Dodaj do ulubionych

Czy kazirodztwo powinno być legalne?

30.03.08, 11:54
Liberałowie twierdzą, że jeżeli jakies działanie nie wyrządza
bezpośredniej krzywdy drugiemu czlowiekowi to powinno być legalne.
Rozumiem więc, że jeżeli dwoje dorosłych ludzi dajmy na to ojciec i
córka albo syn i matka albo jeszcze lepiej para gejowska syn i
ojciec albo dwaj bracia pokochaja się i zechcą być razem i załozyc
rodzine to społeczeństwo powinno im to umozliwić? Przeciez sa
dorośli, wiedza czego chcą, nikt ich do tego nie zmusza, nikogo nie
krzywdzą więc społeczeństwu nic do tego z kim sypiają. Tak wiem
zaraz odezwą się tacy co powiedza, ze nie bo będa mieli chore
dzieci. Odpowiadam więc, że ich dzieci wcale nie musza być chore a
poza tym gdyby tak rozumować to osoby z jakimis chorobami
genetycznymi czy choćby kobiety po 40-ce tez nie powinny miec dzieci
bo jest duże ryzyko chorób. Po drugie co z parami gejowskimi albo co
wtedy gdyby ten ojciec podwiązal sobie nasieniowody i nie mógl przez
to miec dzieci. Czy wtedy miałby prawo być ze swoja córka w związku.
Odpowiedzcie liberałowie.
Obserwuj wątek
    • Gość: bilbo Re: Czy kazirodztwo powinno być legalne? IP: *.brutele.be 30.03.08, 12:33
      De facto wszyscy jestesmy ze soba spokrewnieni. Ja osobiscie mam gdzies co robi
      ojciec z synem, corka, konkubina, zona. Tak dlugo jak nie krzywdza osob trzecich
      i nie maja zamiaru narzucac swojego sposobu zycia innym (w odroznieniu od
      katolikow).
    • kot_behemot8 Re: Czy kazirodztwo powinno być legalne? 30.03.08, 13:47
      Ryzyko chorób genetycznym w przypadku kazirodztwa jest bardzo duże,
      wiec go tak nie lekceważ. Moim zdaniem jeśli nie ma ryzyka zajscia w
      ciążę i nie ma obaw o wykorzystywanie osoby uposledzonej umysłowo
      ani o kontynuacje praktyk pedofilskich, związki kazirodcze powinny
      byc prywatną sprawą zainteresowanych dorosłych, nieuposledzonych
      umysłowo osób.
      • moherowy_melonik Re: Czy kazirodztwo powinno być legalne? 30.03.08, 14:15
        A dlaczego chcesz im zabraniac posiadania dzieci? To jest ich sprawa
        i społeczeństwu ani państwu nic do tego. Jest wiele osób które z
        powodów chorób genetycznych nie powinno miec dzieci, podobnie jak
        np. kobiety po 40 roku zycia. Rozumiem, że jestes równiez za tym aby
        pary takie miały prawo do zawarcia ślubu i adopcji dzieci.
        Wyobraźmy sobie, że ojciec z córka są ze sobą, kochaja się, maja
        wspólne dziecko i chcą zalegalizować swój związek. Czy państwo
        powinno im to umozliwić?
        • kot_behemot8 Re: Czy kazirodztwo powinno być legalne? 30.03.08, 14:29
          moherowy_melonik napisał:

          > A dlaczego chcesz im zabraniac posiadania dzieci? To jest ich
          sprawa
          > i społeczeństwu ani państwu nic do tego.


          To nie jest ich sprawa bo chodzi o zdrowie tego dziecka czyli osoby
          trzeciej której interesów ktos powinien bronić - państwo w tym
          przypadku. I powtarzam ci, że ryzyko chorób w przypadku związku
          kazirodczego jest nieporównywalnie wyzsze niż w innych przypadkach
          które wymieniłeś.


          > Wyobraźmy sobie, że ojciec z córka są ze sobą, kochaja się, maja
          > wspólne dziecko i chcą zalegalizować swój związek. Czy państwo
          > powinno im to umozliwić?


          Tak jeżeli sa spełnione inne warunki o których pisałam wcześniej.
          • moherowy_melonik Re: Czy kazirodztwo powinno być legalne? 30.03.08, 14:33
            A jeżeli te twoje warunki nie sa spełnione to co wtedy? Rodzice do
            więzienia a dzieci do domu dzicka? A co kiedy znowu urodzi im się
            kolejne dziecko? Masz jakis pomysł?

            • kot_behemot8 Re: Czy kazirodztwo powinno być legalne? 30.03.08, 15:41
              moherowy_melonik napisał:

              > A jeżeli te twoje warunki nie sa spełnione to co wtedy? Rodzice do
              > więzienia a dzieci do domu dzicka?


              Nie podniecaj sie tak. Pisałam coś o więzieniu?


              A co kiedy znowu urodzi im się
              > kolejne dziecko? Masz jakis pomysł?


              Tak, mam. Poszukaj sobie prawdziwych problemów zamiast wydumanych. A
              co z dzieckiem ma być? Jego rodzice będą je wychowywać skoro juz sie
              urodziło - chyba że są podstawy do pozbawienia ich praw
              rodzicielskich co w wielu takich przypadkach może miec miejsce. Nie
              widze natomiast powodów by państwo miało zachęcać obywateli do
              płodzenia dzieci w związkach kazirodczych.
          • mg2005 Re: Czy kazirodztwo powinno być legalne? 30.03.08, 21:28
            kot_behemot8 napisała:

            > I powtarzam ci, że ryzyko chorób w przypadku związku
            > kazirodczego jest nieporównywalnie wyzsze niż w innych przypadkach
            > które wymieniłeś.

            1. czy posiadasz dane statystyczne na ten temat ?
            2. czy osoby z wadami genetycznymi powinny mieć zakaz płodzenia
            dzieci ?
            3. związek kazirodczy nie musi mieć dzieci.
            4. we Francji kazirodztwo jest legalne...

            • kot_behemot8 Re: Czy kazirodztwo powinno być legalne? 30.03.08, 21:39
              mg2005 napisał:

              > kot_behemot8 napisała:
              >
              > > I powtarzam ci, że ryzyko chorób w przypadku związku
              > > kazirodczego jest nieporównywalnie wyzsze niż w innych
              przypadkach
              > > które wymieniłeś.
              >
              > 1. czy posiadasz dane statystyczne na ten temat ?


              Posiadam. Czyż net nie jest naszym wspólnym dobrem a google
              najlepszym przyjacielem?


              > 2. czy osoby z wadami genetycznymi powinny mieć zakaz płodzenia
              > dzieci ?


              Z poważnymi wadami, powodującymi wielkie cierpienie dziecka, byc
              moze tak. A juz na pewno powinna byc presja społeczna na takie
              osoby - zamiast wszechobecnego rozczulania sie nad tym jacy to oni
              dzielni i jacy nieszczęśliwi.


              > 3. związek kazirodczy nie musi mieć dzieci.


              No że tez ja na to nie wpadłam...;)


              > 4. we Francji kazirodztwo jest legalne...


              I bardzo dobrze.
              • mg2005 Re: Czy kazirodztwo powinno być legalne? 01.04.08, 22:32
                kot_behemot8 napisała:
                >
                > Posiadam.

                Dawaj ! :)

                > Z poważnymi wadami, powodującymi wielkie cierpienie dziecka, byc
                > moze tak.

                Dlaczego tylko 'byc może', skoro kazirodztwo ma taki zakaz ?

                > No że tez ja na to nie wpadłam...;)

                Prawda ?...

                >
                > I bardzo dobrze.

                Dlaczego ?
      • Gość: bilbo Re: Czy kazirodztwo powinno być legalne? IP: *.brutele.be 30.03.08, 15:07
        Dokładnie to co powiedziałem.
    • mg2005 Bracia geje... :) 30.03.08, 14:11
      Czy dwóch braci powinno mieć prawo ożenic się ze sobą ?...
      • kot_behemot8 Re: Bracia geje... :) 30.03.08, 14:13
        A dlaczego ci to przeszkadza?
        • kolter_hugh Re: Bracia geje... :) 30.03.08, 19:24
          kot_behemot8 napisała:

          > A dlaczego ci to przeszkadza?

          Bo widać on brata nie ma ::))))
        • mg2005 Re: Bracia geje... :) 30.03.08, 21:22
          Jeśli nie mają prawa , to jest to dyskryminacja 'homo',
          jeśli mają - to dyskryminacja 'hetero'... :)
          • kot_behemot8 Re: Bracia geje... :) 30.03.08, 21:46
            Wiesz Mg, ty za duzo o tych gejach myslisz i dlatego stale wszystko
            ci się kojarzy. Świat w 99,9% składa się ze spraw nijak z gejami
            (ani zydami, tak na marginesie) nie związanymi, niezauważanie tego
            powoduje pewne... trudności z percepcją.
            Zapomnij więc na chwile o swoim ulubionym temacie a ujrzysz to co
            oczywiste: jeśli kazirodztwo jest nielegalne, to dla wszystkich.
            Jesli legalne, to tez dla wszystkich. Niezależnie od płci
            zainteresowanych.
            • mg2005 Re: Bracia geje... :) 01.04.08, 22:26
              >jeśli kazirodztwo jest nielegalne, to dla wszystkich.

              Niby słusznie, ale jak logicznie uzasadnisz zakaz homo-kazirodztwa ?
              Czy da sie to pogodzić z liberalizmem? Czy jest to
              dyskryminacja 'kaziro-gejów' ?...
    • nessie-jp Re: Czy kazirodztwo powinno być legalne? 30.03.08, 17:25
      "Liberałowie twierdzą, że jeżeli jakies działanie nie wyrządza
      bezpośredniej krzywdy drugiemu czlowiekowi to powinno być legalne. "

      Sam sobie odpowiadasz na własne pytanie.

      KaziRODZTWO, czyli generowanie dzieci o upośledzonym z założenia materiale
      genetycznym, wyrządza bezpośrednią krzywdę innemu człowiekowi (temu dziecku) i
      jako takie nie powinno być legalne.

      Czy nielegalne powinno być także płodzenie dzieci przez pary, których genom jest
      wzajemnie niedostosowany? Uważam, że tak. A przynajmniej powinno spotykać się ze
      stygmatyzacją społeczną. Tak samo, jak np. generowanie dzieci bezpłodnych przez
      parę bezpłodnych rodziców (in vitro i inne takie
      • dritte_dame Bezpłodność genetyczna 31.03.08, 13:43
        nessie-jp napisała:

        >... powinno spotykać się ze
        > stygmatyzacją społeczną. .. generowanie dzieci bezpłodnych przez
        > parę bezpłodnych rodziców (in vitro i inne takie
        • nessie-jp Re: Bezpłodność genetyczna 31.03.08, 15:13
          > Temu dziecku - bo "nie będzie mogło mieć dzieci"?
          >
          > Ależ przecież będzie mogło.
          > In vitro.
          > Więc - gdzie tu widzisz problem?

          Widzę ogromny, społeczny problem w dziedziczeniu niepłodności. To jest sytuacja,
          przed którą natura broni się bardzo silnie i która chyba nigdy nigdzie nie
          wystąpiła poza gatunkiem ludzkim. Przekazujemy swoje niezbyt wartościowe geny,
          które
          • dritte_dame Re: Bezpłodność genetyczna 31.03.08, 18:12
            nessie-jp napisała:

            > > Temu dziecku - bo "nie będzie mogło mieć dzieci"?
            > >
            > > Ależ przecież będzie mogło.
            > > In vitro.
            > > Więc - gdzie tu widzisz problem?
            >
            > Widzę ogromny, społeczny problem w dziedziczeniu niepłodności. To
            jest sytuacja
            > ,
            > przed którą natura broni się bardzo silnie


            "Natura" według mnie nie działa świadomie i nie broni się celowo
            przed niczym.
            To że niektóre ciężkie genetyczne choroby nie rozprzestrzeniają się
            w populacji to nie rezultat świadomej obrony lecz skutek tego że
            akurat te choroby najczęściej uniemożliwiają ich nosicielom dożycie
            do wieku dojrzałości płciowej.
            I piszę właśnie "niektóre", gdyż nie dotyczy to wszystkich
            genetycznych wad.


            > i która chyba nigdy nigdzie nie
            > wystąpiła poza gatunkiem ludzkim. Przekazujemy swoje niezbyt
            wartościowe geny,
            > które
            • dritte_dame Oops..typo .. 31.03.08, 21:57
              I do tego - wyjątkowo niezręczne.


              dritte_dame napisała:

              > Ps.
              > Dziękuj za odpowiedź!


              Miało być oczywiście: DziękujĘ
              :))

              (Tak to bywa gdy Polskie ogonki trzeba pisać trzema palcami naraz!;))
            • nessie-jp Re: Bezpłodność genetyczna 01.04.08, 02:43
              > Ale..jest jednak pewna różnica pomiędzy genetyczną "chorobą
              > niepłodności" a każdą inną genetyczną wadą:
              > Genetyczna niepłodność nie sprawia nosicielowi żadnego fizycznego
              > cierpienia.

              Jest to całkowicie sprzeczne z postawą rodziców domagających się refundacji in
              vitro z budżetu państwa... Oni podkreślają, że ta choroba sprawia im ogromne
              cierpienie.

              Z punktu widzenia gatunku, nie jest problemem, że kilka czy nawet kilkaset osób
              na jedno pokolenie będzie bezpłodnych. Ale fala niepłodności rosnąca z pokolenia
              na pokolenie to już problem.

