marta2422 27.06.09, 13:56 Miedzynarodowa wirtualna swieczka dla Michaela candleformichael.com/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
teletoobis Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 27.06.09, 14:07 swieczke to ja mu moge w jego pedofilski tylek wsadzic Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta A tak potrafisz? 27.06.09, 14:55 Jeśli tak to wsadź mu nawet fallussssa Odpowiedz Link Zgłoś
teletoobis Re: A tak potrafisz? 27.06.09, 14:58 Brzydze sie upudrowanych murzynow :) Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: A tak potrafisz? 27.06.09, 15:01 Czym się brzydzisz? Pudrem czy murzynami - bo to różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
alice.munro Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 28.06.09, 00:05 teletoobis napisał: > jego pedofilski tylek Udowodnij :) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 27.06.09, 14:53 Santo subito, powiadam! Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 27.06.09, 15:14 marta2422 napisała: > Miedzynarodowa wirtualna swieczka Jaka ona miedzynarodowa? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 27.06.09, 15:44 Dopiero wczoraj zmarł a ja mam juz dosyć. Włączę TV - Jackson, włączę radio - Jackson, włączę komputer - Jackson. Wszędzie straszy Jackson, chociaż już za życia wyglądał jak umarlak. Czy nie ma innych tematów? Odpowiedz Link Zgłoś
teletoobis Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 27.06.09, 15:46 wegetarianizm? :) Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 27.06.09, 15:51 teletoobis napisał: > wegetarianizm? :) Szaaa... Nie wywołuj wilka z lasu! Odpowiedz Link Zgłoś
teletoobis Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 27.06.09, 15:56 To i tak sie pojawi i tak. Oni sa niestrudzenie upierdliwi :) Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 27.06.09, 17:59 ...boję się otworzyć konserwę... A to cyborg był przecież. Bo u normalnych ludzi mały, czarny chłopiec nie wyrasta na dużą, białą dziewczynkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kingston Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke IP: *.opera-mini.net 27.06.09, 18:13 Przytocze tu slowa Jacksona, ktorym trudno odmowic logiki: Gdy bialy czlowiek idzie na solarium i probuje nadac swojej skorze ciemniejszy kolor, to nikogo to nie dziwi. Gdy jednak czarny czlowiek probuje rozjasnic swoja skore, odmawia mu sie rozumu. A co do czarnego humoru to na last fm notka o MJ zawiera date powstania i date rozpadu :) Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 27.06.09, 18:56 Nie wiem, jak to jest przy solarium. Dałam się w to miejsce zawlec raz w życiu i powiedziałam, że nigdy więcej. A z tego, co widziałam efekty po kilku latach regularnego zażywania - niewiasty spalone, zwiędnięte [mimo młodego wieku] i wyglądające jak skwarki - prezentują się równie smakowicie i atrakcyjnie, jak wyblaknięty czarny człowiek. A wyblaknięty czarny człowiek dla odmiany prezentuje się, jakby kilka tygodni mieszkał pod wodą... Odpowiedz Link Zgłoś
bysiu.dominator Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 27.06.09, 19:25 dokładnie, różowe jest sexy Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 27.06.09, 23:32 Gość portalu: Kingston napisał(a): >A co do czarnego humoru to na last fm notka o MJ zawiera date powstania i date rozpadu :)< O...nie...! Tak to napisałeś, że przez chwilę pomyslałam, iż to nasz "mjot1" sie rozpada. On się przecież podpisuje MJ. >Przytocze tu slowa Jacksona, ktorym trudno odmowic logiki:< Taka tam jacksonowa logika... Ciemna skóra jest ładniejsza. Dlatego biały człowiek chce swoją przyciemnić i dziwi się, że ktoś ma ładną, a stara się to zepsuć. Poza tym wybielanie skóry przez czarnoskórego to tak, jakby biały wstrzykiwał sobie jakiś pigment, żeby stać się zielonym. Odpowiedz Link Zgłoś
brum.pl1 Bielactwo nabyte!!!! 28.06.09, 00:10 Michael Jackson nie wybielał sobie skóry! Chorował na bielactwo nabyte zwane vitiligo. To okropna choroba. Z encyklopedii: Co to jest Vitiligo? Bielactwo nabyte (vitiligo) jest chorobą polegającą na odbarwieniu skóry w wyniku uszkodzenia melanocytów skóry. Odbarwiona skóra charakteryzuje się upośledzeniem wielu funkcji oraz uszkodzeniem niektórych nerwów autonomicznych. W obrazie mikroskopowym skóry nie widujemy melanocytów. Dotyka ona ludzi wszystkich ras. U białych praktycznie ciemne plamy staja się widoczne dopiero gdy zdrowe miejsca opalą się na słońcu, natomiast u czarnych stanowią przykre zeszpecenie. Pomimo plam cierpiący na tę chorobę są całkowicie zdrowi. Jednak pozbawiona ochrony skóra narażona jest na szkodliwe działanie promieni ultrafioletowych co może prowadzić do raka skóry. Dlatego też chorym zaleca się unikanie słońca i używanie kremów ochronnych. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Bielactwo nabyte!!!! 28.06.09, 01:48 brum.pl1 napisał: > Michael Jackson nie wybielał sobie skóry!< Być może, chociaż jak tam było na prawdę, nie wiadomo. Ale operacje plastyczne to juz chyba nie w wyniku choroby? Oczywiście wolno mu było za własną kasę spełniać najdziwniejsze fanaberie, nawet jak przy okazji zrobił z siebie cudaka. Poniżej jest symulacja komputerowa na temat tego jak Jackson wyglądałby obecnie bez interwencji skalpela. Muszę przyznać, że byłby całkiem przystojny. www.plotek.pl/plotek/1,78649,5641155,Jak_naprawde_wygladalby_Michael_Jackson__Zdjecia.html Odpowiedz Link Zgłoś
brum.pl1 No tak, brukowiec prawdę ci powie... 28.06.09, 08:25 matylda1001 napisała: > Być może, chociaż jak tam było na prawdę, nie wiadomo. Ale operacje > plastyczne to juz chyba nie w wyniku choroby? Oczywiście wolno mu > było za własną kasę spełniać najdziwniejsze fanaberie, nawet jak > przy okazji zrobił z siebie cudaka. Poniżej jest symulacja > komputerowa na temat tego jak Jackson wyglądałby obecnie bez > interwencji skalpela. Muszę przyznać, że byłby całkiem przystojny. Nie bazuję na informacjach przekazywanych przez brukowce. Sięgam do źródeł, bo tylko te są miarodajne. Plotek pisze bzdury, zarówno o wybielaniu skóry przez MJ jak i o liczbie jego operacji plastycznych. Szkoda, że ich nie wymienił, nie podał dat realizacji, nie podał czego dotyczyły i nie podał w końcu źródła owych danych. Symulacja jak symulacja, nie ma się czym zachwycać. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: No tak, brukowiec prawdę ci powie... 28.06.09, 13:15 brum.pl1 napisał: >Nie bazuję na informacjach przekazywanych przez brukowce< Ja również. Toteż nie biorę pod uwagę informacji spod zdjęć. Nie śledziłam przemiany MJ, nigdy nie byłam jego fanką (chociaz doceniam jego osiągnięcia). Jednak od czasu, do czasu docierały do mnie informacje o kolejnej operacji plastycznej. Co do szczegółowych danych to myślę, że nikt ich nie posiada. W końcu tajemnica medyczna itd. Trochę orientuję się w tej dziedzinie i mam wrażenie, że kilkoma zabiegami trudno dokonać takiej przemiany. Operacji musiało byc wiele. Symulacja, jak symulacja. Mając tyle danych poradzi sobie z tym przeciętnie zdolny fachowiec. Brum, nie liczyłam na to, że wpadniesz w zachwyt, w końcu to facet, ale wolisz wizerunek Jacksona po przemianach? Odpowiedz Link Zgłoś
brum.pl1 Re: No tak, brukowiec prawdę ci powie... 28.06.09, 13:46 matylda1001 napisała: > Brum, nie liczyłam na to, że > wpadniesz w zachwyt, w końcu to facet, ale wolisz wizerunek > Jacksona po przemianach? Czytałem trochę na temat jego operacji. Michael nienawidził swojego ojca tak dalece, że nie chciał być do niego podobny. Najpierw zoperował sobie nos. Z uwagi na fakt, że operacja była nieudana poddał sie następnej. Co z tego wyszło, każdy widział. Liczba jego operacji jest mocno przesadzona. To był genialny człowiek, ale miał osobowość dziecka. Dojrzały, nowatorski geniusz w dziedzinie muzyki a jednocześnie delikatny, nieśmiały, podatny na wpływy innych w życiu prywatnym. Odciął się od koszmarnego, toksycznego ojca, ale wpadł w łapy hochsztaplerów, żerujących na jego sławie i pieniądzach. Odpowiedz Link Zgłoś
brum.pl1 Re: No tak, brukowiec prawdę ci powie... 28.06.09, 14:19 A odpowiadając na twoje pytanie, zdaniem mojej żony, najfajniejszy był z okresu nagrywania Thrillera. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: No tak, brukowiec prawdę ci powie... 28.06.09, 22:54 Pierwszą rzeczą, jaką zrobił kolega mojej corki na drugi dzień po otrzymaniu dowodu osobistego, było wystąpienie o zmianę nazwiska. Z ojcem, który go nigdy nie widział, który nigdy nie płacił alimentów (umowa miedzy rodzicami) nie chciał mieć nawet wspólnego nazwiska. Potrafię zrozumieć Jacksona. Nie rozumiem tylko dlaczego wybrał metodę, która doprowadziła go do nieszczęścia. Że był postacią tragiczną, też się zgodzę. Szkoda człowieka, jak każdego. Co do wyglądu, zgadzam sie z Twoją żoną. Wtedy jeszcze nie wyglądał tak fatalnie jak póżniej. Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: No tak, brukowiec prawdę ci powie... 29.06.09, 01:03 Nie rozumiem tylko dlaczego wybrał metodę, która doprowadziła go do nieszczęścia. bo widzisz, twoj problem polega na tym ze swoje rozumowanie opierasz na watpliwych zrodlach. a ze przy tym wydaje ci sie ze jestes bardzo madra.... zastanow sie kobieto. na czym twoja wiedza o Jacksonie jest oparta? na TV? na gazetach? magazynach? intenecie? rozumiem jeszcze gdybys chociaz byla jego sprzataczka. ale z mediow? pzreciez to jest zalosne. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: No tak, brukowiec prawdę ci powie... 28.06.09, 23:36 Czytałem trochę na temat jego operacji. Michael nienawidził swojego ojca tak dalece, że nie chciał być do niego podobny Brum nie chce cie martwic ale to tez tylko plotki. jeszcze inna wersja tego tematu jest taka ze ojciec mu 'tylko' powtarzal ze jest (Michael) wyjatkowo brzydki, Michael wiec robil wszystko zeby zmienic swoj wyglad. jeszcze inna - Michael mial w mlodosci straszny tradzik (co akurat jest prawda) i nie cierpial swojego wygladu. jedno jest pewno ze Michael mogl miec zaburzenie psychiczne zwane Body Dysmorphic Disorder gdzie chory widzi siebie jak w krzywym zwierciadle. przyczyna tego moze byc maltretowanie emocjonalne. i w tym wypadku rzeczywiscie wplyw na to mial w duzym stopniu ojciec ale niekoniecznie tak jak podaja to media. i niekoniecznie tylko on. jaka jest prawda wiedzial tylko Michael i jego lekarze. jest zupelnie prawdopodobne ze tych operacji wcale nie bylo tyle ile podaja media (lacznie z TV) i nie takie jakie mu 'zaliczaja'. ale mniejsza z tym. smieszna jestes Matylda. siedzisz w PL-u, wiesz tyle co ci kapnie z tlumaczenia czyli niewiele, i wydaje ci sie ze pozjadalas wszystkie rozumy. przyjedz tu, chociaz do Kanady gdzie mialabys okazje ogladac programy o - i wywiady z bliskimi Michaela Jacksona, jego prawnikami, ochroniarzami, przyjaciolmi itd 24/7 to wtedy moglabys sie cokowliek wypowiedziec. mowisz "potraktuj nas jak zmarlych"? niektorych z was traktuje nie tylko jak zmarlych ale jak... lepiej zebym nie mowila bo mnie skasuja. Minnie Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: No tak, brukowiec prawdę ci powie... 28.06.09, 23:57 minniemouse napisała: >smieszna jestes Matylda............itd< Naprawdę, nie ma chyba osoby na tym Forum, z której opinią liczyłabym sie mniej, niż z Twoją (zasłużyłas sobie u mnie na takie traktowanie), więc daruj sobie. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: No tak, brukowiec prawdę ci powie... 29.06.09, 01:07 Naprawdę, nie ma chyba osoby na tym Forum, z której opinią liczyłabym sie mniej, niż z Twoją (zasłużyłas sobie u mnie na takie traktowanie), więc daruj sobie. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Bielactwo nabyte!!!! 29.06.09, 13:39 "Michael Jackson nie wybielał sobie skóry" I włosy mu się naprostowały z przerażenia, jak zobaczył, co cywilizacja czyni z naturą... Nos mu się odkształcił skutkiem wycierania przy katarze alergicznym. I tak dalej. A w namiocie tlenowym sypiał skutkiem astmy. Michaś nie był w plamy. Na pysku był biały równomiernie. Odpowiedz Link Zgłoś
brum.pl1 Re: Bielactwo nabyte!!!! 29.06.09, 16:12 hypatia69 napisała: > Michaś nie był w plamy. Na pysku był biały równomiernie. Odpowiedni makijaż czyni cuda... Ale, niedowiarku, w imię sympatii do ciebie podaję link do materiałów na temat bielactwa nabytego Michaela Jacksona: www.kozaczek.pl/plotka2.php?idp=5411 Ściskam cię w pasie... Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Bielactwo nabyte!!!! 30.06.09, 04:54 ]Michael Jackson nie wybielał sobie skóry" I włosy mu się naprostowały z przerażenia, jak zobaczył, co cywilizacja czyni z naturą... Nos mu się odkształcił skutkiem wycierania przy katarze alergicznym. I tak dalej. A w namiocie tlenowym sypiał skutkiem astmy. Michaś nie był w plamy. Na pysku był biały równomiernie. no i co takiego. ubylo ci cos z tego powodu? jego sprawa. a ty jestes po prostu B-U-R-A-K. moze juz zamilcz nad ta trumna? Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kingston Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke IP: *.opera-mini.net 28.06.09, 09:13 Ja tesknie za czasami, gdy panie byly biale jak snieg, a ich ciala nie utwardzone przez cwiczenia fizyczne :d Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 29.06.09, 14:39 Ja zaś za czasami, kiedy kobieta mogła leżeć z bolącym globusem, a pan mąż dawał jej dowolne kwoty na kiecki i biżuterię, ona zaś nie musiała się martwić o finanse. Dla takiego mężczyzny zrezygnowałabym z żeglarstwa, jazdy konnej, jeżdżenia na nartach, pływania i byczenia się na plaży w wakacje... Gdyby się bardzo upierał. W nagrodę mogłabym sobie zapuścić z braku ruchu tłuste dupsko i wyglądać jak wyblakły połeć słoniny;] Ciekawe, jak długo by mu zajęło przeniesienie się w rejony, gdzie kobiety są fizycznie sprawne, zgrabne, smukłe bez gorsetu i opalone naturalnie na złoty brąz... ;] Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-one Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 27.06.09, 19:57 matylda1001 napisała: > Dopiero wczoraj zmarł a ja mam juz dosyć. Włączę TV - Jackson, > włączę radio - Jackson, włączę komputer - Jackson. Wszędzie straszy > Jackson, chociaż już za życia wyglądał jak umarlak. Czy nie ma > innych tematów? To lodówki na wszelki wypadek nie otwieraj . Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 27.06.09, 23:43 kolter-one napisał: >To lodówki na wszelki wypadek nie otwieraj < Mąż robił sobie kanapke ze smalcem. Podobno w lodówce go nie ma;) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-one Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 28.06.09, 10:09 matylda1001 napisała: > Mąż robił sobie kanapke ze smalcem. Podobno w lodówce go nie ma;) Wieki błąd !!!! przeczytaj z czego ten smalec ::)))) Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 28.06.09, 13:25 kolter-one napisał: >Wieki błąd !!!! przeczytaj z czego ten smalec ::))))< Wiem z czego, bo sama robiłam. Podejrzewam, że za ten smalec mąż mnie kocha jeszcze bardziej ;;;))) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-one Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 29.06.09, 12:41 matylda1001 napisała: > Wiem z czego, bo sama robiłam. Podejrzewam, że za ten smalec mąż > mnie kocha jeszcze bardziej ;;;))) > Na stole mięcho jest do siebie podobne ,więc nie wiesz z jakiego uboju pochodzi ? Smalec kocha bardziej niż ciebie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 27.06.09, 22:47 matylda1001 napisała: > Dopiero wczoraj zmarł a ja mam juz dosyć. Włączę TV - Jackson, > włączę radio - Jackson, włączę komputer - Jackson. Lomatko, a ja wlaczylam TV, a tam Nostradamus, wlaczylam radio - Madonna, wlaczylam kompa - Wlochy przywracaja kontrole na granicach, ojciec Rydzyk chce odzyskac Polske z rak nieudacznikow, napad na bank we Wroclawiu, czyli chyba wszystko po staremu...;) Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 27.06.09, 23:40 wilma.flintstone napisała: >czyli chyba wszystko po staremu...;)< :) Tak, czy inaczej skończyło sie na wątku o Jacksonie. Tylko ten Rydzyk mnie zaniepokoił. Oczami duszy zobaczyłam zastępy starszych pań z parasolkami w garści, zwartym szeregiem maszerujące na Kaczora. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 28.06.09, 13:29 matylda1001 napisała: > Dopiero wczoraj zmarł a ja mam juz dosyć. Włączę TV - Jackson, > włączę radio - Jackson, włączę komputer - Jackson. Wszędzie > straszy Jackson, chociaż już za życia wyglądał jak umarlak. Czy > nie ma innych tematów? Chyba nie ma, jak to dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
teletoobis Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 27.06.09, 17:44 ciekawe czy w czasie pogrzebu wiatr zamknie ksiazke z nutami...? Ponoc wcale ich nie znal :) Odpowiedz Link Zgłoś
bysiu.dominator coś mnie wzieło :((((((((( 27.06.09, 19:24 na płacz buuuuuuuuuuuuuuuu :~( to te świeczki tak na mnie działają ide na piwo Odpowiedz Link Zgłoś
bysiu.dominator zapale skręta za majkela 27.06.09, 19:26 a potem napiszę post o Bogu Odpowiedz Link Zgłoś
bysiu.dominator a co tam na forum Muzyka piszą? 27.06.09, 19:30 forum.gazeta.pl/forum/w,78,97184612,97184612,Czy_Michael_Jackson_upozorowal_swa_smierc_.htmlLOL Odpowiedz Link Zgłoś
bysiu.dominator Re: a co tam na forum Muzyka piszą? 27.06.09, 19:30 forum.gazeta.pl/forum/w,78,97184612,97184612,Czy_Michael_Jackson_upozorowal_swa_smierc_.html hehe Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-one Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 27.06.09, 19:55 Po co świeca dla czubka ? Odpowiedz Link Zgłoś
monachus Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 27.06.09, 20:27 Po co ? Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 28.06.09, 00:44 niby wy tacy blyskotliwi ale jak co do czego przyszlo to najpodlejsze chamstwo z was wylazlo. umarl czlowiek, po prostu czlowiek, ktorego zycie jak by nie bylo bylo w gruncie rzeczy tragiczne, juz od dziecinstwa. wasza wiedza o nim jak widze oparta jest na brukowkach. z wyjatkiem jednego Bruma, o dziwo. prostaki. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 28.06.09, 04:32 Mial duzo: slawe, kariere, pieniadze. Nie tlumaczmy wszystkich jego wybrykow trudnym dziecinstwem. Nie on jeden mial spieprzony poczatek. Mogl pokierowac swoim zyciem calkiem inaczej.... Odpowiedz Link Zgłoś
wojak.szwejk Re: 28.06.09, 07:39 majenkir napisała: > Mial duzo: slawe, kariere, pieniadze. Nie tlumaczmy wszystkich jego > wybrykow trudnym dziecinstwem. Co nie znaczy, ze właściwe jest ich maglowanie po jego śmierci. Niech tam sobie śpi spokojnie. > Mogl pokierowac swoim zyciem calkiem inaczej.... Jak każdy, zresztą łatwo powiedziec... Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: 28.06.09, 07:41 co mial a co nie mial w najmniejszym stopniu nie usprawiedliwia prostactwa, wredoty i chamstwa jakim sie popisaliscie w tym watku. niektore teksty sa tak obrzydliwe ze az nie do uwierzenia ze w dniu czyjejs smierci mozna o kims tak napisac. znacie takie powiedzenie "o zmarlych albo dobrze albo wcale"? Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byś Re: IP: *.multimo.pl 28.06.09, 10:14 > znacie takie powiedzenie "o zmarlych albo dobrze albo wcale"? znamy, głupie, należy zawsze piętnowac rzeczy złe, nawet u zmarłych, wtedy bedzie mniej naśladowców Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: 28.06.09, 10:25 minniemouse napisała: > znacie takie powiedzenie "o zmarlych albo dobrze albo wcale"? Znamy i co z tego ? Czy śmierć danej osoby przekreśliła np;jej podłości ? Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: 28.06.09, 13:32 minniemouse napisała: >co mial a co nie mial w najmniejszym stopniu nie usprawiedliwia prostactwa, wredoty i chamstwa jakim sie popisaliscie w tym watku.< Proszę bardzo, jedyna kulturalna sie odezwała. Żebyś Ty zawsze była tak dobrze wychowana jak w tym wątku...! >znacie takie powiedzenie "o zmarlych albo dobrze albo wcale"?< Potraktuj nas jak zmarłych;) Odpowiedz Link Zgłoś
ama-24 Re: Michael Jackson - Zapalcie wirtualna swieczke 29.06.09, 14:20 ludzie a co was obchodzi jak zyl Jakson? a co tacy pozdani jestescie wszyscy ze jego nawet po smierci tak opluwacie? WSTYD!!! Odpowiedz Link Zgłoś