madzel
09.05.05, 14:54
Dysplazja u naszej coreczki zostala zdiagnozowana jako stopien IV. Wykryta
byla bardzo wczesnie, praktycznie tuz po urodzeniu. Stosowalismy poduszke
Frejki i szyne Koszli przez ok 6tyg. bez rezultatu. Bylismy z coreczka w
szpitalu, 10 dni na wyciagu, po czym zalozony zostal gips (na 6 miesiecy!!!)
minely dopiero dwa tygodnie. Gips pokrywa caly tolow malutkiej, zaczyna sie
prawie pod paszkami i konczy na kolanach - przewijanie to koszmar, o kapaniu
nie ma mowy, mala w gipsie chyba tez nie czuje sie najlepiej. Czy ktos z Was
mial dzieciatko w gipsie?? Jak radziliscie sobie z przewijaniem, higiena
maluszka??