Dodaj do ulubionych

"Nie chcę sypiać z hipopotamem"

12.03.14, 23:50
'Kochanego ciała nigdy za dużo', 'Puszyste są namiętne' - często słyszymy te zdania, a jednak w wielu domach rozgrywa się dramat. On unika seksu, bo ona się roztyła. Ona nie może patrzeć na mężczyznę, na widok którego jeszcze niedawno uginały się kolana, bo on najbardziej na świecie kocha... piwo i lubi swój 'piwny bęben'. Ponad połowa Polaków ma nadwagę. U wielu z nich powoduje to problemy seksualne. Ich źródłem jest nie tylko utrata atrakcyjności, ale i zaburzenia krążenia (także w penisie) i hormonalne, wynikające z otłuszczenia ciała. ...

zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/12,125848,15585978,_Nie_chce_kochac_sie_z_hipopotamem____prawdziwy_problem.html#CukVid
Obserwuj wątek
    • iryska2604 Re: "Nie chcę sypiać z hipopotamem" 13.03.14, 16:58
      Jaki z tego wniosek? Chyba wszystko zależy od tego co do siebie czujemy. Jeśli więzy są mocne to i mozna w rozmowie dużo sobie powiedzieć - jakie są nasze oczekiwania, czego nie znosimy a co mozemy ew. tolerować. Gorzej jak jak jedna ze stron jest niereformowalna i nie znosi kompromisów. No i umiar w jedzeniu, to sie podwójnie opłaci.
      • engine8 Re: "Nie chcę sypiać z hipopotamem" 13.03.14, 17:27
        Kiedy zona zbyt czesto zaczynala mnie klepac po piwnym brzuszku to dotarlo... Mniej jedzenia a wiecej ruchu i po bebenku.... Nawet teraz zaczyna byc na minusie - ale dobrze miec "rezerwe" na lato jak zimengo piwka trudno bedzie sobie odmowic..
        A zona widocznie zauwazyla i jakos tak zapisala sie na rozne cwiczenia i yogi - teraz zaklada rozmiar S albo M....
        Jak na razie oboje trzymamy fason...

      • wirujacypunkt Re: "Nie chcę sypiać z hipopotamem" 13.03.14, 22:14
        iryska2604 napisała:

        > Jaki z tego wniosek? Chyba wszystko zależy od tego co do siebie czujemy. Jeśl
        > i więzy są mocne to i mozna w rozmowie dużo sobie powiedzieć - jakie są nasze
        > oczekiwania, czego nie znosimy a co mozemy ew. tolerować. Gorzej jak jak jedna
        > ze stron jest niereformowalna i nie znosi kompromisów. No i umiar w jedzeniu,
        > to sie podwójnie opłaci.

        To prawda, najlesza jest dieta j.m. i ruch, ruch co najmniej trzy razy w tygodniu, po 30-40 min każdorazowo. Pamiętam o tych zasadach od bardzo dawna i nie mam problemów z wagą.
        Polecam, bo warto, jeżeli chodzi o towarzysza zycia, to rozmowa wrost, faktycznie może pomóc.
        Nasze społeczeństwo dogania społeczeństwo amerykańskie, już niedługo będziemy takimi
        samymi tłuściochami jakimi są amerykanie.


    • engine8 Re: "Nie chcę sypiać z hipopotamem" 13.03.14, 20:28
      Cisza? Czxzby wszyscy przed lustrem sie ogladali ?? Wciagajac brzuszki - "No, nie jest chyba jeszcze AZ TAK zle?"
    • inka117 Seks po 60-tce... 30.03.14, 10:51
      Seks po 60-tce nie jest podobny do tego,kiedy mieliśmy po 19-naście lat.Zgodzicie się ze mną,że to już nie to samo i ....?
      • amityr Re: Seks po 60-tce... 30.03.14, 12:57
        Nie ma biskupów, Tuska, Kaczora itd. Można nareszcie podyskutować bezstronnie.Seks w naszym wieku to ważny problem dla mężczyzny ale kobiety. Mogę tak napisać bo rozmawiam na ten temat z koleżanka młodszą ode mnie o 20 lat. Koleżanka mężatka twierdzi, że mąż ją zaniedbuje.Wie od koleżanek, że podobnie dzieje się to w innych małżeństwach w jej wieku.Ona chciałaby mieć stosunek chociaż raz dziennie a on wynajduje różne wymówki. Sprawa seksu ogranicza się więc do jednego stosunku tygodniowo. W innych młodych małżeństwach jest jeszcze gorzej.Z czasem niektóre kobiety o mniejszym temperamencie powoli wyciszają się . Ale wystarczy przysłowiowa iskra i po wyścigach. Nie ma Boże zmiłuj się. W mojej sytuacji jest odwrotnie. No może nie co dzień ale co drugi, trzeci. Coś w tym jest, że mówi się, że starszy facet powinien brać za żonę sporo młodszą kobietę. Coraz bardziej koleżanka zaczyna się przekształcać w seks. Wywala na mnie te wielkie piwne oczy i mówi cicho , wie Pan dzisiaj nad ranem znowu miałam taki dziwny sen.Odpowiadam ,że ja też. Wszystkim, którzy mają kłopoty z nadciśnieniem, mogę podpowiedzieć żeby nie brali B-blokerów .Trzeba czymś to świństwo zastąpić bo po seksie. U mnie głównie chodziło o zbyt wysoki puls. Sam nie zwróciłem uwagi na substancję czynną i przez dwa miechy dostałem takiego stresa jak Kiepski. Fakt, że stosuję mieszankę ziołowa jest z pulsem i seksem oki. Mieszankę opracowałem sam.
        • ajaksiowa Re: Seks po 60-tce... 30.03.14, 14:54
          Co znaczy ze ,,kolezanka coraz bardziej przeistacza sie w sex?,,
          Znaczy Ona zaczyna Ci sie kojarzyć tylko i wyłącznie ,,ztym,,?
          • amityr Re: Seks po 60-tce... 30.03.14, 18:36
            Szanowna ajaksiowa, coś w tym jest !? Ale widzę też, że większość jednak woli dyskusje na temat jak piorun zamiast w Tuska, Kaczora czy Kwasa, to w Rabarbar walnął. Pragnę dodać, że to nie ja pierwszy napisałem.
            • ajaksiowa Re: Seks po 60-tce... 01.04.14, 12:35
              Czyli co woli,,większość,,?Tuska czy sex? wink
              • amityr Re: Seks po 60-tce... 01.04.14, 20:39
                Jeżeli tak postawiłaś pytanie, trudno na nie odpowiedzieć. Odpowiedzi mogą być różne. Słabe zainteresowanie tematem świadczy o wypaleniu się pieców. Nawet diabeł w takim zużytym piecu nie napali. Luzy w drzwiczkach,szpary w kaflach, tynk i farba lecą. Źle to widzę. Natomiast o tym rtszawym nie chcę się już wypowiadać. Nie zna się ani na paleniu w piecu ani na gospodarce. Taki malowany królik.
                http://i61.tinypic.com/2luyont.png
                • ajaksiowa Re: Seks po 60-tce... 02.04.14, 11:15
                  Wiesz to chyba nie o mankamenty techniczne chodzi a bardziej o otwartość na ,,te,,tematy.Dla mnie one są bardzo osobiste i szczerze m\owiąc byłam zdegustowana gdy duchowny chciał mnie o nie wypytywać,jeżeli już to tylko z krotochwilnym wydzwiękiem.wink
        • inka117 Re: Seks po 60-tce... 02.04.14, 17:47
          Witam!
          Proszę nie wtrącać na Forum ws.seksu po 60-tce znanych nazwisk ze świata polityki oraz dostojników Kościoła.Temat wywołany jest interesujący i trzymajmy się tego bo to, czy facetowi "stoi" nie ma nic wspólnego z polityką.Na pewno seks z młodym mężczyzną np.40-50-latkiem jest o niebo cudowniejszy niż z po 60-tce .I nie ważne czy jest to 2-3 razy w tygodniu czy raz a dobrze ,że pamięta się bardzo długo i na samo wspomnienie prąd po plecach z rozkoszy popłynie.
      • engine8 Re: Seks po 60-tce... 01.04.14, 23:42
        W jezyku angielskim sa 3 zwroty ktore wymawia sie identycznie i roznie sie malymi szczegolami pisowni - one okreslaja 3 etapy seksu w malzenstwie
        (sprobuje przetlumaczyc najlepiej jak moge)

        1.Tri-weekly (3 razy w tygodniu)

        2.Try-weekly (próbuj - co tydzien)

        3.Try-weakly (próbuj - choc to nie jest latwe)
        • ajaksiowa Re: Seks po 60-tce... 02.04.14, 09:30
          big_grin big_grin
          • amityr Re: Seks po 60-tce... 02.04.14, 12:33
            A nie mówiłem,że reszcie to już nawet zdun nie pomoże. SKS
            • iryska2604 Re: Seks po 60-tce... 02.04.14, 17:04
              Jest takie powiedzonko- krowa co dużo ryczy, mało mleka daje ,tak i w tym temacie.Tu nie ma co gadać, trzeba działać!
              • amityr Re: Seks po 60-tce... 02.04.14, 18:17
                Chcesz się umówić , czy jak sobie wyobrażasz to działanie?
                • inka117 Re: Do Amityra .... 02.04.14, 18:29
                  Nie było moim zamiarem umawiać się na sexparty...pewnie bym zadyszki już na wstępie dostała.
                  Jest forum i temat wywołany to napisałam tak jak to "widzę" wirtualnie.I to wszystko w tym temacie. Cytuję :"W łóżku i polityce ten wygrywa,co posiada a nie ten,co się nagada (napisze)".
                  • engine8 Re: Do Amityra .... 02.04.14, 20:56
                    Przychodzi kobieta do poradni poniewaz ma problem... Byla juz 3 razy w zwiazku i w kazdym z nich byly problemy z seksem - nie wie co ma robic...
                    Doktor pyta" Prosze mi powiedziec cos o tych zwiazkach".

                    - No wiec pierwszy maz byl psychologiem - On tylko o TYM myslal
                    Drugi maz byl psychiatra - On tylko o TYM mowil
                    Trzeci maz byl kontraktorem - umawilalismy sie pare razy ale nigdy sie nawet nie pojawil.

                    Doktor drapie sie po glowie i mowi...
                    "Wie Pani co - radze zwiazac sie z prawnikiem.... ten na pewno Pania "wyru**a" przy kazdej okazji i na kazdym kroku....
                    • amityr Re: Do Amityra .... 03.04.14, 10:07
                      @engine8 całkowicie się zgadzam z doktorem.
                    • inka117 Fajnie pogadać.... 09.04.14, 00:11
                      Po 60-tce najlepiej wychodzi tylko gadanie o seksie...gorzej w sypialni pokazać jakim się jest "rycerzykiem" ... zwłaszcza kiedy są dolegliwości nie tylko kręgosłupa czy prostaty ale ciało i chęci nie takie jak przed laty.
    • amityr Re: "Nie chcę sypiać z hipopotamem" 06.04.14, 20:03
      www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=NKl0MTW-dtk
    • iryska2604 Re: "Nie chcę sypiać z hipopotamem" 24.04.14, 15:43
      Przepraszam a co to ma wspólnego z tematem wątku?
      • zagfost_ka Re: "Nie chcę sypiać z hipopotamem" 24.04.14, 16:14
        Szczawikami często nazywa się młodziutkich chłopaczków,
        jeszcze przed inicjacją seksualną, a już dyskutujących o seksie ...
        najgorzej jak z dojrzałymi kobietami. Taki zawsze czegoś nowego
        się dowie, czego nie powie mu zaprzyjaźniona sąsiadka.

        odpowiadam na pytanie; >Przepraszam a co to ma wspólnego
        z tematem wątku?< Głowę bym dała, że jesteś bystrzejsza, a może
        się starzejesz?
        • iryska2604 Re: "Nie chcę sypiać z hipopotamem" 24.04.14, 17:39
          odpowiadam na pytanie; >Przepraszam a co to ma wspólnego
          > z tematem wątku?< Głowę bym dała, że jesteś bystrzejsza, a może
          > się starzejesz?


          Jest dość istotna granica między szczawianami a szczawikami. Czyżbyś o tym nie wiedziała? A moze początki demencji?
          • zagfost_ka Re: "Nie chcę sypiać z hipopotamem" 24.04.14, 17:44
            Masz rację. Poczekamy na wyjaśnienie wenus.planety.
            • amityr Re: "Nie chcę sypiać z hipopotamem" 24.04.14, 21:59
              A co o - Babcia mówi
              • jaga_22 Re: "Nie chcę sypiać z hipopotamem" 25.04.14, 16:50
                Nigdy za dużo ciałka.

                https://www.fakt.pl/m/crop/-900/-900/faktonline/635340093054933563.jpg
                • iryska2604 Re: "Nie chcę sypiać z hipopotamem" 25.04.14, 18:44
                  Niby od przybytku głowa nie boli ale to już lekka przesada. Tyle ciałka...
                  Amityr, "Babcia mówi" całkiem fajny teledysk. Samo życie, tylko babci nikt nie słucha.
      • aga-kosa Re: "Nie chcę sypiać z hipopotamem" 25.04.14, 19:16
        Przed wpisem Iryski był wpis Wenus.planet. Nie wiem jak to się stało, że zmazał się.Na wszelki wypadek przepisuję go po literkach by wątek nie stracił sensu.

        "Szczawiany, to substancje anytodżywcze występujące naturalnie w żywności, głównie w rabarbarze, szczawiu, szpinaku,orzechach, kawie, herbacie, kakao - dlatego warto je ograniczyć
        czytaj: Szczawiany-nie-takie-straszne
        Przepraszam za to co się stało. aga
        • aga-kosa Re: "Nie chcę sypiać z hipopotamem" 25.04.14, 19:21
          Wpis Wenus.planet był w dniu 24 04 o godz 14 46. Jeszce raz przepraszam. aga
          • iryska2604 Re: "Nie chcę sypiać z hipopotamem" 25.04.14, 19:37
            Ależ nie przepraszaj - nic sie nie stało.
            • zagfost_ka Re: "Nie chcę sypiać z hipopotamem" 25.04.14, 19:45
              iryska2604 napisała:

              > Ależ nie przepraszaj - nic sie nie stało.
              -------------
              Ależ oczywiście >>>nic się nie stało <<<
              a lud wytrzeszcza oczy i widzi, że robi się
              go w bambuko.
              Jak się likwiduje niewygodny post, to trzeba
              połączyć z innymi będącymi w tzw. związku logicznym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka