Dodaj do ulubionych

wesolo jest

04.08.06, 17:45
KAPO

Pewnie, czuwają nad nami różne kapo niczym w obozie koncentracyjnym. Ot, coś
z jakiegoś reportażu. Apteka na prowincji. Tak, PROWADZĄ prezerwatywy. Ale
byle komu nie sprzedadzą. Bo przychodzą do apteki jakieś nastolatki,
szczeniaki zupełne. To im panie kapo prezerwatyw nie sprzedadzą. „Do nauki,
gówniarze, a nie o świństwach myśleć! Won stąd!”

Albo przychodzi – mówiły strasznie z siebie zadowolone panie kapo – jakiś
staruszek chyba po sześćdziesiątce (a już po pięćdziesiątce na pewno) i chce
kupić prezerwatywy. Po co to takiemu? „Chyba do zabawy!” Nie sprzedały panie
kapo ani tym za młodym, ani tym za starym. I jakie były zadowolone z siebie!
Toż one są miarą wszechrzeczy!

Najobrzydliwszy, najstraszniejszy reportaż w polskiej prasie od 1945. Czymże
są w porównaniu z tym te sławetne męskie bijatyki? Te ich wojny albo
gdziekolwiek? Niech się biją, jeśli lubią. My-chcemy-kupić-prezerwatywy, i
niech nam się Frau Kapo nie wtrąca, czy (tak na oko) jesteśmy tego godne.



Po osiemdziesiątce

Albo i po setce, czemu nie? Co o tym wiedzą kapo-aptekarki?

Albo kapo z domów starców, przemianowywanych potem słodziutko na Domy
Spokojnej Starości czy Złotej Jesieni. Ludzie, panie i panowie kapo byli
wstrząśnięci. Ci emeryci, których traktowano jak dzieciaki w szkółce, żadnych
wizyt nocnych pana u pani ani odwrotnie, plecki prosto, rączki z tyłu,
patrzeć na mnie! A oni, ludzie, oni uprawiają seks! (Iza Filipiak: „Ciekawe,
skąd bierze się zażenowanie na myśl, że babcia z dziadkiem czasem nie siedzą
dostojnie w fotelach, lecz mogą spojrzeć sobie tęsknie w oczy, a potem
sczołgać się z tych foteli na dywan i dalej na tym dywanie namiętnie uprawiać
miłość?”wink Ci dziwni ludzie, do których wszyscy dołączymy. Seks jest w naszym
życiu od dzieciństwa do śmierci, mniej więcej. Miłość też.

Nasi kapo zdumieni. Toż to przystoi tylko nam, ani młodszym, ani starszym.
Tylko my jesteśmy w normie, tylko my Jesteśmy Normą. I głupiej prezerwatywy
nie sprzedamy komuś, kto nie jest taki, jak my, bo po co mu ona, szczeniakowi
czy staruchowi? Po co oni chcą się z kimś żenić, ci ze szkółek albo z domów
starców? Tylko my mielibyśmy do tego – ewentualnie – prawo. Tylko my.

I co oni mogą robić w łóżku, te szczeniaki albo ci starcy?

To samo co inni. Pierwsi szybciej, drudzy wolniej. Mniej penetracji, więcej
pieszczot. Znajomość – wreszcie wieloletnia, wreszcie prawdziwa – cudzego
ciała i tego, czego to ciało pragnie. Ile lat się na to czeka, i nikt nie
umie, i nikt nie rozumie. Spokojnie. Bądźmy cool & zen. Nie spotkał nas
superseks? Może spotka. Po osiemdziesiątce, dziewięćdziesiątce, niby czemu
nie? Tak bywa, naprawdę. Nawet po setce, jeśli jeszcze trzymamy się na nogach
i mamy ochotę. Bądźmy cool. Brońmy tych z poprawczaków, tych z domów starców.
Mają takie samo prawo do seksu – albo do odrzucenia seksu – jak my. Brońmy
ich z najczystszego egoizmu.

Jeszcze raz ściągnę cytat z Filipiak: aktorka po siedemdziesiątce, zapytana
przez agresywną młodą dziennikarkę, kiedy seks przestaje być dla kobiety
ważny, odpowiedziała: „ Moja droga, musisz o to zapytać kogoś znacznie
starszego niż ja!”. No i słusznie, i super!

Cool & zen.


zerzniete z netu bojarska cool stronki uczyc sie staruszki
Obserwuj wątek
    • grenka1 Hej "charyzmatek" 04.08.06, 18:17
      jakiś "charyszmatek" się pod Ciebie podszywa.
      A Ty co na to?
      • del.wa.57 Re: Hej "charyzmatek" 04.08.06, 18:47
        Weż się za tego podrobionego Charyzmatku.
        • del.wa.57 Re: Hej "charyzmatek" 05.08.06, 19:15
          Gdzie Cie wcieło Charyzmatku????
          • grenka1 Charyzmatek 05.08.06, 20:15
            chodź no tutaj i spraw "kocówę" temu przybłędzie
            co się pod Twój nick podszywa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka