zajbel 12.06.13, 21:36 bialczynski.wordpress.com/2013/06/12/czarny-bez-na-talerzu-w-sloikach-soki-i-dzemy-i-butelkach-syropy-nalewki/ Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tamaryszek44 Re: czarny bez 12.06.13, 22:45 Jak moje chłopaki byli mali to zawsze robiłam sok i suszyłam bez na herbatki. Teraz się w to nie bawię, ale polecam bo bez jest zdrowy, ale z umiarem. Odpowiedz Link
aga-kosa Re: czarny bez 13.06.13, 08:22 Ususzyłam i zrobiłam syropy. W tym roku do przygotowywanego syropu dolałam po trzy duże łyżki soku z czarnych jagód. Zyskał na wyglądzie i smaku. aga Odpowiedz Link
aga-kosa Re: czarny bez 13.06.13, 10:31 Stosuję przy przeziębieniach, napotnie i uodporniająco patrz google). Jesienią profilaktycznie dodaję do wieczornej herbaty. Ze spirytusem też ma swoje uroki . Przy mocnym przeziębieniu zaparzam kwiat cz bzu. Jest skuteczniejszy. W tym roku dodałam do syropu sok z czarnej jagody bo mi buteleczka została a tu lada moment nowe jagody będą. aga Odpowiedz Link
iryska2604 Re: czarny bez 13.06.13, 20:24 Rozpędziłam się - te kwiaty prawie już przekwitły. Odpowiedz Link
pia.ed Re: czarny bez 13.06.13, 21:25 U mnie właśnie czarny bez zaczyna kwitnąc. Przy czym jest najmniej roboty i co zajmuje najmniej miejsca? W zeszlym roku robilam sok do rozcienczenia i zamrazalam ... ale to zajelo duzo czasu i miejsca w zamrazalce. W tym roku chyba ususzę (jak sie to robi?) albo ugotuje syrop. Recepty będą chyba na necie? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: czarny bez 13.06.13, 21:31 Mama suszyła kwiat bzu, pakowała w słoiki, zakręcala i służyły na herbatki przy ostrych nawet stanach zapalnych górnych dróg oddechowych.-Natomiast Wędrowiec twierdzi, że nalewka na jagodach bzu czarnego jest dobra na wszystko )- Odpowiedz Link
pia.ed Re: czarny bez 13.06.13, 22:41 alfredka1 napisała: > Mama suszyła kwiat bzu, pakowała w słoiki, zakręcala i służyły na herbatki przy > ostrych nawet stanach zapalnych górnych dróg oddechowych. Choroby mnie jak dotad omijają z daleka ... Chodziło mi o to, czy można ususzyc teraz kwiaty czarnego bzu, a potem zrobic z nich napój ... Ale z tego wynika, ze skoro z suszu można zrobić herbatę, to można także zrobić napój. Odpowiedz Link
pia.ed Re: czarny bez 17.06.13, 12:12 > alfredka1 napisała: > > Mama suszyła kwiat bzu, pakowała w słoiki, zakręcala i służyły na herbatki ... Mam w takim razie ważne pytanie: Jak dużą cześć kwiat bierze sie do suszenia? Kwiaty rosną kiściami wiec suszy sie chyba cale kiście? Suszy sie je na słońcu ,czy lepiej w piekarniku, w każdym razie na początku, bo tam jest cieplej? > Odpowiedz Link
polnaro Re: czarny bez 17.06.13, 12:31 Bardzo chciałam naleweczkę zrobić, ustawiłam drabinkę i nic nie zerwałam, bo zobaczyłam ile na łodyżkach ....mszyc. Zrezygnowałam. Odpowiedz Link
aga-kosa Re: czarny bez 17.06.13, 12:35 Pia.ed,Zrywam delikatnie całe baldachy i po przyniesieniu do domu odcinam nożycami nad miednicą jak najbliżej kwiatu. W zasadzie ususzone łodyżki można później wyrzucić ale jest mi łatwiej odcinać. Mam suszarkę do grzybów i układam warstwami. Pyłek, który z kwiatów opada podczas obcinania wsypuję na podstawę suszarki. Można bez suszyć na rozpiętej siatce, firance, w piekarniku. Na siatce to w cieniu i w miarę przewiewnym miejscu albo na strychu Wszystkie zioła suszymy w cieniu - nie tracą swojej barwy. Byłam dzisiaj szukać rumianku i wyobraźcie sobie rolnicy skutecznie w moim terenie to zioło " załatwili" aga Odpowiedz Link
dorka556 Re: czarny bez 17.06.13, 13:18 W mojej okolicy nie ma czarnego bzu. Żałuję, bo słyszałam, że gnojówka z kwiatów czarnego bzu wypłasza nornice. W tym roku jest ich u mnie zatrzęsienie. Cały ogród pokryty tunelami. Może znacie jakiś sposób na nie i na karczownika. Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: czarny bez 17.06.13, 20:39 Kochani. Z czarnym bzem bardzo ostrożnie. Jeśli chodzi o konsumpcję. zawiera bardzo duzo przeróżnych alkaloidów. Można się przytruć. Jest cholernie silnym barwnikiem i nadaje się oczywiście do nadawania pięknego koloru. Wina, przetwory itd. Ale z jedzeniem, ostrożnie. pl.wikipedia.org/wiki/Bez_czarny Przeczytajcie dokładnie końcowe punkty. Odpowiedz Link
