To cud, nie mogę tego inaczej nazwać.
Przed 3-ma tygodniami dr Holeczko, uznany specjalista z Tarnowskich Gór
zdiagnozowała u mojego 6-ścio tygodniowego wówczas synka dysplazję lewego
bioderka: 2c i prawego: 2a. Przez ostatnie 3 tygodnie Krzyś przez 23 godziny
na dobę nosił poduszkę Frejki.
Dziś byliśmy na konsultacji u innego lekarza - z kolei najlepszego ponoć w
Gliwicach, wielokrotnie nam polecanego - dra Mirosława Porwoła - i on orzekł,
że obydwa biodra nie wykazują cech dysplzaji i mają 1b! Powiedział, ze
wystarczy synka szeroko pieluchować aż do ukończenia 3-go miesiaca i nie
musimy nawet przychodzić na kontrolę!
Jestem w szoku i nie mogę uwierzyć w nasze szczęście!
Czy dysplazja mogła tak szybko się wyleczyć? w ciągu 3 tygodni z 2c do 1b??
nie mogę w to uwierzyć!Owszem, zauważyłam, że Krzyś rewelacyjnie odwodzi nóżki
- pomogły nasze masaże i noszenie Frejki, ale nastawiałam się, że dziś
usłyszymy, ze jest lepiej, miałam nadzieję na 2b w lewym bioderku, a tu 1b!
ktoś tu kiedyś napisał, ze z 2c wychodzili przez 6 tygodni i wtedy wydało mi
się to wielkim szczęściem - żeby udało się wyleczyć bioderka w tak krótkim
czasie - bo nam dr Holeczko zapowiadała najmniej 8, a najpewniej 12 tygodni
leczenia.
Za tydzień jedziemy na wizytę kontrolną do dr Holeczko, do tego czasu będę
nadal ubierać Krzysiowi Frejkę - ba, mogę ją ubierać nawet jeszcze miesiąc
(może wystarczy tylko na noc?) żeby dysplazja nie wróciła i bioderka ładnie
się doleczyły.
Jestem taka szczęśliwa, choć po prostu nadal nie mogę uwierzyć.
Życzę każdemu tak szybkiego wyleczenia!

)))