krakkrakusek1au
27.07.15, 10:38
W klubie Go Go Cocomo, Norweg pan Thorleif R. został obciążony za wypite napoje alkoholowe kwata 137000PLN, trójmiasto.gazeta.pl/trójmiasto/1,35636,18423356,dolali-coś-do-drinka-w-cocomo-bank-zwróci-130-tys-zł.html#MT
Polski wymiar sprawiedliwości nie dopatrzył się przestępstwa- sprawę umorzono.
Norweski sąd był innego zdania.
Pracuję w pięciogwiazdkowym hotelu w Sydney. Najdroższy drink kosztuje tutaj $A50, czyli poniżej 150PLN. Gdyby rekordzista Świata w konsumpcji alkoholu przyszedł do nas i wypił tyle ile jest w stanie wypić w ciągu jednej nocy, to rachunek za alcohol nie przekroczyłby zapewne kiku tysięcy PLN. Gdyby dodatkowo wynająć najdroższą prostytutkę, na jedną noc, to i tak nie jest możliwe stracić w ciągu jednej nocy w Sydney kwoty 137000PLN.
Panie Kukiz, proponuję Panu, w przypadku wygrania wyborów, wprowadzenie oprócz JOWow, sądy sędziów przysięgłych. Gdyby zwykli obywatele decydowali o winie clubu Cocomo to wyrok byłby tylko jeden: Club Cocomo jest winny oszustwa na wielka skalę.