jaga_22
29.12.14, 22:28
Skutki "cudu gospodarczego" Balcerowicza były porażające
W latach 1990-1991 PKB spadło o prawie 18 proc., w ciągu 2 lat bezrobocie wzrosło do ponad 2 mln, już w pierwszym roku transformacji ponad dwukrotnie wzrósł odsetek ludzi żyjących poniżej minimum socjalnego (z 15 proc. w 1989 r. do 31 proc. w 1990 r.).
czytaj dalej
W pierwszych dwóch latach transformacji doszło też do radykalnego spadku produkcji i wydajności pracy. Realne wynagrodzenia spadły o 25 proc., a płace rolników zmniejszyły się o ponad połowę.
Pomimo klęski przemian ustrojowych, Balcerowicz już w 1997 r. wrócił do władzy, po raz kolejny szkodząc milionom Polek i Polaków. Druga odsłona rządów Balcerowicza oznaczała spadek dynamiki wzrostu PKB, jak też skokowy wzrost bezrobocia i ubóstwa. Odsetek osób żyjących poniżej minimum egzystencji między 1997 i 2001 r. wzrósł z 5,4 proc. do 9,5 proc., a poniżej minimum socjalnego z 50,4 proc. do 57 proc.. W tym czasie rosło też rozwarstwienie dochodów, ograniczano wydatki socjalne i komercjalizowano kolejne wymiary życia społecznego.
Zarazem obniżano podatki dla firm, chociaż nie miało to pozytywnego przełożenia na kondycję gospodarki. W latach 1997-2001 wzrosło też zadłużenie krajowe: z 22,0 proc. PKB do 25,6 proc., a deficyt sektora finansów publicznych powiększył się z 2,9 proc. do 5,1 proc..
biznes.interia.pl/makroekonomia/news/czy-balcerowicz-musi-odejsc,2071389,2156#iwa_item=2&iwa_img=0&iwa_hash=19979&iwa_block=business_news