              Nauczyliśmy się omijać jedną wadę genetyczną, która uniemożliwiła rozmnażanie --
              teraz pora na następne. Jakie jeszcze przyjemności by tu przekazać naszym
              dzieciom, tylko w imię własnego egoizmu? Hm? Mukowiscydoza? Białaczka? Dziecięce
              porażenie mózgowe? Wszyscy ludzie dotknięci tymi chorobami, którzy przypadkiem
              dożyli 18-tki, mają przecież święte prawo mieć dzieci i przekazać im te choroby.
              A "manie" dzieci to w naszym społeczeństwie powód do dumy i chwały
              • dritte_dame Re: Bezpłodność genetyczna 01.04.08, 03:42
                nessie-jp napisała:

                > > Ale..jest jednak pewna różnica pomiędzy genetyczną "chorobą
                > > niepłodności" a każdą inną genetyczną wadą:
                > > Genetyczna niepłodność nie sprawia nosicielowi żadnego fizycznego
                > > cierpienia.
                >
                > Jest to całkowicie sprzeczne z postawą rodziców domagających się
                refundacji in
                > vitro z budżetu państwa... Oni podkreślają, że ta choroba sprawia
                im ogromne
                > cierpienie.

                To że nazywają wrodzoną bezpłodność chorobą i że podkreślają
                cierpienie to według mnie zwykłe zabiegi przetargowe o pieniądze na
                procedury medyczne.
                A to jest w znacznej mierze spowodowane przez istniejący system
                ubezpieczeń medycznych.
                Po prostu - tak się tańczy, jak nam grają - nawet gdy tańczyć sami
                specjalnie nie lubimy ale tańczą wszyscy wokoło.

                Może się to nie podobać że "naszym kosztem ..." ale w tej
                dziedzinie naszym kosztem dzieje się i tak już tyle że ja naprawdę
                nie poczuję się przez rozmnażanie in vitro obrabowana dopóki leczeni
                będą naszym kosztem po pierwsze - nikotyniści, a w następnej
                kolejności - akloholicy.


                > Z punktu widzenia gatunku, nie jest problemem, że kilka czy nawet
                kilkaset osób
                > na jedno pokolenie będzie bezpłodnych. Ale fala niepłodności
                rosnąca z pokoleni
                > a
                > na pokolenie to już problem.

                Problem ten ma małe szanse się zmaterializować.
                Między pokoleniami mija 20 lat a wobec tego co zaszło w genetyce w
                ciągu ostatnich lat tylko kilkunastu nie jest dla mnie prawdopodobne
                żeby wrodzona bezpłodność pozostała "nieuleczalna" przez dłużej niż
                dwa-trzy następne pokolenia.

                Dzisiejsi genetycznie bezpłodni ludzie będą wobec tego
                najprawdopodobniej mogli mieć naturalnie już płodne prawnuki.
                O ile będą dziś mogli mieć laboratoryjnie "wygenerowane" dzieci.
                Dlaczego wobec tego mielibyśmy tą chęć posiadania przez nich
                własnych genetycznych potomków potępiać?


                > Nauczyliśmy się omijać jedną wadę genetyczną, która uniemożliwiła
                rozmnażanie -
                > -
                > teraz pora na następne. Jakie jeszcze przyjemności by tu przekazać
                naszym
                > dzieciom, tylko w imię własnego egoizmu? Hm? Mukowiscydoza?
                Białaczka? Dziecięc
                > e
                > porażenie mózgowe? Wszyscy ludzie dotknięci tymi chorobami, którzy
                przypadkiem
                > dożyli 18-tki, mają przecież święte prawo mieć dzieci i przekazać
                im te choroby

                Sama przecież widzisz że "choroba" bezpłodności jest tu "odd one
                out".

                Nie pasuje do wymienionej powyżej listy ponieważ to w ogóle nie jest
                choroba w najczęściej tego słowa używanym znaczeniu.
                Nie powoduje niczyich fizycznych cierpień.


                > I tylko o to mi chodzi
                • nessie-jp Re: Bezpłodność genetyczna 01.04.08, 17:26
                  > Problem ten ma małe szanse się zmaterializować.

                  Mam nadzieję, że masz rację.


                  > Sama przecież widzisz że "choroba" bezpłodności jest tu "odd one
                  > out".
                  >
                  > Nie pasuje do wymienionej powyżej listy ponieważ to w ogóle nie jest
                  > choroba w najczęściej tego słowa używanym znaczeniu.
                  > Nie powoduje niczyich fizycznych cierpień.

                  Ba
                  • dritte_dame Re: Bezpłodność genetyczna 01.04.08, 21:02
                    nessie-jp napisała:

                    > Ba
                    • nessie-jp Re: Bezpłodność genetyczna 01.04.08, 21:13
                      > Tak więc, ta procedura formalnie dostępna "dla wszystkich" jest
                      > faktycznie niedostępna dla nosicieli nieuleczalnych genetycznych
                      > chorób sprawiających cierpienie.


                      Krótko mówiąc, całą władzę nad losem dziecka i przyszłych pokoleń ma jedna grupa
                      zawodowa. Do której mogą należeć zarówno osoby niezwykle moralne i świątobliwe,
                      jak i osoby całkowicie skorumpowane i amoralne.

                      Egzamin na studia lekarskie nie obejmuje zagadnień etyki. Jeśli prawo nie
                      zabrania jakiegoś postępowania, to nikt nie może być przymuszany do rezygnacji z
                      takiego postępowania przez innego człowieka, czy to lekarza, czy duchownego, czy
                      taksówkarza, czy sprzedawcę owoców.

                      Rodzice, którym jeden lekarz odmówi zapłodnienia pozaustrojowego, zwrócą się do
                      sądu o ukaranie lekarza (bo uniemożliwia im egzekwowanie ich konstytucyjnego
                      prawa), a poza tym poszukają innego lekarza, który nie będzie miał oporów moralnych.

                      Normy prawne musi narzucać system prawny, a normy moralne nie mogą polegać na
                      spychaniu odpowiedzialności na jedną grupę zawodową.
                      • dritte_dame Re: Bezpłodność genetyczna 01.04.08, 21:51
                        nessie-jp napisała:

                        > Krótko mówiąc, całą władzę nad losem dziecka i przyszłych pokoleń
                        ma jedna grup
                        > a
                        > zawodowa.

                        To jednak trochę więcej niż grupa "zawodowa". Przynajmniej w krajach
                        gdzie nie została przez komunizm spauperyzowana. Niewątpliwie w
                        Polsce niedługo powróci ona też do pełnej normalności.


                        > Do której mogą należeć zarówno osoby niezwykle

                        > moralne i świątobliwe,
                        :) dlaczego "i"? :))

                        > jak i osoby całkowicie skorumpowane i amoralne.

                        Ci drudzy w zdrowym, normalnie działającym środowisku lekarskim nie
                        utrzymają się. W Polsce mam nadzieję też już niedługo..


                        > Jeśli prawo nie
                        > zabrania jakiegoś postępowania, to nikt nie może być przymuszany
                        do rezygnacji z
                        > takiego postępowania przez innego człowieka

                        W porządku.
                        Rodzice bezpłodni nie są przez mającego wątpliwości
                        lekarza "przymuszani" do rezygnacji z in vitro.
                        Oni po prostu nie są w stanie in vitro sami wykonać.
                        Ale jeśli przypadkiem są w stanie - no to droga wolna.


                        > Rodzice, którym jeden lekarz odmówi zapłodnienia pozaustrojowego,
                        zwrócą się do
                        > sądu o ukaranie lekarza (bo uniemożliwia im egzekwowanie ich
                        konstytucyjnego
                        > prawa)

                        No..przesadzasz troche :))
                        Nie ma takiego paragrafu z którego można by było ukarać owego
                        lekarza.
                        I nie może być.
                        Lekarz składając przysięge Hipokratesa przyrzeka między innymi nigdy
                        nie użyć swojej wiedzy na czyjeś żądanie (jeśli sam celowi tego
                        żadania się sprzeciwia).


                        > a poza tym poszukają innego lekarza, który nie będzie miał oporów
                        moral
                        > nych.

                        I jak się sprawa rozniesie to straci prawo wykonywania zawodu.
                  • dritte_dame Re: Bezpłodność genetyczna 01.04.08, 21:26
                    nessie-jp napisała:

                    > rozmowa zaczęła się od kazirodztwa i od tego, że nie wolno
                    • nessie-jp Re: Bezpłodność genetyczna 02.04.08, 00:30
                      > Prawa przeciwko rozmnażaniu kazirodczemu ustanowiono jak sądzę na
                      > długo przed tym zanim w ogóle wiedziano coś o genach i o prawdziwych
                      > przyczynach i mechaniźmie dziedziczenia wielu wrodzonych chorób.

                      Oczywiście
                      • dritte_dame Re: Bezpłodność genetyczna 02.04.08, 01:31
                        nessie-jp napisała:

                        > Zwracam tylko uwagę na wewnętrzną sprzeczność
                        > naszego postrzegania świata: związek kazirodczy jest zły, bo
                        naraża dzieci na
                        > choroby. Natomiast taki sam związek, skutkujący takimi samymi
                        szkodami dla
                        > dziecka, ale w przypadku niespokrewnionych rodziców
    • kolter_hugh Re: Czy kazirodztwo powinno być legalne? 30.03.08, 19:23
      Oczywiście że nie , na co dzień widzę w niemczech ofiary kazirodztwa ludzi
      kalekich ofiary islamskich przesądów z gór turcji, tam to małżeństwo kuzynostwa
      w najbliższej linii jest normą !!
    • mg2005 A jeśli ... 30.03.08, 21:33
      matka i syn zadeklarują, że nie będą mieć ze sobą dzieci - czy wtedy
      powinni mieć prawo do małżeństwa ?... :)
    • mg2005 Dyskryminacja... 30.03.08, 21:37
      Jeśli matka i syn rezygnuja ze wspólnych dzieci, ale chcą adoptować
      dziecko - czy odmowa bedzie dyskryminacją ?...
    • f00ferror Re: Czy kazirodztwo powinno być legalne? 30.03.08, 22:04
      Na pewno nie powinno być karane gdy np. małżeństwo dowiaduje się że są
      rodzeństwem rozdzielonym w dzieciństwie, albo mężczyzna związał sie z dużo
      młodszą kobietą, która okazała sie być jego córką (ROTFL) itp...
      Trudno mi jednak uwierzyć, że jeżeli rodzic związał się z dzieckiem, które
      wychowywał aż do dorosłości, to wcześniej nie dochodziło do psychicznego
      znęcania się lub pedofilii.
      A co do pomysłów karania za płodzenie genetycznie chorych dzieci, czy
      przymusowej sterylizacji, to widzę że niektórym Mein Kampf odbija do głowy.
      • kot_behemot8 Re: Czy kazirodztwo powinno być legalne? 31.03.08, 09:37
        f00ferror napisała:

        > A co do pomysłów karania za płodzenie genetycznie chorych dzieci,
        czy
        > przymusowej sterylizacji, to widzę że niektórym Mein Kampf odbija
        do głowy.


        Na tym wątku nikt nie zgłosił takiego pomysłu.
    • Gość: mahadeva Re: Czy kazirodztwo powinno być legalne? IP: *.aster.pl 30.03.08, 22:48
      dlaczego nie?
      inna sprawa, czy czulby sie z tym dobrze, sa przeciez inne normy
      spoleczne - na razie, ale i one sie zmieniaja :) ja jako kobieta w
      wieku 28 lat czuje, ze powinnam miec przystojnego meza, najlepiej
      jeszcze bogatego i cierpialam, gdy nie moglam znalezc nikogo o
      odpowiednim wnetrzu i ciele, kto nadawalby sie na meza :) tak samo
      glupio bym sie czula jako szacowny profesjonalista majac za meza
      wlasnego ojca! to chyba juz lepiej nie formalizowac takiego
      zwiazku :)


      • Gość: XXL Re: Czy kazirodztwo powinno być legalne? IP: *.bauboden.com 31.03.08, 12:42
        Ty moherowy melonik szkoda ze Cie za mlodu jakis pedofil porzadnie
        nie wydu....yl. Moze mialbys wtedy lepsze myslenie.
    • facet123 Re: Czy kazirodztwo powinno być legalne? 31.03.08, 12:59
      Jest dokładnie tak jak piszesz. Jeżeli dorośli ludzie nikogo nie krzywdzą, to
      absurdem jest zabraniać im związku i jakoś prawnie karać za to co robią w swoim
      domu. Bardzo trafnie podsumowałeś tezy nowoczesnego liberalizmu.
      Co do zakazu rodzenia dzieci to oczywiście, każdy ma prawo je płodzić. Trochę
      boleję nad tym prawem, bo najbardziej korzystają z niego niziny społeczne, ale
      to raczej wina "wykształciuchów", że nie chcą się mnożyć, a nie ludzi prostych,
      że realizują cele które narzuca im biologia.

      Inna sprawa, że dziwaczne przykłady jakie podajesz są nierealne i nie będą się
      nigdy zdarzać. Pociąg seksualny do matki czy ojca został zlikwidowany poprzez
      ewolucję (ponieważ prowadził w naturze do wad). Pojedyncze przypadki w skali
      jednego na milion mogą czuć pociąg do tego typu związków kazirodczych, ale nie
      ma tu mowy o jakichś społecznych zmianach spowodowanych przyzwoleniem na
      kazirodztwo.

      Już bardziej można dyskutować o homoseksualiźmie, bo ten dotyczy około 10%
      populacji. Też więcej go nie będzie, bo tak działa biologia, ale przynajmniej
      10% to więcej niż promil kazirodców.
      • papalaya a jeśli kobieta wspólzyje z labradorem 31.03.08, 15:19
        on ma radochę i ona przyjemność, to też uważam, że w imię
        lyberalyzmu, potympu i niewtrącania się w sprawy innych powinno to
        być dozwolone i prawnie usankcjonowane...
        • dritte_dame Re: a jeśli kobieta wspólzyje z labradorem 31.03.08, 22:21
          papalaya napisała:

          > on ma radochę i ona przyjemność, to też uważam, że w imię
          > lyberalyzmu, potympu i niewtrącania się w sprawy innych powinno to
          > być dozwolone i prawnie usankcjonowane...

          A czy jest to prawnie zabronione?
          • Gość: jaija Re: a jeśli kobieta wspólzyje z labradorem IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.03.08, 23:01
            A ja uważam, ze kazirodztwo powinno być niedopuszczalne i nie tylko ze względu na ewentualne dziedziczenie chorób genetycznych. Związki matki z synem, ojca z córką są skrajnie chore, mówię tu o psychice. Podobnie nie wyobrażam sobie współżycia brata z siostrą. Jakoś tak jest, że do osób, z którymi żyjemy, nie czujemy pociągu, zatem jeżeli ktoś odczuwa, nie jest to normalne, niestety. Współżycie rodziców z dziećmi to ZAWSZE forma zboczenia, nieważne, czy dzieci się zgadzają. I to ZAWSZE jest zboczenie rodziców, jako osób w pełni ukształtowanych (niby) fizycznie i psychicznie. Naprawdę, niewiele jest rzeczy, które mnie w takim stopniu obrzydzają, jak właśnie to.
            • kot_behemot8 Re: a jeśli kobieta wspólzyje z labradorem 01.04.08, 08:44
              Oczywiscie, ze brzydzi, tylko co z tego? Różne rzeczy róznych ludzi
              brzydzą, jednak dopóki nie ma w nich krzywdy drugiego człowieka
              zakazywać ich nie ma potrzeby. Seks analny czy oral brzydzą mnóstwo
              ludzi i co, też zakazywać?
            • facet123 Re: a jeśli kobieta wspólzyje z labradorem 01.04.08, 09:25
              > Jakoś tak jest, że do osób, z którymi żyjemy, nie czuje
              > my pociągu, zatem jeżeli ktoś odczuwa, nie jest to normalne

              Właśnie z tego, że tak jest jak piszesz wynika, że cały problem jest sztuczny.
              Jeżeli już zdarzy się wynaturzona para, powiedzmy rodzeństwo, które czuje do
              siebie pociąg, to rzecz jasna nie jest to normalne (w sensie powszechnie
              spotykane) ale nie jest to powód do tego aby takich praktyk zabraniać.

              > Współżycie rodziców z dziećmi to ZAWSZE forma zboczenia, nieważne,
              > czy dzieci się zgadzają

              Rodzic wykorzystuje wtedy swój nadrzędny status w stosunku do dziecka (opiekun,
              autorytet) dlatego taka praktyka jest istotnie krzywdząca dla dziecka. Ale gdy
              mowa o pociągu dorosłego rodzeństwa do siebie, to oprócz tego, że wydaje mi się
              to dziwaczne i perwersyjne, to nie widzę powodu żeby coś takiego prawnie zabraniać.
            • nessie-jp Re: a jeśli kobieta wspólzyje z labradorem 01.04.08, 17:34
              > łżycia brata z siostrą. Jakoś tak jest, że do osób, z którymi żyjemy, nie czuje
              > my pociągu, zatem jeżeli ktoś odczuwa, nie jest to normalne, niestety.

              Ale to jest imprinting, a nie zachowanie uwarunkowane genetycznie czy
              fizjologicznie. Nie potrafimy wyniuchać swoich krewnych, jeśli ich nie znamy.

              Owszem, kobiety mają skłonność do wyszukiwania partnerów o możliwie najbardziej
              oddalonym genotypie od własnego. Kierują się przy tym rozmaitymi wskaźnikami, od
              wyglądu po zapach. Ale wypadków uniknąć nie sposób.

              Przypomnę ci mit o Edypie
        • facet123 Re: a jeśli kobieta wspólzyje z labradorem 01.04.08, 09:20
          > a jeśli kobieta wspólzyje z labradorem
          > on ma radochę i ona przyjemność

          Oj, tego nie możemy być tacy pewni. Wśród zwierząt wyewoluowała bardzo silna
          skłonność do kopulacji tylko z osobnikami swojego gatunku, bo inaczej albo taka
          kopulacja jest nic nie warta (jest zatem marnotrastwem wysiłku) albo prowadzi do
          narodzin bezpłodnego potomstwa (jak w przypadku muła), a wtedy zmarnowany
          wysiłek jest jeszcze większy.
          Zatem mózg labradora ma prawdopodobnie silne uwarunkowanie na współżycie tylko z
          innymi psami, zatem tego typu zoofilia jest pewnego rodzaju znęcaniem się nad
          niczego nie winnym zwierzęciem.
    • heretic_969 Niestety tak. 31.03.08, 23:16
      Co robią dorośli ludzie ze sobą to wyłącznie ich sprawa. Nie zmienia to faktu,
      że ludzie wchodzący w relacje kazirodcze powinni podlegać prześladowaniom i
      ostracyzmowi ze strony otoczenia. A państwo niech się w ogóle nie miesza - tak
      samo zresztą, jak nie powinno się mieszać w kwestii związków homoseksualnych.
      Ani kary, ani wsparcie.
      • Gość: Bez przesady Re: Niestety tak. IP: *.chello.pl 01.04.08, 00:12
        pyta: czy kazirodztwo powinno być legalne?

        heretic_969 napisał:
        "niestety tak. Co robią dorośli ludzie ze sobą to wyłącznie ich sprawa."
        "Nie zmienia to faktu,że ludzie wchodzący w relacje kazirodcze powinni podlegać
        prześladowaniom i ostracyzmowi ze strony otoczenia."
        "A państwo niech się w ogóle nie miesza (...) Ani kary, ani wsparcie."

        a jak państwo miałoby się nie mieszać gdyby do organów ścigania został zgłoszony
        akt prześladowania będący przestępstwem wg kodeksu karnego?
        • swiatowidz Re: Niestety tak./@@## 01.04.08, 07:49
          @@##
          kazirodztwo jest ścigane z urzędu i z ambony
          to jest jedyna niepodważalna sztama KK i RP
    • magnusg Sprawa jest aktualna.W Niemczech w zeszlym 01.04.08, 11:06
      miesiacu zapadl wyrok Sadu Najwyzszego w tej sprawie.Chodzilo o
      rozstrzygniecie wyroku skazujacego mezczyzne na kare 4 lat wiezienia
      za utrzymywanie stosunkow seksualnych z siostra.Sprawa o tyle
      ciekawa, ze rodzenstwo wychowywalo sie osobno w dwoch roznych
      rodzinach zastepczych i poznawszy sie nie mieli pojecia, ze sa
      rodzenstwem.
      Mimo to niemiecki Sad Najwyzszy wyrok podtrzymal.Ciekawa jest jednak
      argumentacja.Nie oparto wyroku na grozbie potencjalnych wad
      genetycznych u potomstwa, tylko na moralnym zagrozeniu instytucji
      rodziny.
      Identycznie argumentujac nalezaloby zakazac tez homoseksualizmu.:)
      • nessie-jp Re: Sprawa jest aktualna.W Niemczech w zeszlym 01.04.08, 17:29
        > Mimo to niemiecki Sad Najwyzszy wyrok podtrzymal.Ciekawa jest jednak
        > argumentacja.Nie oparto wyroku na grozbie potencjalnych wad
        > genetycznych u potomstwa, tylko na moralnym zagrozeniu instytucji
        > rodziny.
        > Identycznie argumentujac nalezaloby zakazac tez homoseksualizmu.:)


        Nie do końca jest tak, jak piszesz. Na więzienie skazano tylko tego mężczyznę i
        to tylko dlatego, że w momencie rozpoczęcia związku kobieta miała... 15 lat.

        Kazirodztwo w tej sytuacji (nieznający się ludzie, niewychowani razem) można bez
        trudu zrozumieć czy nawet zaakceptować. Nie można natomiast zrozumieć faceta,
        który robi dziecko 15-letniej dziewczynce, dziecko rodzi się upośledzone, a ta
        parka dalej produkuje kolejne chore dzieci...

        Nie można ich ukarać za robienie krzywdy dziecku.

        Nie należy ich karać za zainteresowanie sobą nawzajem.

        Nie można ich zmusić do nierobienia kolejnych dzieci.

        Jedyne, co można, to wydać wyrok pod pretekstem uwiedzenia nieletniej. I tak też
        zrobiono...
        • magnusg Re: Sprawa jest aktualna.W Niemczech w zeszlym 01.04.08, 18:38
          To nieprawda.To jest juz jego kolejny wyrok.Ten aktualny dostal za
          wspolzycie juz z pelnoletnia siostra.
          • nessie-jp Re: Sprawa jest aktualna.W Niemczech w zeszlym 01.04.08, 19:48
            magnusg napisał:

            > To nieprawda.To jest juz jego kolejny wyrok.Ten aktualny dostal za
            > wspolzycie juz z pelnoletnia siostra.

            Aha, to w takim razie siostra też dostała wyrok za współżycie z pełnoletnim bratem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka