Dodaj do ulubionych

Łódka na morzu

31.07.08, 18:18
"Kiedy raz zostaniemy zranione, oszukane, czujemy, że już nigdy nikomu nie
zaufamy. W końcu to tak bardzo boli. Nikt nie zna tego uczucia lepiej niż my
same. Chcemy wyć jak kojot, że jest nam źle. Najgorsze są noce, kiedy
wyobraźnia płata figle, kiedy wspominamy, wyobrażamy sobie... Wyciągamy rękę
do sąsiedniej poduszki w poszukiwaniu znajomego ciepła, albo chociaż oddechu,
jednego chrapnięcia, które wcześniej tak bardzo nas irytowało (teraz
oddalibyśmy za nie cały majątek)".

"Kiedy już pogodzimy się z tym, że jesteśmy same, on nagle staje w naszych
drzwiach. Kupuje kwiaty, przeprasza, mówi, że tamto to nie miało znaczenia, że
tak naprawdę kocha tylko nas. A my? Bronimy się przed uczuciem, które jeszcze
kilka godzin temu tak bardzo nas bolało. On jednak nie daje za wygraną.
Obiecuje, że tym razem się uda, że teraz już będzie dobrze, że nigdy nie
spojrzy na inną kobietę, że będzie"
----------------------------------
interia360.pl/artykul/odka-na-morzu,11662
Obserwuj wątek
    • iryska2604 Re: Łódka na morzu 31.07.08, 18:28
      Smutne to- ale rozbity garnek rzadko da sie skleic na powrót tak zeby nie było
      rysy.Wiem co mowię - znam to z autopsji.Choć dobrze miec nadzieję...
      • kumpelka15 Re: Łódka na morzu 31.07.08, 23:18
        Kobieta potrafi dużo znieść.Ale u mnie, kto raz by zranił- nie
        miałby szansy na powrót.Uważam, że wówczas traci się zaufanie do
        tego człowieka i taka próba powrotu nie miałaby sensu.To smutna
        prawda, ale życie niesie nie tylko wesołe i szczęśliwe momenty.
        • uyu Re: Łódka na morzu 01.08.08, 00:30
          Nic dwa razy
          Nic dwa raz się nie zdarza
          i nie zdarzy. Z tej przyczyny
          zrodziliśmy sie bez wprawy
          i pomrzemy bez rutyny.

          Choćbyśmy uczniami byli
          najtępszymi w szkole świata
          nie będziemy repetować
          żadnej zimy ani lata.

          Żaden dzień się nie powtórzy,
          nie ma dwóch tych samych nocy,
          dwóch tych samych pocałunków,
          dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

          Wczoraj, kiedy twoje imię
          ktoś wymówił przy mnie głośno,
          tak mi byo, jakby róża
          przez otwarte wpadła okno.

          Dziś, kiedy jesteśmy razem,
          odwróciłam twarz ku ścianie.
          Róża ? Jak wygląda róża?
          Czy to kwiat ? A może kamień ?

          Czemu ty się, zła godzino,
          z niepotrzebnym mieszasz lękiem ?
          Jesteś - a więc musisz minąć.
          Miniesz - a więc to jest piękne.

          Uśmiechnięci, współobjęci
          spróbujemy szkać zgody,
          choć różnimy się od siebie
          jak dwie krople czystej wody.
          • uyu Re: Łódka na morzu 01.08.08, 00:31
            Naturalnie jest to wiersz Wislawy Szymborskiej.
            • iryska2604 Re: Łódka na morzu 01.08.08, 18:16
              Jest piękny -i bardzo prawdziwy.
              Kobieta to jednak dziwne stworzenie-nie bardzo umie być sama.Moze to nie lezy w
              jej naturze.Boimy sie samotnosci a czasem niepotrzebnie .Zdarzyło sie w moim
              życiu tak że 9 lat byłam sama,radziłam sobie dobrze,miałam dobra
              pracę,mieszkanie ,dzieci dorastały a ze miałam samych synów to nieraz po
              powrocie do domu echo ganiało.I pamiętam jak kiedys-w niedzielę -zaczęłam się
              bardzo uzalac nad sobą bo widzę ze wszedzie spacerują ludzie parami...Mam
              mieszkanie na III pietrze,akurat nad przejsciem w bloku.Stanęłam w tym
              niby-balkonie ,nadchodzi para,chyba malżeństwo-mnie żal cos tam ściska i nagle
              słyszę:- ty taki owaki a ty...słow nie przytoczę.W głos sie smiałam a i żałosc
              mi minęła.Ale po 9 latach znow mi zaćmiło umysł.Diabli wzięli niezaleznosc.
              • dede43 Re: Łódka na morzu 01.08.08, 18:20
                iryska2604 napisała:

                >.Ale po 9 latach znow mi zaćmiło umysł.Diabli wzięli niezaleznosc.

                Lecz "znając" cie od mniej więcej roku wiem, że nie żalujesz. I tak
                trzymać.
    • oponentka Re: Łódka na morzu 01.08.08, 18:52
      ... Na wielkim łóżku paryskim,
      obok poduszki
      - tej drugiej -
      nie mogę spać podczas pełni.
      Księżyc
      wślizguje się błyskiem,
      pod kapą srebrzyste smugi...
      chce puste miejsce wypełnić.
      Nikt go nie spędza,
      nie płoszy -
      więc chyli się ku mnie
      i czycha
      i usta mi światłem nasyca.
      - Leżymy jak na dnie noszy...
      i serce moje oddycha
      pełnią - ach, tylko księżyca...

      ----------------------------------
      Gdy się miało szczęście, które się nie trafia,
      Czyjąś miłość i ziemię całą,
      a zostanie tylko fotografia
      to to jest bardzo mało...

      ---------------------------------
      Lilka, wpatrzona w fotografię lotnika-poety, stojącą w ramkach na
      biurku, przypominała sobie swój czterowiersz pisany kiedyś do kogo
      innego. Jej miłość do lotnika poety wyschła jednak i ulotniła się
      jak mocne perfumy ze źle zakorkowanego flakonika...
      • iryska2604 Re: Łódka na morzu 01.08.08, 21:02
        Piękne. W życiu jednak-jak to w zyciu-wszystko przemija, czasem nawet
        najpiekniejsza miłosc.Mimo zapewnień ze zawsze,że do smierci...trudno jest sie z
        tym pogodzic ale tu czas jest lekarzem,goi najciezsze rany.Czasem zostanie blizna...
        • maria73 Re: Łódka na morzu 01.08.08, 21:27
          Faktycznie.Piękny wiersz.
          nigdy go nie czytałam , nie słyszałam....
          kto jest autorem???

          Wiecie a ja chyba już nie
          potrafiłabym być z kimś
          na codzień.... sad
          Coś ze mną nie tak ???
          • polnaro Re: Łódka na morzu 01.08.08, 22:14
            Oponentko...ot i mamy emocje, i to jak pięknie wypowiedziane.
            Też niestety, nie kojarzę autorstwa.
            • jaga_22 Re: Łódka na morzu 01.08.08, 23:09
              Fotografia
              -----------------
              Gdy się miało szczęście, które się nie trafia:
              czyjeś ciało i ziemię całą,
              a zostanie tylko fotografia,
              to - to jest bardzo mało...

              Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


              Bez ciebie
              -------------
              Nudno jest tu bez ciebie. Nudno do obłędu!
              Jestem jeszcze wraz z wiewiórką i pieskiem,
              Piszę, czytam i palę, wciąż mam oczy niebieskie,
              Lecz to wszystko tylko siłą rozpędu.

              Wciąż jeszcze świt jest szary, zmierzch niebiesko -złoty,
              Dzień przechodzi na jedną, noc na drugą stronę
              I róże zakwitają bez wielkiej ochoty:
              Bo tak są już przyzwyczajone.

              A jednak świat się skończył. Czy wy rozumiecie?
              świata nie ma i ja go nie stworzę.
              Czas jest równy i cichy. Lecz czekajcie... może -
              Może ja jestem już na tamtym świecie?

              Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
              • kumpelka15 Re: Łódka na morzu 01.08.08, 23:19
                Piękne te wszystkie wiersze a i bardzo romantyczne kobiety !
              • maria73 Re: Łódka na morzu 01.08.08, 23:26
                "Rudą nocą pod mostem w Sekwanie
                płynie kotka przemokła i sina.
                Pod następnym mostem niespodzianie
                przyłączyła się do niej dziewczyna.
                .............
                a onre prowadzą rozmowę
                nie oddychając już wcale.

                Dzieci z mostu mnie w wodę wrzuciły,
                a ciebie ??
                mnie także wiedz to.
                Choć tak bliskie, dalekie,bez siły
                w zimne fale wrzuciło mnie dziecko.

                Teraz we mnie odpływa jak w łodzi
                w dal od brzegó spowitych w mgły krepie.
                Nie zobaczy już świata...
                Nie szkodzi!
                Nie wyrośnie na ludzi....
                To lepiej !! "

                i to też M.Pawlikowska - Jasnorzewska
                • iryska2604 Re: Łódka na morzu 02.08.08, 00:04
                  Jak miło....Mario,zastanawiasz się czy umiałabyś byc znowu z kimś.Kiedys ja
                  sobie zadawałam takie pytanie.To jet i trudne i łatwe-ale jesli ludzie chca byc
                  razem to układa się samo.Własnie ostatniego bedziemy obchodzić 12 rocznicę.
                  • maria73 Re: Łódka na morzu 02.08.08, 00:57
                    ja poprostu już nie zdąrzę wink)
                    za póżno się za ten życiowy remanent wzięłam
                    ale nie żałuję wink)
                    • maria73 Re: Łódka na morzu 02.08.08, 00:58
                      o kurcze i jeszcze byka strzeliłam!!
                      ale mi wstyd sad(
                      • jaga_22 Re: Łódka na morzu 02.08.08, 08:37
                        Jaki tam wstyd Mario,raczej pochwała za szybki refleks.
                        • iryska2604 Re: Łódka na morzu 02.08.08, 09:10
                          Ejże-moja teściowa wyszła powtórnie za maż mając 70 lat i do tej pory jest cała
                          happy!Nigdy nie mów nigdy!
                          • maria73 Re: Łódka na morzu 02.08.08, 10:19
                            hihihi.... powiało optymizmem !!
                            Znaczy się- jeszcze wszystko
                            przede mną wink))))
                            Ale wiecie ja jestem okropna
                            baba taka co to ma swoje za uszami
                            i nikt mi już dzisiaj po głowie
                            chodził nie będzie.
                            Jeden taki już się nachodził i wystarczy wink)
                            • iryska2604 Re: Łódka na morzu 02.08.08, 18:40
                              Te.z tak mówiłam.Ale od początku ustalilismy zasady i jest ok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka