Dodaj do ulubionych

lampa wina do obiadu

22.01.09, 13:45
mowi sie ze dla podniesienia cisnienia,dobrego krazenia itd itp jest
dobrze pic lampke wina do obiadu.tj we francji,we wloszech.
czy wtedy wiec nie rodzi sie alkoholizm?
czy sie upija a czy malo sie pije ale regularnie-to nie jest to samo.
moze nalezy to rozpatrywac pod katem zdrowia-ze lampka wina czyli
malo co dzien nawet jesli jest nalogiem ale moze jednak jest dobnre
dla zdrowia?
Obserwuj wątek
    • jdbad Re: lampa wina do obiadu 22.01.09, 13:47
      Nie jest zła i nie ma o co kopii kruszyć. :)
    • piwi77 Re: lampa wina do obiadu 22.01.09, 13:49
      Na niewielką ilość wina, nie więcej niż jeden litr dziennie, można
      sobie spokojnie pozwolić. Wzmacnia system immunologiczny.
      • gringo68 kolejna z fiksacją??? 22.01.09, 14:54
        mamy arusia i jego fascynację pederastią w taśmowo produkowanych
        wątkach, teraz panienka z obsesją alkoholową...
      • Gość: ferment Re: lampa wina do obiadu IP: *.chello.pl 22.01.09, 14:59
        >piwi77 napisał:

        > Na niewielką ilość wina, nie więcej niż jeden litr dziennie, można
        > sobie spokojnie pozwolić. Wzmacnia system immunologiczny.<

        Przy niebezpieczeństwie uzależnienia bardziej 'groźne' jest powtarzanie picia
        systematyczne, niż ilość wypitego alkoholu.
        • ashlee25 Re: lampa wina do obiadu 22.01.09, 15:12
          czyli kochany ferment'cie skoro mowisz ze nie ilosc a
          powtarzalnosc,czestotliwosc nawet malego picia jest bardziej
          niepokojace(tez sie z tym zgadzam!)to taka lampka,regularnie do
          obiadu niby dla zdrowia staje sie uzaleznieniem?dlatego ja nie umiem
          tego okreslic bo czasami sie fakty przecza,nie dziwcie mi sie ze tak
          nad tym rozkminiam
          • Gość: ferment Re: lampa wina do obiadu IP: *.chello.pl 22.01.09, 15:14
            Regularność sprzyja uzależnieniu
            • wuzet21 Re: lampa wina do obiadu 22.01.09, 15:17
              Robota to głupota, picie, to jest życie, i na żołądku jest w
              porządku, i oko nie skoko...
              • Gość: ferment Re: lampa wina do obiadu IP: *.chello.pl 22.01.09, 15:20
                Robota uzależnia, wiadomo:))

                wuzet21 napisał:

                > Robota to głupota, picie, to jest życie, i na żołądku jest w
                > porządku, i oko nie skoko...
              • ashlee25 Re: lampa wina do obiadu 22.01.09, 15:20
                ciezko byloby sie nie uzaleznic pijac co dzien nawet w malej ilosci
                to wino bo to juz jest rutyna,przyzywczajenie,noi tj wiadomo-alko
                uzaleznia.moze grunt w tym zeby nie pic coraz wiecej,ze jesli
                zostanie sie przy tej lampce,nie bedzie nic zlego,nawet jesli
                nazwiemy to uzaleznieniem.bo to dla zdrowia chyba tj mowimy-dobra
                taka lapka dziennie.nie?
            • Gość: jaija Re: lampa wina do obiadu IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.01.09, 22:28
              Gość portalu: ferment napisał(a):

              > Regularność sprzyja uzależnieniu

              Czyli księża też się zaliczają? Ha? ;)

              A ja tak nie uważam. W końcu w krajach śródziemnomorskich picie do obiadu jest zwyczajem powszechnym, a alkoholizm wcale nie jest tam jakoś masowy. W Polsce tego zwyczaju nie ma, ale jest inny - chlania przy byle okazji, a nawet bez niej. Tak więc o wiele groźniejsze zwyczaje panują u nas :)
              • Gość: ferment Re: lampa wina do obiadu IP: *.chello.pl 22.01.09, 22:32
                Gość portalu: jaija napisał(a):

                > Gość portalu: ferment napisał(a):
                >
                > > Regularność sprzyja uzależnieniu
                >
                > Czyli księża też się zaliczają? Ha? ;)

                Też. Problem znany.

                >
                > A ja tak nie uważam. W końcu w krajach śródziemnomorskich picie do obiadu jest
                > zwyczajem powszechnym, a alkoholizm wcale nie jest tam jakoś masowy. W Polsce t
                > ego zwyczaju nie ma, ale jest inny - chlania przy byle okazji, a nawet bez niej
                > . Tak więc o wiele groźniejsze zwyczaje panują u nas :)<

                Nie znam się na krajach śródziemnomorskich. Sądzę, że i tam obowiązują ogólne
                zasady. Nie znam skali problemu.

                Wiem, co piszę. Sam nie wymyśliłem.
                • Gość: jaija Re: lampa wina do obiadu IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.09, 22:52
                  Jeśli chodzi o księzy, to za ich alkoholizm winić można tryb życia, który wybrali - celibat i jego skutki, samotność, kompletny brak wiedzy o życiu w rodzinie i społeczeństwie.

                  A jeśli chodzi o:

                  >
                  > Nie znam się na krajach śródziemnomorskich. Sądzę, że i tam obowiązują ogólne
                  > zasady. Nie znam skali problemu.
                  >
                  > Wiem, co piszę. Sam nie wymyśliłem.

                  to zastanów się, Fermencie, jaka jest kultura picia w tych narodach, a jaka w naszym. Pewnie, że i we Francji, i we Włoszech znajdziesz alkoholików, ale jaka jest kultura picia u nich i u nas? Tam winko do obiadu, nierzadko rozcieńczone, u nas-piwsko już w pociągu z roboty, potem przed telewizorem, wóda przy każdej "grubszej" okazji. No i, oczywiście, jak najwsześniej, bo ci, którzy nie piją z innymi, to "cioty" jakieś.
            • Gość: avevita Re: lampa wina do obiadu IP: 193.151.50.* 23.01.09, 23:01
              A ja sobie lubię w piątk wieczorem opróżnić butelkę czeronwgo
              półwytrawnego. Powtarzane i prawie litr, czy to już alkoholizm?
      • Gość: avevita Re: lampa wina do obiadu IP: 193.151.50.* 23.01.09, 22:57
        Bardzo mnie cieszy taki głos, bo już myślałam, że jestem
        alkoholiczką.
    • Gość: ja35 Re: lampa wina do obiadu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 18:15
      fajne masz rozterki biorac pod uwage ze wina jakosci takiej jak we
      francji sa w pl bardzo malo dostepne,

      wina zawierajace 'siarczyny' czyli wszystkie wina 'przemyslowe'
      bardziej szkodza na nerki i watrobe nawet u zdrowych ludzi niz
      pomagaja.
      • ashlee25 Re: lampa wina do obiadu 23.01.09, 10:22
        hola wszystkim w dniu dzisiejszym!:)
        wino szkodzi na nerki a piwo pomaga bo filtruje:)ale za to wino
        podnosi krazenie krwi(u niskocisnieniowcow)a od piwa z kolei brzuch
        sie robi:)
        • bmwracer Re: lampa wina do obiadu 23.01.09, 20:39
          Dlatego najlepiej pic piwo jak sie chce pic przed obiadem a do obiadu wino....
          Ja to pije codziennie i w zaden nalog nie wpadam....
          • Gość: ferment Re: lampa wina do obiadu IP: *.chello.pl 24.01.09, 11:31
            >> Ja to pije codziennie i w zaden nalog nie wpadam....<

            Pijesz codziennie...nie masz już w co wpadać...
            • ashlee25 Re: lampa wina do obiadu 29.01.09, 14:49
              a moze zastanowmuy sie w 2.strone-kto okreslil ten alkoholizm?
              teoretycznie swiatowa organizacja zsdrowia olreslila go jako chorobe
              i ona to rowniez ockreslila ale jesli ktos nie duzo pije a wg.niej
              moglby byc alkoholikiem to po co sie przejmowac..jesli jest to
              minimalne uzaleznienie mysle ze nie powinno sie moxze tez
              przejmowac...troche luzu w zyciu:D..bo inaczej kazdy by zwariowal.
              • 10iwonka10 Re: lampa wina do obiadu 29.01.09, 15:00
                Ty masz chyaba jakis problem w tym zakresie????

                Najlepsza rada to umiarkowanie- moderation.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka