Dodaj do ulubionych

12-18 maja 2008 :)

15.04.08, 10:03
12-18 maja 2008 - Tydzień Wegetarianizmu :)

Zapraszamy Państwa do udziału w akcji mającej na celu na celu przybliżenie
Polakom wegetarianizmu oraz walkę z mitami żywieniowymi rodem ze średniowiecza.

Zachęcamy do obejrzenia pokazów filmów, wysłuchania wykładów i spróbowania
smacznych roślinnych poczęstunków.

To okazja, żeby zauważyć, iż wegetarianizm nie jest nudny ani niezdrowy, że
wegetarianie jedzą coś więcej niż tylko trawę i soję ;)

Skończmy z zabijaniem, żyjmy zdrowo i kochająco!

Więcej o programie imprez i szerzej o wegetarianizmie, na stronach:
viva.org.pl
www.empatia.pl
vege.pl
alternatywnezycie.pl
Obserwuj wątek
    • jacek2008 Re: 12-18 maja 2008 :) 15.04.08, 15:09
      xlog napisał:

      > Zachęcamy do (...) spróbowania
      > smacznych roślinnych poczęstunków.
      >
      A będą truskawki ;)
      • lek.lek Re: 12-18 maja 2008 :) 16.04.08, 15:05
        jacek2008 napisał:

        > A będą truskawki ;)

        Takie?
        www.fosfan.pl/public/pl/truskawki%20075.jpg
        Też czekam na truskawkowy sezon :)))
    • xlog wegetydzień 18.04.08, 12:19
      wegetydzień
      empatia.pl/plik/159.jpg
      • gringo68 sezon grillowy rozpoczęty 18.04.08, 14:29
        dobre żeberka i chudy bpczek z ostrym sosem meksykańskim, do tego
        micha sałatki grackiej i tzatziki...palce lizać...

        lepiej jest latem bo warzywa polskie...
        • lek.lek Re: sezon grillowy rozpoczęty 25.04.08, 16:55
          Warzywka również można grillować, są smaczne :)
          • troche_inny Re: sezon grillowy rozpoczęty 30.04.08, 18:07
            Grapefruity sa niezle.. ale.. nic nie pobije karkoweczki :D
    • yoma Re: 12-18 maja 2008 :) 18.04.08, 14:57
      Idź, dobry człowieku, rozruszać to forum

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20632
    • beretelwi Re: 12-18 maja 2008 :) 18.04.08, 15:07
      > To okazja, żeby zauważyć, iż wegetarianizm nie jest nudny ani niezdrowy

      Nie zgadzam się. Wprawdzie dieta wegetariańska nie jest nudna ale może być
      szkodliwa. Kolega wylądował w szpitalu z marskością wątroby. Lekarze twierdzą,
      że jest to wynikiem stosowania diety wegetariańskiej ze szczególnym
      uwzględnieniem soi. Zalecenia lekarzy to wzbogacenie diety o chociażby ryby.
      Kolega walczy ze śmiercią. Ryb jeść nie chce. Lekarze nie rokują pomyślnie.
      • yoma Re: 12-18 maja 2008 :) 18.04.08, 15:25
        I jedynym ratunkiem będzie zapewne przeszczep wątroby, a wątroba to bądź co bądź
        mięso...
        • beretelwi Re: 12-18 maja 2008 :) 18.04.08, 15:32
          trudno uznać wątrobę za mięso, to raczej podroby
          • yoma Re: 12-18 maja 2008 :) 18.04.08, 15:33
            No ale nie powiesz, że roślina
            • beretelwi Re: 12-18 maja 2008 :) 18.04.08, 15:48
              roślina, która zniszczyła wątrobę wegetarianina to soja. Jak widzę trzeba to
              Tobie napisać WYRAŹNIE. No to właśnie to robię......
              • lek.lek Re: 12-18 maja 2008 :) 25.04.08, 17:14
                beretelwi napisał:

                > roślina, która zniszczyła wątrobę (...) to soja...

                Ha, Ha, Ha, Ha.
                A może to żyto przerobione na żytniówkę?
                • moherfucker1 Re: 12-18 maja 2008 :) 11.05.08, 19:18
                  lek.lek napisał:

                  > beretelwi napisał:
                  >
                  > > roślina, która zniszczyła wątrobę (...) to soja...
                  >
                  > Ha, Ha, Ha, Ha.

                  Tak, czy siak - roslina. Ergo - jedzenie i/lub picie roslin szkodzi.
              • yoma Re: 12-18 maja 2008 :) 28.04.08, 20:23
                Albo nie masz kompletnie poczucia humoru, albo uważasz wątrobę za roślinę, sequitur
    • hypatia69 Re: 12-18 maja 2008 :) 18.04.08, 15:50
      "Zapraszamy Państwa do udziału w akcji mającej na celu na celu
      przybliżenie Polakom wegetarianizmu oraz walkę z mitami żywieniowymi
      rodem ze średniowiecza."
      To w średniowieczu ktoś sie zastanawiał nad takimi rzeczami? Byłam
      pewna, ze Torquemada palił na stosach heretyków i wiedźmy, nie
      wegetarian... <wielcem_zdumiona>
      "Zachęcamy do obejrzenia pokazów filmów, wysłuchania wykładów i
      spróbowania smacznych roślinnych poczęstunków."
      A będą nagietki? Albo chociaż żeberka w kapuście? Kapusta to
      roślina...
      "To okazja, żeby zauważyć, iż wegetarianizm nie jest nudny ani
      niezdrowy, że wegetarianie jedzą coś więcej niż tylko trawę i
      soję ;)"
      Jasne. Jedzą również sałatę. A co bardziej radykalni odtawiają nawet
      mleko i czekoladę. To juz jest patologia, nie dieta. I zubozenie
      organizmu w zelazo zazwyczaj, co się moze skończyć anemią. A w
      dodatku odbiera się w ten sposób żywność organizmom roślinożernym.
      Nieładnie.
      "Skończmy z zabijaniem, żyjmy zdrowo i kochająco!"
      Ja żyję zdrowo i kochająco. Jestem urodzonym zabójcą:)

      A skoro wiecie, co to jest empatia, to czemu nie potraficie
      współodczuwać ze mną i zrozumieć, że ja dzień bez miesa uważam za
      dzień stracony? Bo po prostu uwieeeelbiam mięso. Nawet surowe.
    • astrotaurus Re: 12-18 maja 2008 :) 18.04.08, 15:52

      xlog napisał:

      **To okazja, żeby zauważyć, iż wegetarianizm nie jest nudny ani niezdrowy, że
      wegetarianie jedzą coś więcej niż tylko trawę i soję ;)**

      Prawda, nudny jest tylko głupi człowiek.
      I nic nie jest niezdrowe samo w sobie. Niezdrowe może być tylko przedawkowanie.
      A trawa i soja w odpowiedniej dawce i w odpowiedni sposób podane są super.


      **Skończmy z zabijaniem, żyjmy zdrowo i kochająco!**

      Zdrowo i kochająco - zgoda.
      A z tym zabijaniem - takie jest prawo buszu. :D
      Poza tym mamy demokrację i zakłócanie jej przez kościelnych jest wystarczająco
      upierdliwe, żeby wegetarianie już nie musieli się do nich przyłączać i ich
      naśladować. :D
      • my2008 Re: 12-18 maja 2008 :) 29.04.08, 10:35
        astrotaurus napisał:


        >...mamy demokrację...

        Co mamy???
        • muerte2 Re: 12-18 maja 2008 :) 29.04.08, 11:37
          Ręce i wszystko opada na widok filozofii wegetariańskiej. Chwalić tylko, kogo
          się tam zwyczajowo w takich przypadkach chwali, że wegetarianie nie są narodem
          zbyt agresywnym, nikogo nie chcą siłą leczyć ani pomagać błądzącym w wychodzeniu
          z mięsolubstwa. Jakże szpetnie pomyliła się Natura każąc jednemu egzemplarzowi
          zjadać mięso stanowiące jestestwo innego egzemplarza! A może kiedyś wszyscy
          żywili się potrawami niemięsnymi i przez złośliwość tylko lub niedopatrzenie
          zaczęto jadać mięso? Potem przypadkowo sporej części świata zwierzęcego urosły
          zęby, żeby łatwiej gryźć mięso itd., itd. W każdym razie to potworne
          wynaturzenie, że jada się mięso zwierzaka, który jeszcze przed chwilą wesoło
          podrygiwał sobie na podwórku. Zatem porzućmy jadanie mięsa, zabijmy w sobie
          ślinotok powstający na widok pieczystego. Żywmy się korzonkami i popijajmy
          źródlaną wodą – jak ojciec scholastyk. Tygrysom zaś wybijmy kły, żeby nie daj
          bóg nie gryzły biednych antylop. A wszyscy kupmy sobie młotki i puknijmy się w
          głowę. Następnie przestańmy oddychać, bo do powietrza wydala się wówczas
          potworne ilości trującego dwutlenku węgla. Zamiast na nogach zacznijmy chodzić
          na rękach, a na głowę zakładajmy majtki zamiast na d… I ciągle wymyślajmy jakieś
          nowe sposoby „życia zdrowego i kochającego”. W końcu postęp musi bezustannie iść
          naprzód!
          • lek.lek Re: 12-18 maja 2008 :) 29.04.08, 15:19
            muerte2 napisał:

            >...Zatem porzućmy jadanie mięsa, zabijmy w sobie ślinotok powstający na widok pieczystego. Żywmy się korzonkami i popijajmy
            źródlaną wodą – jak ojciec scholastyk.

            Dlaczego nie?
            • muerte2 Re: 12-18 maja 2008 :) 29.04.08, 16:09
              lek.lek napisał:

              > muerte2 napisał:
              >
              > >...Zatem porzućmy jadanie mięsa, zabijmy w sobie ślinotok powstający na wi
              > dok pieczystego. Żywmy się korzonkami i popijajmy
              > źródlaną wodą – jak ojciec scholastyk.
              >
              > Dlaczego nie?
              >

              Dlaczego nie? Ano dlatego, że smak schaboszczaka jest większą wartością niż
              rzekomo nieetyczna produkcja kotletów z różowiutkiej świnki ;-)
              • lek.lek Dlaczego nie? 29.04.08, 16:18
                Widzę, ze trzeba sprecyzować. Zatem:

                > lek.lek napisał:
                >
                >...jak ojciec scholastyk.

                > Dlaczego nie?

                -
                • muerte2 Re: Dlaczego nie? 07.05.08, 12:56
                  lek.lek napisał:

                  > Widzę, ze trzeba sprecyzować. Zatem:
                  >
                  > > lek.lek napisał:
                  > >
                  > >...jak ojciec scholastyk.
                  >

                  Ojciec scholastyk żywił się z grubsza korzonkami i wodą źródlaną. Wymienione
                  akcesoria z grubsza przypisane są filozofii umartwiania się. Nie sądzę, aby
                  umartwianie się było jakąś szczególną wartością, dla której należałoby wyzbyć
                  się chrupiącego schaboszczaka.


                  > > Dlaczego nie?
                  >
                  > -
    • lek.lek Poza tym... 30.04.08, 17:05
      Istnieją jednak moralne podstawy przemawiające za dietą wegetariańską, nawet jeśli dla kogoś bliżej nieokreślona wartość zwierzęcego życia nie ma z nimi związku. A jedną z tych moralnych podstaw jest troska o środowisko naturalne – wartość tak absolutną, jak ta, którą my wszyscy przypisujemy ludzkiemu życiu, bowiem ludzkość nie przetrwa długo żyjąc na zatrutej planecie.

      Bycie ekologiem, który jada mięso, jest jak bycie filantropem, który nie daje jałmużny.

      Tak jak nie zaprzątamy sobie zbytnio głowy naszą własną śmiercią, podobnie mamy skłonność do reagowania na prognozy nadchodzącej katastrofy ekologicznej przez usuwanie tych kwestii z naszego umysłu.

      Możemy określić jako "panikarza" kogoś, kto utrzymuje, że nasza współczesna cywilizacja będzie poważnie zagrażać ludzkości za, powiedzmy, trzydzieści lat; ale na dłuższą metę – czy ma to większe znaczenie, że ten "panikarz" ma rację w diagnozowaniu problemu, ale myli się w podaniu konkretnej daty dnia "sądu ostatecznego" o dwadzieścia, pięćdziesiąt czy sto lat?

