4.cyrus
11.01.09, 16:41
`Misjonarska miłość: Matka Teresa w teorii i praktyce' dziennikarz Christopher Hitchens opisuje w tej książce jej `szpital' w Kalkucie. Był to prymitywny przytułek, w którym można było tylko umrzeć, bo ludzie tam przebywający nie mieli żadnej opieki lekarskiej. Sama wychwalając biedę, choroby i cierpienie, leczyła się w najlepszych szwajcarskich klinikach. Jej `klinika' liczyła 90 `łóżek' a sama opowiadała, że z ulic Kalkuty zbierała 50 tyś najbiedniejszych. Twierdziła również, że w jej szpitalach leży 250 tyś ludzi - ciekawe gdzie były te szpitale? Twierdziła, że żywi 7 tyś głodnych a jej kuchnia mogła wydawać 300 posiłków dziennie. Pieniędzy brała dużo nie brzydząc się ich pochodzeniem - od dyktatora Haiti Duvalier albo od oszustów w rodzaju Roberta Maxwella lub Charlesa Keatinga, który obrabował swój bank z ponad 250 milionów dolarów z funduszy emerytalnych i oszukał w ten sposób ponad 17 tysięcy głównie ubogich emerytów. Z sumy tej ofiarował Matce Teresie 1 milion 250 tyś dolarów i pozwalał jej korzystać ze swojego samolotu - nie brzydziły jej te pieniądze. Gdy był sądzony pisała listy w obronie oszusta do sędziego - sędzia zażądał zwrotu pieniędzy - nie raczyła nawet odpowiedzieć. Oszust został skazany na 10 lat więzienia - a ona została świętą.
Ile pieniędzy wpłynęło na konta Matki Teresy? Tego nie wie nikt. Wiadomo, że tylko w Niemczech wpłynęło na jej konto od 3 do 5 milionów dolarów. Suzan Shields, dawna misjonarka miłości zeznała, że wraz z grupą 25 sióstr jednego roku zebrały ponad 50 milionów dolarów. Na co poszły?
Do Watykanu - i za to właśnie została świętą.
Jaka organizacja tacy święci. Amen.