postant
25.01.04, 12:56
Mój członek w trakcie wzwodu jest krzywy (zagięty do dołu). Nigdy nie
uprawiałem seksu i nie wiem jak wielki problem by to stanowiło. To dla mnie
sprawa wstydliwa i będąca źródłem stresu i strachu -jakkolwiek głupio to
zabrzmi-czy jestem w pełni wartościowy jako mężczyzna, jak będę odebrany
itd. itd. Wiem, że związek nie opiera się tylko na seksie, ale nie można
ukryć że jest on bardzo ważnym składnikiem. Wiem, że można tą moją
techniczną wadę skorygować, ale każda ingerencja chirurga zawsze jest
związana z pewnym ryzykiem. Czy powinienem się na nią zdecydować? Czy
powinienem się dalej stresować, a może wyolbrzymiam problem, który nie jest
naprawdę ważny? Proszę o Wasze rady.