Kendo - ty mnie nie dobijaj urokami starzenia się we dwoje

(
ja to wiem od 40 lat, ale jak mi nie wyszł to "we dwoje" to mam
siąść i płakać ?? No dobra, żartuję

)
Graga - ja jestem przekonana że medolight mi pomaga.Mam problem z
kręgosłupem - tylko ćwiczenia i ruch utrzymują mnie w formie4 bo
leków nie biorę,oraz stawami skokowymi i kolanami.Od czasu jak
naświetlam je medolightem jest super.Do tej pory nie chodziłam na
żadne zabiegi i tylko samo stosowanie ww naświetlania mi pomaga.
Np.Wczasie ostatnich wakacji miałam tego najlepsze przykłady.Kubę
użądliła pszczoła ,więc z rozpędu skoczył mi w ramionai...szkoda słó
co ja czułam!! Dwa dni naświetlania - rano i wieczorem 10 min- i
chodziłam jak podlotek.
Weszłam i zeszłam !!!! bez problemu na Połoninę Caryńska, a tam
nie idzie się zakosami tylko prawie cały czas pod górę .
Co jeszcze mam dodać - Kuba miał kaszel - ponaświetlałam do i spał
bez problemu , a kaszel ustępował.
To naświetlanie twarzy - moje znajome mają 60 ++ a córka 40 lat.
Cerę ostatnio miała fatalną bo wszystkie stresy odbijają się na jej
licu.

) Pomogło.
Ja wierzę że to działa i nie żałuję że kupiłam.Stosuję i czuję
efekty, a też była sceptyczna bo wydało mi się to jakąś
bajeczką.Przekonał mnie fakt,że kupiła to moja znajoma lekarka.