estella50
26.02.19, 18:49
Do śmiechu (przez łzy):
Zaskakujący powód dymisji szefa SOP.
Zdecydować miał incydent kierowcy premiera Morawieckiego, który w ostatnich dniach przyjechał wcześnie rano po premiera na jedno z warszawskich osiedli, gdzie mieszka Mateusz Morawiecki. Funkcjonariusz miał przypadkowo włączyć sygnały dźwiękowe. Według naszych informatorów, nie umiał ich wyłączyć.
Efekt był tragiczny, mieszkańcy strzeżonego osiedla zostali obudzeni, zrobiła się wielka awantura, a oburzeni mieszkańcy zaczęli wydzwaniać na policję ze skargą na premiera. By temu przeciwdziałać, kierowca z włączonymi syrenami wyjechał z osiedla i przejechał do siedziby jednej ze służb specjalnych mieszczącej się nieopodal. Tam poprosił o pomoc, jednak gdy wysiadł z pojazdu, limuzyna się zatrzasnęła. Finalnie po premiera przyjechała inna ekipa, z innym samochodem i kierowcą.
crowdmedia.pl/zaskakujacy-powod-dymisji-szefa-sop-nie-uwierzycie-co-zrobil-kierowca-premiera/?fbclid=IwAR2rECP--vXgPzpW6t1YLOH1w9vxL1nW-r0nyQU0HQPAoopUTMJB7MACkvU