rzeka.chaosu
18.11.08, 21:14
Bardzo mnie denerwuje, że moja dalsza rodzina (ciotki i babcia) są tak
bezmyślnie posłuszne temu co gadają księża. Po wyborach w USA jednemu z ich
parafii się wymsknęło, że Murzyni nie nadają się do rządzenia no i szkoda, że
nie wygrał biały. Wszystko przez to rozpasanie obyczajów i brak boga w USA (tu
bym polemizowała). Nie ważne - w każdym razie moja rodzinka zaczęła to teraz
powtarzać, "bo skoro ksiądz na kazaniu powiedział to musi być prawda".
Najgorsze jest to, że w tych kwestiach nie da się z nimi dyskutować, bo
"ksiądz ma zawsze rację". W takich warunkach każda bzdura może zamienić się w
święta prawdę. Moja babcia nie ma fanatyzmu słuchaczek radia Ma Ryja, ale
podchodzi to tego co mówi ksiądz z jakimś takim dziwnym nabożnym szacunkiem.
Co myślicie o takim podchodzeniu do tego co mówią z ambony?