spolakos
20.11.08, 19:28
Zauważyłem, że pewne osoby histerycznie oburzające się na tych, co nie używają
słowa "afro-amerykan" by nazwać czarnoskórego mieszkańca USA lub na tych, co
nie używają angielskiego slangu by nazwać homoseksualistę z wielką łatwością
obrzucają błotem przedstawicieli Państwa Polskiego? Czy na tym polega
poprawność polityczna? Czy Cygan w naszym Kraju ma mieć większy szacunek niż
Prezydent?