ira.mak
25.10.06, 20:35
Poszłam dzis z moim Kolesiem na troche dłuzszy spacer,bo tak w południe
zrobilo sie pięknie,słonecznie i cieplutko.I wiecie co? Szok- jest 25.X a w
przyrodzie jeszcze prawie lato,przynajmniej tu u nas.Dopiero liscie zaczynają
żółknąć,trawa jest tak soczyście zielona,bardziej niż w upalnym
lipcu.Niedaleko jest takie wielkie pole i kwitnie na nim rzepak,taki olbrzymi
żółty kobierzec...Dostałam kasztanem w głowę,bo stanęłam akurat pod drzewem.A
Koleś pogonił za sarnami,bardziej chyba że tak psu wypada,bo daleko nie
pogonił,zasapał się.Wrócilam troche bardziej pozytywnie nastawiona do świata-a
nie miałam humoru.Warto czasem tak sie przejść i naładować akumulatory