Dodaj do ulubionych

"Prezydent" wszystkich Polaków

01.05.17, 23:09
Passent załamany słowami Dudy: Mówi, że jest prezydentem wszystkich Polaków, a część potępia

- Dzisiaj dzieci i wnuki zdrajców Rzeczypospolitej, którzy tutaj walczyli o utrzymanie sowieckiej dominacji nad Polską, zajmują wiele eksponowanych stanowisk w różnych miejscach, w biznesie, mediach - powiedział w wywiadzie dla TVP Historia Andrzej Duda. - Oni nigdy nie będą chcieli się zgodzić na to, żeby prawda o wyczynach ich ojców, dziadków i pradziadków zdominowała polską narrację historyczną, będą zawsze przeciwko temu walczyli - dodał prezydent.

Te słowa odbiły się szerokim echem. Większość komentatorów krytykuje prezydenta. - Duda znów sortuje i dzieli Polaków na lepszych i gorszych. Ci drudzy są i pozostaną gorsi do drugiego, trzeciego i dalszych pokoleń – na wieki. Tak mówiąc, prezydent wyklucza jakiekolwiek pojednanie między ludźmi, a nawet narodami, między Francuzami i Niemcami, między Polakami i Rosjanami, Polakami i Żydami etc. - pisze na swoim blogu w serwisie Polityka.pl Daniel Passent.

Publicysta dziwi się, że ''Duda jednym tchem mówi, że jest się prezydentem wszystkich Polaków, a zarazem część z nich potępia''.

Zauważa też, że prezydent postępuje wbrew dokumentowi, który kilka dni temu ogłosił Episkopat, a w nim apeluje przeciwko wykorzystywaniu historii do bieżącej walki politycznej.

''Biskupi wytknęli władzy, że sianie nienawiści jest niechrześcijańskie''.

- Słowa prezydenta Dudy napawają głębokim smutkiem i budzą zdecydowany sprzeciw. Takich słów się nie zapomina - pisze Passent.

www.tokfm.pl/Tokfm/7,102433,21754006,passent-zalamany-slowami-dudy-mowi-ze-jest-prezydentem-wszystkich.html#Czolka3Img
Obserwuj wątek
    • aga-kosa Re: "Prezydent" wszystkich Polaków 02.05.17, 08:39
      sad aga
    • wikul Re: "Prezydent" wszystkich Polaków 02.05.17, 11:18
      wikul napisał:

      > - Słowa prezydenta Dudy napawają głębokim smutkiem i budzą zdecydowany sprzeciw
      > Takich słów się nie zapomina - pisze Passent.

      Oby przypomnieli sobie o nich wyborcy w stosownym momencie.
      A jeszcze niedawno był na cmentarzu w Siekierkach i mówił co innego.
      Nie wiem co sobie o nim teraz myślą ci którzy go tam witali jak bohatera.

      www.24kurier.pl/aktualnosci/wiadomosci/prezydent-andrzej-duda-w-siekierkach-72-rocznica-forsowania-odry/
    • alfredka1 Re: "Prezydent" wszystkich Polaków 02.05.17, 12:18
      wyborcza.pl/7,75398,21754558,fabryka-oficerow-macierewicza-wszystkie-sily-w-wojsku-na-obrone.html#BoxGWImg
      brak mi słów na skomentowanie !!! jestem przerażona co czeka naród ..... przypomina mi to lata 30 . ub. wieku .
    • pierogi_z_jagodami Re: "Prezydent" wszystkich Polaków 02.05.17, 14:31
      "Mnie się śmiać chce, kiedy słyszę, że Andrzej Duda nie jest prezydentem wszystkich Polaków, bo podpisał jakąś ustawę, na którą się jakaś grupa społeczna nie zgadza. Proszę pamiętać, że Andrzej Duda nie jest prezydentem wszystkich Polaków, bo nie został przez wszystkich Polaków wybrany" - powiedział prezydent Andrzej Duda
      • wikul Re: "Prezydent" wszystkich Polaków 02.05.17, 15:03
        pierogi_z_jagodami napisała:

        > "Mnie się śmiać chce, kiedy słyszę, że Andrzej Duda nie jest prezydentem wszyst
        > kich Polaków, bo podpisał jakąś ustawę, na którą się jakaś grupa społeczna nie
        > zgadza. Proszę pamiętać, że Andrzej Duda nie jest prezydentem wszystkich Polakó
        > w, bo nie został przez wszystkich Polaków wybrany" - powiedział prezydent Andrz
        > ej Duda

        A mnie się chce płakać jak czytam takie opinie. Nie chodzi o jaś ustawę. Jeszcze się taki nie urodził...itd. chodzi o grzebanie ludziom w życiorysach i klasyfikowanie ludzi na lepszych i gorszych (wyższego i niższego sorta) i to w czasie gdy Szydło apeluje o powroty z zagranicy.
        Trzeba być naiwnym idiotą żeby słuchać tego apelu i narażać rodzinę na ewentualne represje.
        • iryska2604 Re: "Prezydent" wszystkich Polaków 02.05.17, 19:22
          Niedobrze sie robi jak sie słyszy takie wynurzenia. Dotarło wreszcie do niego że jest takim prezydentem że "jest a jakoby go nie było"? Prezes nim steruje , minister od wojny ma go gdzieś a on albo na nartach albo na klęczkach.
          • iryska2604 Re: "Prezydent" wszystkich Polaków 02.05.17, 21:49
            "Nie lubiłam żadnego z naszych prezydentów. Żaden nie wydawał mi się godny tej roli. Wałęsa, mimo zasług, był histerykiem i intrygantem, do Kwaśniewskiego nie miałam za grosz zaufania (ten PZPRowski styl, to picie z Głódziem, jeżdżenie papamoblie), Lech Kaczynski był poczciwym człowiekiem ale tylko cieniem swojego brata, Komorowski leniwym szlachcicem (no i zabijał bezbronne zwierzęta)... ale Duda! Duda przerasta wszystkich w beznadziei" [pisownia oryginalna - red.] - napisała na swoim profilu na Facebooku prof. Magdalena Środa.

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21755698,nie-lubilam-zadnego-z-naszych-prezydentow-ale-duda-przerasta.html#BoxNewsLinkZ34&a=66&c=61
            Zwykle zgadzam się z jej zdaniem.I tym razem tez.
            • ewa9717 Re: "Prezydent" wszystkich Polaków 02.05.17, 22:16
              I ja.
              A budynia już dawno skreśliłam i jako prezydenta, i jako człowieka.
              • dociek Re: "Prezydent" wszystkich Polaków 03.05.17, 10:27
                https://vader.joemonster.org/upload/raw/l_1619899380c3f7adudus.jpg
                • aga-kosa Re: "Prezydent" wszystkich Polaków 03.05.17, 11:23
                  Słusznie bracia Kaczyńscy urodzili się 18 06 1949 a PZPR powstała w grudniu 1948. Taż oni poczęci byli jeszcze przed powstaniem wstrętnej partii a potem co ich mamusia z tatusiem mieli zrobić.
                  Mieli wprawdzie nianię, ale musieli chodzić do powszechnej szkoły gdzie wisieli na ścianach przywódcy znienawidzonej partii. Studia też bracia MUSIELI kończyć a takim ustroju... i ekonomii uczyli się socjalistycznej i ogólnie to im ciężko było.. Dlatego też potępiam potępianiecrying aga
                  • alfredka1 Re: "Prezydent" wszystkich Polaków 03.05.17, 11:48
                    Uzupełnienie do uroczystości w Siekierkach ...
                    szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,21757865,pozostal-niesmak-kombatanci-po-uroczystosciach-forsowania.html
                    draństwo !!!
                    • dociek Re: "Prezydent" wszystkich Polaków 03.05.17, 11:51
                      https://memnews.pl/images/0/0/0/4/0/3/6/9/2ykaxqet.png
                      • dociek Re: "Prezydent" wszystkich Polaków 03.05.17, 12:06
                        Życzę prezydentowi by wreszcie wykazał się swoją, zapowiadaną w kampanii niezłomnością i konsekwentnie, zgodnie z omawianą w wątku problematyką, wziął się za rozpędzanie zbiorowiska potomków i krewnych byłych partyjniaków i esbeków, którzy bezczelnie się zagnieździli w rządzącej partii.

                        Poniżej, w oparciu o informacje z netu (czyli do sprawdzenia) przydatna lista znanych nazwisk (wg innego forum).

                        Katarzyna Gójska-Hejke – redaktor naczelna miesięcznika „Niezależna Gazeta Polska – Nowe Państwo”, członek rady nadzorczej spółki będącej właścicielem Telewizji Republika, a także zastępczyni redaktora naczelnego tygodnika „Gazeta Polska” - jej matka Maria była zagorzałą komunistką, wyróżniała się w Wieczornym Uniwersytecie Marksizmu i Leninizmu Antoni Zambrowski – publicysta m. in. Gazety Polskiej i Naszej Polski – jego ojciec był członkiem kierownictwa Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej, a także przedstawicielem przy Komunistycznej Międzynarodówce Młodzieży. Krzysztof Czabański - publicysta „W Sieci” oraz „Uważam Rze” za czasów Pawła Lisickiego – w latach 1967-1980 należał do PZPR. Wojciech Reszczyński – publicysta m. in. „Naszego Dziennika” i „Naszej Polski, a także współpracownik Radia Maryja – podobnie jak Monika Olejnik przyszedł do radiowej Trójki w stanie wojennym. Jerzy Robert Nowak – publicysta, historyk związany z radiem Maryja, komentator w Telewizji Republika – PRL-owski dyplomata, kontakt operacyjny SB Jerzy Targalski – współautor książki „Resortowe dzieci” – członek PZPR, jego ojciec pracował w Zakładzie Historii Partii przy KC PZPR Marcin Wolski – felietonista „Gazety Polskiej” i „Tygodnika Solidarność” – członek PZPR, sekretarz Podstawowej Organizacji Partyjnej Programu III PR. Marek Król – były redaktor naczelny „Wprost”, komentator Telewizji Republika – członek PZPR, poseł na Sejm w latach 1989-1991 z ramienia PZPR. Rafał Ziemkiewicz – publicysta „Gazety Polskiej” i tygodnika „Do Rzeczy”, komentator Telewizji Telewizji Republika – jego ojciec był członkiem PZPR Bronisław Wildstein – dziennikarz, publicysta, twórca Telewizji Republika – jego ojciec był członkiem PZPR oraz komendantem szpitali w okresie stalinizmu. Jego matka także była członkiem PZPR. Sławomir Cenckiewicz – historyk związany ze środowiskiem tzw. „niepokornych” dziennikarzy – jego dziadek był wysokim oficerem Służby Bezpieczeństwa.Republika – jego ojciec był członkiem PZPR Ojciec Bronisława Wildsteina był Żydem, przedwojennym komunistą, powojennym działaczem PZPR, komendantem szpitali wojskowych w stalinowskiej „Polsce”. Zmarł na raka, po wysłaniu go w ramach antysemickiej nagonki na przymusową emeryturę w 1967 roku. Matka była polską chłopką, wielką filosemitką, działaczką PZPR przez cały okres stalinizmu. Odeszła z partii komunistycznej w 1956 roku na fali destalinizacji. Janek Bodakowski recenzuje Niepokornego – wywiad z B. Wildsteinem. Ojciec Ludwika, Henryk, urodził się w Tarnopolu, był synem optyka z asymilującej się rodziny żydowskiej. Dziadek, chcąc, by syn przejął warsztat, wysłał go na praktykę optyczną do Jeny, by tam nauczył się fachu. Syn szkołę skończył, ale zamiast zostać rzemieślnikiem, wstąpił do Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. Ludwik Dorn niechętnie o tym opowiada i twierdzi, że niewiele wie na temat przeszłości ojca. Wiadomo jednak, że ojciec siedział przed wojną w więzieniu za działalność komunistyczną. Za Rzepą Sławomir Cenckiewicz, historyk z gdańskiego IPN, długi czas myślał, że jego dziadek Mieczysław, wieloletni dyrektor słynnego sopockiego Grand Hotelu, przedsiębiorstwa Las i trójmiejskiego Społem, zrobił karierę dzięki swym umiejętnościom. O tym, że był wysokim oficerem Służby Bezpieczeństwa, dowiedział się dopiero wtedy, kiedy zaczął pracować w IPN. – Dziadka praktycznie nie znałem, a jednak to odkrycie było dla mnie szokiem – mówi “Wprost” Cenckiewicz. Za Wprost Ryszard Terlecki syn Olgierda Terleckiego. Olgierd Terlecki był znanym krakowskim pisarzem historycznym, autorem m.in. cenionej monografii o generale Władysławie Sikorskimi popularnej historii II wojny światowej. Okazało się, że przez kilkadziesiąt lat Olgierd Terlecki był też agentem Służby Bezpieczeństwa, hojnie przez nią wynagradzanym. Działał najpierw pod pseudonimem Rudnicki, a potem Lachowicz i donosił głównie na środowiska paryskiej “Kultury” i londyńskiej emigracji. Ryszard Terlecki upublicznił akta ojca, bo za główne zadanie IPN uważa ujawnienie mechanizmów funkcjonowania machiny zła w PRL. Za Wprost Andrzej Kryże jest synem Romana Kryże. Roman Kryże brał udział w orzekaniu wyroków skazujących, w tym również na karę śmierci, w sprawach przeciwko działaczom podziemia niepodległościowego, m.in. rotmistrza Witolda Pileckiego i majora Tadeusza Pleśniaka. W 1964 był przewodniczącym składu sędziowskiego, który wydał wyroki skazujące w sprawie tzw. afery mięsnej. Wiele z wyroków wydanych przez niego zostało uznanych po 1989 za mordy sądowe. Za wiki Rafał Ziemkiewicz. Ojciec zapisał się do PZPR, według syna po to, żeby nie dostać niechcianego awansu. Wujek był wieloletnim działaczem PAX. „Mój Ojciec kwestionował sens działalności stryja (pracował w PAX), ale nie były to rozmowy pomiędzy kimś, kto nie akceptował sowieckiej okupacji z jej zwolennikiem – to były rozmowy ludzi równie okupantów nienawidzących, tyle że obdarzonych różnymi temperamentami. Rozmowy jak się w tej rzeczywistości zachować. Tata, wydaje mi się miał rację, machając ręką, że trzeba się od tego całego gówna trzymać najdalej.” PAX za wiki Lchlip.salon24.pl, Ziemkiewicz o wujku w PAXie
                        • wikul Re: "Prezydent" wszystkich Polaków 03.05.17, 18:04
                          www.facebook.com/RacjonalnaPL/photos/a.706258126170514.1073741828.706201352842858/1195399273923061/?type=3&theater
                          • wikul Zła pamięć 03.05.17, 18:55
                            Lech Kaczyński „wpisał się w naszą historię w ten sposób, iż każdy, kto jest polskim patriotą, musi być przekonany, że warto, by jego pomniki stały w różnych polskich miastach” mówił Jarosław Kaczyński odsłaniając pomnik brata i bratowej w Białej Podlaskiej. Postaram się być delikatny, ale powiem to wprost: NIEPRAWDA, PANIE PREZESIE.
                            Teraz ma Pan władzę i może Pan w Polsce robić, co Pan chce. Także stawiać setki pomników bratu, a nawet sobie. Ale historycznych faktów Pan tym sposobem nie zmieni. I swoim nieumiarkowaniem przysporzy Pan zmarłemu bratu raczej wstydu niż chwały.
                            Nie mówię tego dlatego, by komuś zrobić przykrość, ani by coś dorzucić na szalę politycznej walki. Mówię to dlatego, że niby-patriotyczny szantaż, który Pan próbuje stosować, by wymusić na innych udział w politycznym kulcie Pańskiego brata, w moim odczuciu przekroczył granice przyzwoitości.
                            Szantażowanie Polaków
                            Rozumiem uczucia, ból i polityczne potrzeby. Szanuję je. Choć od 1990 r. byliśmy po innych stronach politycznych sporów, w dniu katastrofy smoleńskiej napisałem do „Polityki” tekst zakończony tezą, że będzie nam brakowało Lecha Kaczyńskiego. I do dziś tak czuję. Potem pisałem m.in., że nie podoba mi się darcie przez wiele zacnych osób szat z powodu wawelskiego pochówku pary prezydenckiej, bo trzeba uszanować uczucia tej licznej mniejszości obywateli, którym po szoku smoleńskim taki hołd był potrzebny. Do dziś z sympatią wspominam moje nieliczne spotkania i ciepłe rozmowy z Lechem Kaczyńskim, który niewątpliwie miał dobry, moderujący wpływ na swoje środowisko, zapewne nie wyłączając brata. Naprawdę szanuję ludzi szczerze wyznających kult prezydenta Kaczyńskiego. Ale szantażowanie przez Pana Polaków, że jeśli nie są za upstrzeniem Polski setkami, a może tysiącami bardzo różnej jakości pomników Pańskiego brata, to nie są polskimi patriotami, znaczy, że mamy obowiązek w obronie zdrowia moralnego przerwać milczące tolerowanie pompowania fałszywego kultu.
                            Sprawa jest delikatna, więc będę się trzymał ściśle policzalnych faktów. Z całym szacunkiem należnym zmarłemu, z szacunkiem dla Pańskich emocji i dla emocji wielu osób, które mają w sercach gorącą pamięć o Lechu Kaczyńskim - także w polityce musimy jednak trzymać się prawdy, jeśli jest dostępna. A w tym przypadku jest. I policzalna prawda w żaden sposób nie pasuje do kultu zmarłego prezydenta, który po katastrofie smoleńskiej został zbudowany przez Pana i Pańską partię.
                            Nie taki dobry, jak go malują
                            Owa policzalna prawda, jaką znamy, jest taka, że (wg comiesięcznego badania CBOS) Lech Kaczyński jako Prezydent RP tylko przez pierwsze trzy miesiące sprawowania urzędu miał więcej ocen pozytywnych niż negatywnych (pozytywne: 39, 42 i 41; negatywne: 16, 19 i 37). Przez następne 48 miesięcy urzędowania Lecha Kaczyńskiego zawsze dużo więcej było osób uważających, że prezydent źle sprawuje swój urząd. W ostatnich trzech miesiącach przed katastrofą prezydenturę Lecha Kaczyńskiego dobrze oceniało 30, 26 i 31 proc. obywateli, a źle 58, 62 i 58 proc. W ocenie większości Polaków ta prezydentura była więc porażką.
                            Wiemy też, co składało się na negatywną ocenę prezydenta. W połowie kadencji CBOS poprosił ankietowanych o ocenienie różnych aspektów prezydentury w skali od 1 (źle) do 5 (dobrze). Najgorzej ocenione zostało reprezentowanie Polski na świecie (2.27) i sprawność działania (2,39). Nieco lepsze noty Lech Kaczyński dostał za kompetencje (2.61) i za aktywność w życiu politycznym kraju (2.60). Średnio w szkolnej skali wypadła dwója z plusem, albo trója na szynach.
                            Fałsz budowanego teraz kultu prezydentury Lecha Kaczyńskiego dobrze też pokazało badanie CBOS przeprowadzone na dwa miesiące przed katastrofą smoleńską. Proszono w nim o wybranie właściwej z dwóch proponowanych tez. Tezę „rozumie problemy zwykłych ludzi, troszczy się o ich los” wybrało 30 proc. osób. A tezę: „nie obchodzi go los zwykłych ludzi” wskazało 51 proc. W innej parze tezę: „jest prawdziwym mężem stanu - w swojej działalności kieruje się dobrem kraju” wybrało 26 proc., a tezę: „w swojej działalności kieruje się przede wszystkim własnym interesem politycznym” wskazało 56 proc. Najmniej zaskakujące z dzisiejszego punktu widzenia były odpowiedzi dotyczące pary tez „nie wyróżnia żadnej siły politycznej (22 proc. wskazań) i „kieruje się przede wszystkim interesami partii, z której się wywodzi” (64 proc.).
                            Machina kultu
                            Po katastrofie, gdy zwolennicy PiS niezwłocznie uruchomili wielką machinę kultu tragicznie zmarłego prezydenta, a przeciwnicy zgodnie z regułami żałoby wspominali jego jaśniejsze strony, opinie o Lechu Kaczyńskim wyraźnie się poprawiły. Gdy jednak w maju 2010 CBOS zapytał, który z byłych prezydentów najwięcej zrobił dla Polski, na Aleksandra Kwaśniewskiego wskazało 42 proc. ankietowanych, na Lecha Wałęsę 23 proc., a na Lecha Kaczyńskiego zaledwie 19 proc.
                            Takie oceny prezydentury Lecha Kaczyńskiego przekładały się na jego szanse w walce o drugą kadencję. Według wszystkich sondaży urzędujący prezydent wchodził wprawdzie do drugiej tury, ale miał w niej ponieść druzgoczącą porażkę nie tylko w starciu z kandydatem PO Bronisławem Komorowskim (49:29 wg GFK Polonia z lutego 2010), ale też z Andrzejem Olechowskim (40:31 - to samo badanie). W badaniu PBS dla Gazety Wyborczej, które brało też pod uwagę start Radosława Sikorskiego jako kandydata PO, także on zdecydowanie wygrywał z Lechem Kaczyńskim (66:34).
                            Słaby prezydent
                            Takie, Panie Prezesie, są twarde, policzalne fakty. Pański brat ma oczywiście zasługi. Obserwując, czym stał się PiS, kiedy go zabrakło, mam dla niego jeszcze więcej uznania i sympatii niż kiedyś. Ale był słabym prezydentem i dość przeciętną postacią w pełnej wielkich ludzi czołówce polityków solidarnościowych. Niczego specjalnie wielkiego dla Polski nie zrobił, więc nie ma uczciwego powodu stawiać mu niezliczonych pomników. Przynajmniej kilka osób z grupy nieżyjących już liderów obozu solidarnościowego zrobiło dla Polski więcej i bardziej zasłużyło na solidne upamiętnienie. Kuroń, Mazowiecki, Geremek, Romaszewski mają większe zasługi dla odzyskania przez Polskę niepodległości i dla odbudowy polskiej państwowości.

                            Nie godzi się, mając władzę, tak ostentacyjnie czcić za publiczne pieniądze bliską sobie osobę, gdy bardziej zasłużeni są upamiętniani - najdelikatniej mówiąc - bardzo powściągliwie. A zwłaszcza, nie godzi się stosować patriotycznego i politycznego szantażu, by wymusić na innych, często zależnych od Pana, branie w tym procederze udziału. Nie warto się do tego posuwać. Bo to niepotrzebnie rzuca na pamięć Pańskiego brata złe światło, na które nie zasłużył.
                            Jacek Żakowski
                            • wikul Re: Zła pamięć 03.05.17, 18:58
                              Przepraszam, pomyliłem wątki i wstawiłem opinię dotyczącą Lecha Kaczyńskiego. Ale warto przeczytać tą wyważoną opinię Żakowskiego.
                              • ewa9717 Re: Zła pamięć 03.05.17, 19:00
                                Czytałam. Nie jestem patriotką.
                        • estella50 Re: "Prezydent" wszystkich Polaków 03.05.17, 19:14
                          www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/kombatanci-upokorzeni-przez-pis-nie-dostali-glosu-ani-obiadu-z-duda/8e5bxlg?utm_source=Interakcja&utm_medium=Share&utm_campaign=BigShare
                          Bohaterscy żołnierze, którzy 72 lata temu szturmowali Odrę doczekali się przybycia na ich uroczystości samego prezydenta Andrzeja Dudy. Cóż z tego, skoro nie pozwolono im przemówić, a otoczenie prezydenta w ostatniej chwili odwołało wspólny obiad z głową państwa. Wiekowi kombatanci zostali kompletnie zlekceważeni, spotkania z prezydentem nie było, a oni nie mogli nawet zabrać głosu! Znalazł się jednak czas, by przemówił wiceprezes PiS Joachim Brudziński i Anna Maria Anders, minister w KPRM.





Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka