iryska2604
18.06.17, 19:19
Od tamtej pory politycy PiS przekonują, że były premier "paskudnie zaatakował" Szydło. Dziś dołączył do nich Joachim Brudziński, wiceprezes partii, który nie przebierał w słowach.
Donald Tusk w mojej opinii, ocenie - a szczególnie po tych słowach w odniesieniu do pani premier polskiego rządu - jest takim niemieckim popychlem [od słowa "popychle" - red]
- mówił wicemarszałek Sejmu w TVP Info. Jego zdaniem Tusk zareagował na przemówienie Szydło "nerwowo i alergicznie". Powód? - Być może dlatego, że pani premier w swoim wystąpieniu odwołała się do tego, kto to piekło na ziemi zgotował, nazywając zbrodniarzy wprost: niemieckimi nazistami - argumentował Brudziński.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21973946,brudzinski-tusk-to-takie-niemieckie-popychle-jedni-pisza-o.html#BoxNewsLinkZ39&a=66&c=61
Oburzają sie na słowa krytyki, narzekają ze o nich źle się mówi i pisze - a jaki poziom reprezentują politycy PIS-u? Jak mozna? Do pięt Tuskowi gadzina nie urosła.