      Czy będziemy zadowoleni, jeśli nasze dzieci lub wnuki będą ostatnią generacją mogącą w miarę normalnie żyć, zanim globalna sytuacja ekologiczna stanie się nie do zniesienia?

      - Fragmenty książki Howarda Lymana i Glena Merzera "Szalony Kowboj – historia amerykańskiego farmera, który przestał jeść mięso".

      ###
      Poza tym wegetariańskie odżywianie jest zdrowsze :)
      ###
      • kot_behemot8 kłamstwo powtórzone sto razy nie staje się prawdą 09.05.08, 09:24
        > ku. A jedną z tych moralnych podstaw jest troska o środowisko
        naturalne –


        Wegetarianizm w najmniejszym stopniu nie chroni środowiska
        naturalnego - nawet jesli ty sam powtórzyłes to kłamstwo tak wiele
        razy, ze sam w nie uwierzyłes, to fakty pozostaja bez zmian i
        produkcja zywności białkowej zuzywa tyle samo lub mniej zasobów
        Ziemi co produkcja żywności wegetariańskiej.


        > Poza tym wegetariańskie odżywianie jest zdrowsze :)


        Nieprawda. Czesław Niemen był wegetarianinem a zmarł na chorobe
        powszechnie utożsamianą z miesożerstwem i nadmiarem cholesterolu.
        Jakim cudem dorobił się miażdżycy skoro wegetarianizm ponoc taki
        zdrowy?
        Pytam retorycznie, i tak wiem ze nie odpowiesz - jako rasowy spamer
        nie masz zwyczaju odpowiadac na merytoryczne posty;)
        • radosny_trubadur kłamstwo i prawda 09.05.08, 10:11
          kot_behemot8 napisała:

          > Kłamstwo powtórzone sto razy nie staje się prawdą.

          Prawda powtórzona sto razy nie staje się kłamstwem.
          • kot_behemot8 Re: kłamstwo i prawda 09.05.08, 10:20
            > Prawda powtórzona sto razy nie staje się kłamstwem.


            Dlatego własnie powtarzam, ze uprawy wegetarianskiej zywności
            angażują tyle samo lub więcej zasobów Ziemi co uprawy białkowe czyli
            produkcja miesa.

            --
            Każdy tuman, który nie umie dodawać, twierdzi, że jest humanistą.
            Każdy niechluj, który robi błędy ortograficzne, twierdzi, że jest
            umysłem ścisłym
            • euroanna Do kot_benrmot8 Re: 11.05.08, 17:14
              kot_behemot8 napisała:


              >...powtarzam, ze uprawy wegetarianskiej zywności angażują tyle samo lub więcej zasobów Ziemi co uprawy białkowe czyli
              > produkcja miesa.
              >

              Pitolicie kocie, oj pitolicie...
              • kot_behemot8 Do kot_benrmot8 Re: 11.05.08, 19:08
                Żeby choc jeden wege umiejacy dyskutowac sie trafił... żeby choć
                jeden umiał argumentowac zamiast bluzgać...
                Czy wy wszyscy tak macie od urodzenia czy moze to niejedzenie mięsa
                upośledza intelektualnie?
                • euroanna Do kot_benrmot8 Re: 12.05.08, 11:50
                  kot_behemot8 napisała:

                  Pewnie sumienie za bardzo cię gryzie, że tak agresywnie się wypowiadasz w obronie krzywdzenia :(
                  • kot_behemot8 Do kot_benrmot8 Re: 12.05.08, 12:25
                    Cos w tym jest. Jak tak czytam wasze posty, to zaczynam mieć wyrzuty
                    sumienia ze tak się nad wami znęcam... Chyba faktycznie nalezy
                    uznać, ze wegetarianie to grupa specjalnej troski od których nie
                    wymaga sie dyskusji merytorycznej na ogólnie przyjetych
                    zasadach...bo przeciez żaden z was nie rozumie róznicy między
                    dowodem na słuszność tezy a radosnym pohukiwaniem w stylu "moja
                    prawda jest mojsza".
                    Poproś ładnie, to przestanę się znęcać:))
                    • euroanna Do kot_benrmot8 Re: 12.05.08, 12:34
                      kot_behemot8 napisała:

                      Byłaś ze swoim problemem u lekarza? Teraz można to leczyć.
                      • kot_behemot8 Do kot_benrmot8 Re: 12.05.08, 12:47
                        Słabo prosisz. Sama jesteś sobie winna - następny wege-
                        propagandzista znowu ode mnie usłyszy propozycje wyliczenia ile
                        ziemi uprawnej potrzeba do produkcji dziennej porcji kalorii
                        pochodzących z mięsa a ile to wyniesie w przypadku warzyw.
                        I ten ktoś albo zwieje od merytorycznej dyskusji z podkulonym
                        ogonkiem albo zacznie bluzgać jak ty.
                        Przeciez wy tylko tyle potraficie...
                        • euroanna Do kot_benrmot8 Re: 12.05.08, 14:34
                          kot_behemot8 napisała:

                          >...następny wege-propagandzista...

                          Co masz do propagandy? Propaganda jest solą życia społecznego ;)
                          Uspokój się, zażyj meliskę albo passiflorkę, pieniaczko :)))
                          • kot_behemot8 Do kot_benrmot8 Re: 12.05.08, 14:51
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=78339006&a=79345466
                            Cytuję fragment:
                            "Wcześniej kilka razy proponowałam ci wyliczenie w
                            oparciu o powszechnie dostepne FAKTY jaki areał ziem uprawnych jest
                            niezbedny do wyprodukowania dziennej porcji kalorycznej pokarmu
                            miesnego i pokarmu roslinnego. Nigdy nie podjąłes dyskusji i tym
                            samym przyznałes mi racje - bo nieumiejętność wykazania na liczbach
                            prawdziwości jakiejś ideologii (tam gdzie to jest mozliwe a tu
                            akurat jest możliwe) oznacza przyznanie, ze ta ideologia jest nic
                            niewarta.
                            Zaś ktos kto z pełną swiadomościa propaguje nic nie wartą ideologie
                            jest - w najlepszym razie! - spamerem."
        • lek.lek Do kot_behemot8 Re: 09.05.08, 11:29
          kot_behemot8 napisała:

          >...jako rasowy spamer...

          Witam kumpelkę ;)

          >...nie masz zwyczaju odpowiadac na merytoryczne posty;)

          "Merytoryczne"? Ha, ha, ha ;)))
          • kot_behemot8 Do kot_behemot8 Re: 09.05.08, 11:42
            lek.lek napisał:

            >
            > >...nie masz zwyczaju odpowiadac na merytoryczne posty;)
            >
            > "Merytoryczne"? Ha, ha, ha ;)))


            Tak, merytoryczne. Wcześniej kilka razy proponowałam ci wyliczenie w
            oparciu o powszechnie dostepne FAKTY jaki areał ziem uprawnych jest
            niezbedny do wyprodukowania dziennej porcji kalorycznej pokarmu
            miesnego i pokarmu roslinnego. Nigdy nie podjąłes dyskusji i tym
            samym przyznałes mi racje - bo nieumiejętność wykazania na liczbach
            prawdziwości jakiejś ideologii (tam gdzie to jest mozliwe a tu
            akurat jest możliwe) oznacza przyznanie, ze ta ideologia jest nic
            niewarta.
            Zaś ktos kto z pełną swiadomościa propaguje nic nie wartą ideologie
            jest - w najlepszym razie! - spamerem.
            • kot_behemot8 Do kot_behemot8 Re: 09.05.08, 11:47
              Acha, tam był jeszcze Czesław Niemen. No więc wytłumacz mi, dlaczego
              on miał miażdżyce skoro był wegetarianinem a główny zarzut
              (zdrowotny) wobec wobec diety miesnej to nadmiar cholesterolu
              powodujący miażdzycę? Skąd miażdżyca u wieloletniego wegetarianina
              skoro ta dieta w ogóle nie zawiera cholesterolu?
              • lek.lek Do kot_behemot8. Kompleksik wegehitlera? 10.05.08, 10:53
                Kompleksik wegehitlera już ci minął, teraz szukasz następnego?

                Spróbuj tego, a nie pożałujesz.
                www.greenplanet.pl/images/ami.jpg
                To jest pełnowartościowy wegetariański pokarm dla kotów ;)
                • kot_behemot8 przestan spamowac, zacznij dyskutowac 10.05.08, 12:02
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=78339006&a=79345466
                  • euroanna Re: przestan spamowac, zacznij dyskutowac 12.05.08, 11:53
                    kot_behemot8 napisała:

                    > Przestań spamować...

                    To ty spamujesz kociotrollku!
                    • kot_behemot8 Re: przestan spamowac, zacznij dyskutowac 12.05.08, 12:26
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=78339006&a=79345466
                      • euroanna Spamujesz :( 12.05.08, 12:33
                        kot_behemot8 napisała:

                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=78339006&a=79345466

                        Spamujesz kociotrolku :(
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=78339006&a=79388013
                        • kot_behemot8 Re: Spamujesz :( 12.05.08, 12:48
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=78339006&a=79345466
    • lek.lek Toruń zaprasza 06.05.08, 14:47
      Wybrane imprezy Tygodnia Wegetarianizmu/Weganizmu w Toruniu
      torun.indymedia.org/5625#id5626
      torun.indymedia.org/562
    • witamina.log Warswzawa - wyklad 07.05.08, 10:26
      Warszawa, sobota 17 maja, 13:00.
      Wykład Małgorzaty Rzeszutek Specjalisty w dziedzinie Medycyny Żywienia z Uniwersytetu Thames Valley w Londynie.„Dieta a choroby nowotworowe” Akademia Medyczna, Aula imienia Leona Paszkiewicza ul. Chałubińskiego 61, wstęp wolny.
    • iberia.pl Re: 12-18 maja 2008 :) 07.05.08, 12:22
      jestem miesozerna i nic na to nie poradze.
      • muerte2 Re: 12-18 maja 2008 :) 07.05.08, 13:03
        Skoro namawia się nas do niejedzenia mięsa, to co zrobić ze zwierzakami, które
        "służą" do jedzenia? Co zrobić z milionami sztuk bydła, świnek i kur? Kiedyś
        modne było zawołanie (bodajże Jurka Owsiaka) - "uwolnić słonia". Idąc tym tropem
        wołam więc - "uwolnić świnie!" ;-)
    • camel_3d never 07.05.08, 15:46
      nigdy nie bede wegetarianinem..lubie meiso:)
      • kot_behemot8 Re: never 09.05.08, 09:27
        I dobrze. Twój organizm wie co dla niego dobre a mięso jest smaczne
        i zdrowe:)
    • lek.lek Siedlce zapraszają :) 08.05.08, 10:59
      Siedlce zapraszają miedzy innymi na:
      * Projekcje filmów "Królestwo Spokoju", "Niewłaściwy lek"
      * teledyski, muzykę
      * degustację dań wegańskich i wegetariańskich
      NOK "Świetlica", 16 maja, godz 19:00

      kontakt: dziura_wgw@o2.pl
    • radosny_trubadur Re: 12-18 maja 2008 :) 09.05.08, 08:17
      xlog napisał:

      > Skończmy z zabijaniem, żyjmy zdrowo i kochająco!

      Tak trzymać :)))
    • hymenaios Lubię zdrowo się odżywiać! 09.05.08, 11:36
      A menu bez mięsa nie jest dla mnie zdrowe. Pozbycie się go z
      jadłospisu szybciutko skończyłoby się dla mnie poważnymi
      reperkusjami zdrowotnymi. Chcesz mieć klopty zdrowotne? Choruj sam.
    • e-autor Białystok 14.05.08, 10:18
      18.05.2008 r. (niedziela)udzielanie informacji na temat wegetarianizmu w kilku miejscach w centrum Białegostoku.
      16.05.2008 r. (piątek) godz.19:0,0 Białystok, Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury "Spodki", Białystok, ul. Rocha 14 - WegeSpotkanie, dyskusja na regionalne tematy ekologiczne, filmy dotyczące dróg rowerowych, Puszczy Białostockiej zdrowego odżywiania, bezpłatny poczęstunek wegetariański.
      Więcej o imprezach wege w Białymstoku - fzbialystok@wp.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka