Gość: Zbyszek
IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl
12.11.03, 11:55
W ubiegłym roku nasz obecnie 11 letni syn bez problemu i dyskusji zakładał
rajstopy gdy robiło się chłodno na dworze. W tym roku za nic nie chciał
założyć. Zgodził się na rajtuzy bez stóp. W oststni długi wekend wybraliśmy
się do moich rodziców na wieś. Ponieważ w nocy jest u nich chłodno to nasz
Mareczek spał w rajtuzach. W niedzielę rano dojechał brat ze swoimi dziećmi.
Nasz Marek nie zdążył się jeszcze ubrać i do powitania wyskoczył w rajtkach.
Od razu został wyśmiany przez bratanków, że chodzi w babskich rajstopach
bo...??? nie mają rozporka z przodu tylko jeden szew. Na nic zdały się
tłumaczenia, że są to rajtuzy chłopięce, bo tak pisało na metce oraz, że są
bez stóp. Czy przyjdzie nam wydać kolejne 15 zł. na rajtuzy z rozporkiem? Co
zrobić z tymi, gdy z ubiegłego roku zostało jeszcze kilka par rajstop. A tak
na marginesie, to nie rozumiem dlaczego kolorowe rajstopy z wzorkami można
kupić za 5 zł. (tyle płaciliśmy w ubiegłym roku) a proste jednokolorowe
rajtuzy dla chłopca kosztują aż 15 zł.