Re: Earth Hour - mam wątpliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 13:46
      twoje wątpliwości są zrozumiałe. ale wziąłeś pod uwagę tylko
      praktyczny aspekt tej akcji. tak naprawdę w tym wszystkim chodziło,
      a właściwie chodzi o uświadomienie społeczeństwa. o przedstawienie
      problemu ocieplania się klimatu. taki protest. a ile energii
      zostanie zaoszczędzone i w jaki sposób będzie ona spożytkowana to
      sprawa drugorzędna. pozdrawiam.
    • mg2005 Na św.Kuronia !... 30.03.08, 13:56
      Dlaczego nie można zapytać, kto wziął udział w tej hecy ?!...

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=77607225
    • Gość: Deccan Ale bzdury.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.08, 14:05
      Zastanówmy się chwilę... W Polsce energie uzyskuje się głównie ze spalania
      węgla. Ekologowie sobie wyobrażają, że jak zgaszą światło, to jakiś pan Janek
      mniej węgla szuflą do takiej elektrowni sypnie?! Dwutlenek węgla i tak będzie
      produkowany cały czas.
      Wygaszanie czegoś takiego to nie jest klik i odłączenie bloku, to proces który
      trwa kilka dni!!
      Problem jest natomiast nadmiar energii (która ile by ekolodzy nie siedzieli po
      ciemku i tak zostanie wyprodukowana). Rozwiązuje się to głównie w postaci
      zamiany energii elektrycznej na np. energię potencjalną wody. W elektrowniach
      szczytowo-pompowych woda, jak sama nazwa wskazuje przy użyciu pomp, jest
      przenoszona do zbiorników położonych wyżej, gdy zachodzi potrzeba zmagazynowania
      energii (np. w nocy), natomiast w dzień jest spuszczana w dół - energia jest
      odzyskiwana (woda napędza turbiny). W całym tym procesie straty energii są
      bardzo duże(!) - wykorzystuje się go jedynie gdy zachodzi niebezpieczeństwo
      przeciążenia sieci.
    • Gość: Pawel Takie akcje sa bez sensu IP: *.crowley.pl 30.03.08, 16:18
      Na cale szczescie znikoma czesc spoleczenstwa sie nimi przejmuje, ale gdyby
      kazda zarowka zostala zgadzona i mniej wiecej w jednej chwili nastapiloby ich
      ponowne zapalanie, to byloby to nie lada wyzwanie dla sieci energetycznej.
      Zwlaszcza w weekendy, gdy zuzycie energii w gospodarstwach domowych jest
      wzglednie nieco wieksze w stosunku do przemyslu niz w tygodniu.
Pełna wersja