Opowiem wszystko po kolei jak sie pozbieram z wrazen. Urugwaj jest pieknym
krajem i zapadl nam obojgu bardzo w serc. Problem w tym, ze mowia tam tylko i
wylacznie po hiszpansku. nO po francusku tez, ale rzadziej.
O miesiaca mieszkam kolo Nowego Sacza. Teraz jestem na etapie meblowania sie
a i w koncu podlaczyli mi neostrade wiec korzystam natychmiast zeby was
pozdrowic, zameldowac sie bardzo poslusznie i zagniezdzic sie

)
Niedtrudno zauwazyc, ze zamieszkalismy w POlsce. Po krorkim pobycie we
Francji (rowno tyle, zeby kupic auto) pojechalismy do Polski. No i wpadlismy
w kociol domu cudownie polozonego w Beskidzie Zywieckim, przemile miasto,
sympatycznych ludzi no i... wsiaklismy. Spodobalo nam sie i wlasnie kupujemy
graty i urzadzamy sie. Najwazniejsze jest to, ze NAJWAZNIEJSZE mamy juz !!!
Dostep do netu

) i mozliwosc pogadania z wami.
Sciskam wiec serdecznie wszystkie forumowiczki i forumowiczow.
Hm.... popatrzcie, a szukalam mieszkania we Wroclwiu i mialam niesmiala
nadzieje na to, ze w Nowy Rok wypije na jego rynku szampana z maria

)))