Dodaj do ulubionych

sam na sam ze sobą

27.09.03, 20:44
Uwielbiam takie chwile bycia tylko ze sobą. Nigdy nie nudzę się. Mnóstwo
ludzi ucieka od siebie samych. A ja właśnie lubię rozmawiać ze sobą w
myślach. Zresztą najrozmaitsze zawirowania życiowe też najczęściej
rozwiązuję sama ze sobą. Nie mam takiej potrzeby wywnętrzniania się,
zupełnie nie mam... Być może dlatego, że mam świadomosć, że mogłabym
opowiedzieć o kłopotach,np. uczuciowych przyjaciółce, ale nie robię tego,
nie potrzebuję, za to uwielbiam słuchać...
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: sam na sam ze sobą 28.09.03, 14:04
      No to nie tylko Ty tak masz.
      Jest nas dwoje. Nie umiem się (ze sobą) nudzić.
      • amaretta Re: sam na sam ze sobą 28.09.03, 21:04
        Życie jest zbyt piękne, żeby się nudzić! A, i jeszcze jedno - nie lubię także
        narzekać, najczęściej chodzę w pastelowych, życiowych okularkach...bardzo
        twarzowe! A Sloggiego Salon Odrzuconych - świetny... Chyba zacznę regularnie w
        nim bywać...zwłaszcza, że jesienne wieczory tak bardzo sprzyjają takim wizytom!
      • sasha_m Re: sam na sam ze sobą 29.09.03, 23:27
        No to już jest nas troje...
        • sloggi Re: sam na sam ze sobą 30.09.03, 10:53
          sasha_m napisała:

          > No to już jest nas troje...

          Czyli wcale w tym temacie nie jest tak źle :)
          • happy_jedynak tak samo tutaj 19.12.04, 23:50
            Uwielbiam samotnosc, zaleta tego jest ze to na co ludzie potrzebuja zespolu
            ludzi np fabryka, jestem w stanie zrobic sam na stole kuchennym w dwa
            popoludnia. Wlasiwie to jest nas wiecej ale pod jedna para nog...
    • sasha_m Re: sam na sam ze sobą 30.09.03, 11:49
      amaretta napisała:

      > uwielbiam słuchać...

      To pewnie dlatego tak zwięźle piszemy na tym forum ;-)
    • youna Re: sam na sam ze sobą 12.12.03, 12:18

      Rzeczywiscie! :-)
      Brak potrzeby zawierzania skretow, odnajdowanie sie w samotnosci...Jakie to bliskie :-)
      Ale chyba jednak nie wszyscy jedynacy sa tacy, jak uwazacie?
      • amarandyna Re: sam na sam ze sobą 22.01.04, 18:15
        No to wreszcie wiem czemu zasadniczo jestem introwertyczką. Tylko czasem bywam
        okropną gadułą, zwykle kiedy jestem mocno wściekła, to muszę się wygadać i
        powylewać żale. Ale i tak lepiej się czuję, milcząc.
      • fanny Re: sam na sam ze sobą 22.01.04, 22:10
        Powiem wiecej, ja nie tylko nie mam takiej potrzeby, ja nie potrafie ;-(
        Nawet jak bardzo chce podzielic sie jakimis przemysleniami z najblizszym mi
        czlowiekiem, to czuje, ze kazde slowo musze z siebie doslownie wyrywac.
        Nie zawsze jest mi z tym dobrze.
        Natomiast, tak samo jak wy swietnie czuje sie w swoim towarzystwie i nigdy sie
        nie nudze. W koncu to towarzystwo najlepsze z mozliwych, czyz nie?
    • bird-dogging Re: sam na sam ze sobą 27.01.04, 11:55
      czasami musze z kims pogadac, ale tak normalnie - przeciez mozna pogadac z kimc
      naprawde ciekawym, czyli z soba samym;-))))
      calkiem niezle wychodzi mi sluchanie, podobnie jak przedmowcom. ale wiecie co,
      ucze sie mowic o sobie, o tym co czuje, co lubie i takie tam. to troche ulatwia!
      :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka