16.09.08, 11:53
wiadomosci.onet.pl/1507248,2679,1,kopciuszki,kioskart.html
Obserwuj wątek
    • maria73 Re: To o nas 16.09.08, 15:28
      a żebyśie wiedziały!!
      ostatnio kupiłam super kurtkę
      na wczesno-jesienne dni
      w rudym kolorze,ocieplaną,
      w której nikt nie chodził
      co widać po metkach
      za...13,50 bo w tym dniu
      była jeszcze 50% bonifikata....
      nie wierzyłam,że płacę ile płacę !!
      Na dodatek idealnie pasuje.
      Nawet rekiawy są odpowiedniej
      długości wink)
    • super222 Re: To o nas 16.09.08, 15:46
      Gdy wchodzę do takiego butiku, natychmiast kicham. To uczulenie?
      • maria73 Re: To o nas 16.09.08, 16:01
        nie!
        to kurz....
        • wiga2008 Re: A ja się wstydzę 16.09.08, 16:11
          i protestuję przeciwko obecności lumpeksów na wszystkich głównych ulicach mojego
          miasta.Marszałkowska,Świętokrzyska,Jerozolimskie,praska Targowa wracająca z
          wolna do czasów świetności - obsiadły je lumpeksy.Mnogością mogą konkurować
          tylko z bankami.
          Niech sobie takie sklepy istnieją. To popyt wyznacza ich byt.Tylko niech skryją
          się w mniej eksponowanych miejscach.
    • babas.ka Re: To o nas 16.09.08, 17:11
      Zawsze podziwiam ludzi ,który potrafią coś kupić w takich sklepach.Setki
      wieszaków ,rozmiary trzeba szukać,na półkach poukładane sterty
      bluzek,sweterków.Jestem chyba staroświecka bo wolę powiedzieć sprzedawczyni co
      chcę i ona wynajduje mój rozmiar i kolor.Dzisiaj właśnie byłam w kilku
      lumpeksach,córka przebierała w tych stosach a ja się zmęczyłam i wyszłam
      ,czekałam na nią przed sklepem.
      • maria73 Re: To o nas 16.09.08, 18:51
        takie sklepy istnieja nie tylko u nas
        w tych przy głównych ulicach można
        trafić naprawdę oryginalny ciuszek...
        ja nie mam oporów.
        Nie stać mni na markowe ciuchy
        w firmowych skepach.....
        Zresztą uważam że mój czas na takie
        już minął.
        • wiga2008 Re: To o nas 16.09.08, 19:15
          Mario, ja nie mam nic przeciwko istnieniu tych sklepów. Mnie też zdarza się jakąś perełkę wyszperać. Wolałabym jednak w centrum Warszawy oglądać bardziej eleganckie witryny, a nie tylko te zawieszone starymi łachami.
          • ewa553 wiga, 16.09.08, 19:44
            jestem pewna ze wlasciciele sklepow nie wieszaja w oknie "stare
            lachy", tylko cos atrakcyjnego co ma przyciagnac klienta.
            Ja sobie w lecie kupilam w Gdyni sliczna bluzke na wyjscie
            (angielska). Tu na duzym przyjeciu u znajomej pytana bylam skad ja
            mami z duma mowilam "z Polski"smile)))) Jest naprawde sliczna, taka
            zwiewna...
            • iryska2604 Re: wiga, 16.09.08, 23:10
              Codziennie idąc do szpitala przechodzę przez Rynek Jezycki a tam mimo takich
              sklepów wkolo sa jeszcze stragany i tłumy klębiacych sie ludzi.I wyobrazcie
              sobie ze upolowałam piekne mieciutkie,welniane poncho i wielki swetr z kapturem
              za jedyne 40 zł.Przyjechalam w letnich ciuszkach a siostra troche szczuplejsza...
        • dede43 Re: To o nas 17.09.08, 15:32
          maria73 napisała:

          >
          > Zresztą uważam że mój czas na takie
          > już minął.

          Żartujesz??!! Nigdy nie mija czas na markowe, eleganckie ciuchy -
          nawet te z drugiej ręki i na eleganckie kobiety
          • maladanka Ciucholand mnie ratuje 17.09.08, 15:56
            juz pisałam na innym forum o tym..jestem niska,a biust deczko
            powyżej 100cm i w ciucholandzie dostanę na siebie wszystko - .
            I są to rzeczy takie,że nie mam miejsca na biust w pasie, a podkroju
            pod pachami w talii, spódnic nie muszę obcinać w połowie.
            tzw.sklepy dla puszystych oferują rozmiary takie,że jesli biust
            większy to wysokość babka ma mieć 180 cm albo koniecznie uwielbiac
            długie spódnice.
            Spodnie - pas mam pod szyją!
            A na szczęście ciucholandy sprawiają,że jestem ubrana w to co
            lubię,dobrego gatunku i jest to na mnie prawie!
            No,może czasem nogawki od spodni za długie, ale talia w talii.
            Są ciucholandy różne, ale na szczęście ja mam ulubiony taki z
            angielską odzieżą gdzie można kupić klasyczne spódnice i spodnie z
            dobrych materiałów, koszulowe bluzki, wspaniałe swetry,które często
            pruję bo włóczka bajeczna i robię co mi tam się zechce,
            torebki czasem zupełnie nowe,zwiewne szale,wesołe T-shirty nie
            rozciągające się, polarowe bluzy,kamizele...najdroższa rzecz
            kosztuje 6 zł - i tanieje codzienie do 1 zł w sobotę.
            A tak się złożyło,że pewną baaardzo bogatą znajomą,która się
            zarzekała,że ...fe...nie kupi nic w ciuchach...spotkałam w
            ciucholandzie w Krakowie...biustonosze oglądała..
            • maria73 Re: Ciucholand mnie ratuje 17.09.08, 16:01
              dede - faktycznie....
              masz rację !!
    • zulka42 Re: To o nas 17.09.08, 08:29
      W moim odczuciu sklepy mają stałą klientelę ja niejednokrotnie trafiłam na
      ciekawe ciuszki dla siebie, w których czuję się dobrze są niepowtarzalne, mam
      przyjemność oglądać, szukać ostatnio trafiłam na ciekawy dresik markowy. Za
      miesiąc zaczynam rehabilitację w ośrodku w Jantarze nad morzem tak że bardzo się
      przyda.
      • ewa553 zulka, iryska, 17.09.08, 09:21
        gratuluje udanych zakupow! Znam to cudowne uczucie jak sie znajdzie
        cos extrasmile)) A wracajac do artykulu wydaje mi sie ze porownanie z
        Kopciuszkiem jest zupelnie do kitu. Bawmy sie dalej wyszukiwaniem,
        nie dajmy sie zniechecic!!!
        • aga-kosa Re: zulka, iryska, 17.09.08, 10:02
          nie wiem jak to się dzieje,że wchodzę do takiego sklepu, lub nawet
          przechodzę i wtedy z wystawy cioch mi wpada w oczy i woła :kup
          mnie . Jest zazwyczaj dobry na mnie i długo z ogromną przyjemnością
          toto noszę .
          Nazywam to polowaniem na okazję .aga
          • maria73 Re: zulka, iryska, 17.09.08, 10:28
            Mam wrażenie że czasem ludzie się wstydzą
            tego że kupują w takich sklepach,że synonim
            ich statusu materialnego.
            Wiem to z obserwacji moich koleżanek.
            Ale jak już raz głośno powiedziałam
            że wpadam do takich sklepów to okazało
            się że nie jestem odosobniona.
            Teraz wymieniamy się informacjami
            gdzie co można kupić.
            A można trafić nowy ciuszek.
            Noja córka za 150 zł kupiła
            zamszową kurtkę z pikowaną podpinką
            w pięknym czekoladowym kolorze.
            Guziki nawet nie były do niej
            przyszyte .....
    • babas.ka Re: To o nas 17.09.08, 17:48
      Ale dziewczyny macie szczęście w tych zakupach.Zachęcona Waszymi opisami
      odwiedziłam dzisiaj dwa takie sklepy.Kobiety przewracały całe hałdy ciuchów z
      jednej kupy na drugą,Spodni leżały sterty wyciągałam jedne po drugich,coś może
      bym znalazła,ale nie było miejsca aby się ruszyć.Może u Was są jakieś
      przestronniejsze sklepy,albo umiecie szukać.Wyszłam zła,nic nie znalazłam,tam
      były takie szmaty że ja mam lepsze w domu. Może w większych miastach jest
      inaczej ,albo ja się nie nadaję do takich zakupów.Moja córka i znajome kupują
      fajne rzeczy a ja nie umiem.Chyba będę chodziła w tym co mam i będę oszczędzała
      i kupię coś w normalnym sklepie
      • jaga_22 Re: To o nas 17.09.08, 19:16
        Też nie potrafię nic wyszukać dla siebie.U mnie wszystko wisi elegancko na
        wieszakach,posegregowane,ale co z tego jak to wszystko małe rozmiary.Po waszych
        zachwytach też wybrałam się odwiedzić kilka
        ciucholandów.Nic mi nie pasuje ,nawet z wyglądu.
        Jeszcze kiedyś spróbuję,pójdę trochę dalej.Widocznie zależy skąd
        dostają towar.
        • anka125 Re: To o nas 20.09.08, 11:20
          Ja już kilkakrotnie pisałam,że tylko w ciuchlandach się ubieram.Za
          grosze,markowe ciuszki.
          Ostatnio wymieniłam całą swoją garderobę.Nawet kupiłam za całe 25 zł kurtkę
          skórzaną w pięknym rudym kolorze.
          Na butiki mnie nie stać a zresztą tam są same ciuchy w małych rozmiarach i wcale
          nie najładniejszych wzorach.Butiki od dawna omijam z daleka.
          • aga-kosa Re: To o nas 20.09.08, 11:38
            własnie wróciłam z "polowania" pasek skórzany pleciony z 10 rzemyków za 1 zł i
            bluzka z etaminy /idealnie biała/ z przecudnej urody hafcikami. Zmienię tylko
            rękawki,na takie jak się teraz nosi ,skrócą się ale hafciki na nich będą
            bardziej widoczne. Ha. Ale będę modna .aga
            • maria73 Re: To o nas 20.09.08, 12:23
              a ja zaczęłam paradować w mojej kurtce
              za 13 zł wink)
              • xy.5 Re: To o nas 21.09.08, 02:52
                Paraduję w bluzie z polaru,spódnicy nowej,mam jeszcze kilka zdobyczy,
                ładnych,nowych i w dobrym gatunku.
    • ewa553 Re: To o nas 22.09.08, 10:19
      bylam w sobote na wycieczce we Freiburgu - z dwoma zaprzyjaznionymi
      Niemkami, ktore znam dopiero od pol roku, ale bardzo jestesmy w
      miedzyczasie skolegowane. Nigdy nie rozmawialam z nimi o secondach.
      jedna z nich, dobrze sytuowana, ktora akurat wrocila z podrozy
      okretem po Morzu Srodzeiemnym, rzucila sie na second, kolo ktorego
      przechodzilysmy. Ona jako jedyna tam zrobila zakupy: ja zobaczylam
      cudowna kurtke markowa, ale nie kupilam, bo miala kolnierzyk z
      bezowej skorki, a nie wolno jej bylo prac, wiec nie kupuje rzeczy z
      ktorymi trzeba biegac do czyszczenia. A ona szczuplutka znalazla
      bajeczna kurtke i fantastyczne modne spodnie. Ciesze sie z odkrycia,
      ze obie lubia secondy - jeszcze jedna rzecz ktora nas laczy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka