75marek
09.07.09, 07:52
Kosztowna inicjatywa edukowania brytyjskiej młodzieży, która
pochłonęła blisko 6 milionów funtów, a miała na celu zredukowanie
liczby ciąż nastolatek podwoiła liczbę poczęć w tej grupie -
podaje "Daily Mail".
Zaproponowany przez rząd program miał przekonać dziewczyny do nie
zachodzenia w ciążę za pomocą rozdawania prezerwatyw i nauczaniu o
sprawach związanych z seksem. Ale badanie przeprowadzone przez
Departament Zdrowia pokazuje, że dziewcząta, które uczestniczyły w
programie, którego koszt wyniósł 2,5 tysiąca funtów za osobę,
charakteryzowały się "znacząco" wyższym prawdopodobieństwem zajścia
w ciążę, niż kobiety, które nie uczestniczyły w programie. Spośród
młodych kobiet, które wzięły udział w Young People's Development
Programme poczęło 16 procent, podczas gdy w innych programach ten
odsetek wynosi zaledwie 6 procent.
Eksperci twierdzą, że program zawiódł, gdyż doprowadził do spotkania
zwyczajnych dziewcząt z tymi bardziej "rozwiązłymi", których w
innych okolicznościach by nie poznały. Presja rówieśnicza sprawiała,
że bardziej nieśmiałe i ostrożne nastolatki częściej decydowały się
na współzycie.Inicjatywa miała również ograniczyć zużycie marihuany
i alkoholu przez młodzież, nie doprowadziła jednak do żadnych zmian
w tym zakresie.
Ministerstwo zdecydowało się zrezygnować z nieudanego programu.
Każdego roku w Wielkiej Brytanii zachodzi w ciążę około 40 tysięcy
nastolatek. To najwyższy odsetek w zachodniej Europie.