Dodaj do ulubionych

po rozwórce

08.09.08, 16:36
Moja córcia już 1,5 miesiąca nie nosi rozwórki. Wczoraj skończyła 6 miesięcy.
Ortopeda powiedział, że szybko nadrobi zaległości. Żeby dać jej trochę czasu.
Ale minęło 1,5 miesiąca a moje dziecię nadal śpi tylko na plecach w pozycji
jak w rozwórce, nie daje ułożyć się na boku, nie chce leżeć na brzuchu, a co
za tym idzie nie przekręca się z brzucha na plecy i odwrotnie. Każda próba
położenia na brzuchu kończy się histerią, po niecałej minucie. Co będzie z
raczkowaniem?
Oprócz tego wszystko gra, nóżki bierze do buzi, próbuje siadać. Nie wiem, czy
mam się tym martwić? Czy dać jej jeszcze trochę czasu?
Jak jest u was?
Obserwuj wątek
    • gabi_10 Re: po rozwórce 08.09.08, 19:47
      oj, migotko, ajk ja cię rozumiem! Nie wszytskie dzieci nadrabiają
      zaległości tak szybko jak mówia lekarze....Moja córeczka skonczyła
      nosić ortezę w sierpniu- a dopiero w grudniu nauczyła sie raczkować!
      Nie stała na nóżkach, miała je jak z waty, paluszki podwijała pod
      spód....Możesz poszukac moich watków w stylu "opóxniony rozwój
      ruchowy" itp....Błam u neurolga, ortopedy, pesdiatry, rehabilitanta-
      żaden nie stwierdził nieprawidłowości-tzn. stopy rozwijały sie ok,
      tylko słabe miesnie i brak motywacji-bo nie wie, że można inaczej
      niz na brzuszku....gdy zaczęła raczkowac-raczkowała pół roku-czyli
      nauczyła się wstawac na nóżki jak miała 19 m-cy! a chodzic m-c
      póxniej! to bardzo późno-chodzilismy na rehabilitację-ale nie byłą
      to rehabilitacja w dosłownym tego słwoa znaczeniu-raczej motywowanie
      typu podsuwanie zabawek, jeźzik, piłki, walce, itp. Teraz pędzi jak
      szalona-ale fakt-opóźniona była w rozwoju ruchowym aż o rok!
      Nadrobiła wszystko-a nawet mam wrażenie, że próbuje nadgonic
      stracony czas-i w tej chwili jest dwarazy szybsza i bardziej
      ruchliwa od równieśników. Wydaje mi sie że na pewno nie
      zaszkodziłaby wam wizyta u dobrego rehabilitanta-chociaz możesz i
      sama spróbować motywowac córkę, klaśc jak najwięcej na podłodze itp.
      jesli nie bedziesz widziec efektów-poszukaj pomocy u specjalistów.
      Bedzie dobrze! Naprawde wiem co czujesz!
    • exylia Re: po rozwórce 08.09.08, 21:04
      Oprócz tego, co napisała Gabi dodam jeszcze co nieco od siebie. Odpuść jej ten
      brzuch i przekręcanie. Moja córka nienawidziła leżeć na brzuchu i nie potrafiła
      się przekręcać jeszcze długo po odstawieniu rozwórki. Tak naprawdę pominęła ten
      etap i nie było jej to do niczego potrzebne. Siadała jeszcze w rozwórce
      (nauczyła się siadać z pleców, podpierając się rączką), dzień po jej całkowitym
      zdjęciu (miała niecałe 9 miesięcy, wcześniej przez 2 miesiące rozwórka tylko na
      noc) zaczęła raczkować, a w miesiąc później już wstawała. Nie mam pojęcia kiedy
      zaczęła się przekręcać. Jakoś tak samo przyszło po opanowaniu siadania,
      raczkowania i wstawania. Nie przejmuj się, że ciągle śpi na plecach z rozwartymi
      nóżkami - bardzo dobrze, że tak robi, biodra się jeszcze kształtują. Niczego nie
      przyśpieszaj. W przypadku dzieci z dysplazją lepiej niech osiągają coś później
      niż wcześniej. Moja córka rozruszała się zbyt szybko - w efekcie w 13 miesiącu
      miała dysplazję wtórną. W 9 miesięcy później musiała być operowana. Daj córce
      czas i sama wyluzuj.
    • migotka-25 Re: po rozwórce 08.09.08, 22:20
      Dzięki za pocieszenie.
      Tak właśnie podpowiada mi intuicja, żeby jej trochę odpuścić, w końcu nie
      wszystko musi być książkowo. Ale nie chciałabym też przegapić jakiegoś ważnego
      momentu, gdy można jej jakoś pomóc w tym rozwoju.
      Zaciekawiła mnie sprawa z tą dysplazją wtórną. Mój ortopeda zapewniał, że skoro
      się wyleczyło to już się nie "zepsuje". Trochę mnie przestraszyłaś.
      • exylia Re: po rozwórce 09.09.08, 09:58
        Nie ma się czego bać. Dysplazja wtórna zdarza się naprawdę bardzo rzadko i sporo
        czynników musi się nałożyć, żeby wystąpiła. U mojej Małej to była przede
        wszystkim wiotkość stawów, która spowodowała rozciągnięcie torebki stawowej, a
        to z kolei spowodowało przerośnięcie więzadła stawowego + antetorsja kości
        udowej. Prawdopodobnie na uruchomienie tego całego domina mogło mieć zbyt
        szybkie rozruszanie się dziecka i choć była kontrolowana przez ortopedę, kiedy
        już wstawała i chodziła przy meblach, sprawa wyszła na jaw dopiero 2 miesiące
        później. A i jeszcze jedno, u Małej panewka się nie zepsuła - ta była dobra,
        zaszwankowały pozostałe elementy stawu, o których pisałam. Trzeba pamiętać, że
        biodro dysplastyczne, to nie tylko wadliwe panewki - cały staw źle współpracuje.
    • paulanasilowska Re: po rozwórce 09.09.08, 11:44
      migotko nic nie przyśpieszaj pomalutku mi ortopeda powiedział że
      czym póxniej dziecko zacznie siadać tym lepiej bo będzie mniejsze
      obciązenie na bioderka a co za tym idzie wykluczenie praktycznie do
      minimum jakichkolwiek komplikacji.Układanie na brzuszku jest jak
      najbardziej wskazane ale co do układania na boku słyszałam że raczej
      powinno się go unikac przynajmniej przez jakis czas...
      EXYLIO...Co jest przyczyna takiego zginania paluszków do dołu? My
      nadal jestesmy w gipsie i zauwazyłam że Wiktoria coraz częściaj
      podkula paluszki...
      • gabi_10 Re: po rozwórce 09.09.08, 14:26
        Julia podwijała paluszki pod spód bo miala niedojrzałe stopy-tzn.
        niegoowe do chodzenia, do tego przyzwyczajone do nienaturalnie
        odgetej pozycji przez rozwórke. ale masaże stópek selikatne i
        szczotkowanie ich rozwiązało problem.
        • dorka.m Re: po rozwórce 13.09.08, 13:20
          No i znów spanikowałam. czy to znaczy, że po rozwórce jeszcze czeka nas rehabilitacja, bo mięśnie osłabione?
          • exylia Re: po rozwórce 13.09.08, 15:07
            Nie panikuj. Bardzo malutki odsetek dzieci wymaga rehabilitacji po rozwórce i to
            tylko wówczas, gdy ta jest naprawdę bardzo długo noszona, a dziecko oprócz
            dysplazji ma jeszcze problemy z napięciem mięśniowym. Dobry lekarz, kiedy widzi,
            że orteza nie przynosi efektu podejmuję decyzje o zmianie metody leczenia.
            Dziecko nie może być unieruchomione dłużej niż pół roku. Nie martw się, maluchy
            szybko nadrabiają zaległości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka