Dodaj do ulubionych

problem "rzemieslniczy"

25.09.08, 10:05
mam akurat problem, bo nie moge znalezc pomocnika typu "zlota
ronczka", a trzeba mi cos powiesic (szafke), cos przewiesic, sciane
drewniana pomalowac. No i w najblizszej przyszlosci bedzie malowanie
mieszkania. Moja poprzednia zlota raczka jest po dwoch zawalach i
nic juz nie robi wiec stoje w ciemnym lesie. Na firme mnie nie stac,
szukam prywatnie. Nie chce tez kogos obcego "z ulicy", bo jak to
obcego wpuszczac do mieszkania? Mam faktycznie problem. I pomyslalam
sobie: jak Wy sobie radzicie? Przeciez zadna z nas nie jest juz
silna, zgrabna mlodka co to i na drabine skoczy i pedzlem pomacha
czytepe. Jak rozwiazuja ten problem te, ktore jak ja nie maja mezow
co to ich mozna problemem obarczyc?
Obserwuj wątek
    • super222 Re: problem "rzemieslniczy" 25.09.08, 10:18
      Jest to raczej problem "usługowy" - ale niech tam, wiemy o co chodzi.
      Jak mieszkanie spółdzielcze, to *pion techniczny* tej Sp-lni.
      Przychodzą, gdy problemy z kanalizacją itpe, natomiast wbijać
      gwoździ nie wbijają i czeba czekać aż przyjdzie ktoś z rodziny.
      Nigdy, nigdy nie należy wpuszczać do mieszkania rzemieślników z
      tzw. "ulicy".
      • ewa553 Re: problem "rzemieslniczy" 25.09.08, 10:34
        kurcze, przynajmniej masz rodzine. Ja mam same kolezanki z dwoma
        lewymi rekamisad(((
        Gwozdzie to ja jeszcze sama wbije, ale w tym wypadku chodzi mi o
        szafke w lazience, ktora jest polaczona z pradem (swiatelko), wiec
        mozesz sobie wyobrazic, ze nie bede tego dotykac. Ale naprawde nie
        wiem kogo o pomoc poprosic. No, cos musze wymyslic.
        • polnaro Re: problem "rzemieslniczy" 25.09.08, 10:40
          Ja zapytałabym sąsiadów, właścicielkę małego sklepiku obok domu, koleżanki, na
          pewno kogoś znają, kto jest sprawdzony i blisko /szkoda płacić za dojazdy/.
          • kendo Re: problem "rzemieslniczy" 25.09.08, 10:49
            *ewo,
            a ja mysle,ze podlaczenie do pradu z zawieszeniem tej szfki powinnas
            zawolac kogos z certyfikatem uznanym elektrycznym,
            u nas nie mozemy miec nikogo"na czarno" w tej materii,bo w razie
            czego ubespieczenie niedotyczy.
            a pozatem to polnaro podalo swietna alternatywe do uslog,na
            pewno "zlapiesz" kogos do machania pedzlemsmile
            zycze powodzenia.
            • polnaro Re: problem "rzemieslniczy" 25.09.08, 11:17
              Kendo, pozwól, że dopytam, mam ubezpieczenie, czy w wypadku np. pożaru firma
              zażąda jakichś rachunków, kto i kiedy coś z prądem robił?
              Nic w umowie nie ma na ten temat.
              • maria73 Re: problem "rzemieslniczy" 25.09.08, 12:54
                zajrzyj do książki telefonicznej..
                są tam adresy firm dużych
                i takich jednoosobowych.
                Coś znajdziesz...
        • zajbel Re: problem "rzemieslniczy" 25.09.08, 10:45
          No to ja jestem chyba nienormalna. Jechałam do dentysty i nagle
          zobaczyłam ogłoszenie firmy remontowej, spisałam telefon,
          zadzwoniłam , umówiłam się. Przyjechał chłopak 25 letni który
          dopiero co założył firmę i jeszcze samodzielnie remontu nie robił, a
          ja miałam do wyremontowania lub przerobienia pół starej krzywej
          chałupki ale spodobał mi się i ten remont mu zleciłam. O ile
          kładzenie kafelek robił wcześniej jako pracownik dużej firmy o tyle
          z hydrauliką nie miał do czynienia. Wiele rzeczy robił pierwszy raz
          samodzielnie. i udało się, remont zrobiony dokładnie, tanio i w
          terminie, fachowiec niepijący. Polubiłam go jak własne dziecko ,
          przez te półtora miesiąca remotu był prawie domownikiem. Ale Tobie
          radze oprzeć sie na kimś polecanym przez znajome, chyba któraś zna
          kogoś takiego co to za niewielką odpłatności awykona takie prace.
          Stawiałabym raczej na młodych. Jeżeli mieszkasz w mieście to może
          jakas spółdzielnia studencka czy cos tym guście.
    • ewa553 Re: problem "rzemieslniczy" 25.09.08, 14:18
      na spoldzielni studenckiej to ja sie juz w Polsce nacielam: jak dali
      rachunek za wymycie okien to mnie powalilo.....
      Pytalam u sasiadow. Aktualnie jedna sasiadka pyta swojego znajomego,
      inni sasiedzi maja rodzine ktora im pomaga, ale do obcycvh nikt nie
      chce isc. Zadna firma nie wchodzi w rachube, bo za drogo. Moja
      znajoma ktora sprzata prywatnie, zarejestrowala sie jako firma i od
      razu musiala klientom podniesc solidnie oplaty, tak drogo musi
      placic podatki i inne ubezpieczenia. Dlatego szukam prywatnie.
      No, zobaczymy co ta sasiadka osiagnie.
      Zajbel, mialas szczescie. Ta mojapoprzednia zlota raczka byl tez
      taki wspanialy. Ale coz...
      • dede43 Re: problem "rzemieslniczy" 25.09.08, 15:40
        Latem zaczęło przeciekać kolanko w muszli. Mąż w Portugalii, zięć z
        wnukami u mamusi za Warszawą - zadzwoniłam do firmy : 120 zł., druga
        130 zł (obie z nowym kolankiem). Poprosiłem na fuche chłopaka ze
        spółdzielni - 20 zł + 30 kolanko, które sama kupiłam w OBI.
        We wrocku do remontów modne jest "wołać" damska firme remontowa - 3
        panie, ponoć robia wszystko rewelacyjnie, czysto, niedrogo. Narazie
        jednak nie będę korzystać. Jest mąż, jest zięć a i sama nie mam
        dwóch lewych rąk.
        • ewa553 chyba mam pana 26.09.08, 17:05
          jakis znajomy sasiadki, ktory ma podobno znajomosc wszelkich spraw
          typu pilowanie, malowanie, naprawianie. Ma przyjsc w poniedzialek
          obejrzec co go czeka i omowic warunki. Oby sie udalo!
          • gre_ta Re: chyba mam pana 26.09.08, 19:35
            Ewa 553 Ty mieszkasz w Niemczech i potrzebujesz kogoś do
            remontu? Musisz zapytać bo jest tu dużo Polaków co dobrze
            robią wszystko. Ja mam takiego pana co rok przyjeżdża na
            urlop i robi nam ogród i w domu różne rzeczy. On
            wszystko potrafi. Bardzo się lubimy i on porządny człowiek
            można mu nawet zostawić dom i jechać na urlop.
            • ewa553 Re: chyba mam pana 26.09.08, 21:32
              ba, ale skad wziasc takiego pana? Ja nie znam, a spod polskiego
              kosciola - nie daj Boze! To by musial byc ktos z referencjami, ktos
              kogo tu znaja. Jak masz, to podeslij do Mannheimsmile))
              • gre_ta Re: chyba mam pana 27.09.08, 00:45
                Ewa ja mam tylko tego pana, ale on student i wszystko
                robi dobrze i on co rok przyjeżdza do nas jak ma ferie
                i u nas mieszka jak by był rodzina i zawsze coś
                remontuje i kosi trawę obcina tuje coś maluje i my mu
                płacimy on ma na prywatną naukę w Polsce. Ale wiem od
                moich przyjaciółek, że jak chcą remont, to mają Polaków bo
                oni dokładnie remontują. Ja nie chodzę do kościoła to nie
                wiem. Mojej sąsiadce w lecie jakiś Polak robił płot, też
                był bardzo dobry, ale on już pojechał do Polski. Jak coś
                będę znała to napiszę tu na forum. Ja mam teraz mało
                czasu bo wożę syna na basen, na piłkę, do szkoły i cały
                dzień mam zajęty. Ja też mam fitness i czwartek dla
                przyjaciółek. Ale ja spytam i napiszę.
                • ewa553 Re: chyba mam pana 27.09.08, 17:59
                  dziekuje Ci! Bo w przyszlym roku bedzie nasz dom modernizowany, a na
                  zakonczenie musze pomalowac/wytapetowac to i owo. Tylko ile on Cie
                  kosztuje?
                  • gre_ta Re: chyba mam pana 28.09.08, 12:35
                    Ewa ten pan przyjeżdża na jeden i pół miesiąc i z nami
                    mieszka i jedzenie i jeździmy razem na wycieczki a kiedy
                    coś robi to dajemy 10euro za jedną godzinę. Jak ma dużo
                    wolne i chce to coś robi u sąsiada i on też mu tak
                    zapłaci. A na wycieczkach on nie płaci tylko my i jeszcze
                    ja mu robię prezenty i płacimy mu za benzynę jak
                    przyjeżdza i spowrotem i jak tu jedzie swoim autem i
                    extra kupuje mu papierosy.
                    • ewa553 Re: chyba mam pana 29.09.08, 16:41
                      to jak podliczysz, to masz drogie odwiedzinysmile))) ja jednak zostaje
                      przy mopich dochodzacych panach. Dzis byl ten polecony przez
                      sasiadke. Obejrzal wszystko, robic bedzie w czwartek. Cene ma 15
                      Euro za godzine, lub za dzielo, co ja zawsze wole. Umowilismy sie
                      wiec na konkretna sume i jestem bardziej niz zadowolona.
                      • super222 Re: chyba mam pana 29.09.08, 16:58
                        To o jakiej *umówionej

                        kwocie państwo rozmawialiście ?
                        • ewa553 Re: chyba mam pana 29.09.08, 20:03
                          powiedzial mi ile sobie zyczy i ile bedzie ew. material kosztowal.
                          Zgodzilam sie. Potrzebne Ci sa detale? Jestes tez z Niemiec?
                          Przepraszam ze pytam, ale sporo nas tu jest i nie wszystkich
                          dokladnie znam.
    • ewa553 dziekuje Mario! ntxt 27.09.08, 20:11
      • maria73 Re: dziekuje Mario! ntxt 27.09.08, 20:26
        daj spokój....
        normalka wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka