Dodaj do ulubionych

Pies w aucie

25.08.09, 07:10
Lódż, parking Tesco na Widzewie, wczorajszy goracy dzien.
W samochodzie mala czarna psina, w pelnym sloncu, przednie
okno "otwarte" na moze pol centymetra....
Moja pierwsza reakcja: dzwonic na policje, ale osoba mi towarzyszaca
stwierdzila, ze "do psa i tak nie przyjada". Co robimy? Idziemy do
Biura Obslugi Klienta i grzecznie jedna pania prosimy, by przez
mikrofon przywolala wlasciciela. A babus co na to? Ze to nie ich
sprawa, ze pies ma wlasciciela i ona NIC NIE ZROBI! Cala dyskusja ze
mna trwala dwa razy dluzej, niz by wziela ten pieprzony mikrofon i
oglosila w sklepie! (Co w koncu zreszta zrobil inny pracownik,
ktoremu tu bardzo dziekuje).

A teraz mysle: dlaczego odmowila? sadystka, gad bez serca? wygladala
calkiem normalnie, taka Matka-Polka... Nie wymagalam od niej duzo,
ot, pare slow do mikrofonu.... Czy zastanowila sie przez chwile, ze
ona tez mialaby psa na sumieniu, gdyby ten nie przezyl? dlaczego
przechodzimy obojetnie wobec cierpienia? dlaczego nie pomagamy
slabszym i bezbronnym? czy tego samego uczymy nasze dzieci?

I teraz pytanie do Was: spotkaliscie sie kiedys z taka sytuacja? Co
zrobiliscie? Jak wtedy dzialac?

A do idiotow zostawiajacych zywe stworzenia w upale: posiedzcie
sobie sami przez 5 - 10 minut w takich warunkach, moze
zmadrzejecie...
Obserwuj wątek
    • zoro82 a co dalej? 25.08.09, 11:38
      A ten komunikat przez mikrofon coś pomógł? Bo nie zdziwiłbym się, jakby zaraz
      przyleciał właściciel psa z pianą na ustach, że co się wtrącasz w nieswoje
      sprawy. Tacy ludzie się niestety zdarzają.
      • Gość: św.obrazek Re: a co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 11:45
        a jakbyś ty dusił sie i umierał w zamknietym samochodzie i ktos
        próbujący pomóc - powiedział byś tak samo? co sie wtrącasz w
        nieswoje sprawy? wolał byś zginąć niż sie wtrącać?
    • minniemouse Re: Pies w aucie 25.08.09, 11:46
      coz, niestety ludzie nie zdaja sobie sprawy z tego jak szybko
      wzrasta temperatura w stojacym samochodzie nawet przy uchylonych
      oknach jak jest slonce. i malo kogo pies obchodzi.

      a tak a propos, i jaki byl efekt komunikatu?

      Minnie
    • agatka.ix Również 25.08.09, 12:12
      Również trzymają psy na metalowych łańcuchach, które parzą w upał i ziębią w
      mrozy :(((
    • gazeta_mi_placi Re: Pies w aucie 25.08.09, 13:07
      Może była zmęczona..
      Panienki z BOK-u na normalnych i spokojnych klientach odreagowują tych
      bezczelnych i chamskich,którym z kolei nic nie mówią,bo się ich boją.
    • madzioreck Re: Pies w aucie 25.08.09, 22:26
      Zrobić może foto i posłać do towarzystwa opieki nad zwierzętami?
      A tak na marginesie, co miało zdziałać poinformowanie właściciela przez
      mikrofon? Przecież chyba świadomie zostawił tam psa, więc pewnie komunikat olał.
    • ave.duce Re: Pies w aucie 26.08.09, 10:40
      Natychmiast, bez zastanowienia wezwałabym straż miejską (już tak robiłam w
      Warszawie) albo policję.

      :p
      • Gość: majenkir Re: IP: *.hsd1.ma.comcast.net 26.08.09, 16:39
        ave.duce napisała:
        > bez zastanowienia wezwałabym straż miejską (już tak robiłam w
        > Warszawie) albo policję.

        Przyjezdzaja czy olewaja?
        • ave.duce Re: 26.08.09, 18:42
          Przyszli i to nawet dość szybko (pewnie byli w pobliżu).

          Potem słyszałam komunikat, a właściciel ponoć dostał mandat (tak mnie
          poinformowano, kiedy zadzwoniłam ponownie z pytaniem, jak się skończyła ").

          Zawsze warto spróbować.

          :p
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka