iryska2604
20.11.14, 12:31
Rozmowa zakończyła się awanturą o słowa Bronisława Komorowskiego, który stwierdził, że ludzie, którzy kwestionują uczciwość wyborów, są w "odmętach szaleństwa". - Jacek Sasin, kandydat na prezydenta Warszawy, mówi o prezydencie Polski, że jest "głupi i ślepy".
Zdaniem polityka Solidarnej Polski Komorowski ''odleciał'', nazywa ludzi szaleńcami i ich obraża. - Zimnej wody powinien się napić - powiedział Ziobro. - Niech pan się zimnej wody napije. Kończę z panem rozmowę! Koniec - rzuciła dziennikarka, zebrała swoje rzeczy i opuściła studio.
Ziobro został w studio sam, dopił kawę i wyszedł.
wiadomosci.gazeta.pl/Samorzad2014/1,140990,16998532,Monika_Olejnik_przerywa_rozmowe_ze_Zbigniewem_Ziobra_.html#BoxSlotI3img
Jak to jest - czy wolno tak znieważać głowe państwa? Jeśli ja to głosno publicznie powiem to mnie ukarzą a takim pożal sie Boże p(osłom) i politykom uchodzi na sucho. I jak tu wierzyć w demokrację?