iryska2604
14.10.19, 19:49
Kaczyński głośno zastanawiał się, jak doszło do tego, że "mimo ewidentnych dokonań, część wyborców zdecydowała się nas jednak nie popierać?". Czyli – tłumacząc na język kuluarowy – dlaczego nie wszystkich obywateli dało się kupić transferami socjalnymi i ogłupić narracją o LGBT u bram. Ot, zagwozdka.
IPSOS daje Zjednoczonej Prawicy 239 mandatów, to bezpieczna większość. A mimo to natychmiast zaczęto szukać winnego tego wyniku. Kaczyński mówił o potężnym froncie przeciwko PiS, a Mateusz Morawiecki poszedł w poetykę "krętej drogi z plecakiem kamieni pod górę".
natemat.pl/287387,karolina-lewicka-komentuje-wyniki-wyborow-koalicja-wpadla-w-pulapke