Alkoholik w rodzinie

22.07.08, 23:14
Wyobraźcie sobie taką konfigurację: ona, on + dzieci. On jest alkoholikiem,
ona przychodzi do Was po pomoc. Co robicie:
A. Zwracacie się do prokuratury o przymusowe skierowanie go na leczenie.
B. Pomagacie jej znaleźć adwokata od rozwodów i przekonujecie, że powinna
alkoholika wyrzucić na bruk i rozpocząć życie od nowa.
    • model.testowy Re: Alkoholik w rodzinie 22.07.08, 23:23
      "Trochę" za mało danych, żeby cokolwiek doradzać.
      • l.george.l Re: Alkoholik w rodzinie 22.07.08, 23:30
        Co jeszcze trzeba dodać?
        • nessie-jp Re: Alkoholik w rodzinie 24.07.08, 23:57
          l.george.l napisał:

          > Co jeszcze trzeba dodać?

          Kim ty jesteś, że ONA do ciebie przychodzi, zamiast iść do ośrodka pomocy
          społecznej, prokuratura albo urzędnika od rozwodów?
        • Gość: lol Re: Alkoholik w rodzinie IP: 80.51.159.* 02.08.08, 13:18
          > Co jeszcze trzeba dodać?

          na przyklad to kto utrzymuje taka rodzine. Moze alkoholik.
          Albo inne, podobnego typu informacje, ktore moga rzucic pelniejszy opbraz na sytuacje...
    • Gość: Lena Re: Alkoholik w rodzinie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.07.08, 23:55
      Co to znaczy "on jest alkoholikiem" ?
      • l.george.l Re: Alkoholik w rodzinie 23.07.08, 00:08
        Czy to jest określenie niejednoznaczne? Facet jest codziennie pod wływem
        alkoholu, nie jest zdolny do podjęcia pracy, jest na jej utrzymaniu.
        • 33qq Re: Alkoholik w rodzinie 23.07.08, 09:12
          chyba nie jesteś ekspertem, to że ktoś jest uzależniony nie oznacza, że jest na
          utrzymaniu współmałżonka, jeśli cię proszą o opisanie sytuacji to ją opisz a nie
          się wymądrzasz. Rzeczywiście z twojego postu nie wynika jaka jest sytuacja w
          rodzinie, czy dochodzi do przemocy, czy gość jest domowym terrorystą, w jakim
          wieku są dzieci, czy zwracała się do specjalistów, opieki społ itd. Trochę się
          wysil i postukaj w klawisze jeśli masz ochotę na poważne odpowiedzi.
    • sylwiamich Re: Alkoholik w rodzinie 23.07.08, 08:43
      Kolega to raczej nie może wystąpić o przymusowe leczenie.A zresztą
      wybór może dokonać tylko ona.Najlepiej jakby poszła na terapię dla
      osób współuzależnionych.
    • keyshia Re: Alkoholik w rodzinie 23.07.08, 12:02
      Ona jak najszybciej na terapię dla współuzaleznionych,gdzie dowie
      się jak zacząć myśleć O SOBIE I DZIECIACH,a nie o alkoholiku.Dla
      dzieci są specjalne spotkania al-teen.Przede wszystkim nie zajmować
      się alkoholikiem,nie utrzymywać go,nie zabierać pijanego z
      ulicy,baru czy z innego miejsca choćby nawet prosił,nie gotować
      mu,nie sprzątac za nim,nie robić mu awantur,kazań,bo i tak nie dotrą
      do niego i nie wylewac mu alkoholu,ogólnie zająć się tylko i
      wyłącznie sobą i dziecmi,bo alkoholik jesli nie bedzie ponosił
      konsekwencji swojego picia,to nigdy nie zrozumie,że ma problem,a
      dzieci wychowywane w takiej rodzinie wyrosną na baaaardzo
      nieszczęśliwe.Jak masz jakieś pytania jeszcze to pisz.
      • l.george.l Re: Alkoholik w rodzinie 23.07.08, 14:46
        Wielkie dzięki i o taką odpowiedź mi chodziło. Ale co z rozwodem? Warto próbować
        ratować taki związek, czy nie ma szans powodzenia? Co statystyki na to? Czy
        rozwód jest jedynym sensownym rozwiązaniem, niczym amputacja kończyny z gangreną?
        • elianaa Re: Alkoholik w rodzinie 23.07.08, 15:14
          czy owa pokrzywdzona kobieta prosila Cie o pomoc?
        • keyshia Re: Alkoholik w rodzinie 24.07.08, 12:11
          Tak jak napisałam wcześniej,niech pani uda się jak najszybciej do
          poradni alkoholowej albo do ośrodka interwencji kryzysowej tam się
          pani wszystkiego dowie.Im szybciej tym lepiej.A co do rozwodu,to
          oczywiście nie jest to zawsze konieczne,choć większość związków z
          alko się tak kończy,ale ja uważam żeby od alkoholika uciekać jak
          najdalej,bo życie z pijakiem,to wielki ból i cierpienie,a największy
          dla dzieci.Prosze poszukac w internecie,można znaleźć naprawdę duzo
          wskazówek i rad oraz znaleźć ośrodki pomocy dla rodzin alko i samych
          alko w danej miejscowości.Pozdrawiam
          • Gość: Magda Re: Alkoholik w rodzinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.08, 12:47
            Łatwo powiedzieć,nie patrzeć na alkoholika...najgorzej jest patrzeć
            jak rujnuje siebie i rodzine, najlepiej by było pozbyć się go,
            tylko pytanie jak? Mam niecałe 18 lat i nie moge patrzeć jak wyzywa
            mnie matke i moje rodzeństwo, jak rozwala to na co matka pracowała
            od zawsze, jak ubliża, a najgorsze jest patrzenie na jego zalaną
            morde, na to jak nas rujnuje. Prosze powiedzcie jak sie jego pozbyc
            z domu
            • Gość: :)) Re: Alkoholik w rodzinie IP: *.chello.pl 02.08.08, 12:55
              A moze zamiast tak radykalnych rozwiazan zaczniecie od pojscia po porade do
              centrum kryzysowego?
              Najlepiej wykopac alkoholika i niech sie dzieje co chce? To pojscie na latwizne
              i ucieczka od problemow. Ja mialam matke alkoholiczke, wiem jaki to dramat dla
              calej rodziny. Ale zamiast ja wykopywac poszlam po pomoc do centrum pomocy
              kryzysowej. Alkoholizm to choroba, zacznij od wezwania policji przy kazdej
              awanturze, policjant zaklada niebieska karte, pozniej zloz w sadzie w
              porozumieniu z matka wniosek o przymusowe leczenie- trwa ok 3 miesiecy, jesli to
              nie pomoze porozmawiaj z matka o rozwodzie, podziale mieszkania, mieszkanie
              mozna zamienic na dwa mniejsze, to dlugi proces ale skuteczny. Poza tym mysle ze
              decydujacy glos ma Twoja Mama, moze ona nie chce pomocy? Sa kobiety ktore wola
              cierpiec w milczeniu i mysle ze w pierwszej kolejnosci nalezy pomoc takiej
              wlasnie osobie. Ciezko mi sie wypowiedziec jesli nie znam szczegolow. Jesli
              Twoja Mama tez chce pozbyc sie ojca to zacznijcie odrazu od zlozenia w sadzie
              wniosku o przymusowe leczenie i ciagle wzywanie policji gdy jest pijany i robi
              awantury. Ta policja jest potrzebna poniewaz im wiecej wezwan tym szybsza
              reakcja sadu.
              • l.george.l Re: Alkoholik w rodzinie 02.08.08, 15:58
                To co proponujesz jest właśnie pozbyciem się alkoholika: rozwód, podział
                mieszkania.
                Czy są jakieś opracowania, z których wynikałoby, że to najlepsza metoda? Że nie
                warto ofiar alkoholików mamić bajkami o terapii, a jedyne, co ma sens, to
                posprzątać i pomóc im życie rozpocząć od nowa?
                • keyshia Re: Alkoholik w rodzinie 02.08.08, 16:48
                  Odpisuję na ten post ponieważ sama miałam bardzo wiele przykrych
                  przeżyć z alkoholikiem i mi pomogła terapia dla
                  współuzależnionych.Mi także nie było łatwo patrzeć jak alkoholik
                  stacza się na dno,bardzo mnie to bolało i wiele razy mu
                  pomagałam,prosiłam itd.,ale to NIGDY nie skutkowało.Któregoś dnia
                  poprostu coś we mnie pękło,zgłosiłam się na terapię dla rodzin
                  alkoholików i zaczełam korzystać z tego,czego się tam
                  dowiedziałam.Pozwoliłam mu dotknąć dna.Nie sprzatalam za Nim,nie
                  krzyczałam na Niego,nie wylewałam alkoholu,nie zatrzymywałam kiedy
                  chciał wyjść pić itd.zaczełam myśleć o sobie i o dziecku,bo ono jest
                  najważniejsze.Pewnego dnia apakowałam najważniejsze rzeczy i
                  wyprowadziłam się,a alko pił,pił i pił.Nawet kiedy poprosił mnie
                  żebym została z nim żeby wytrzeźwiał i pójdzie do ośrodka to się nie
                  zgodziłam.Alkoholik musi sam dostrzec,że ma problem,musi dotknąć dna
                  i zobaczyć co alkohol z nim robi.Nie ma jednego rozwiązania dla
                  kazdej rodziny alko,niektórym pomoże terapia,a niektórym rozpoczęcie
                  życia od nowa,ale moim zdaniem najpierw trzeba zacząć od terapii,bo
                  ona dużo pomaga.
            • krytykantka07 Re: Alkoholik w rodzinie 02.08.08, 16:59
              Bardzo prosto: wtłuc mu. A lepiej poszukać kogoś kto mu sprawi
              manto. A jeszcze lepiej zapisac go do klubu bokserskiego. Może
              będzie objawieniem sezonu, a manto wcześniej mu sprawią. Jesteście
              we dwie z matką to możecie mu solidnie wtłuc. Macie takie same prawo
              do życia jak on. Nie mniejsze. To wam gwarantuje Konstytucja. Nie
              bawić sie z alkoholikiem, bo trzeba będzie do tego płacić jego
              długi. I absolutnie nie dać sobie wmówić, że alkoholizm to choroba i
              biedny alkoholik jest nieszczęśliwy.
              • majaa Re: Alkoholik w rodzinie 05.08.08, 12:10
                Witaj, Basiu,
                niezłe rady dajesz - czy i tym razem poprzesz je słowami Jezusa?
                Oj, wyszło szydło z wora...
                • krytykantka07 Re: Alkoholik w rodzinie 05.08.08, 21:00
                  Oczywiście, że poprę je słowammi Jezusa. Alkoholik to poganin i
                  nawracanie go może skończyć się tym, czym kończyło sie nawracanie
                  pogan. Czasem ofiara nie przeżyła. Ale chrześcijankom nie wolno
                  szukać śmierci. Więc trzeba sie poganina pozbyć, ale że sam nie
                  rozumie, że krzywdzi innych to trzeba dać mu nauczkę. Albo
                  wykorzystać jego umiejętności i zapisać go do klubu bokserskiego.
                  Może to być z korzyścią dla wszystkich, bo może się okazać
                  objawieniem sezonu w boksie ;))). Prawo jest przeciwko ofiarom
                  przemocy w rodzinie, więc trzeba odwołać się do Konstytucji, bo ona
                  gwarantuje takie same prawa dla wszystkich. Skoro sprawca przemocy
                  ma prawo decydowac o być albo nie być ofiar, to ofiara ma prawo
                  decydować za sprawcę przemocy...
                  • Gość: :) Re: Alkoholik w rodzinie IP: 84.234.4.* 06.08.08, 01:57
                    Alkoholik to poganin. I zlodziej. Bo kazdy alkoholik to poganin i zlodziej. :) Wiec naprzod: zamordowac tyrana! Nie bedzie alkoholik plul nam w twarz i dzieci nam alkoholil...
                    • krytykantka07 Re: Alkoholik w rodzinie 06.08.08, 08:27
                      Powinno być: " nie będzie alkoholik pluł " prawu w twarz " i rodzin
                      nam niewolił ". Ojczyzna rodziną silna! Jeśli to mają być rodziny
                      patologiczne - jestem za tym, aby dzieci w nich nie było. Więc
                      przymusowa kastracja. Każdy ma wybór albo chce mieć w przyszłosci
                      rodzinę albo nie. Jeśli za czasów kawalerskich jest alkoholikiem to
                      o tym wiadomo. Czyli taki człowiek nie powinien mieć możliwości
                      założenia rodziny. Kastracja najlepszym sposobem. Jeśli za czasów
                      małżeńskich zaczyna sięgać po alkohol załatwić mu od razu możliwość
                      bezpłatnego treningu w klubie bokserskim. Ale wcześniej trzeba sie
                      dowiedzieć dlaczego siega po alkohol mając już rodzinę, a w czasach
                      kawalerskich nie pił. Od czego jednak spowiednik jego żony ?
                      • Gość: :) Re: Alkoholik w rodzinie IP: 84.234.4.* 06.08.08, 09:32
                        Wiem co chcialem napisac i powinno byc tak jak to napisalem.
                        A ja jestem za kara smierci dla kazdego alkoholika. Taki czlowiek ma wybor: albo soczek, albo stryczek.
                        • krytykantka07 Re: Alkoholik w rodzinie 06.08.08, 09:41
                          Metoda kija i marchewki nie służy wyeliminowaniu alkoholizmu.
                          Niepijący alkoholik to też alkoholik. Czyli terrorysta w rodzinie.
                          Soczek nie załatwi sprawy. No więc musiałby być stryczek :P
                          • Gość: :) Re: Alkoholik w rodzinie IP: 84.234.4.* 06.08.08, 14:37
                            hahaha
                            "niepijacy alkoholik" to tez alkoholik i trzeba z nim "walczyc.
                            hahaha
                  • majaa Re: Alkoholik w rodzinie 07.08.08, 17:57
                    krytykantka07 napisała:

                    > Oczywiście, że poprę je słowammi Jezusa. ...

                    Poważnie? To Jezus nawoływał do zabijania kogokolwiek? Musiałam to
                    przeoczyć. Czy byłabyś uprzejma zacytować mi odpowiedni fragment,
                    albo przynajmniej go wskazać, to przeczytam sobie sama?
        • krytykantka07 Re: Alkoholik w rodzinie 02.08.08, 17:08
          A do czego Ci statystyki? Każdy przypadek jest inny. Nie ma sensu
          ratowania takiego związku, bo jeszcze długi alkoholika trzeba
          płacić. Po rozwodzie nie trzeba.
      • krytykantka07 Re: Alkoholik w rodzinie 02.08.08, 17:05
        A pewnie. A najlepiej zamieszkać z policjantem. Jak alkoholik
        przyjdzie pijany, to policjant go zawiezie do izby wytrzeźwień zanim
        pijak zacznie się awanturować. Mam nadzieję, że za pobyt w izbie
        wytrzeźwień nie trzeba będzie płacić. Ty piszesz o alkoholiku
        upijającym się do nieprzytomności, a nie o takim który nie jest
        nietomny i ma siły sie awanturować.
    • figgin1 Re: Alkoholik w rodzinie 05.08.08, 07:24
      Oczywiście, że B.
    • piwi77 Re: Alkoholik w rodzinie 06.08.08, 08:37
      B.
      Alkoholika ma spisać na straty, zostawić go i zadbać wyłącznie o
      siebie i dzieci.
      • krytykantka07 Re: Alkoholik w rodzinie 06.08.08, 08:41
        Co znaczy: " zostawić go " ?. Może jeszcze we wspólnym mieszkaniu i
        sie plątać z dziećmi podczas gdy on z mieszkania zrobi melinę i
        całkowicie je zdewastuje, a ona będzie płacić? Zostawić go w sensie
        wyrzucenia go z domu to tak. Ale do tego to trzeba zmienić prawo!
        • joooooooana Re: Alkoholik w rodzinie 09.08.08, 18:04
          'Pan musi upaść najniżej ,by później sie podnieśc'
          • krytykantka07 Re: Alkoholik w rodzinie 09.08.08, 23:16
            Co za brednie. Pan może sobie upadać, ale jak nie ma rodziny i
            mieszkania, do którego ma prawo wracać, demolować je i wszczynać
            awantury. Takiego pana, który ma rodzinę wysłać na wojnę do Iraku
            albo teraz do Gruzji. Kobieta z dziećmi dostanie kasę i będzie mieć
            spokój. Zresztą nie tylko ona ale i społeczeństwo...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja