katka780
08.01.09, 22:35
Moja Natalka ma już roczek. Po urodzeniu dysplazja stawów biodrowych
bioderko prawe - III, bioderko lewe - IV a więc poważnie. Prawdziwe
leczenie niestety zaczęło się gdy mała miała 5 miesięcy, ponieważ
dopiero wtedy trafiłam do dobrego ortopedy.Przez 6 tygodni szyna
Koszli na stałe pózniej ściągana do kąpieli i przewijania. W tej
chwili bioderko prawe - Ia bioderko lewe IIb. Teraz lekarz przepisał
szynę Ortolaniego żeby mała nie mogła wstawać no i jest
porażka.Niestety ostatnie 2 miesiące trochę sobie odpuściliśmy
Koszlę w ciągu dnia podbudowani że jest lepiej no i maluch poczuł
się swobodnie nawet zaczęła raczkować a teraz mam wyrzuty sumienia a
ona nie chce tej nowej szyny jak nie wiem co. Tak bym chciała żeby
wystarczyło zakładanie na noc ale to chyba marzenie. Tak mi jej
szkoda bo strasznie się rwie do raczkowania i chodzenia a nie może.