Dodaj do ulubionych

zakaz trzymania psów w blokach - możliwy?

07.07.08, 14:41
czy możliwy byłby ustawowy zakaz trzymania psów w blokach?

Czy trzymanie psa w czterech ścianach jest humanitarne?
Czy ludzie mieszkający na osiedlach nie mają prawa do czystych
chodników bez psich kup?

Czy zatem powinien byc zakaz trzymania psów w blokach?
Obserwuj wątek
    • Gość: Zaskoczona Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.08, 15:22
      Czy możliwy jest ustawowy zakaz rodzenia dzieci w blokach ?

      Czy ludzie mieszkający na osiedlach mają prawo do ciszy,którą zakłócają
      wrzeszczące dzieci?

      Czy zatem powinien być zakaz rodzenia dzieci w blokach ?

      Czy możliwy jest ustawowy zakaz chodzenia starszych ludzi po osiedlu?
      Czy możliwy jest ustawowy zakaz parkowania na osiedlu?
      Czy możliwy jest ustawowy zakaz słuchania muzyki w osiedlu?


      Na twoje głupie pytanie ,głupia odpowiedż
      • aekar Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 04.03.22, 13:02
        Jak ktoś powiedział: nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Pytani nie jest głupie.
        Mieszkam w starym osiedlu, wybudowanym w latach pięćdziesiątych. Pomiędzy domami rosną drzewa, krzewy oraz rozległe trawniki.
        Teren należy do spółdzielni, która dba o zieleń, niestety bezskutecznie. Teren stał się wychodkiem dla psów z okolicznych, nowo pobudowanych osiedli. Trawniki i żywopłoty zdobią wypalone moczem kręgi. Trawniki pokrywają psie kupy, bo przecież sprzątanie po swoim pupilu uwłacza godności właściciela. Na spacery z psami przychodzą tu nie tylko mieszkańcy okolicznych osiedli, są tacy, którzy przyjeżdżają też samochodami.
        Psów mamy coraz więcej, ale nikt nie myśli o ich potrzebach - dotyczy to także właścicieli, może ich szczególnie.
        Poprawić sytuacje mogłyby: zakaz trzymania psów w bloku (bardzo popularny w dużych miastach Zachodu), albo nakaz przeznaczania części terenu dla psów w nowo budowanych osiedlach.
        Kiedyś poza osiedlem znajdowały się rozległe tereny pokryte swobodnie rosnąca roślinnością. Wiele osób miało psy, ale do dobrego tonu należało wyprowadzać je poza teren osiedla - też miałam psa, który nie sikał przed domem, czekał aż spuszczę go ze smyczy na "dzikim" terenie. Dziś każdy skrawek ziemi w mieście pokrywa ludzka pazerność. Ludzka pazerność, albo brak środków, nie pozwala wyegzekwować od deweloperów nieco więcej miejsca na zieleń , niż minimalne wymagania prawa budowlanego.
        Nie będę komentować porównania dzieci, czy starszych osób do psów , ale ani dzieci, ani staruszkowie nie pozostawiają na trawnikach zanieczyszczeń grożących zdrowiu mieszkańców. Jeśli chodzi o samochody, to każdy deweloper wie, że musi zapewnić odpowiednie miejsca parkingowe, a parkowanie "na osiedlu" bo garaż czy parking za drogi, powinno być karane. natomiast głośne słuchanie muzyki, które przeszkadza sąsiadom, jest niedozwolone i może skutkować mandatem.
        Z psami jak z samochodami: stać nas już na wiele, dobry samochód, rasowego pieska… tyle, że na ich utrzymanie już nie koniecznie.
        Miasto to wspólnota, wielu ludzi poczuło ostatnio, że może się upomnieć o „swoje prawa”, bo JA, bo MNIE się należy, bo mnie wolno itp. Owszem, wolno Ci, ale tylko w granicach, które nie naruszają norm współżycia w tej wspólnocie, bo jeśli nie to ktoś ci kiedyś pokaże, że on może więcej. Może zaboleć.
    • kot_behemot8 Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 07.07.08, 15:22
      kasandra.j napisała:

      > czy możliwy byłby ustawowy zakaz trzymania psów w blokach?


      Mozliwy - oczywiście. Pytanie brzmi, czy byłby uzasadniony.


      >
      > Czy trzymanie psa w czterech ścianach jest humanitarne?


      Jest równie mało humanitarny jak trzymanie w czterech scianach
      mieszkania na blokowisku ludzi. A trzymania ludzi w blokach póki co
      nikt nie postuluje...



      > Czy ludzie mieszkający na osiedlach nie mają prawa do czystych
      > chodników bez psich kup?


      Oczywiście! Nalezy egzekwować kary za niesprzątanie po swoim psie,
      ewt obłożyć wszystkich posiadaczy psób specjalnym podatkiem za który
      wynajmie się firmę sprzątającą psie kupy.



      >
      > Czy zatem powinien byc zakaz trzymania psów w blokach?


      Nie widzę podstaw.
      • facettt Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 07.07.08, 15:38
        kot_behemot8 napisała:
        > Mozliwy - oczywiście. Pytanie brzmi, czy byłby uzasadniony.

        Generalny sejmowy/rzadowy - bylby niemozliwy, a tylko konkretne
        odsylam do mojego postu obok.
        • kot_behemot8 Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 07.07.08, 18:46
          > Generalny sejmowy/rzadowy - bylby niemozliwy, a tylko konkretne
          > odsylam do mojego postu obok.

          Oczywiście, ze byłby możliwy. Skoro mozna na drodze ustawowej
          zakazać/ograniczyć hodowli określonych ras psów, to nie widzę
          przeszkód prawnych by zakazać trzymania psów w blokach. Dość łatwo
          dałoby się to wkomponować w ustawę o ochronie praw zwierząt.
          • facettt Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 07.07.08, 20:16
            kot_behemot8 napisała:
            > Oczywiście, ze byłby możliwy. Skoro mozna na drodze ustawowej
            > zakazać/ograniczyć hodowli określonych ras psów, to nie widzę
            > przeszkód prawnych by zakazać trzymania psów w blokach. Dość łatwo
            > dałoby się to wkomponować w ustawę o ochronie praw zwierząt.


            Oczywiscie, ze bylby niemozliwy
            komunizm minal.
            panstwo nie moze decydowac i nie decyduje, kto ma jakies zwierze w
            domu - jesli miesci sie to w ramach powszechnie przyjetych obyczajow.
            ponownie odsylam do mojego pierwszego postu.
            • kot_behemot8 Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 07.07.08, 21:12
              Najwyraźniej wierzysz, że komunizm to słowo-wytrych które zastępuje
              argumentację;) Jednak prawda jest taka, że w państwach
              demokratycznych wielu rzeczy się obywatelom zakazuje z uwagi na
              dobro wspólne czy powszechnie uznawane normy humanitarne. Zakaz
              trzymania psów w bloku jak najbardziej mieści sie w teorii
              demokratycznego stanowienia prawa. To, że jest mało sensowny i mało
              prawdopodobny do przeforsowania nie oznacza, że z formalnego punktu
              widzenia jest niemozliwy.
              • 33qq Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 07.07.08, 21:18
                czemu mało sensowny? Równie dobrze można by za takowy uznać zakaz, jeśli taki
                istnieje, trzymania w domu hodowli gołębi czy innych królków.
                • kot_behemot8 Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 07.07.08, 21:32
                  Bo pies najlepszym przjacielem człowieka jest a gołab to fabryka
                  guano...:))
                  No dobra, sensowny czy bezsensowny to kryterium subiektywne. Moim
                  zdaniem taki zakaz sensowny by nie był. Bo co komu przeszkadza
                  ratlerek jakiejs emerytki po którym ona skrzętnie sprząta i który
                  jest jej jedynym przyjacielem? Pies jest szczęśliwy, babcia też...
                  A na świrów hodujących pitbulle, brudasów nie sprzątających kup czy
                  sadystów zamykających psa na wiele godzin w upale i bez wody są inne
                  sposoby - trzeba je tylko surowiej niż do tej pory egzekwować.
                  • 33qq Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 07.07.08, 21:41
                    Ale przyznasz, że ujadający w nocy owczarek może w bloku stanowić pewien
                    problem, nawet niech nie ujada zbyt długo, ot tak niech sobie szczeknie raz o 1
                    i raz o 4, na tyle długo żeby wybić ze snu albo dziecko obudzić, nawet ratlerek
                    potrafi to zrobić, oczywiście nie każdy blok projektowano w konsultacji z
                    akustykami, ale te z wielkiej płyty z pewnością na przenikanie dźwięku liczone były.

                    Wiem, łatwo mi mówić, mam psa i mieszkam w domku, ale teściowie mają takich
                    nieodpowiedzialnych sąsiadów i gdy chcą się, starsi już ludzie, położyć spać po
                    obiedzie lug gdy się gorzej czują to czasami zostawiony piętro wyżej undel ma
                    ochotę na koncert, a z sąsiadami nie mogą się porozumieć. Taki zakaz nie jest
                    tak całkiem bez sensu.
                    • yoma Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 07.07.08, 22:50
                      I to jest właśnie tak jak z tą pijaną młodzieżą na ławkach i topielcem w
                      gliniance...
                      • 33qq Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 08.07.08, 08:46
                        jaką młodzieżą i topielcami, hę?
                        • yoma Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 08.07.08, 12:14
                          A takie moje ulubione przykłady. Ktoś się utopi w gliniance, lu zakaz kąpieli w
                          całym województwie. Pijana młodzież wyje na ławeczkach, lu polikwidować
                          ławeczki. Pies drze mordę w bloku, zakazać psów w całej dzielnicy. To takie
                          trochę od tyłka strony podchodzenie do sprawy, nie?
                          • 33qq Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 08.07.08, 14:17
                            Znaczy masz rozwiązanie? To podaj, cio?
                            • kot_behemot8 Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 08.07.08, 15:28
                              33qq napisał:

                              > Znaczy masz rozwiązanie? To podaj, cio?

                              Rozwiązanie jest takie samo jak w przypadku płaczących dzieci,
                              melomanów z przytępionym słuchem, głosno kopulujacych par,
                              miłośników nieustających remontów, panów obdarzonych tubalnym głosem
                              czy niskich pań dodających sobie wzrostu chodzeniem po domu w
                              kapciach na obcasikach...
                              Przyzwyczaić sie. Pogodzić z tym, że w blokowisku różni ludzie mają
                              różne, zazwyczaj sprzeczne interesy. Zrozumieć, że sami tez zapewne
                              nie jesteśmy bez wad. A jak się nie da, to kupic co najmniej
                              hektarową działke za miastem i wybudowac na niej dom (mniejsza
                              działka komfortu ciszy nie gwarantuje)
                              • 33qq Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 08.07.08, 16:03
                                skoro nie ma prawa które by nas przed tym chroniło to rzeczywiście jedyny
                                sposób, ja na sąsiadów znalazłem swój, to prawda, że nie
                                jesteśmy przyjaciółmi, ale przedtem też nie byliśmy. Obyś nie musiała się
                                przyzwyczajać do psów czy melomanów będąc obłożnie chora lub mając kogoś takiego
                                w rodzinie. Zdrowy rzeczywiście niejedno jest w stanie znieść.
              • facettt zakaz trzymania psów w blokach - niemożliwy :))) 07.07.08, 21:25
                nie musze w nic wierzyc :)
                A w panstwie "demokratycznym" to mieszkam od Cwierc wieku.

                wroc do mojego pierwszego postu i nie marudz, kobieto, wiecej :)))
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=81830012&a=81832516
                • kot_behemot8 Re: zakaz trzymania psów w blokach - niemożliwy : 07.07.08, 21:35
                  facettt napisał:

                  > nie musze w nic wierzyc :)
                  > A w panstwie "demokratycznym" to mieszkam od Cwierc wieku.
                  >
                  > wroc do mojego pierwszego postu i nie marudz, kobieto, wiecej :)))
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=81830012&a=81832516


                  Mężczyzno, barokowe frazy o komunizmie przestały mi wystarczać za
                  argument jakieś 20 lat temu...
                  • facettt Re: zakaz trzymania psów w blokach - niemożliwy : 08.07.08, 15:32
                    kot_behemot8 napisała:
                    barokowe frazy o komunizmie przestały mi wystarczać za argument
                    jakieś 20 lat temu...

                    To mnie malo interesuje , Dobra Kobieto.
                    Nie odpowiadaj frazesem na frazes, gdyz w sumie nie o to chodzi, a
                    tylko o to,ze panstwo liberalno demokratyczne nie jest wlascicielem
                    terenu, na ktorym ludzie mieszkaja i nie moze zabraniac spraw
                    zywyczalowo przyjetych. Odsylam ponownie do mojego pierwszego postu,
                    ze moze to uczynic tylko okreslony wlasciciel mieszkan i terenu.
                    • kot_behemot8 Re: zakaz trzymania psów w blokach - niemożliwy : 08.07.08, 16:17
                      facettt napisał:

                      > kot_behemot8 napisała:
                      > barokowe frazy o komunizmie przestały mi wystarczać za argument
                      > jakieś 20 lat temu...
                      >
                      > To mnie malo interesuje , Dobra Kobieto.
                      > Nie odpowiadaj frazesem na frazes, gdyz w sumie nie o to chodzi, a
                      > tylko o to,ze panstwo liberalno demokratyczne nie jest
                      wlascicielem
                      > terenu, na ktorym ludzie mieszkaja i nie moze zabraniac spraw
                      > zywyczalowo przyjetych. Odsylam ponownie do mojego pierwszego
                      postu,
                      > ze moze to uczynic tylko okreslony wlasciciel mieszkan i terenu.


                      Ja też cię, dobry człowieku odsyłam do mojego postu w którym
                      wyjasniam, ze państwo nie tylko może ale całkiem często ze swojego
                      prawa do zabraniania róznych rzeczy korzysta. Ot chocby, żeby daleko
                      nie szukać i zostać przy tematyce zwierzęcej - we własnymn domu nie
                      wolno ci hodować zwierząt niebezpiecznych i jadowitych (namiary na
                      odpowiedni przepis podam wedle życzenia). Nawet gdybyś był
                      właścicielem nie tylko domu ale i przylegającyh doń 1000 hektarów...
                      Nie wolno i juz. Są kraje, w tym takie stare liberalne demokracje
                      jak choćby Wlk. Brytania, w których nie wolno hodować psów ras
                      uznanych za niebezpieczne. NIgdzie - ani w bloku ani w zamku w
                      Szkocji. Daj więc sobie spokój z tym upieraniem się przy czymś co
                      jest byc może twoim wyobrażeniem o demokracji, ale ze stanem
                      faktycznym nie ma to coś wiele wspólnego.
                      • facettt ponownie nie masz racji 08.07.08, 16:43
                        Niestety masz dosc mierne pojecie o stanie dmokracji, szczegolnie w
                        naszym kraju. Nie upieraj sie wiec dalj przy swoich ocenach.

                        Panstwo nasze polskie nie moze, a mowiac dosadniej, nie ma zamiaru
                        narazac sie wlascicielom psow i narazac sie na smiesznosc
                        zabraniajac trzymania psow w blokach.
                        Nie robi tego zreszta zadne liberalno-demokratyczne panstwo na
                        Swiecie. A w jednym z takich Panstw mieszkam od Cwierc Wieku,
                        wiec wiem, o czym pisze.

                        Czyms zupelnie innym jest zabranianie hodowli ras niebezpiecznych
                        (chocby to byly i psy walki)
                        - tu chodzi o bezpieczenstwo - a to juz zakres dzialania Panstwa.

                        Psy (wiekszosc ich ras) za niebezpieczne nie uchodza i rzecz jasna
                        tylko takie psy i takie rasy mam na uwadze.

                        Powtarzam: panstwo liberalno-demokratyczne nie wtraca sie do
                        obyczajow obywateli (jezeli, ponownie rzecz jasna) nikomu, lub
                        niczemu on nie zgrazaja.

                        • kot_behemot8 Re: ponownie nie masz racji 09.07.08, 11:17
                          facettt napisał:

                          >
                          > Czyms zupelnie innym jest zabranianie hodowli ras niebezpiecznych
                          > (chocby to byly i psy walki)
                          > - tu chodzi o bezpieczenstwo - a to juz zakres dzialania Panstwa.


                          No i właśnie. Państwo zawsze może uznać, że psy generalnie są
                          niebezpieczne i zakazać ich trzymania w bloku albo i wszędzie.
                          Oczywiście, że byłoby to naciągane i mało sensowne, nie zyskałoby
                          też koniecznej do przegłosowania większości głosów, ale doktryna
                          absolutnie tego nie uniemozliwia. A nie jest to jedyna mozliwość, bo
                          jeszcze łatwiej możnaby podciągnąć psa w bloku pod niehumanitarne
                          traktowanie zwierząt (pies cierpi bo nie moze biegać po polu) i
                          zakazać tak jak się zakazuje np tuczu gęsi na stłuszczone wątroby.
                          Wybacz, ale na stanowieniu prawa to ty się znasz tak jak ja na
                          hafcie irlandzkim;))
                          I na tym zakończmy ten mało sensowny spór.
                          • facettt Re: ponownie nie masz racji 10.07.08, 10:35
                            Oczywiscie, ze nie zakonczymy tak tej rozmowy (gdyz trudno to nazwac
                            sporem), poniewaz z wyzyn mojego doswiadczenia dodam, ze
                            przykladalem reke do budowy liberalno-demokratycznego Panstwa
                            Polskiego :)

                            Ciesze, sie, ze z trudem, ale w koncu przyznalas mi racje
                            - w kwestii - jaki jest zakres dzialan takiego Panstwa.

                            Natomiast naduzycia wladzy i kompetencji (o ktorych teraz
                            wspomnialas) zdarzaja sie w kazdym panstwie - z tym, ze w Pantwie
                            liberalno-demokratycznym o nie trudniej, niz w dyktaturze.
                • Gość: chwila.pl Pierwszy post facetta IP: *.chello.pl 08.07.08, 16:57
                  facettt napisał:

                  > wroc do mojego pierwszego postu i nie marudz, kobieto, wiecej :)))

                  Zgodnie z Twoim nieustannie ponawianym żądaniem nauczyłam się go już na pamięć.
                  Czy mam go recytować dwa razy dziennie, jak pacierz, czy wystarczy tylko
                  wieczorem?:)
                  • facettt jesli jestes dobrym islamuskiem 08.07.08, 17:18
                    to razy dziennie piec - z pupa w kierunku Arabii :)))
                    • chwila.pl Re: jesli jestes dobrym islamuskiem 08.07.08, 17:22
                      facettt napisał:

                      > to razy dziennie piec - z pupa w kierunku Arabii :)))

                      Dobrze, że zastosowałeś tryb przypuszczający:)
                      Otóż nie jestem ani "islamuskiem", ani "islamuską".
                      No więc, co mam robić, by spełnić Twoje gorące prośby?
                      • facettt Re: jesli jestes dobrym islamuskiem 08.07.08, 17:29
                        podrzucic mi do roboty tkzw. "szesciopak" i wystarczy.
                        wlasnie zaschlo mi w gardle, a za oknem pada deszcz :)
                        • chwila.pl Re: jesli jestes dobrym islamuskiem 08.07.08, 17:44
                          facettt napisał:

                          > podrzucic mi do roboty tkzw. "szesciopak" i wystarczy.
                          > wlasnie zaschlo mi w gardle, a za oknem pada deszcz :)

                          Pod warunkiem, że przywitasz mnie pięknym bukietem kwiatów.
                          Inaczej nic z tego.
    • iberia.pl chyba cie pogielo na amen.... 07.07.08, 15:26
      tak sie sklada, ze moj pies przez wiekszosc swojego zycia nie jest
      sam w domu, nie byl zamykany na 8-10h potulnego czekania na nas w
      domu.
      Wiem, ze jest sporo osob, ktore kupuja sobie psa i on faktycznie
      kisnie w 4 scianach, ale to juz zamiast zakazu proponuje badanie czy
      sie ktos na wlasciciela psa nadaje.
    • facettt tak i nie 07.07.08, 15:36
      kasandra.j napisała:

      > czy możliwy byłby ustawowy zakaz trzymania psów w blokach?

      Rzadowy/panstwowy - nie. komunizm sie konczyl :)))

      - w blokach miejskich decyzje moze wydac miasto
      - w blokach spoldzielczych - spoldzielnie
      - w blokach prywatnych - wlasciciele.

      tak jest w Unii, nie inaczej moze byc w Polsce.
      - w moim np. nie wolno :)))
      >
      > Czy trzymanie psa w czterech ścianach jest humanitarne?

      - duzego na pewno nie...
      - malego - sprawa dyskusyjna

      > Czy ludzie mieszkający na osiedlach nie mają prawa do czystych
      > chodników bez psich kup?
      >
      - maja. jak w punkcie pierwszym.
      sprzatanie kup, to osobny problem ( i kary za to)

      > Czy zatem powinien byc zakaz trzymania psów w blokach?

      - generalny jest niemozliwy, a tylko konkretne
      - jak w punkcie pierwszym.
      • chwila.pl Uwaga! Pierwszy post facetta! 08.07.08, 17:10
        którego mamy się nauczyć na pamięć!!!!!

        facettt napisał:

        > - w blokach miejskich decyzje moze wydac miasto
        > - w blokach spoldzielczych - spoldzielnie
        > - w blokach prywatnych - wlasciciele.

        Pod warunkiem jednak, że treść stosownych przepisów nie jest sprzeczna z
        odpowiednimi ustawami, zatwierdzonymi przez Sejm.

        > > Czy trzymanie psa w czterech ścianach jest humanitarne?
        >
        > - duzego na pewno nie...
        > - malego - sprawa dyskusyjna

        To zależy od punktu widzenia. Z punktu widzenia sąsiadów, posiadanie małego psa
        jest bardziej uciążliwe. Mały pies dziamgoli niemiłosiernie, co jest czasami nie
        do zniesienia. Podczas gdy duży pies tylko czasami daje znać o swojej obecności
        w domu.

        > > Czy zatem powinien byc zakaz trzymania psów w blokach?
        >
        > - generalny jest niemozliwy, a tylko konkretne
        > - jak w punkcie pierwszym.

        Wszystko jest możliwe. Np w stanie wojennym w Polsce, w okresie zimowym, w
        sklepach nie było jajek. Podobno kury przestały się nieść z powodu zimna.:)
        Należy tylko mieć nadzieję, że zdrowy rozsądek przeważy.
    • Gość: cc Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 15:37
      Niech sobie trzymają co chcą - nawet krowę, byle by moje warunki sie
      przez to nie zmieniły - nie wyła na balkonie, placków na klatce nie
      zostawiała i sikała pod drzwiami. Jakoś do właścicieli zwierząt nie
      dochodzi, jednak, że poza nimi inni ludzie też mieszkają i nie
      koniecznie chcą tego samego co oni. Taka tępota umysłowa!
    • beretelwi Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 07.07.08, 15:40
      im mniej psów w miastach tym lepiej => tym mniej pogryzionych i sponiewieranych
      przez brudne kundle
      • yoma Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 07.07.08, 22:51
        Idzie sobie Beretelwi miastem, a co krok postawi, to go poniewiera jakiś kundel.
        I tak dobrze, że nie molestuje :)
    • iwona334 Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 07.07.08, 17:06
      jak to dobrze, ze ja mam ogrodek :)
      malutki, bo malutki, ale dzieki niemu nie mam tych dylematow
      • minniemouse Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 08.07.08, 01:32
        w Kanadzie jak najbardziej istnieje zakaz posiadania psow, kotow a
        nawet mniejszych zwierzatek jak chomiki czy kroliki w wynajmowanych
        mieszkaniach przede wszystkim ze wzgledu na szkody jakie te robia -
        smrod po nich jest najbardziej uciazliwy.

        poza tym kazdy ma prawo do nie-sluchania cudzego wyjacego psa albo
        do niezalanej swojej skrzynki z kwiatami przez jakiegos kota.
        i dlatego w wiekszosci trudno jest znalezc apartament do wynajecia
        ktory zezwala na posiadanie tzw "pets".

        Bywa i tak ze nawet w kupionym na wlasnosc apartamencie
        albo "townhouse" przepisy nie pozwalaja na trzymanie psa czy kota.
        o tym sie mowi z gory i najwyzej takiego sie nie kupuje.

        Bywa i tak ze w niektorych apartamentowcach nie przyjmuja... dzieci.


        To sie nie miesci w glowie nam, post-komunistycznej generacji, bo za
        komuny bylo 'wolnoc tomku w swoim domku'.


        ale jakby sie tak zastanowic....

        Minnie
        • opornik4 Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 08.07.08, 02:20
          minniemouse napisała:

          > w Kanadzie jak najbardziej istnieje zakaz posiadania psow, kotow a
          > nawet mniejszych zwierzatek jak chomiki czy kroliki w wynajmowanych
          > mieszkaniach przede wszystkim ze wzgledu na szkody jakie te robia -
          > smrod po nich jest najbardziej uciazliwy.

          W Niemczech jest podobnie.
          Tutaj rowniez sa osiedla,gdzie nie mozna trzymac zwierzat lub..dzieci.
          Ale kazdy mieszka tam,gdzie chce.
          Natomiast obowiazuje (wszedzie) zakaz posiadania szczekajacego
          w domu psa - wiec.. moje psy nie szczekaja.
          Proste.
          Bardzo zadko zdarza sie tez,by kogos pies pogryzl.to jest strasznie kosztowna
          (odszkodowanie)impreza.
          Jezeli wiec taki przypadek ma miejsce,wlasciciel psa jest
          na ogol lumpem.
          Dodam jeszcze,ze nie ma u nas zwyczaju prowadzania psa w kagancu.
          Taki,ktory moze ugryzc,ma po prostu opaske na pysku.
          Problem nie zasadza sie chyba w przepisach,a kulturze danego spoleczenstwa.
        • majenkir Re: 08.07.08, 02:50
          minniemouse napisała:
          > w Kanadzie jak najbardziej istnieje zakaz posiadania psow, kotow a
          > nawet mniejszych zwierzatek jak chomiki czy kroliki w
          wynajmowanych mieszkaniach

          To jest chyba do uzgodnienia z wlascicielem?
          • minniemouse Re: 08.07.08, 03:08
            jezeli sa to bloki to nie, po prostu jest przepis ze w budynku nie
            wolno miec zwierzat ( z wyjatkiem "pomocy dla inwalidy") ktory
            obowiazuje kazdego.

            w przypadku domu wolno stojacego sprawa moze byc do uzgodnienia.
            wlasciciel predzej sie zgodzi na psa niz kota.

            Minnie
            • Gość: Wilia Re: IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.08, 13:41
              Myślę, ze tak jak w tych innych państwach,o których piszecie, u nas również
              powinny być takie bloki i osiedla gdzie można trzymać zwierzęta i takie - gdzie
              jest to zakazane. Naprawdę, najlepiej jest, jak miłosnicy zwierzat (i to często
              w duzych ilosciach) nie mieszaliby sie z tymi, którzy ich nie znoszą. My się po
              prostu nie rozumiemy. Sama jestem miłosniczką i posiadaczką zwierząt. Na moja
              posesję, do mojego ogrodu co rusz to wpadaja psy i koty sasiadów i jesli nie
              zachowują się agresywnie - nie mam nic przeciw temu. Dlatego byłam po prostu
              zdumiona, kiedy mój nowy sąsiad, bardzo zdenerwował się gdy przez jego posesję
              (weszły przez bardzo uszkodzona siatkę), zdarzyło się kilka razy, że przeleciały
              moje psy. Naprawdę - mierząc go swoją miarką - nie sadziłam, ze mu się dzieje
              przez to taka krzywda. W tej chwili bardzo tego pilnuję, by sytuacja nie
              powtórzyła się, ale byłabym najszczęśliwsza, gdyby się stąd wyprowadził i
              zamieszkał w pobliżu kogoś podobnego sobie.
            • facettt zle sformuowanie 08.07.08, 15:36
              minniemouse napisała:

              > jezeli sa to bloki to nie, po prostu jest przepis ze w budynku nie
              > wolno miec zwierzat ( z wyjatkiem "pomocy dla inwalidy") ktory
              > obowiazuje kazdego.

              Nie ma okreslenia - "jest przepis". Ten przepis ustalil wlasciciel
              bloku. A nie wszyscy (nawet w blokach) takie przepisy ustalaja.
              • minniemouse Re: zle sformuowanie 08.07.08, 22:42
                ""Nie ma okreslenia - "jest przepis". Ten przepis ustalil wlasciciel
                bloku. A nie wszyscy (nawet w blokach) takie przepisy ustalaja""

                musisz zrozumiec ze w Kanadzie to troche inaczej dziala - zwykle
                bloki mieszkalne z indywidualnymi mieszkaniami do wynajecia ma jeden
                wlasciciel albo korporacja.
                I juz sa konkretne przepisy zawarte w umowie o wynajem, dla
                wszystkich jednakowe.

                ale nawet jesli jest to blok (tzw kondominium) gdzie kto inny
                wykupil sobie mieszkanie na wlasnosc, to z gory narzucone przepisy
                albo pozwalaja albo nie na posiadanie zwierzat - wtedy rzeczywscie
                (o ile w takim budynku w ogole wolno odnajmowac indywidualnie)
                jakis pojedynczy wlasciciel moze zgodzic sie lub nie na psa czy
                kota. ale takich jest malo.

                Minnie
                • facettt nic nie musze (zrozumiec) 09.07.08, 04:39
                  gdyz to znam - mieszkajac Cwierc Wieku na tzw. Zachodzie :)

                  napisalem wyraznie : reguly okresla Wlasciciel i tyle :)
                  • minniemouse Re: nic nie musze (zrozumiec) 09.07.08, 06:17
                    no wlasciciel, ja tez pisalam ze wlasciciel budynku.

                    ale nie bardzo rozumiem o co ci chodzi - ze w jednym bloku jest
                    kilku wlascicieli i zalezy to od indywidualnego a nie "glownego" czy
                    ze ten sam wlasciciel jak chce to jednym pozwala a innym nie?
                    (z tym ze tak nie ma)


                    Minnie
                    • facettt Re: nic nie musze (zrozumiec) 10.07.08, 10:54
                      minniemouse napisała:
                      > ze ten sam wlasciciel jak chce to jednym pozwala a innym nie?
                      > (z tym ze tak nie ma)

                      Alez jest :) W bloku w ktorym mieszkam, jest generalny zakaz
                      posiadania psow. Ktos sobie jednak kupil malutkiego pieska
                      i wynegocjowal z wlascicielem prawo do jego posiadania.
                      • majenkir Re: 10.07.08, 12:20
                        W Stanach sa bloki, w ktorych jest calkowity zakaz trzymania
                        zwierzat (dotyczy to nie tylko wynajmujacych, ale i WLASCICIELI
                        poszczegolnych mieszkan).
    • Gość: ola Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.08, 13:41
      osobiście nie wyobrażam sobie trzymania psa lub kota w mieszkaniu, obojętnie czy
      chodzi o blok czy domek... nie chodzi tylko o względy humanitarne ale też
      higieniczne... nieraz przekonywano mnie ile to razy piesek jest myty, co z tego
      jeśli i tak zaraz po wejściu do mieszkania czuje się jego zapach, czasem nawet
      od właściciela :/ poza tym jakoś mało smaczne wydaje mi się jedzenie zrobione w
      kuchni w której biega piesek... mój biega sobie wesoło po podwórku i jestem
      przekonana, że jest mu tam lepiej niż by było w czterech ścianach, nie mam nic
      przeciwko takiemu zakazowi, pzdr
      • Gość: Wilia Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.08, 13:45
        A jak Olu piesek zachoruje, to co? Tez pozostanie na podwórku?
        • kot_behemot8 Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 08.07.08, 15:34
          Gość portalu: Wilia napisał(a):

          > A jak Olu piesek zachoruje, to co? Tez pozostanie na podwórku?


          Albo jak się zestarzeje i zacznie go łamać reumatyzm? Co gorsza,
          stare psy naprawdę zaczynają śmierdzieć;) Wiem bo sama mam takiego
          emeryta w domu - biega po polu jak mu się podoba, ale zawsze gdy
          tego chce wraca do domu. Nie wyobrażam sobie jak można inaczej
          traktować psa który jest z nami od 10 lat i był (jest nadal)
          najlepszą nianią naszych dzieci:))
      • yoma Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 08.07.08, 15:39
        > osobiście nie wyobrażam sobie trzymania psa lub kota w mieszkaniu, > obojętnie
        czy chodzi o blok czy domek... nie chodzi tylko o względy > humanitarne ale też
        higieniczne... nieraz przekonywano mnie ile to > razy piesek jest myty, co z
        tego jeśli i tak zaraz po wejściu do
        > mieszkania czuje się jego zapach, czasem nawet
        > od właściciela :/ poza tym jakoś mało smaczne wydaje mi się
        > jedzenie zrobione w
        > kuchni w której biega piesek...

        Rozwiązanie jest szalenie proste: Psiarze! Nie zapraszajcie Oli na obiady!
      • jdbad Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 08.07.08, 16:08
        Osobiście to sobie wyobrażam:)
        Nie ma lepszych i milszych współlokatorów:)
      • opornik4 Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 08.07.08, 20:53
        ola napisał(a):

        > osobiście nie wyobrażam sobie trzymania psa lub kota w mieszkaniu, obojętnie cz
        > y
        > chodzi o blok czy domek... nie chodzi tylko o względy humanitarne ale też
        > higieniczne...

        Zostalo medycznie udowodnione,ze dzieci (od urodzenia)
        przebywajace w mieszkaniu gdzie jest pies i kot,sa bardziej
        odporne na choroby i zadziej cierpia na alergie.
      • majenkir Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 09.07.08, 12:38
        Gość portalu: ola napisał(a):
        > co z tego
        > jeśli i tak zaraz po wejściu do mieszkania czuje się jego zapach,
        czasem nawet od właściciela :/

        Urojenia mozna leczyc chyba....;)
    • yoma Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 08.07.08, 16:15
      A wracając do tematu wątku, zakaz oczywiście jest możliwy. Kasandro, musisz
      napisać projekt stosownej ustawy, a następnie znaleźć 100 tysięcy chętnych,
      którzy go podpiszą imieniem, nazwiskiem i adresem. Składa się to u marszałka
      Sejmu.
    • gocha033 a gdzie oddolne inicjatywy obywatelskie? 08.07.08, 16:16
      Wszyscy tylko narzekaja. A przeciez mozna zaczac inicjatywe
      oywatelska, zebrac iles podpisow - z zadaniem do wladz spoldzielni,
      by np. wlasciciele duzych psow mogli chodzic z nimi tylko w
      kagancach, by musieli pod grozba kary zbierac kupy itd...
      • kot_behemot8 Re: a gdzie oddolne inicjatywy obywatelskie? 08.07.08, 16:20
        gocha033 napisała:

        > Wszyscy tylko narzekaja. A przeciez mozna zaczac inicjatywe
        > oywatelska, zebrac iles podpisow - z zadaniem do wladz
        spoldzielni,
        > by np. wlasciciele duzych psow mogli chodzic z nimi tylko w
        > kagancach, by musieli pod grozba kary zbierac kupy itd...


        Takie przepisy w wiekszości gmin istnieją od dawna, tylko z
        przestrzeganiem są kłopoty. Zaczeliby dawać po 500 mandatu za
        niesprzątnieta kupę czy 1000 za dużego psa bez kagańca i prędko
        byłoby po kłopocie.
        • jdbad Re: a gdzie oddolne inicjatywy obywatelskie? 08.07.08, 16:23
          Żeby było jasne, nie mam nic przeciw takim przepisom, ale czy
          widzieliście kiedyś jamnika w kagańcu, albo yorka? :)
          Bo tu się okazuje:
          www.telegraph.co.uk/news/newstopics/howaboutthat/2254479/Sausage-dogs-are-the-most-aggressive-dogs.html
          • kot_behemot8 Re: a gdzie oddolne inicjatywy obywatelskie? 08.07.08, 16:28
            jdbad napisała:

            > Żeby było jasne, nie mam nic przeciw takim przepisom, ale czy
            > widzieliście kiedyś jamnika w kagańcu, albo yorka? :)
            > Bo tu się okazuje:
            > www.telegraph.co.uk/news/newstopics/howaboutthat/2254479/Sausage-dogs-are-the-most-aggressive-dogs.html


            Tak, też miewam tego typu wątpliwości. Jednak kiedyś bardzo boleśnie
            dziabnął mnie pekińczyk więc wiem, że wbrew stereotypom małe psy
            bywają dużo bardziej agresywne od dużych. Fakt, że lepiej być
            pogryzionym przez pekińczyka niż przez doga nie do końca sprawia, że
            zmienie zdanie w kwestii kagańców dla małych psów. Można zresztą
            zamiast kagańca używać takich specjalnych opasek.
            • yoma Re: a gdzie oddolne inicjatywy obywatelskie? 08.07.08, 16:52
              No tak, tylko jak pekińczykowi kaganiec założyć...
        • gocha033 Re: a gdzie oddolne inicjatywy obywatelskie? 08.07.08, 16:47
          kot_behemot8 napisała:

          > gocha033 napisała:
          > Takie przepisy w wiekszości gmin istnieją od dawna,

          To juz slabosc sluzb miejskich, ze straz miejska kreci sie glownie
          po centrach miast...
          • dcio z zakaz trzymania kur i swin w blokach jest mozliw 09.07.08, 10:37
            No bo ktos bedzie lazil i zbieral odpadki zywnosci by karmic pare
            kur czy to na jajkacz na rosol
    • Gość: ALASKAN MALAMUTE Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 10:13
      Ten zakaz to idiotyzm!Psy powinnno się zabierać ludziom którzy o nie
      nie dbają! W miastach jest przecież obowiązek sprzątania po
      psach,ale zawsze najlepiej pozbyć się psa,a nie pouczyć
      właściciela.Psy w blokach mają lepiej niż te na wsi-codziennie
      spacerują i bawią się,a te na wsi są albo zamknięte w klatkach,albo
      na podwórkach,nikt z nimi się nie abwi ani nie wychodzi na
      spacery...Dla niektórych świat nie ma 50cm!Nie można pozwolić,by ten
      absurdalny zakaz wszedł w życie!
    • edico2 zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? - tak!!! 22.07.08, 01:36
      Jest możliwy!!!

      Pełne wytłumaczenie tego problemu i atmosferę wokół niego znajdziesz w sensownie
      zatytułowanym wątku "Pieski problem miejski":
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=82065413&a=82229903|
      Cieszy reakcja miejscowych władz na forumową dyskusję, chociaż nie ma pewności,
      czy nie jest to kolejna para w gwizdek w wykonaniu miejscowych notabli:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=78421842
      |
      Mark wskazał tu chyba całą tajemnicę braku możliwości uregulowania tego
      wstydliwego procederu. Po prostu władze nie przymuszone konkretną aktywnością
      społeczną będą nadal tkwiły w swoich wiecznie sylwestrowych horyzontach!!!

    • Gość: ko Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? IP: *.aster.pl 22.07.08, 08:55
      Całkowity zakaz jest absurdem. Natomiast nie mam nic przeciwko
      stworzeniu enklaw, tak jak w niektórych krajach zachodnich. Są tam
      bloki, w których nie wolno trzymać psów, i takie, w których psy są
      mile widziane. Są też kamienice, do których nie mogą wprowadzić się
      rodziny z dziećmi. W wielu blokach, gdzie dzieci są dopuszczone,
      wyprowadzanie ich na pobliski placyk zabaw dozwolone jest tylko w
      ściśle określonych godzinach. Dzięki temu lokatorzy nie mają
      wrzasków pod oknem przez cały boży dzień. Ustalenie czytelnych i
      egzekwowanych (!) zasad porządkuje życie. Warunki bytowania są z
      góry wiadome, co pozwala na uniknięcie rozczarowań. Oczywiście
      wprowadzanie tego typu zasad możliwe jest jedynie w nowopowstających
      osiedlach. Z oczywistych względów masowe wywalanie psów czy dzieci
      ze starszych osiedli jest nie do przyjęcia.
    • t-zorro Re: zakaz trzymania psów w blokach - możliwy? 05.03.22, 16:43
      Każdy zakaz trzeba egzekwować, bo inaczej to naśmiewanie się z prawa. To po pierwsze.
      Po drugie, kto ma posiadać psy jak nie mieszkańcy bloków? Tylko mieszkańcy wsi? Psy, dzieci, sąsiedzi są oczywiście uciążliwi. Wynika to przede wszystkim z faktu braku ogłady, wychowania, może edukacji... i wyznawania jedynej zasady "wolnoć Tomku w swoim domku". Brak poszanowania drugiego człowieka, sąsiada itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka