Dodaj do ulubionych

Zdrowa poprawność życia katolika?

30.08.24, 23:01
Innymi słowami po prostu synkretyzacja propagandowego wzoru życia każdego Polaka.

Do tego tupu rozważań nasunęła mi paranoiczna postawa oszołoma. tworzącego z katolicyzmu swoją mentalnie zdziczałą religię.
Swoiste miejsce w tych rozważaniach zajmuje miejsce religii „zarówno ze względu na jej aspekt instytucjonalny, jak i też ze względu na zakumulowaną dziwną religijność, jako wyraz stosunku do sacrum jak i wyrażanego stosunku do grupy czy jednostki nawet z własnego kręgu religijnego.

Sprawą bezdyskusyjną jest, że w Polsce wyznaniem dominującym jest rzymski katolicyzm. Jednak bez względu na wyznanie, w każdej religii czy tradycji duchowej można wyróżnić kilka poziomów, na których mogą być prowadzone rozważania. Najczęściej wymienia się sferę wierzeń, praktyki i doświadczenia religijnego oraz wiedzy religijnej. W tej ostatniej poziom wiedzy religijnej oszołoma traktuję na poziomie zerowym a jego poglądy nożna zaliczyć wręcz do tradycji bandyckich.

Aby dotrzeć do tej strefy - wydawało by się z pozoru tajemnych zagadnień - przywołać warto kilka zjawisk z pozostałych poziomów łączących się kontekstowo z nimi, a dotyczących np. samej deklaracji składanych rzez wierzących katolików:
1. Chrzest - zobowiązanie rodziców do wychowania dziecka w duchu i na zasadach katolicyzmu;
2. Pierwsza komunia - parafialna kontrola rodziców w kwestii właściwego zaindoktrynowania dziecku podstaw
religii;
3. Bierzmowanie - uroczyste potwierdzenie pożądanego uformowania przyszłego członka Kościoła;
4. Śluby - osobiste do prowadzenia przyszłego życia przyrzeczenie prowadzenia życia wg. reguł wyznaczanych
przez Kościół.

Dziwnym trafem - w zasadzie oprócz punktu pierwszego - w podobny sposób formowane były szeregi Hitlerjugend. W tych kwestiach zakładane wątki i posty przez oszołoma sprawiają wrażanie sfanatyzowanego faszystowsko-religijnego takiego odpału. Nie jest wcale tak trudno dojść do podobnych wniosków analizując jego wpisy na forum. Wbrew tendencjom prezentowanym od dłuższego czasu przez feleeka, jestem zwolennikiem umożliwiania wypowiadania się każdej opcji światopoglądowej w przekonaniu, że do porozumienia prowadzi świadoma dyskusja na argumenty, a nie w zaściankowych wybrykach sfanatyzowanego zacietrzewienia religijnego żyjących we własnej maglinie intelektualnej.

Kościół katolicki dotychczas jawił się w oczach Polaków jako miejsce schronienia przed wpływami oficjalnej ideologii nie tylko zaborców, ale także państwowej. Obawiam się, że chodziło tu o nic więcej, jak tylko o kasę tłumu walczącego o własną godność i nie godzącego się z istniejącą rzeczywistością oraz skrytymi przewrotnymi interesami Watykanu.

Dlatego można założyć, że wraz ze zmianą społeczno-ustrojową i odejściem owej zniewalającej ideologii, zmianie może ulec stosunek Polaków zarówno do Kościoła jako instytucji, jak i do tej religii praktykowanych relacjach w Polsce.

Katolicyzm jest religią narzuconą Polsce siłą, czego koszty w historii Polski ponosiliśmy już nie jednokrotnie. Czas zacząć myśleć o własnych korzeniach a nie o pielęgnowaniu jakichś judaistycznych schizm
Obserwuj wątek
    • oszol-lom-z-rm Re: Zdrowa poprawność życia katolika? 30.08.24, 23:44
      Chrześcijaństwo chcieli nam narzucić Niemcy z my dobrowolnie przyjęliśmy od Czechów
      • privus Re: Zdrowa poprawność życia katolika? 31.08.24, 00:06
        Pieprzycie Hipolicie. Chrześcijaństwo, która dotarło do Polski na długo przed katolicyzmem, zgodnie współistniało z tradycjami słowiańskimi nie wykluczając ich świat i tradycji. Katolizowanie Polski zaczęło się na zasadach wypraw krzyżowych nie wykluczając walki z wcześniejszym chrześcijaństwem nie wspominając już o tradycjach słowiańskich..
        Bździsz jak zwykle parafialnie nie mając nawet pojecia o swoim parafilnym smrodzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka