Dodaj do ulubionych

Prześwietni Czterdziestoletni cz. X

    • Gość: mała Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. X IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.03, 12:45
      Chochliku, czekamy na sprawozdanie z twojego wystąpienia, które nie wątpię było
      sukcesem i przebiegło po twojej myśli.
      Do netu jeszcze chwileczka, bo mamy problem z operatorem. A to nie ma kabla na
      naszej ulicy, a to firma krzak (na szczęście przeczytałam o tym na forum) ale
      chwila szczęścia już tuż, tuż.
      Betko czy już wyszłaś z remontu?
      • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. X 18.11.03, 13:45
        Dzień dobry,
        Dzisiaj dla odmiany to ja się spóźniłam...Ale poczekali na mnie;-( Za moich
        czasów obowiązywał kwadrans akademicki (a nawet mniej) i na paluszkach,
        bocznymi schodami uciekało się (o przepraszam, wychodziło z zajęć, które się
        nie odbyły) żeby przypadkiem nie spotkać prowadzącego...Teraz wiem, ze
        prowadzący często mógł być zadowolony z takiego obrotu sprawy ;-) No ale
        dzisiaj nie dane mi to było...

        Co do remontu to wczoraj urządziłam panom karczemną awanturę (mąż był ze mnie
        dumny!) i zastosowałam metodę Małej-albo kończą albo od dzisiaj mogą całość
        sobie zabrać. Podziałało!?!?!!! po 23 poszli sobie, a mnie zostawili kompletną
        kuchnię! Po cichu (bo dla fachowców jest wersja, że jest beznadziejnie) powiem,
        że jest po prostu ślicznie! I jestem bardzo zadowolona, chociaż czeka mnie
        jeszcze wstawienie garów itp, ale to już sama przyjemność. Podziwialiśmy nasze
        cudo do 1 w nocy, stąd dzisiejszy brak chęci do wstawania i spóźnienie.

        Uciekam do pracy, przerwa się kończy

        buziaczki
        betka
        PO remoncie!
        • filut Gratulacje dla Męża JWP Bbetki Po Remoncie 18.11.03, 14:04
          z okazji posiadania żony adekwatnej do czasów, w których żyjemy:)))

          Łączę pozdrowienia dla *wsiech* Prześwietnych
          Fil - aktualnie Na wysokich Obrotach
          • Gość: chochlik Re: Prześwietni czterdziestoletni IP: *.lublin.mm.pl 18.11.03, 21:20
            Przesunęli mnie ns jutro. Dali pierwszeństwo zamiejscowym. Nie zaakceptowałam
            propozycji zmieszczenia się w 10-u minutach. Niektórzy mówili z sensem i dobrą
            dykcją, a niektórzy podnudzali i swoje kwestie wypowiadali głosem
            szeleszczącym, tak, że dokładnie artykułowali co trzeci wyraz, a niektórzy
            buczeli nie dość,że przez mikrofon, to jeszcze pełnym głosem. Literatura,
            psychologia, filozofia, etyka, a wszystko razem przyczepione do medycyny w
            scenerii wojennej, okupacyjnej, obozowej i nie tylko, w tempie 20 minut na
            osobę. Pytania, odpowiedzi, komentarze znacznie bardziej ograniczone w czasie
            niż na sali sejmowej. Uzbrójcie się w cierpliwość do jutra.Cdn.
        • Gość: Iza Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. X IP: 212.33.67.* 19.11.03, 07:39
          Pamiętam Betko swoją radość po remoncie i umeblowaniu kuchni. Prace zakończyli
          późno w nocy i ja uparałam się jeszcze załadowąc tam gary, talerze itp. Efekt
          był taki, że nie zauważyłam nowego schowka w postaci szafki narożnej (miała
          malutkie drzwi, a duże wnętrze) i prawie się rozpłakałam, bo połowa rzeczy nie
          zmieściła mi się. Dopiero rano odkryłam swój błąd i było ok. W Lazience remont
          trwał i trwał. Moje dziecko codzień nierozważnie zostawiało tam jakąś część
          garderoby a fachowiec używał tego np. do polerowania fugi. Musiałm ich
          skonfrontować, bo moje uwagi nie dochodziły.
          Teraz jak pomyślę o remoncie to mam dreszcze, ale trzeba będzie za to się
          zabrać niestety. Mam b. małe mieszkanie i muszę zawsze wszystkie garty gdzieś
          upchnąć.
          Jestem dziś szczęśliwa inaczej i humorku nie będzie, chyba że mi się poprawi to
          jescze coś nasmaruję.
          Humorzasta Iza
          • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. X 19.11.03, 09:04
            Betko - gratulacje! Teraz to juz tylko rzeczywiście sama przyjemność:)))
            Iza - główka do góry, listopad wreszcie kiedys sie skończy, potem tylko
            grudzień, a w styczniu juz z górki.

            Teraz coś na początek dnia (memento?):

            - Kochanie, czy widziałeś kiedyś pogniecione 200 zł.?
            - Nie - odpowiada mąż.
            Żona wyjmuje z torebki banknot, gniecie go w dłoni i pokazuje mężowi.
            - A widziałes pogniecione 100 tysięcy złotych? - pyta dalej
            - Oczywiście że nie - odpowiada mąż.
            - To zejdź do garażu.


            Uśmiechnietego (mimo wszystko) dnia:)))
            • ypsilon Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. X 19.11.03, 09:57
              Witam ,po przerwie, w taki cieplutki dzień. Bbetko, jak to jest, że mąż był
              dumny z twojej interwencji u fachowców, a sam nie interweniował? U mnie było
              tak samo w czasie remontu, panowie robili, mąż zdawał mi relację i wskazywał,
              co mam im powiedzieć, ja mówiłam, że tak trzeba, a tak to ja sie nie zgadzam, w
              razie konieczności kierowałam robotami przez telefon. A potem wyglądało to tak,
              że on ich straszył, że jak coś zrobią inaczej, to zaraz do mnie zadzwoni. I jak
              ja mam się czuć?
              • Gość: Iza Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. X IP: 212.33.67.* 19.11.03, 11:38
                Ypsi to w/g przysłowia - gdzie diabeł nie może...Coś w tym jest, że na
                fachowców najlepiej wpływa uwaga od kobiety.
                • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. X 19.11.03, 12:35
                  Filu i Ypsi, to mój mąż gadał cały czas z fachowcami, bo ja mam jakąś taką
                  wadę, że z osobami które kłamią w żywe oczy, są permanentnie niesłowne itd nie
                  utrzymuję żadnych kontaktów. Usatliliśmy wspólnie (jak już było widać co się
                  dzieje), że ja nie będę mówić co myślę o nich i ich trybie pracy, bo (to
                  całkiem głupie, ale znajomi ostrzegali) baliśmy się żeby specjalnie nie
                  przedłużali i specjalnie czegoś nie popsuli. A że jestem cholerykiem, to jak
                  już wszystko co trzeba znalazło się w naszej kuchni mogłam sobie "ulżyć" i
                  wykonać w odpowiednim momencie awanturę końcową. Byliśmy zadowoleni, bo skutek
                  był natychmiastowy, a gdybym się awanturowała stale (na co miałam chęć wielką)
                  to by to puszczali, mimo uszu i efekt byłby żaden...

                  reszta później bo mam gościa

                  pa,pa
                  betka
                  • Gość: filut Cholerycy górą IP: 62.233.169.* 19.11.03, 15:37
                    bbetka napisała:
                    ......... A że jestem cholerykiem, .......... mogłam sobie "ulżyć" .........

                    Będziesz dłuuuugo żyła, bo potrafisz się "rozładować". Ja też jestem choleryk,
                    ale Mój Ślubny Przydział tego nie docenia i uparcie mnie kontruje :((

                    Pozdrawiam Fil - niecierpliwie czekający na relację chochlika
                    • bbetka Re: Cholerycy górą 19.11.03, 15:42
                      Filu, MŚP też!!! Tym większa moja radość, że mogłam się popieklić i jeszcze
                      mąż zadowolony!

                      batka
                      • bbetka Re: Cholerycy górą 19.11.03, 16:21
                        O rety, już nawet podpisać się nie potrafię?!
                        Ciekawe, to wpływ fachowców, czy pracy? ;-)
                        betka
        • Gość: Iza Ale niskie ciśnienie ! IP: 212.33.67.* 20.11.03, 07:33
          Strasznie daje mi się we znaki dzisiejsze ciśnienie, "ledwom żywa". Mam
          wrażenie,że kawa na mnie nie działa.
          A to dzisiaj usłyszałam w autobusie:
          - Jak sie nazywa Turecka prostytutka?
          - FAKTURKA
          Mam nadzieję na dobrą wiadomość - będą dziś dzielić podwyżki-regulacje, będzie
          walka, podchody itp. ale coś tam pewnie skapnie do portfela budżetowego.
    • Gość: mała Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. X IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.03, 13:13
      Witam Betkę po opuszczeniu remontu. Bardzo się cieszę, że masz to już za sobą,
      a najważniejsze, że jesteś zadowolona z efektu.
      Zrobiłam sobie przerwę w pracy co okazało się duzym błędem bo ogarnęła mnie
      taka senność, że gdyby nie to, iż biurko nie jest najlepszym meblem do spania,
      pewnie już bym spała. A tak odwiedziłam Prześwietnych, uśmiechnęłam się i
      jestem gotowa do dalszych działań.
      Jak to Flilu robisz, że jesteś na wysokich obrotach w te listopadowe dni?
      Chochliku, przełam sztampę, niech twoje wystąpienie wyrwie uczestników z
      marazmu. Nie wątpię, że pójdzie ci znakomicie.
      Optymizmu i energii do codziennych działań zyczy mała, święta tuż, tuż...
      • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. X 19.11.03, 15:53
        Gość portalu: mała napisał(a):
        c> Jak to Flilu robisz, że jesteś na wysokich obrotach w te listopadowe dni?

        1) Rano "walę" łyżkę stołową kawy rozpuszczalnej i zalewam 1/2 litra wrzątku.
        To mnie wstępnie przywraca do życia (jestem niskociśnieniowy). A potem to już
        sama praca mnie nakręca - ja lubię to co robię. To takie zboczenie, ale nie
        jest zaraźliwe:)))

        2) Jestem w komfortowej sytuacji - wchodzę na obroty kiedy chcę ew. muszę.
        Teraz się zbiegło jedno i drugie - efekt mej nadmiernej pazerności. Ale i tak
        się opanowałem w ostatnim momencie i wszyskie nowe "zapytania ofertowe"
        opiniuję negatywnie.
        Od stycznia będzie lżej.

        Pozdrawiam
        Fil - niecierpliwie oczekujący na relację chochlika
        • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. X IP: *.lublin.mm.pl 19.11.03, 19:51
          Jestem już po... Czy powaliłam, nie wiem. Wiem tylko ze nie przeszkadzali
          pokątnymi rozmówkami, zresztą byliśmy podzieleni na dwie sekcje, co dało
          więcej czasdu prelegentom. Wydaje mi się, że miałam tę przewagę nad
          komentatorami materiałów już publikowanych bo przemawiałam na żywo, jako
          świadek historii i autor. Tylko wszystkich dobijało ograniczenie czasowe.
          Jednym słowem galopem,galopem, bo czas się kończy i nawet nie można się było
          wygadać.
          A teraz na temat remontu. Ja już od lat remontuje swoje mieszkanie w
          marzeniach. Wnęki zabudowuję szafami z drzwiami przesuwanymi, wyrzucam stare
          graty, wstawiam pojemny regał na książki, w jednym miejscu zamurowuję fatalnie
          ulokowany otwór drzwiowy i wybijam go w innym, bardziej dogodnym miejscu.
          Wymieniam okna i drzwi balkonowe i umeblowanie kuchni. W łazience wannę
          zastępuję kabiną prysznicową, sciany wykładam kafelkami. Pokoje dekoruję
          gustowną tapetą, zawieszam nowe żyrandole i firanki. Dobrze,że wyobraźnia nic
          nie kosztuje.
          Od piwa głowa się kiwa. Dum bibo piwo stat mihi kolano krzywo (podobni z
          polska po łacinie) Pozdrawiam
          • Gość: filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. X IP: 62.233.169.* 19.11.03, 20:12
            Gość portalu: chochlik napisał(a):

            > Jestem już po... Czy powaliłam, nie wiem.
            Gratulacje. Nawet jeśli nie powaliłaś (z braku czasu) to na pewno się
            zachwiali:)))

            ...Wiem tylko ze nie przeszkadzali pokątnymi rozmówkami, ....
            Przecież to wyraz uznania!!

            > A teraz na temat remontu. ........ Dobrze,że wyobraźnia nic nie kosztuje.....
            Ja też, w marzeniach to sobie nie żałuję ....
            Ponieważ jestem realistą, to lądowanie w realu nie jest takie bolesne. Ale
            marzenia, cele TRZEBA mieć:)))

            > Od piwa głowa się kiwa.
            Mnie dopiero po 5-tym piwie:))

            Dum bibo piwo stat mihi kolano krzywo
            Tyż piknie, ale tego nie zapamiętam.

            Pozdrawiam i życzę dobrej nocy
            Fil
    • Gość: mała Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. X IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.03, 09:43
      Ja uwielbiałam pracę którą wykonywałam, niestety szara rzeczywistość i realia
      ekonomiczne zmusiły mnie do zmiany zajęcia. W moim przypadku albo satysfakcja
      materialna albo zawodowa czyli zwyciężyło mieć a nie być. Jednak cały czas
      kombinuję (i nie tylko)jak połączyć jedno z drugim. Mam nadzieję, że w końcu to
      się uda, bo tak naprawdę wolę być.
      Chochliku moje gratulacje, wierzę, że twoje wystąpienie było bardzo ciekawe,
      szkoda, że tak daleko.
      Marzę nałogowo i część marzeń staje się rzeczywistością, chcieć to móc,
      pozdrawiam, mała.
      • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. X IP: *.lublin.mm.pl 20.11.03, 10:37
        Dziś odespałam trzy dni (od rana do wieczora) na bardzo niewygodnym fotelu z
        oparciem złosliwie gniotącym w okolicy łopatek. Niby to stylowe. Skazłabym
        konstruktora tego siedziska na 12 godzin bez przerwy siedzenia w tym meblu bez
        prawa zmiany pozycji. Załatwiam wszystkie zaległości Wizyty u lekarza,
        reperację drukarki, zaopatrzenie w wiktuały i opuszczoną lekcję języka
        niemieckiego. Nawiazałam sporo znajomości. Być może zaproszą mnie na spotkanie
        ze studentami. Jacy młodzi są aktualnie czynni profesorowie, docenci i tp w
        dół. Pozdrawiam amatorów piwa i nie tylko.
        • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. X IP: *.lublin.mm.pl 20.11.03, 20:09
          Widzę, że dziś jesteście albo bardzo zapracowani, albo bardzo zmęczeni, albo
          nie macie dostępu do komputera. Czekam na znak życia.
          • Gość: Iza Witam radośnie, bo myślę o wiośnie! IP: 212.33.67.* 21.11.03, 07:43
            Dzisiaj jest ponoć dzień powitań. Każda grupa zawodowa ma własne powitania -
            palacze mówią szufla, myśliwi - darz bór itp. A dla nas wymyśliłam te o
            wiośnie, bo ciągle na nią czekamy.
            U nas na dodatek jest b. ciepło wczoraj uskuteczniłam wieczorem długi spacer i
            później super spałam, niedziela tuż, tuż, podwyżki przydzielone - jak to mówi
            mój młodociany sąsiad - superancko jest ! Muszę korzystać z takiego nastroju,
            bo przeważnie w grudniu przed świętami miewam "doły" niestety.
            A na koniec - humorek malutki:
            Mężczyzna do kobiety:
            - Gdy widzę pani uśmiech, mam nadzieję, że złoży mi pani wizytę...
            - Podrywacz z pana!
            - Nie, dentysta...
            • spinkaa Re: Witam radośnie, bo myślę o wiośnie! 21.11.03, 08:43
              Iza - Twoje powitanie wyjątkowo przypadło mi do serca:))) W dodatku u nas od
              rana świeci słońce, świat jest rozjasniony, pogodny i gdyby nie wiszący pod
              bokiem kalendarz myslałabym, ze to marzec.
              Mam nadzieje, że Twoja podwyżka była w miare satysfakcjonująca?
              Chochliku - dlaczego sypiasz w niewygodnych, gniotacych, choc stylowych
              fotelach? To tak zawsze, czy tylko sporadycznie?
              Jeszcze raz gratulacje:)) A nowe znajomosci przydadzą sie zawsze, nigdy nie
              wiadomo wprawdzie do czego konkretnie, ale trzeba je pielegnowac. Nawet jeśli
              miałyby słuzyć tylko do wymiany sympatycznych grzeczności.
              Odpowiadając posrednio na Twoje pytanie o wieczorną nieobecność Prześwietnych
              przy komputerach informuję, że od tygodnia biegam całymi popołudniami i
              wieczorami w różnych sprawach (wczoraj np. miałam zebranie w liceum u córki,
              przedwczoraj była z Ojcem u lekarza, we wtorek zebranie redakcyjne itd.,itp), a
              w dzień pracuję coraz szybciej, bo znowu terminy mi sie spietrzyły.
              W ogóle mam wrażenie że coraz trudniej dogonic mi ten umykający czas - albo
              jakoś gorzej jestem zorganizowana, albo tez i zajęć jest więcej. Nie wiem. Do
              tego jeszcze te długie, ciemne, często mokre wieczory, brrr...
              Ale nic to, bo - tu powzole sobie sparafrazowac powitanie Izy - "Żyjmy radośnie
              z myślą o wiośnie!"
              I tak tez wiosennie zycze dnia wiosennego:))
              • Gość: chochlik Re: Witam radośnie, bo myślę o wiośnie! IP: *.lublin.mm.pl 21.11.03, 13:06
                Witam radośnie, bo dziś jest cieplej i słonko też sie pokazało, Te fotele,
                podobno "stylowe" stanowią wyposażenie sali konferencyjnej w siedzibie
                Lubelskiego Towarzystwa Naukowego w Pałacu Czartoryskich. Współczuję
                bezsensownie zmuszanych przez obecną rzeczywistość do pracy ponad psychiczną
                wytrzymałość. Ja kiedyś też pracowałam bardzo dużo wbrew powiedzeniu, ze w
                PRL "czy się stoi, czy się leży", ale za pracę dodatkową dostawałam dodatkowe
                pieniądze i dzieki temu dysponuję nieco większą emeryturą niż koleżanki
                pracujące na gołym etcie, bo miały pracujacego męża. Uświadomienie sobie, ze
                kobieta musi liczyć tylko na siebie świadczy o wyobraźni i dalekowzroczności.
                Nie dobijajcie się , zachowajcie równowagę, bo łatwo przeholować i
                niepotrzebnie stracić resztki radości zycia. Pozdrawiam. Przecież przed nami
                jeszcze nie jedna wiosna.
              • bbetka Re: Witam radośnie, bo myślę o wiośnie! 21.11.03, 13:17
                Iza, zawołanie super!

                Chochliku, gratulacje - we współczesnym świecie jak nie gadają, ale słuchają
                toż to prawdziwy sukces! Gratulacje! A odsypianie rozumiem doskonale-
                długotrwałe przebywanie w niewygodnych pozycjach na kongresach, konferencjach
                i innych sympozjach wyczerpuje nie tylko umysłowo...

                Spinkoo, ja nie wiem co sie dzieje z tym czasem, ale wyglada na to, że
                kompletnie zwariował;-) Wstałam dziś o świcie 6.30 (później uświadomiłam
                sobie, że przez najbliższe dwa tygodnie nie będę miała szans wstać później i
                od razu pożałowałam tego porannego zrywania...), jest po 13 ,a ja cały czas
                zajmując się rzeczami nie cierpiącymi zwłoki, dopiero usiadłam do komputera. A
                do pracy właściwej to jeszcze mam parę administracyjnych po drodze...Według
                mnie z nieznanych przyczyn czas pędzi do przodu jakby go ktoś bacikiem
                poganiał ;-)

                Pozdrawiam niezmiennie wiosennie,
                chociaż u nas dzisiaj ponury listopad w pełni
                betka

                kuchnia podoba mi się coraz bardziej, to chyba nienormalne?
                • spinkaa Re: Witam radośnie, bo myślę o wiośnie! 21.11.03, 20:47
                  Prześwietni Wieczorni - jutro już sobota:))) To nic, że zajęć będzie mnóstwo,
                  ale za to pojutrze niedziela!
                  Niedawno wróciła do domu i az się dziwiłam po drodze, jak jest ciepło i
                  sympatycznie, choc ciemno. Wiatr nie wieje, deszcz nie pada, nikt mnie nie
                  napadł, nie okradł, nie zabił, i dlatego ciesze sie, ze jestem.
                  Dobrej nocy i pięknych snów:))))
                • Gość: chochlik Re: Witam radośnie, bo myślę o wiośnie! IP: *.lublin.mm.pl 22.11.03, 17:02
                  Dziś jest dzień lenistwa, więc spałam dłużej niż zamierzałam. Przy komputerze
                  siedział do tej pory syn na zmianę z Mateuszem (na przepustce). Teraz przyszła
                  wnuczka, oczywiścuie nie do mnie tylko do komputera. PPozdrawiam
                  • spinkaa Re: Witam radośnie, bo myślę o wiośnie! 23.11.03, 21:20
                    No co jest, Drodzy Prześwietni? Taaaka cisza, że az strach. Widze, ze trzeba
                    będzie niebawem o nowym watku pomyslec. Ale to juz nie dzisiaj...
                    Życze Wam jutro łagodnego wejścia w pierwszy dzień tygodnia:))) No i słoneczka
                    oczywiście!!!
                    • spinkaa Re: Witam radośnie, bo myślę o wiośnie! 24.11.03, 08:07
                      No i jest słoneczko! Znaczy sie - dobrze pozyczyłam, w kazdym razie u nas. A
                      jesli ktos w kraju ma jeszcze pochmurne niebo, to skupiam sie na dalszych
                      zyczeniach i chetnie podziele sie tym dzisiejszym, moim pogodnym niebem.
                      Trzymajcie się, bedzie lepiej:)))
                      • Gość: Iza Dalej mam się radośnie chociaż... IP: 212.33.67.* 24.11.03, 10:36
                        Dowiedziałam się, że muszę jechać we środę na nudną konferencję, ale cóż
                        szefowi się nie odmawia (a może tylko premierowi ? - muszę pomyśleć). Jadę w
                        charakterze tylko publiczności i to w sprawie mało mnie interesującej (mam
                        nadzieję, że będę miała wygodniejsze krzesła niż Chochlik !) Wczoraj widziałam,
                        że pierwszy mróz przyjdzie na 4.XII, czyli Barbara po lodzie, czyżby nici z
                        kuligów na święta..
          • Gość: filut Usprawiedliwienie IP: 62.233.169.* 22.11.03, 06:59
            Gość portalu: chochlik napisał(a):

            > Widzę, że dziś jesteście albo bardzo zapracowani, albo bardzo zmęczeni, albo
            > nie macie dostępu do komputera. Czekam na znak życia.

            Melduję, że nie miałem dostępu do kompa. Byłem w pociągu, a potem w hotelu
            przygotowywałem się do dnia następnego. Z ww. powodów proszę o
            usprawiedliwienie mej absencji w sieci.
            Z powazaniem
            Fil
            • bbetka Re: Usprawiedliwienie 24.11.03, 11:37
              Witam kochani Prześwietni,
              U mnie też w końcu zdecydowało się wyjść słońce i jest cieplutko i ślicznie.

              Iza, jakoś przeżyjesz. Ja byłam na czymś takim w sobotę-zmarnowany cały
              dzień...

              Filu, jak to nie miałeś dostępu do kompa?! to karygodne! ;-) Poważnie
              zastanawiam się kiedy ludzie zaczną z komputerami przychodzić do restauracji
              na eleganckie spotkania i w ramach czekania na obsługę zajmować się kompami;-)
              To już się zdarza, ale bardzo sporadycznie, ale w pociągach to standardowe
              zachowanie...

              Miłego dnia
              betka
    • Gość: Iza Cos o fachowcach ! IP: 212.33.67.* 24.11.03, 14:57
      Pan jest ledwo przytomny - zrugała kobieta hydraulika, który przyszedł
      podchmielony naprawiać usterkę
      - Do kranu jakoś trafię - wybełkotał urażony hydraulik
      • spinkaa Re: Cos o fachowcach ! 24.11.03, 18:41
        Iza - czy przypadkiem nie wybierasz sie we środe do stolicy?
        • Gość: chochlik Re: Cos o fachowcach ! IP: *.lublin.mm.pl 24.11.03, 19:12
          Konwersacja o słoneczku, pogodzie i niewygodzie zdominowala ostatnie posty.
          Przed południem odbyłam zasiadówke w sekcji literackiej uniwersytetu dla
          emerytów. Temat: biografie, podtemat: dzienniki. Po południu uroczystość z
          okazji piecdziesięciolecia pracy zawodowej pana Darka i dziesieciolecia
          prowadzenia chóru studentek Lubelskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku (dalej
          LUTW. Najpierw mowa organizatorek, potem podziękowanie jubilata, później
          występy artystyczne. Przy występie chóru zamknęłam oczy i wyobraziłam sobie,
          że to występ uczennic wystrojonych w mundurki szkolne. W zespole pana D. są
          dwa wspaniałe soprany, jest też głeboki alt. Akompaniament na akordeonie.
          Do... poczytania.
          • spinkaa Re: Cos o fachowcach ! 24.11.03, 22:05
            Chochliku - konwersacja o pogodzie i słoneczku jest znakomitym sposobem na
            odreagowanie stresow codziennych. No bo gdy sloneczko swieci, wtedy ciesza sie
            nie tylko dzieci.... No dobrze, juz nie bede:)))
            Pozdrawiam:)))
            • filut Re: Cos o fachowcach ! I nie tylko. 25.11.03, 07:25
              spinkaa napisała:
              No bo gdy sloneczko świeci, wtedy ciesza sie
              > nie tylko dzieci.... No dobrze, juz nie bede:)))

              Być, być!
              Tylko na nowym wątku. Obiecałaś!!
              Wylatuję (na Mazowsze) radośnie, bo myślę o wiośnie.

              Pozdrawiam
              latający Fil
        • Gość: Iza w spawie wyjazdu! IP: 212.33.67.* 25.11.03, 08:38
          Tak Spineczko będę w Warszawie jutro (chociaż mi się nie chce !) W zasadzie to
          nie lubię podróżować pociągiem. Kilka lat temu robiłam podyplomówkę i co dwa
          tygodnie dojeżdżałam do W-wy i wtedy mi obrzydło kompletnie, ale co tam - aby
          do wiosny - ups! znowu o pogodzie!!!!
          papa
        • Gość: Iza Coś na humorek! IP: 212.33.67.* 25.11.03, 08:42
          Z sali porodowej wychodzi pielegniarka. Na rękach trzyma trojaczki. Podchodzi
          do oczekującego na korytarzu podchmielonego młodego tatusia
          - Iiii coooo??? Mam sssobie wybrać??
          • spinkaa Re: Coś na humorek! 25.11.03, 08:51
            Ładne:)))
            Iza - pytałam o te warszawe dlatego, że chciałam się z Toba choc na chwilke
            spotkac. Ale sie własnie dowiedziałam, ze mam dyzur w firmie, wiec musze
            siedziec na d....
            Chyba, że byłabys gdzies blisko. Gdzie dokładnie masz te konferencję?
            • spinkaa Re: Coś na humorek! 25.11.03, 08:59
              A tymczasem biegne na nowy wątek.
              Na razie:)))
              • Gość: chochlik Re: Coś na humorek! IP: *.lublin.mm.pl 25.11.03, 15:27
                Żegnam stry wątek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka