jan.kuc
06.11.08, 18:07
Witam. Borykam się z nie małym problemem. Mianowicie rok temu mnie okradziono
na moim osiedlu. Całą sprawę zgłosiłem oczywiście policji. Odzyskałem utracone
drogocenne przedmioty, lecz koszmar się nie skończył. Jako, że znałem tych
ludzi, a oni znali mnie. Szybko rozniosła się plotka po osiedlu. Względem
czego koledzy tych złodziei mijając mnie na osiedlu zaczepiali mnie mówiąc bym
wycofał zeznania i ustalił z nimi co mam mówić na policji bym mógł bezpiecznie
wychodzić na osiedle. Poinformowałem o tym policje, iż jestem z nimi umówiony
w takim nie innym celu policja dała mi wyraźnie do zrozumienia, że nic się nie
stało po czym szybko mnie zbyto. Po pewnym czasie odbyła się sprawa sądowa
owych złodziei z osiedla przez jakiś czas był spokój, lecz po około roku
dostałem informacje, iż Ci złodzieje i ich koledzy polują na mnie w celu
wyrównania rachunków wiem, że Ci ludzie są narkomanami zatem są zdolni do
groźnych czynów boję się o własne życie. Nie wiem jak mogę zadbać o swoje
bezpieczeństwo naprawdę nie mam pojęcia. Wcześniej przed kradzieżą również Ci
ludzie byli dla mnie nie mili nie raz oberwałem z powodu, iż ja to ja. Nie
stać mnie na wynajem mieszkania na innym osiedlu czy w innym mieście. Poza tym
nie mam co myśleć nawet o wyprowadzę ponieważ mieszkam z dziadkami gdzie tylko
dziadek jest na chodzie martwię się również o niego, iż mogą go zaczepić na
ulicy i pobić. Na wsparcie rodziców nie mogę liczyć ponieważ ojciec nie żyje,
a matka jest alkoholiczką. Policja również nie daje mi możliwości poczucia
bezpieczeństwa. Proszę o pomoc bym mógł normalnie żyć, a nie w ciągłym
strachu. Nie chcę spędzić końca życia w domu boję się bardzo o życie swoje i
rodziny. Z góry dziękuje za cenne wskazówki czy też konkretną pomoc.
PS: PROSZĘ O WYPOWIEDZI PONIŻEJ BĄDŹ NA @ dagllas@o2.pl