zajbel
13.02.12, 21:36
Zaczęło się całkiem niewinnie: mężczyzna zapomniał o urodzinach swojej wybranki serca i nie złożył jej życzeń. Zawiedziona niewiasta nie omieszkała mu tego wytknąć, a ten wpadł w szał. Popchnął ją i złapał za szyję. Skończyło się na oskarżeniu o przemoc w rodzinie i wyroku, który niejednego wprawi w osłupienie. Jaka kara należy się osobnikowi znęcającemu się nad małżonką? Areszt, więzienie, grzywna...? Ależ skąd! Według sądu w Broward County w stanie Floryda najlepszą karą będzie... randka z żoną. Skazany został więc zobowiązany do zabrania ukochanej na kręgle i do restauracji Red Lobster. Musi też kupić jej kwiaty (sic!). Trzeba przyznać, że facet może mieć duże pretensje do wymiaru sprawiedliwości – chyba nie po to buduje się więzienia, żeby wlepiać takie bezlitosne wyroki?