aga-kosa Re: czarny bez 17.06.13, 21:01 Jak miło, że dbasz o nasze zdrowie Grzesiu. Teraz zbieramy tylko kwiaty, które zalewamy wrzątkiem aby wydobyć to co pozytywne w kwiatach. Następnego dnia odciska się kwiat a resztę zagotowujemy z cytrynowym sokiem i cukrem. Nic nie może nam zaszkodzić. Na jesieni zbieramy dobrze dojrzałe owoce - to zielone zawierają związki trujące - nie jadamy ich na surowo ale po poddaniu wysokiej temperaturze. Nawet, jeśli suszymy to potem zaparzamy wrzątkiem i jakiś czas czekamy. Jest wiele roślin, które świeżo zerwane nie mają żadnej wartości np ostrożeń - a po ususzeniu nabiera niesamowitych wartości. Na jesieni jak będzie dobry czarny bez - będę ostrzegała przed zbieraniem i przetwarzaniem niedojrzałych owoców. aga Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: czarny bez 17.06.13, 21:09 My dodawaliśmy do wina, jak jeszcze robiliśmy. Kolor wina, bajeczny. Z wieloma owocami trzeba ostrożnie. Np z jarzębiną, głogiem, czy takie jagody leśne, tak zwane ochynie, czyli borówka bagienna [po ludowemu - pijanica]. Czy z jagodami kaliny. A śliweczki tarniny? Przecież tak piekielnie gorzkie, ze nie do zjedzenia. A kompot ugotowany we rzątku, słodycz. Albo zebrane po pierwszych przymrozkach. Odpowiedz Link
szymeknieslupnik Re: czarny bez 17.06.13, 21:53 Po troszę prawie wszystkich tych "trujących " córka dodawała do ratafii, zaczynała od truskawek a kończyła na zmarzniętej jarzębinie Ona m.in. chemik więc może je jakoś "odczyniała" ,a ja odszczekuję to co napisałam w sprawie BZA ..... i mam nadzieję, że jeszcze jagody nie nabrały zachęcającego wyglądu. Natomiast polecam nalewkę na arcydzięglu, zwłaszcza górskim /wiem wiem, że pod ochroną/ Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: czarny bez 17.06.13, 22:24 Dzięgielówka jest super!!!!!!!!! Popijemy sobie w lipcu w ysowej Zdroju w karczmie. Bo tam podają. Własnej roboty. Jeśli dobrze pamiętam, arcydziegiel jest pod ochroną w swych stanowiskach naturalnych. Ale można sobie hodować na polu czy w ogródku. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Owoce trujące. 18.06.13, 08:15 Ha, o tym sposobie na nornisie nie wiedziałam. Wczoraj rzutem na taśmę chwyciłam wór kwiatków (już przekwitają) i będę odczyniać, bo też mam metro nornisiowe Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Owoce trujące. 18.06.13, 13:04 Wyżej w watku i tu: forum.gazeta.pl/forum/w,51422,108168299,108172947,Gnojowka_z_bzu_czarnego_na_krety_norniki.html Odpowiedz Link
dorka556 Re: Owoce trujące. 18.06.13, 17:37 Dostałam od znajomej góralki ukorzeniony czarny bez. Idę sadzić. Za kilka lat będę miała czym truć nornice. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Owoce trujące. 18.06.13, 18:28 Wczoraj oberwałam kwiaty i wieczorem je oskubałam,od razu zagotowałam syrop i zalałam wrzącym. Teraz nabierają mocy. Co jakis czas mieszam, ponoć ma być piękny zapach.No nie wiem...Aga, kwitnie już róza stulistna, ile to tych kwiatków trzeba aby coś wyszło? Bo to tak na raty kwitnie. Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Owoce trujące. 20.06.13, 08:54 RÓŻA Trzymasz ręką od góry cały kwiat tak aby po wyrwaniu z koszyczka - białe końcówki Łatwo było jednym " ciachem" nożyc odciąć . (Białe końcówki powodują gorycz) Płatków oczyszczonych z białych końcówek ma być 10 dkg Zalewamy w emaliowanym naczyniu trzema szklankami wrzątku i pod przykryciem zostawiam na następny dzień. Odciskam i do płynu dodaję 0,5 kg cukru ( można mniej) i sok z jednej cytryny. Zagotować i wrzątek przelać do buteleczek po "Kubusiu" Stosować na silny kaszel i bolące gardło - pić powoli dużą łyżkę stołową. W razie braku cytryny może być czubata łyżeczka kwasku cytrynowego , Można a nawet należy pić w czasie upałów ze zwykła wodą. PS Kwiat bzu zalewam wrzątkiem -1 litr --i przykrywam do następnego dnia wyciskam i dodaję do soku dopiero cukier i sok z cytryny. aga Odpowiedz Link