aisza_24
19.02.09, 13:11
Witam. Dawno nie pisałam bo byłam zdołowana na maxa, ale po kolei. Na styczniowej kontroli okazało się, że mała ma fatalny rtg i konieczna jest natychmiastowa operacja. Głowa kości udowej źle centrowała (nadal podwichnięcie) a w związku z tym, iż Asia dobrze już chodziła groziło to zwichnięciem. Termin początek lutego. W szpitalu byłyśmy 2 tygodnie (bo dodatkowo załapałyśmy tam grypę). Asia przeszła otwartą repozycję biodra. Pan doktor poprawił wiązadło, przeciął ścięgno i zrobił plastykę tprebki stawowej - nie wiem czy dokładnie piszę, ale mniej więcej tak to było. Obecnie jesteśmy w gipsie leżącym 2,5 tygodnia, zostało nam jeszcze 3 tygodni, a później jakiś gips w którym mała będzie mogła siedzieć. Jest ciężko, bo Asia + gips to około 18 kg, a ona chce na rękach być noszona na okrągło. Już nie mam pojęcia jak ją zabawić, zainteresować. Na bajki jest za mała (góra 5 minut poogląda), książeczki też na chwilę. Może podpowiecie mi coś, bo mnie już pomysły się kończą. Najważniejsze, że już po wszystkim i jestem dobrej myśli, że teraz będzie już ok. Pozdrwaiam Wszystkich.